Artykuły z działu: Z teorii

Macha graj, panie wesoły! Tradycyjne muzykowanie na Lubelszczyźnie. Szkic etnomuzykologiczny

137 (4 2018) Autor: Agata Kusto Dział: Z teorii

Muzykowanie na Lubelszczyźnie znacznie rzadziej opisywane jest w literaturze niż śpiew, który dla obszarów Polski Wschodniej stanowi zasadniczą dominantę wykonawczą. Samo zjawisko „muzykowania”, a więc podejmowania czynności gry na instrumencie może być rozpatrywane z co najmniej kilku perspektyw badawczych.

Fot. tyt.: J. Magierski. Ze zbiorów Pracowni „Archiwum Etnolingwistyczne” UMCS: Antoni Bednarz na kazimierskim festiwalu w roku 1976

Jedziemy, jedziemy łot samego rana Wesele żywieckie

136 (3 2018) Autor: Justyna Michniuk Dział: Z teorii To jest pełna wersja artykułu!

„Bo ten stàn małzejski jes bardzo ciynzki/ tysiąc raz ciynzejsy jako kamień młyjski/ bo kamień młyjski woda łobraca/ a stàn małzejski sàm Pàn Bòg òzłonca”.

Fot. J. Michniuk: porwanie pana młodego z kapelą

Kasztan to drzewo, co ma kasztany Obraz kasztanowca w polskiej kulturze ludowej

134-135 (1-2 2018) Autor: Anna Kaczan Dział: Z teorii To jest pełna wersja artykułu!

Już niedługo maj, w maju zaś matury, które kojarzą się z kwitnącymi kasztanowcami – właśnie z kasztanowcami, nie z kasztanami. Kasztany to lśniące, czerwonobrązowe kulki, zbierane jesienią przez dzieci, drzewo zaś, na którym rosną, nosi w języku naukowym nazwę kasztanowiec zwyczajny, po łacinie Aesculus hippocastanum. Powszechnie jednak, zarówno w polszczyźnie potocznej czy ludowej, jak i w poezji mówi się o nim kasztan.

Ryc.: Kasztan. Akwaforta, 1927. Wanda Korzeniowska (1883-1935) - www.polona.pl

Dziedzictwo fonograficzne. Etap III Archiwizacja muzyki tradycyjnej

133 (6 2017) Autor: Ewelina Grygier, Autor: Jacek Jackowski Dział: Z teorii To jest pełna wersja artykułu!

„Polska Muzyka Tradycyjna – Dziedzictwo Fonograficzne” to wieloetapowy projekt realizowany w Zbiorach Fonograficznych Instytutu Sztuki PAN. W tym roku dobiega końca jego trzeci etap.

Fot. K. Pozimka / archiwum Zbiorów Fonograficznych IS PAN: Jacek Jackowski i inż. Franz Lechleitner podczas digitalizacji pierwszych powojennych nagrań Sobieskich

Święty Florian w polskiej tradycji ludowej Święci Pańscy

132 (5 2017) Autor: Agata Bielak Dział: Z teorii To jest pełna wersja artykułu!

Nosiciele kultury ludowej wyszukują patronów, którzy pomogą im w codziennych kłopotach. Dla mieszkańca wsi ważni są jedynie ci święci, którzy opiekują się sferami rzeczywistości istotnymi z jego punktu widzenia, np. św. Florian, św. Wawrzyniec i św. Agata chronią przed pożarem, św. Jan Nepomucen przed powodzią, św. Mikołaj, św. Roch, św. Benon i św. Wendelin opiekują się bydłem. Niektórzy święci pomagają w przypadku choroby, np. św. Walenty opiekuje się ludźmi chorymi na padaczkę, św. Błażej leczy ból gardła, a św. Apolonia jest patronką wzywaną w przypadku bólu zębów.

fot. J. Halicki: rzeźba św. Floriana w Nagodzicach

Jak oba wianki się zeszły Poleskie sobótki

131 (4 2017) Autor: Julita Fajks Dział: Z teorii To jest pełna wersja artykułu!

A na Jana? Trzeba pochodnie rozpalić o zmroku, nad rzekę czy staw udać się. Sami młodzi. To rodzice pozwalali wtedy dziewczynom iść do lasu. We wodę trzeba patrzeć i odbicia kochanka wypatrywać. Tak po ciemku, żeby było trudniej, no i wiadomo… przyjemniej. Tak przedstawia się jeden z obrzędów, który zawiera w sobie najstarsze elementy tradycji ludów słowiańskich, czerpiąc z wyobraźni i pragnień tkwiących w naturze człowieka. Warto przyjrzeć się tej tradycji na obszarze niezwykłego, wielokulturowego miejsca, jakim jest Polesie Zachodnie.

fot. P. Budzyński: Ognisko sobótkowe

Etnochaos i szarowarszczyzna Folk po ukraińsku

130 (3 2017) Autor: Yana Miskowa Dział: Z teorii To jest pełna wersja artykułu!

Pierwsze zespoły folkowe zaczęły się pojawiać na Ukrainie w latach 70. XX wieku. Od tego czasu ukraińska scena folkowa dynamicznie się rozwija. W artykule przybliżę jej genezę i przemiany oraz opiszę szczegółowo trzy wybrane zespoły – DakhaBrakha, Joryj Kłoc i Folknery.

Fot. z arch. artystów: zespół DakhaBrakha podczas koncertów w Wielkiej Brytanii

Barwne święto folkloru Antropologia festiwali

128-129 (1-2 2017) Autor: Joanna Dziadowiec Dział: Z teorii To jest pełna wersja artykułu!

Fot. A. Kusto: Wspólny taniec podczas gali finałowej. Międzynarodowy Festiwal Folkloru Ziem Górskich w Zakopanem 2015

Zgodnie z łacińskim źródłosłowem festivus oznacza „świąteczny”, „radosny”, „wesoły” i „beztroski” natomiast festum – „święto” lub „czas świąteczny”, „czas wesołości”. MacAloon podkreśla, że święto z jednej strony definiowane jest jako radosny, nieskrępowany nastrój, z drugiej jako „czas obchodów uroczystości i odprawiania szczególnych ceremonii, (…) porządek publicznego świętowania”. Dalej wskazuje on również, że święto, w przeciwieństwie do spektaklu, wymaga zaangażowanego uczestnictwa: „święto oznacza, że jesteś na miejscu; święto na odległość nie istnieje”. W tym ujęciu międzykulturowy festiwal folklorystyczny staje się raczej świętem aniżeli spektaklem.

Węglowa Odyseja Górniczy zespół o (nie)górniczym repertuarze

127 (6 2016) Autor: Malwina Kołt Dział: Z teorii To jest pełna wersja artykułu!

Dolnośląski Zespół Pieśni i Tańca ,,Nowa Ruda” powstał przy Noworudzkim Ośrodku Kultury we wrześniu 1971 roku. Założycielem był Jarosław Wojciechowski, wieloletni członek Państwowego Zespołu Ludowego Pieśni i Tańca „Mazowsze”, pełniący funkcję kierownika działu artystycznego Noworudzkiego Ośrodka Kultury. Stroną muzyczną zajmowali się: Lech Łuczak – kierownik muzyczny, prowadzący kapelę ludową i grupę wokalną, oraz Maria Wójcik i Jerzy Łapka, pełniący funkcję korepetytorów muzycznych. W pierwszy skład zespołu wchodzili głównie górnicy i uczniowie miejscowej szkoły górniczej (obecnie, po rozszerzeniu programów edukacyjnych, Noworudzkiej Szkoły Technicznej).

Martwa koljada Kolędowanie zmarłym

126 (5 2016) Autor: Justyna Cząstka-Kłapyta Dział: Z teorii To jest pełna wersja artykułu!

Kolędowanie zmarłym zalicza się do wielkiego kompleksu działań o znaczeniu magicznym i symbolicznym, które przebiegają według ściśle określonego lokalnie scenariusza, różniącego się nieznacznie w poszczególnych miejscowościach Huculszczyzny. Składają się na niego, oprócz części muzycznej i słownej, także rekwizyty o znaczeniu symbolicznym towarzyszące czynności kolędowania: kołacz, świeczka, dzwonek, jabłko, wino i krzyż kolędnicki. Porządek działania obrzędowego jest regulowany przez swoiste prawa i przepisy.

fot. tyt. P. Kłapyta: Grupa kolędnicza (partia) z Bereźnicy Doliny przy wykonywaniu kolędy dziękczynnej (djakuwanje stołowi) – 2009

Kilka uwag o rytmie muzycznym

125 (4 2016) Autor: Ołena Tarkiwska-Nahynaluk Dział: Z teorii To jest pełna wersja artykułu!

Rozumienie terminu rytm muzyczny kształtowało się stopniowo. Współczesne jego ujęcie w metodyce ulega zmianom i doskonali się dzięki wpływowi różnych systemów muzycznych i pedagogicznych. Jest także podstawą interpretacji naukowych, badań nad teorią oraz artystycznych i pedagogicznych implementacji rozwoju poczucia rytmu. Tekst jest przeglądem teoretycznych ujęć rytmu muzycznego w muzykologii, pedagogice i innych dyscyplinach naukowych oraz próbą całościowej oceny zjawiska z uwzględnieniem zarówno teorii, jak i praktyki wykonawczej.

Fot. M. Wojciechowska: zajęcia Polskiego Towarzystwa Carla Orffa

Ludowe korzenie musicalu (II)

124 (3 2016) Autor: Wojciech Bernatowicz Dział: Z teorii To jest pełna wersja artykułu!

Szukając ludowych i folkowych źródeł musicalu amerykańskiego w pierwszej połowie XX w., należy zwrócić się w kierunku tradycji musicalu afroamerykańskiego. Jak wskazywałem w artykule zamieszczonym w poprzednim numerze „Pisma Folkowego”, do początków ubiegłego stulecia to biali Amerykanie wykorzystywali tradycję muzyki czarnych niewolników i przetwarzali ją na swój ordynarny sposób.

Ludowe korzenie musicalu

122-123 (1-2 2016) Autor: Wojciech Bernatowicz Dział: Z teorii To jest pełna wersja artykułu!

Musical, mimo że w zasadzie należy do tradycji pisanej (w końcu składa się na niego zarówno book, czyli scenariusz, utrwalone na piśmie teksty piosenek oraz partytura), należy zaliczyć do zjawisk, które sięgają do kultury oralnej. Poczynając od Opery żebraczej, któ- ra co prawda do formy musicalu nie należy, ale stanowi dla niej źró- dło (przynajmniej jedno z wielu), a kończąc na drugiej dekadzie XXI w., musimy mówić o tradycji folkowej. Poniższy tekst jest próbą prezentacji ludowych korzeni musicalu na przestrzeni XVIII i XIX w.

Tradycyjne instrumenty muzyczne w polskiej muzyce folkowej

121 (6 2015) Autor: Bożena Lewandowska Dział: Z teorii To jest pełna wersja artykułu!

Instrumentarium wykorzystywane przez polskie zespoły grające muzykę folkową jest dwojakiego rodzaju1. Po pierwsze, są to instrumenty akustyczne, stosowane przez wszystkie zespoły muzyczne, w zasadzie niezależnie od rodzaju wykonywanej muzyki. Po drugie, są to instrumenty elektroniczne, niebędące czymś specyficznym dla tej stylistyki, a podkreślające związek muzyki folkowej z różnymi nurtami szeroko rozumianej muzyki popularnej.

Graj, muzyczko, rześko Lubelski folklor muzyczny w badaniach XX wieku

120 (5 2015) Autor: Agata Kusto Dział: Z teorii To jest pełna wersja artykułu!

Zainteresowanie tradycyjną kulturą muzyczną regionu lubelskiego samo w sobie stanowi intrygujący przedmiot badań. Historia folklorystyki polskiej dobitnie ukazuje zmianę postawy badawczej, od hobbystycznych inicjatyw I połowy XIX wieku po coraz bardziej zorganizowane działania, mające na celu dokumentację i analizowanie zebranego materiału źródłowego. Przełomowe dzieło Oskara Kolberga, stanowiące pierwszy systematyczny opis kultury ludowej tego obszaru, odcisnęło piętno na postawie badawczej kolejnych pokoleń folklorystów, etnografów i etnomuzykologów.

Dobrze nam grasz, trębaczu nasz!

119 (4 2015) Autor: Piotr Dorosz Dział: Z teorii To jest pełna wersja artykułu!

Sygnalistyka wojskowa jest szczególnym zjawiskiem muzycznym. Jednak dotychczas nie poświęcono jej pracy o charakterze muzykologicznym. O rozwoju historycznym polskiej sygnalistyki, wykorzystywanych dla jej celów instrumentach oraz o typach i roli, jaką spełniały w polskim wojsku sygnały, pisze Piotr Dorosz.

Czy tu grają po góralsku? O zmianach zachodzących w muzyce podhalańskiej

118 (3 2015) Autor: Katarzyna Dzierzbicka Dział: Z teorii To jest pełna wersja artykułu!

Grywając w brydża, Karol Szymanowski potrafił przerwać rozgrywkę, gdy usłyszał dolatującą z ulicy muzykę góralską. Do gry wracał dopiero wtedy, gdy śpiew ucichł. Zdarzało się to także, gdy twórca „Harnasiów” przez otwarte okno Atmy usłyszał odgłosy dobiegające z ulicy, „[…] przerywał rozmowę i mówił: »słuchaj, jak górale krzyczą«„ – wspominał kompozytor i krytyk muzyczny Zygmunt Mycielski.

Efekt fonografu

116-117 (kwiecień 2015) Autor: Anna Nacher Dział: Z teorii To jest pełna wersja artykułu!

Z całej sytuacji komunikacyjnej, która kształtuje się w momencie nagrania terenowego, zostaje trzy-, czterominutowy zapis, odtwarzany później z płyty winylowej, CD lub pliku dźwiękowego. Tak działa łagodne – i konieczne – kłamstwo medialnej reprezentacji, na tym polega jeden z najstarszych zabiegów na materiale znaczeniowym, synekdocha, uważana za rodzaj metonimii, co oznacza, że całość zastępujemy częścią. Łatwo możemy dostrzec, że właściwie każde nagranie dźwiękowe jest w pewnym sensie „samplem”; próbką całej sytuacji, z której odrzucono bogatsze konteksty.

Związki między folklorem muzycznym krajów Grupy Wyszehradzkiej

115 (grudzień 2014) Autor: Zbigniew Jerzy Przerembski Dział: Z teorii To jest pełna wersja artykułu!

W 1991 roku na dawnym królewskim zamku, w dawnej stolicy Węgier – Wyszehradzie, utworzono tzw. Trójkąt Wyszehradzki, obejmujący Polskę, Węgry i Czechosłowację, a od 1993 roku, jako Grupa Wyszechradzka – Polskę, Węgry, Czechy i Słowację. To międzynarodowe zrzeszenie inicjowali prezydenci objętych nim państw, nawiązując do odbywających się w tym samym miejscu już w latach trzydziestych XIV wieku spotkań królów Polski, Węgier i Czech.

Muzyczny inwentarz ziem czeskich

115 (grudzień 2014) Autor: Petr Dorůžka Dział: Z teorii To jest pełna wersja artykułu!

Współczesna czeska scena muzyczna jest wynikiem niezbyt prostych historycznych zależności, znanych polskiemu czytelnikowi z własnego podwórka – oba kraje dzieliły na przestrzeni ostatnich pięćdziesięciu lat podobne doświadczenia kulturowe i polityczne. W większości reżimów totalitarnych Europy Wschodniej muzyka ludowa stała się narzędziem politycznej manipulacji. Spotaniczność zastąpiono rutyną wspieranych przez państwo zespołów folklorystycznych, tworzonych według wzoru sowieckiego, w którym choreografia i trening całkowicie wypierały indywidualizm wyrazu.