Artykuły z działu: Z teorii

Dylematy tożsamości w dobie globalizacji O słowiańskiej mniejszości w Niemczech

146-147 (1-2 2020) Autor: Justyna Michniuk Dział: Z teorii

Świat, jaki znali moi rodzice i dziadkowie, już nie istnieje. Był to świat oparty na więziach narodowych, religijnych, kulturalnych i językowych, gdzie poczucie tożsamości związane było nieodłącznie z miejscem urodzenia. To ono w większości przypadków definiowało, za kogo będzie się w przyszłości uważać nowo narodzony człowiek, gdzie zamieszka, jaką wybierze szkołę i zawód, nierzadko nawet z kim zawrze związek małżeński.

Fot. J. Michniuk: Częściowo dwujęzyczny drogowskaz oraz kapliczka. Górne Łużyce

Powojenne inscenizacje „Harnasiów” w Warszawie (2) „Harnasie” Karola Szymanowskiego

145 (6 2019) Autor: Katarzyna Dzierzbicka Dział: Z teorii To jest pełna wersja artykułu!

Na scenie Teatru Wielkiego w Warszawie „Harnasie” Karola Szymanowskiego gościły pięciokrotnie w latach: 1951, 1966, 1982, 1977 i 2006. Po raz ostatni balet został zaprezentowany 24 listopada 2007 roku. Ze względu na krótki czas trwania „Harnasie” najczęściej były wystawiane z innymi dziełami Karola Szymanowskiego lub kompozytorów, których muzyka związana była z Podhalem – Mieczysława Karłowicza i Wojciecha Kilara. W niniejszym artykule podjęłam próbę opisania powojennych wystawień „Harnasiów” w Teatrze Wielkim w Warszawie. Zrobiłam to na podstawie recenzji, wspomnień i wywiadów z artystami, a także zdjęć i programów ze spektakli oraz zachowanych fragmentów Polskiej Kroniki Filmowej, znajdujących się w repozytorium Filmoteki Narodowej.
Tekst jest kontynuacją artykułu zamieszczonego w poprzednim numerze „Pisma Folkowego” (2019, nr 144, s. 11–15).

Fot. E. Hartwig ze zbiorów Archiwum Państwowego w Warszawie: Fotografia z baletu „Harnasie” Karola Szymanowskiego, inscenizacja i choreografia: Stanisław Miszczyk, premiera 23 listopada 1966, Teatr Wielki w Warszawie; na zdjęciu: scena zbiorowa

Powojenne inscenizacje „Harnasiów” w Warszawie

144 (5 2019) Autor: Katarzyna Dzierzbicka Dział: Z teorii To jest pełna wersja artykułu!

Na scenie Teatru Wielkiego w Warszawie „Harnasie” Karola Szymanowskiego gościły pięciokrotnie w latach: 1951, 1966, 1982, 1977 i 2006. Po raz ostatni balet został zaprezentowany 24 listopada 2007 roku. Ze względu na krótki czas trwania „Harnasie” najczęściej były wystawiane z innymi dziełami Karola Szymanowskiego lub kompozytorów, których muzyka związana była z Podhalem – Mieczysława Karłowicza i Wojciecha Kilara. W niniejszym artykule podjęłam próbę opisania powojennych wystawień „Harnasiów” w Teatrze Wielkim w Warszawie. Zrobiłam to na podstawie recenzji, wspomnień i wywiadów z artystami, a także zdjęć i programów ze spektakli oraz zachowanych fragmentów Polskiej Kroniki Filmowej, znajdujących się w repozytorium Filmoteki Narodowej.

Fot. E. Hartwig ze zbiorów Archiwum Państwowego w Warszawie: Fotografia z baletu „Harnasie” Karola Szymanowskiego, inscenizacja i choreografia: Stanisław Miszczyk, premiera 23 listopada 1966, Teatr Wielki w Warszawie; na zdjęciu: scena zbiorowa

O Cudownych bajkach Adolf Dygasiński

143 (4 2019) Autor: Sylwia Katarzyna Gierczak Dział: Z teorii To jest pełna wersja artykułu!

Cudowne bajki reprezentują mniej znaną stronę twórczości Adolfa Dygasińskiego – tę, którą autor zadedykował młodemu czytelnikowi. Jolanta Sztachelska zauważa, że zbiór został właściwie pominięty w dotychczasowych opracowaniach dorobku literackiego pisarza1. Wielu czytelników nie zdaje sobie nawet sprawy z istnienia tych dziewięciu opowiadań, wśród których znalazły się: Król Huk-Puk, Byś i Dyś, Syn boginki, Łabędzie, Dzieci, Zuchelek i Wilczysko, Jaskier, Kos, Cierniak i Tęcza, Jasiek Ćwieczek, Pan z dużą głową oraz Królewna Zorzyczka. Być może dlatego adresat dziecięcy od lat wyraża swe zachwyty nad baśniowymi propozycjami Charlesa Perraulta, Hansa Christiana Andersena czy braci Wilhelma i Jacoba Grimmów, nie przypuszczając, że lektura Cudownych bajek również mogłaby mu dostarczyć upragnionej rozrywki.
Źródło ilustracji Biblioteka Narodowa / Polona: S. Ostoja-Chrostowski, Bajka, drzeworyt, 1931

Polski etnodizajn, upcycling, oodizajn

142 (3 2019) Autor: Małgorzata Wielgosz Dział: Z teorii To jest pełna wersja artykułu!

Wbrew pozorom etnodizajn nie jest w Polsce niczym nowym. Jego prekursorami w naszym kraju byli zarówno Stanisław Witkiewicz, twórca stylu zakopiańskiego, jak i Zofia Stryjeńska, zdobywczyni licznych medali na Wystawie Światowej w Paryżu w 1925 roku.

Fot. M. Wielgosz: „Wiosenne szprychy”. II edycja Weekendu z Florystyką pod hasłem „Plant upcycling”

Opowieść prawdziwa Etnografia w terenie

140-141 (1 2019) Autor: Klaudia Niemkiewicz Dział: Z teorii To jest pełna wersja artykułu!

Usłyszeć opowieść w pracy terenowej to sztuka – i trochę szczęścia. Często najcenniejsze materiały uzyskuje się, szukając czegoś innego bądź nie szukając niczego konkretnego. Można zaryzykować stwierdzenie, że historia nie zostanie opowiedziana, kiedy zabraknie rzetelnego kontaktu terenowego, pola porozumienia. W doświadczeniu polskich kontynuatorów wiejskich tradycji muzycznych polem tym okazała się muzyka, grana wspólnie z wiejskimi twórcami.

Fot. K. Niemkiewicz: Perebrody. Polesie Zachodnie na Ukrainie 2009

Lola z Ludwinowa Folklor Krakowa

139 (6 2018) Autor: Bożena Lewandowska Dział: Z teorii To jest pełna wersja artykułu!

Dziewiętnastowieczny Kraków był miastem zaniedbanym i ubogim. Jego obszar, okolony Plantami, zamieszkiwali przedstawiciele ziemiaństwa i szlachty, urzędnicy, kadra uniwersytecka i przedstawiciele wolnych zawodów, a w suterynach domów gnieździł się miejski plebs i drobni rzemieślnicy. Dalej znajdowały się wsie, wprawdzie z czasem przekształcone w przedmieścia, ale mocno związane z tradycjami wiejskimi.

Fot.: Lajkonik, ante 1939; www.polona.pl

Na świętego Bartłomieja otwiera się siew i knieja Święty Bartłomiej i dzień świętego Bartłomieja w polskiej tradycji ludowej

138 (5 2018) Autor: Agata Bielak Dział: Z teorii To jest pełna wersja artykułu!

W kalendarzu pod datą 24 sierpnia znajdziemy informację, że tego dnia imieniny obchodzą m.in. Bartłomiej, Bartosz, Jerzy (tak, imieniny Jerzego są nie tylko 23 kwietnia), Emilia i Joanna. Imię Bartłomiej nosił jeden ze świętych, którego Kościół katolicki wspomina właśnie tego dnia. W artykule podejmę próbę rekonstrukcji językowo-kulturowego obrazu tego świętego w polskiej tradycji ludowej.

Św. Bartłomiej, reprodukcja malarska autorstwa José de Ribery, Stara Pinakoteka w Monachium: www.polona.pl

Macha graj, panie wesoły! Tradycyjne muzykowanie na Lubelszczyźnie. Szkic etnomuzykologiczny

137 (4 2018) Autor: Agata Kusto Dział: Z teorii To jest pełna wersja artykułu!

Muzykowanie na Lubelszczyźnie znacznie rzadziej opisywane jest w literaturze niż śpiew, który dla obszarów Polski Wschodniej stanowi zasadniczą dominantę wykonawczą. Samo zjawisko „muzykowania”, a więc podejmowania czynności gry na instrumencie może być rozpatrywane z co najmniej kilku perspektyw badawczych.

Fot. tyt.: J. Magierski. Ze zbiorów Pracowni „Archiwum Etnolingwistyczne” UMCS: Antoni Bednarz na kazimierskim festiwalu w roku 1976

Jedziemy, jedziemy łot samego rana Wesele żywieckie

136 (3 2018) Autor: Justyna Michniuk Dział: Z teorii To jest pełna wersja artykułu!

„Bo ten stàn małzejski jes bardzo ciynzki/ tysiąc raz ciynzejsy jako kamień młyjski/ bo kamień młyjski woda łobraca/ a stàn małzejski sàm Pàn Bòg òzłonca”.

Fot. J. Michniuk: porwanie pana młodego z kapelą

Kasztan to drzewo, co ma kasztany Obraz kasztanowca w polskiej kulturze ludowej

134-135 (1-2 2018) Autor: Anna Kaczan Dział: Z teorii To jest pełna wersja artykułu!

Już niedługo maj, w maju zaś matury, które kojarzą się z kwitnącymi kasztanowcami – właśnie z kasztanowcami, nie z kasztanami. Kasztany to lśniące, czerwonobrązowe kulki, zbierane jesienią przez dzieci, drzewo zaś, na którym rosną, nosi w języku naukowym nazwę kasztanowiec zwyczajny, po łacinie Aesculus hippocastanum. Powszechnie jednak, zarówno w polszczyźnie potocznej czy ludowej, jak i w poezji mówi się o nim kasztan.

Ryc.: Kasztan. Akwaforta, 1927. Wanda Korzeniowska (1883-1935) - www.polona.pl

Dziedzictwo fonograficzne. Etap III Archiwizacja muzyki tradycyjnej

133 (6 2017) Autor: Ewelina Grygier, Autor: Jacek Jackowski Dział: Z teorii To jest pełna wersja artykułu!

„Polska Muzyka Tradycyjna – Dziedzictwo Fonograficzne” to wieloetapowy projekt realizowany w Zbiorach Fonograficznych Instytutu Sztuki PAN. W tym roku dobiega końca jego trzeci etap.

Fot. K. Pozimka / archiwum Zbiorów Fonograficznych IS PAN: Jacek Jackowski i inż. Franz Lechleitner podczas digitalizacji pierwszych powojennych nagrań Sobieskich

Święty Florian w polskiej tradycji ludowej Święci Pańscy

132 (5 2017) Autor: Agata Bielak Dział: Z teorii To jest pełna wersja artykułu!

Nosiciele kultury ludowej wyszukują patronów, którzy pomogą im w codziennych kłopotach. Dla mieszkańca wsi ważni są jedynie ci święci, którzy opiekują się sferami rzeczywistości istotnymi z jego punktu widzenia, np. św. Florian, św. Wawrzyniec i św. Agata chronią przed pożarem, św. Jan Nepomucen przed powodzią, św. Mikołaj, św. Roch, św. Benon i św. Wendelin opiekują się bydłem. Niektórzy święci pomagają w przypadku choroby, np. św. Walenty opiekuje się ludźmi chorymi na padaczkę, św. Błażej leczy ból gardła, a św. Apolonia jest patronką wzywaną w przypadku bólu zębów.

fot. J. Halicki: rzeźba św. Floriana w Nagodzicach

Jak oba wianki się zeszły Poleskie sobótki

131 (4 2017) Autor: Julita Fajks Dział: Z teorii To jest pełna wersja artykułu!

A na Jana? Trzeba pochodnie rozpalić o zmroku, nad rzekę czy staw udać się. Sami młodzi. To rodzice pozwalali wtedy dziewczynom iść do lasu. We wodę trzeba patrzeć i odbicia kochanka wypatrywać. Tak po ciemku, żeby było trudniej, no i wiadomo… przyjemniej. Tak przedstawia się jeden z obrzędów, który zawiera w sobie najstarsze elementy tradycji ludów słowiańskich, czerpiąc z wyobraźni i pragnień tkwiących w naturze człowieka. Warto przyjrzeć się tej tradycji na obszarze niezwykłego, wielokulturowego miejsca, jakim jest Polesie Zachodnie.

fot. P. Budzyński: Ognisko sobótkowe

Etnochaos i szarowarszczyzna Folk po ukraińsku

130 (3 2017) Autor: Yana Miskowa Dział: Z teorii To jest pełna wersja artykułu!

Pierwsze zespoły folkowe zaczęły się pojawiać na Ukrainie w latach 70. XX wieku. Od tego czasu ukraińska scena folkowa dynamicznie się rozwija. W artykule przybliżę jej genezę i przemiany oraz opiszę szczegółowo trzy wybrane zespoły – DakhaBrakha, Joryj Kłoc i Folknery.

Fot. z arch. artystów: zespół DakhaBrakha podczas koncertów w Wielkiej Brytanii

Barwne święto folkloru Antropologia festiwali

128-129 (1-2 2017) Autor: Joanna Dziadowiec Dział: Z teorii To jest pełna wersja artykułu!

Fot. A. Kusto: Wspólny taniec podczas gali finałowej. Międzynarodowy Festiwal Folkloru Ziem Górskich w Zakopanem 2015

Zgodnie z łacińskim źródłosłowem festivus oznacza „świąteczny”, „radosny”, „wesoły” i „beztroski” natomiast festum – „święto” lub „czas świąteczny”, „czas wesołości”. MacAloon podkreśla, że święto z jednej strony definiowane jest jako radosny, nieskrępowany nastrój, z drugiej jako „czas obchodów uroczystości i odprawiania szczególnych ceremonii, (…) porządek publicznego świętowania”. Dalej wskazuje on również, że święto, w przeciwieństwie do spektaklu, wymaga zaangażowanego uczestnictwa: „święto oznacza, że jesteś na miejscu; święto na odległość nie istnieje”. W tym ujęciu międzykulturowy festiwal folklorystyczny staje się raczej świętem aniżeli spektaklem.

Węglowa Odyseja Górniczy zespół o (nie)górniczym repertuarze

127 (6 2016) Autor: Malwina Kołt Dział: Z teorii To jest pełna wersja artykułu!

Dolnośląski Zespół Pieśni i Tańca ,,Nowa Ruda” powstał przy Noworudzkim Ośrodku Kultury we wrześniu 1971 roku. Założycielem był Jarosław Wojciechowski, wieloletni członek Państwowego Zespołu Ludowego Pieśni i Tańca „Mazowsze”, pełniący funkcję kierownika działu artystycznego Noworudzkiego Ośrodka Kultury. Stroną muzyczną zajmowali się: Lech Łuczak – kierownik muzyczny, prowadzący kapelę ludową i grupę wokalną, oraz Maria Wójcik i Jerzy Łapka, pełniący funkcję korepetytorów muzycznych. W pierwszy skład zespołu wchodzili głównie górnicy i uczniowie miejscowej szkoły górniczej (obecnie, po rozszerzeniu programów edukacyjnych, Noworudzkiej Szkoły Technicznej).

Martwa koljada Kolędowanie zmarłym

126 (5 2016) Autor: Justyna Cząstka-Kłapyta Dział: Z teorii To jest pełna wersja artykułu!

Kolędowanie zmarłym zalicza się do wielkiego kompleksu działań o znaczeniu magicznym i symbolicznym, które przebiegają według ściśle określonego lokalnie scenariusza, różniącego się nieznacznie w poszczególnych miejscowościach Huculszczyzny. Składają się na niego, oprócz części muzycznej i słownej, także rekwizyty o znaczeniu symbolicznym towarzyszące czynności kolędowania: kołacz, świeczka, dzwonek, jabłko, wino i krzyż kolędnicki. Porządek działania obrzędowego jest regulowany przez swoiste prawa i przepisy.

fot. tyt. P. Kłapyta: Grupa kolędnicza (partia) z Bereźnicy Doliny przy wykonywaniu kolędy dziękczynnej (djakuwanje stołowi) – 2009

Kilka uwag o rytmie muzycznym

125 (4 2016) Autor: Ołena Tarkiwska-Nahynaluk Dział: Z teorii To jest pełna wersja artykułu!

Rozumienie terminu rytm muzyczny kształtowało się stopniowo. Współczesne jego ujęcie w metodyce ulega zmianom i doskonali się dzięki wpływowi różnych systemów muzycznych i pedagogicznych. Jest także podstawą interpretacji naukowych, badań nad teorią oraz artystycznych i pedagogicznych implementacji rozwoju poczucia rytmu. Tekst jest przeglądem teoretycznych ujęć rytmu muzycznego w muzykologii, pedagogice i innych dyscyplinach naukowych oraz próbą całościowej oceny zjawiska z uwzględnieniem zarówno teorii, jak i praktyki wykonawczej.

Fot. M. Wojciechowska: zajęcia Polskiego Towarzystwa Carla Orffa

Ludowe korzenie musicalu (II)

124 (3 2016) Autor: Wojciech Bernatowicz Dział: Z teorii To jest pełna wersja artykułu!

Szukając ludowych i folkowych źródeł musicalu amerykańskiego w pierwszej połowie XX w., należy zwrócić się w kierunku tradycji musicalu afroamerykańskiego. Jak wskazywałem w artykule zamieszczonym w poprzednim numerze „Pisma Folkowego”, do początków ubiegłego stulecia to biali Amerykanie wykorzystywali tradycję muzyki czarnych niewolników i przetwarzali ją na swój ordynarny sposób.