Z szaconkiem! Rzecz o folklorze warszawskim

Pełna wersja artykułu znajduje się w papierowym wydaniu Pisma Folkowego. Zapytaj o numery archiwalne lub pobierz (jeśli jest dostępny) plik PDF z numerem pisma. Tymczasem zapraszamy do zapoznania się ze skrótem artykułu.

Możesz również przeczytać inne artykuły tego autora (jeśli dostępne - kliknij w nazwisko poniżej) lub zapoznać się z innymi artykułami z tego działu (jeśli dostępne - kliknij w nazwę działu poniżej),

Skrót artykułu: 

Myli się ten, kto uważa, że Warszawa nie ma własnego folkloru. Ma i to piękny, tyle że nieco już zapomniany. Stolica ma swoją gwarę, pieśni i strój ludowy, o których pisał Oskar Kolberg, oraz muzykę, której po dziś dzień można posłuchać w gwarnym i tłocznym centrum miasta. Jestem dumną warszawianką urodzoną na Woli, wychowaną na Czerniakowie – według Stanisława Grzesiuka w najbardziej muzykalnej dzielnicy – i mieszkającą w Wilanowie. Kocham moje rodzinne miasto i staram się tą miłością zarazić wszystkich, którzy chcą poznać jego historię i lokalną kulturę.

fot. K. Dzierzbicka: Kataryniarz na Starym Mieście

Dział: 

Dodaj komentarz!