Artykuły z działu: Z teorii

Ludowy dizajn - wycinanka polska

112 (czerwiec 2014) Autor: Anna Grzesiak Dział: Z teorii To jest pełna wersja artykułu!

Współczesność jest łaskawa dla ginącej śmiercią naturalną sztuki ludowej. Wielu dzisiejszych artystów i projektantów zwraca się ku niej, szukając czegoś świeżego, niewyeksploatowanego, oryginalnego. Nie pozwala nam tym samym o niej zapomnieć, reanimując niektóre obszary jej dorobku. Ta nierozerwalnie złączona z obrzędowym porządkiem sztuka zaczęła zanikać wraz z rozwojem designu. Paradoksalnie design ten przywraca ją z powrotem do życia, eksploatując jej dobytek i dopasowując go do dzisiejszych form i norm stylowych.

Jak dawniej na Podhalu tańczono Tańce góralskie w opisach z przełomu XIX i XX wieku

109 (grudzień 2013) Autor: Katarzyna Dzierzbicka Dział: Z teorii

Najstarsze źródła wspominające o tańcach góralskich pochodzą dopiero z połowy XIX wieku. W 1846 roku w piśmie "Przyjaciel Ludu czyli Tygodnik Potrzebnych i Pożytecznych Wiadomości" ukazał się artykuł "Górale w Tatrach mieszkający". Znaleźć tam można fragment poświęcony tańcowi: "Lubo tańce tego narodu są znane w całéj Polsce, jednakowoż trudno je opisać. Najzręczniejszy z tańcerzy stawa w środku towarzystwa, robi nogami i całém ciałem wiele różnych poruszeń, i rzuca znacznie wysoko siekierkę, którą trzyma w ręku; a im jest zręczniejszy w schwytaniu jéj, tém więcéj otrzymuje oklasków".

Pieśni pogrzebowe na Lubelszczyźnie

108 (paŸdziernik 2013) Dział: Z teorii

Pieśni pogrzebowe stanowią w tradycji ludowej integralną część obrzędowego żegnania osoby zmarłej, odchodzącej ze świata żywych. Gatunek ten za Jackiem Kolbuszewskim rozumie się szeroko - są to śpiewy wykonywane nie tylko bezpośrednio podczas pogrzebu w kościele i na cmentarzu, ale także w czasie poprzedzającym sam pochówek i w trakcie spotkań w domu zmarłego (tzw. czuwanie, puste noce), jak również w okolicznościach wspominania nieżyjącej osoby, w czasie spotkań tuż po pogrzebie (tzw. boży obiadek, konsolacja, stypa) lub jakiś czas po nim (np. dziewięć dni później).

Folklorystyczne style bycia i życia festiwalowego

107 (sierpień 2013) Autor: Joanna Dziadowiec Dział: Z teorii To jest pełna wersja artykułu!

Międzynarodowe (interkulturowe: międzyetniczne, międzyregionalne) festiwale folklorystyczne składają się na wielobarwny, współczesny ruch folklorystyczny. Te mocno już dziś ugruntowane i wyspecjalizowane cykliczne wydarzenia społeczno-kulturowe z bogactwem i różnorodnością zachowań i działań folklorystycznych tworzą synkretyczny i jednocześnie zuniwersalizowany kompleks strukturalno-organizacyjny. Z drugiej jednak strony zakres, przebieg, forma, liczba i znaczenie owych festiwalowych działań zależą w dużej mierze od założeń programowych konkretnych organizatorów, interpretacji, ocen i rekomendacji naukowców i specjalistów folklorystycznych, specyfiki i podejścia uczestników (zarówno wykonawców, jak i publiczności), a wreszcie od samego miejsca kulturowego, w którym dany festiwal się odbywa. Dodatkowo każde takie interkulturowe wydarzenie może być bardzo różnie rozumiane przez całe wielobarwne środowisko składające się na jego obraz.

Różne oblicza festiwali folklorystycznych - próba klasyfikacji

106 (czerwiec 2013) Autor: Joanna Dziadowiec Dział: Z teorii

Rzeczywistość folklorystyczna ulega obecnie coraz większej fragmentaryzacji i zróżnicowaniu. Do powstawania jej kolejnych nurtów i kierunków w dużej mierze przyczyniają się dziś festiwale. Jednocześnie pojawia się przekonanie, że dzięki nim możliwe jest dalsze funkcjonowanie samego folkloru - tzw. drugi byt, jego drugie życie. Wyniki przeprowadzonych przeze mnie badań terenowych dowodzą jednak, że kwestia ta jest o wiele bardziej złożona. Z pewnością nie można skonstatować, że folklor i jego "nowe formy" żyją jedynie w efekcie stworzonej dla nich widowiskowej przestrzeni ekspozycji, której kwintesencją są festiwale.

Cygańskie kapele jako element krajobrazu kulturowego Podpol'ania

104-105 (kwiecień 2013) Autor: Agata Siemaszko Dział: Z teorii To jest pełna wersja artykułu!

Pierwszy zapis dowodzący obecności romskiej grupy etnicznej na ziemiach Królestwa Węgier pochodzi z wieku XII1, zaś najstarsze świadectwo działalności romskich muzyków na tych terenach - z końca wieku XV3. Ponadto, począwszy od końca XV w., Romowie przebywający na terenach dzisiejszej Słowacji, zmuszani byli do porzucania wędrownego trybu życia i osiedlania się3 (przypomnijmy, że właśnie wtedy rozpoczęła się również kolonizacja wołoska4). W związku z powyższym, zasadną wydaje się być stwierdzenie, że muzycy romscy brali udział w kształtowaniu się słowackiego folkloru muzycznego od samego początku.

Treści symboliczne bożonarodzeniowej choinki

103 (grudzień 2012) Autor: Katarzyna Smyk Dział: Z teorii

Choinka, czyli drzewko iglaste, tradycyjnie przybierane na czas świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku, trafiła na ziemie Polski zaledwie przed dwustu laty. Jest więc zwyczajem młodym, lecz – co ciekawe dla badacza kultury – powszechnym dziś na całym obszarze Polski i wśród wszystkich warstw społecznych. Na przykładzie dziejów tego zwyczaju można śledzić mechanizmy ewolucji polskiej kultury ludowej i narodowej, podlegającej wpływom sąsiednich nacji, grup wyznaniowych i społecznych. Na przykładzie zaś symboliki choinki można badać efekt twórczego zderzenia ideologii chrześcijańskiej z archaicznym – mitycznym i magicznym – systemem symbolicznym. Celem artykułu jest nakreślenie sposobu, w te dwie wizje świata współcześnie nakładają się i uzupełniają w zwyczaju wigilijnej jodełki.

Z historii żydowskiego Lublina

101 (sierpień 2012) Autor: Emilia Puszka Dział: Z teorii To jest pełna wersja artykułu!

Historia Lublina jako miasta zaczyna się w czasach średniowiecznych, kiedy to w 1317 r. otrzymał prawa miejskie i stał się własnością królewską. Nie jest do końca pewne kiedy ludność żydowska pojawiła się w tych rejonach, jednak ślady jej obecności sięgają aż IX wieku, czego dowodem mogą być znaleziska w postaci monet kufickich, które zdaniem badaczy są pozostałościami po karawanach kupieckich przechodzących przez tereny lubelskie w IX i X wieku.

Sobótka

100 (czerwiec 2012) Autor: Jerzy Bartmiński Dział: Z teorii To jest pełna wersja artykułu!

Zwyczaj wspólnego rozpalania ognia i zabaw przy nim, połączonych z tańcem w kręgu, skokami przez płomień, śpiewem i zalotami młodych, praktykowano na Lubelszczyźnie – podobnie jak w całej Polsce (z wyłączeniem tylko jej kresów zachodnich)– w okresie letniego przesilenia słonecznego. Zwyczaj jest bardzo stary, poświadczony jako pogański przez Jana Długosza (XV w.), potem Macieja Stryjkowskiego i Marcina z Urzędowa (XVI w.), w XIX wieku przez Józefa Gluzińskiego i Oskara Kolberga (XIX w.).

Skąd się wziął etnodizajn

98-99 (kwiecień 2012) Autor: Magdalena Tatar Dział: Z teorii To jest pełna wersja artykułu!

W ostatnich latach etnodizajn, zwany też ,,projektowaniem zakorzenionym", stał się bardzo modny. Przeżywamy wielką falę zainteresowania folklorem - w dużym stopniu dzięki młodemu pokoleniu projektantów. Wydawać się może, że jest to kolejny powrót mody, która raz na jakiś czas wpływa na estetykę naszego otoczenia, nadając jej nieco babcinego uroku rodem z Cepelii. Jednak pojawia się coraz więcej głosów, że tak nie jest, i że współczesne przedmioty nawiązujące formą do tradycji są realizacją nowej idei ,,dialogu pomiędzy ginącym rzemiosłem a nowoczesnym projektowaniem". Czy na pewno nowej?

Magia Bożego Narodzenia na podstawie dokumentacji z badań terenowych

97 (grudzień 2011) Autor: Magdalena Wójtowicz Dział: Z teorii To jest pełna wersja artykułu!

Czas ludowy jest cykliczny, nie jest pojmowany linearnie, zatacza koło, wszystko powtarza się w cyklu rocznym: "Świat odnawia się co roku; innymi słowy z każdym nowym rokiem świat odzyskuje swą pierwotną świętość, właściwą mu w chwili, gdy wychodził z rąk stwórcy".

Śmierć i pogrzeb w kulturze tradycyjnej na podstawie dokumentacji z Lubelszczyzny

96 (październik 2011) Autor: Magdalena Wójtowicz Dział: Z teorii To jest pełna wersja artykułu!

Śmierci w kulturze ludowej nie uznawano za tragiczny koniec, ale za przejście do innego stanu. Była oswojona, miała swój ton, stanowiła zwieńczenie, dopełnienie życia, należała się jej odpowiednia celebracja. Dlatego obrzęd pogrzebowy wśród innych obrzędów rodzinnych jest najbardziej odporny na zmiany, choć obecnie i on ulega przekształceniom. Jednak w relacjach mieszkańców Lubelszczyzny w dalszym ciągu można doszukać się wielu archaicznych wierzeń i praktyk.

Dudy na dawnej Lubelszczyźnie

95 (sierpień 2011) Autor: Zbigniew Jerzy Przerembski Dział: Z teorii To jest pełna wersja artykułu!

Od kilku już wieków w tradycyjnej praktyce muzycznej Lubelszczyzny nie uczestniczą dudziarze. Jednak nie zawsze tak było. Województwo lubelskie, powstałe w 1474 roku, wchodzi w skład Małopolski, wraz z historycznym województwem krakowskim i sandomierskim, a w małopolskiej dzielnicy kraju muzyka dudowa rozbrzmiewała częściej niż w innych stronach rozległych ziem pierwszej Rzeczypospolitej.

Słowiańska Atlantyda O Huculszczyźnie Stanisława Vincenza na podstawie symboliki fłojery w Syrijidach

94 (czerwiec 2011) Autor: Justyna Gorzkowicz Dział: Z teorii

Jest u mnie kraj, ojczyzna myśli mojej,
I liczne mam serca mego rodzeństwo;
Piękniejszy kraj niż ten, co w oczach stoi,
Rodzina milsza niż całe pokrewieństwo.

Tam, wpośród prac i trosk, i wśród zabawy,
Uciekam ja. Tam siedzę pod jodłami,
Tam leżę wśród bujnej i wonnej trawy,
Tam pędzę za wróblami, motylami.


Takim krajem, który opisywał Adam Mickiewicz dla autora "Wysokiej Połoniny" była Huculszczyzna. Pomimo, iż pod koniec życia pisarz miał duże problemy z rozpoznawaniem najbliższych, wciąż żywo reagował na wspomnienia o rachmańskiej krainie. Nieustannie towarzyszył mu obraz zaśnieżonej Czarnohory i Hucułów, którzy żyjąc ze swoimi trzodami wysoko w górach, jak starożytni pasterze greccy, śledzili gwiazdy i meteory, przebywające przestrzenie niebieskie. Nieustannie towarzyszyła mu też obawa, że kultura huculska zginęła bezpowrotnie.

Ludowe instrumenty muzyczne Słowian ze szczególnym uwzględnieniem dorobku polskiego ludu

92-93 (kwiecień 2011) Autor: Zygmunt Sobolewski Dział: Z teorii To jest pełna wersja artykułu!

Historia instrumentów muzycznych sięga w daleką przeszłość i wiąże się nieodłącznie z pradawnymi dziejami kultury ogólnoludzkiej.

O istnieniu instrumentów muzycznych w starożytności świadczą nie tylko biblijne wzmianki (Dawid grający na harfie, trąby pod murami Jerycha itp.), ale także płaskorzeźby egipskie (np. harfistki) i starogreckie ryty na wazonach, przedstawiające postaci grajków muzykujących na aulosach i lirach-formingach, czyli na dętych i strunowych instrumentach.

Niewiele przejawów życia ludzkiego dostarcza tak niezbitych dowodów kulturalnej łączności wszystkich ludów świata, jak właśnie instrumenty muzyczne. Zarówno ich pomysłowa budowa jak i sposób użycia w obrzędach wskazują na łączność między ludami zamieszkujący odległe lądy i rozproszone po oceanach wyspy. Dzisiaj poznajemy instrumenty minionych epok w muzeach, gdzie zgromadzono kolekcje wszelkich "przyrządów" muzycznych. (W Polsce mamy muzeum dawnych instrumentów w Poznaniu).

Badania uczonych muzykologów-etnografów usystematyzowały zbiory muzealne różnych krajów i dały w wyniku syntetyczny obraz ewolucji różnych instrumentów: idiofonów, membranofonów, aerofonów i chordofonów.

Pieśni ludowe z Lubelszczyzny we współczesnej twórczości kompozytorów polskich

90-91 (styczeń 2011) Autor: Agata Kusto Dział: Z teorii To jest pełna wersja artykułu!

"(...) jak wiele bogatego materjału dla twórczości kompozytorskiej może dostarczyć niejedna pieśń weselna, niejeden obrzęd, taniec lub kolenda, ile nastrojów bogatych i tematów najcenniejszych! (...) Trzeba więc zbierać się do tej delikatnej i niezwykle subtelnej materji z całą ostrożnością i odpowiedniem duchowem przygotowaniem i nastawieniem." (M. Kondracki, Paryż 1930)

Pokolbergowskie badania nad folklorem muzycznym Lubelszczyzny

88 (październik 2010) Autor: Agata Kusto Dział: Z teorii To jest pełna wersja artykułu!

Muzyka ludowa Lubelszczyzny nie często stawała się przedmiotem zainteresowań naukowych, choć każdy kto się z nią zetknął podkreślał jej wyjątkowe walory. Jako nieodzowny element obrzędów, zwyczajów i życia codziennego wsi zauważana była zarówno przez etnografów, etnologów jak też folklorystów i zbieraczy. Do dzisiaj jednak nie doczekała się systematycznego, całościowego opracowania. Monumentalne dzieło Oskara Kolberga z II połowy XIX wieku jest ciągle jedynym dostępnym materiałem źródłowym dotyczącym tego obszaru.

Tradycyjna autentyczność - autentyczna tradycja

86-87 (sierpień 2010) Autor: Małgorzata Maciejewska Dział: Z teorii

Czego możemy nauczyć się od odchodzących pokoleń w świecie, który zmienia się szybciej niż kiedykolwiek? Czego szukają ludzie zwracający się ku tradycji1? Jaka jest jej rola dla kultury jako całości? Odpowiedzi na te pytania może być wiele. Często przywołuje się kwestie historycznej ciągłości, budowania własnej tożsamości (grupowej bądź jednostkowej) za pomocą narracji sięgających w przeszłość. Ważna jest też na pewno lokalność: tradycje związane są z konkretnym miejscem i grupą ludzi, co pozwala budować poczucie przynależności w globalizującym się świecie. Takie odpowiedzi narażone są jednak na krytykę. Po co uczyć się dawnych pieśni, skoro nie istnieją już konteksty, w jakich je wykonywano, po co odtwarzać obrzędy, w których moc nikt już nie wierzy? Czy tradycja może być żywa i znacząca we współczesnym świecie czy może jesteśmy skazani na akceptację dawno przebrzmiałych wartości tylko dlatego, że dają nam owo poszukiwane historyczne zakorzenienie? Ale właściwie dlaczego mielibyśmy być zależni od lokalnych obyczajów i historii? Jakie to ma znaczenie, że ktoś przed nami postanowił pewne rzeczy robić w taki, a nie inny sposób, którego dziś już nie da się racjonalnie obronić? Jeśli natomiast powinniśmy jakoś dostosować to, co odziedziczone, do współczesnej wrażliwości, to jak wielkie zmiany są dozwolone? Gdzie jest granica, za którą tradycja zostaje już zniekształcona? Czym w ogóle jest tradycja: powtarzaniem dawnych form, czy może także ich przekształcaniem i tworzeniem nowych?