Artykuły z działu: Folk i okolice

Głos jak dzwon

177 (12 2025) Autor: Maciek Froński Dział: Folk i okolice

Nie bardzo wiem, od czego zacząć próbę przybliżenia Czytelnikowi postaci greckiej piosenkarki Cháris Alexíou. Nie jest to byle gwiazdka, których wiele przewinęło się przez europejskie estrady, nie jest to też artystka o takiej sile wyrazu jak prezentowana na tych łamach Sotiria Bellou. Wyobrażam sobie, że w latach 70. i 80. XX wieku jej głos towarzyszył Grekom w ich codziennym życiu, sącząc się z radioodbiornika ustawionego w kuchni czy gdzie się tam w Grecji stawia radioodbiorniki. Też mieliśmy taki przy Opolskiej w Krakowie, stał właśnie w kuchni, mama gotowała przy nim obiad, ale że drzwi były otwarte, bo kuchnia była mała, muzyka niosła się po całym mieszkaniu. Piosenki Alexíou, jak to zwykle, w większości mówiły o miłości, a każdy się czuł, jakby zostały napisane specjalnie dla niego.

 

Fot. dalaras.gr

Pozdrowienia ze wsi i miasteczek O polskiej szkole field recordingu

176 (3 2025) Autor: Marta Leszek Dział: Folk i okolice

Idea tworzenia dźwiękowych krajobrazów i archiwów ma niewątpliwe walory artystyczne i estetyczne, a przy tym pełni funkcje popularyzatorskie i dokumentalnie. Field recording polega na uchwyceniu audiosfery danego miejsca z oddaniem jego atmosfery i unikalności. Tego typu działanie z pogranicza sztuk i badań terenowych odgrywa nieocenioną rolę w kwestii odkrywania, zapisu i poznawania tego, co w folklorze poszczególnych regionów wyjątkowe, specyficzne i piękne, mimo że na co dzień często niezauważalne. Audiopocztówki z odgłosami natury, motywami ludowymi, elementami regionalnej kultury i tradycji zyskują na popularności. I dobrze, bo zwiększają świadomość na temat lokalności i zachęcają do zwrócenia większej uwagi na to, co nas otacza.

Ludowość alternatywna Etnoalternatywa

175 (2 2025) Autor: Marta Leszek Dział: Folk i okolice To jest pełna wersja artykułu!

W maju w Muzeum Śląskim została otwarta wystawa czasowa „Etnoalternatywa”, prezentująca modę inspirowaną górnośląskimi strojami ludowymi z niemal wiekową historią. To niejedyny projekt powstały w ostatnich latach, prezentujący świeże spojrzenie na krajowe folklor i tradycję. Przyglądamy się temu, gdzie polskie wzornictwo, moda i design wyraźnie czerpią z ludowości i etniczności, pokazując alternatywne neointerpretacje znanych od lat elementów, symboli i archetypów, podkreślając jednocześnie ich bogactwo, wielowymiarowość i łamiąc związane z nimi stereotypy i wynikające z nich kompleksy. Marta Leszek

Hejże, Mołdawio! Muzyka mołdawska

175 (2 2025) Autor: Marta Moldovan-Cywińska Dział: Folk i okolice To jest pełna wersja artykułu!

Marta Moldovan-Cywińska o muzycznych mostach między Mołdawią a Rumunią. Autorka przybliża postaci sióstr Osoianu, które czarują tradycyjnymi pieśniami, oraz zespół Zdob şi Zdub - od lat łączący folk z rockiem i hip-hopem. O występach na Eurowizji i muzycznych porozumieniach.

Podróże kulinarne po Polsce i Czechach 2024 Kuchnia

174 (1 2025) Autor: Maciek Froński Dział: Folk i okolice To jest pełna wersja artykułu!

W roku 2024 sezon gastronomiczny rozpocząłem 1 marca w Cieszynie, gdzie promowałem swój Bielski tramwaj. Żeby nie robić tego na głodniaka, poszedłem uprzednio do Lavash Bistro znajdującego się na rynku, które stanowi miejscowy przyczółek kuchni ormiańskiej i gruzińskiej.

Fot. M. Froński

Symfonia na muły, pociąg, deszcz Piotr Krupa

173 (4 2024) Autor: Maciek Froński Dział: Folk i okolice To jest pełna wersja artykułu!

Nakładem firmy Folk Factory ukazała się płyta z piosenkami laureata literackiej nagrody Nobla, Boba Dylana, „Symfonia na muły, pociąg, deszcz”, którą nagrał krakowsko-niepołomicki bard Piotr Krupa. Płyta obejmuje 13 utworów w ciekawej, sympatycznej, pełnej humoru i niewymuszonego luzu country-bluesowej aranżacji, wykorzystującej między innymi gitarę akustyczną, banjo, mandolinę, skrzypce, kontrabas, drumlę i harmonijkę ustną. Co ciekawe, wybór omija najbardziej znane przeboje Dylana, choć na przykład „Don’t Think Twice, It’s All Right” znalazło się na poprzedniej płycie Krupy poświęconej nobliście – „Twoim w pamięci śladzie” z 2008 roku. Jeśli chodzi o twórczość amerykańskiego barda, jest Piotr Krupa prawdziwym wyjadaczem – dość wspomnieć, że już w roku 1986 zdobył pierwszą nagrodę na Ogólnopolskim Festiwalu Pieśni Boba Dylana w Warszawie i od tamtej pory był tej twórczości szczerze oddany.

Niebo w pokoju Prostytucja w piosence

172 (3 2024) Autor: Maciek Froński Dział: Folk i okolice To jest pełna wersja artykułu!

„Wygnaj kurtyzany, a wkrótce namiętności zakłócą wszystko” – pisał święty Augustyn. –„Wiodą one – co się tyczy obyczajów – żywot całkowicie nieczysty, ale prawa porządku wyznaczają im jakieś miejsce, choćby najnędzniejsze”. Towarzysząca ludziom od zarania dziejów prostytucja czy – jak kto woli – praca seksualna stała się ostatnio tematem ostrych sporów, głównie w środowiskach uważających się za postępowe. W skrócie: dla jednych jest to forma uciemiężenia kobiet i korzystanie z płatnego seksu powinno zostać zakazane, jak to się stało w Szwecji, dla innych jest to praca jak każda inna i nie należy jej stygmatyzować – tu z kolei wzorem do naśladowania wydaje się Holandia. Nie wchodząc w szczegóły ani nie opowiadając się po żadnej ze stron, chciałbym się przyjrzeć sposobowi, w jaki prostytucja została ukazana w piosence, przy czym słowa piosenek są wizją poetów i tekściarzy, a nie pochodzą od samych zainteresowanych.

aut. Frans Masereel: Scena w burdelu

Z żydowskiej katarynki Karsten Troyke

171 (2 2024) Autor: Maciek Froński Dział: Folk i okolice To jest pełna wersja artykułu!

Nie pamiętam już, kiedy po raz pierwszy zetknąłem się z piosenką w języku jidysz. Chyba w 1997 roku, gdy wracałem do Krakowa ze zjazdu Mensy w Lądku-Zdroju i kierowca puścił kasetę z piosenkami Gebrider Moischele. Zresztą wtedy jeszcze nie odróżniałem muzyki klezmerskiej od muzyki ze „Skrzypka na dachu”, z całym szacunkiem dla tego ostatniego oczywiście. Na pewno już tańczyłem w kole podczas koncertu Szalom na Szerokiej w 2003 roku, jakoś też wtedy pojawił się Mordechaj Gebirtig. Co było pomiędzy tymi wydarzeniami? Nie pamiętam.

Podróże kulinarne po Polsce 2023

170 (1 2024) Autor: Maciek Froński Dział: Folk i okolice To jest pełna wersja artykułu!

W roku 2023 sezon gastronomiczny rozpocząłem w pierwszych dniach lutego w indyjskiej restauracji Thali House przy Mariackiej w Katowicach. Jako że był piątek, wziąłem warzywa kohlapuri (39 zł), czyli mieszankę warzyw z serem chilli w ostrym sosie curry. Owszem, były dobre, ale wolę jednak dania mięsne.

Muzyczna pocztówka z Berlina

169 (6 2023) Autor: Maciej Froński Dział: Folk i okolice

Berlin od dawna pozostawał moim niezrealizowanym marzeniem podróżniczym. Owszem, byłem tam jako nastolatek w roku 1987 i chyba jeszcze w 1988, w ramach tak zwanych kolonii w NRD, ale – po pierwsze – byłem wtedy tylko we wschodniej części cały czas jeszcze podzielonego murem miasta, a – po drugie – nie widziałem w Berlinie tego, co później zaczęło mnie w nim pociągać. Filary tej fascynacji były bowiem trzy – musical „Kabaret” Joe Masteroffa i powstały na jego podstawie film w reżyserii Boba Fossego, szeroko pojęte niemieckie malarstwo ekspresjonistyczne, a zwłaszcza jego przeciwstawne przedłużenie w postaci Nowej Rzeczowości, wreszcie piosenka przedwojennego Berlina, choćby w wykonaniu Comedian Harmonists. Słowem – Berlin okresu Republiki Weimarskiej.

fot. z arch. aut.: Boeckhstrasse

Od muzycznego mainstreamu po underground Lubelszczyzny Sławomir Księżniak

168 (5 2023) Autor: Sławomir Księżniak, Autor: Agnieszka Góra-Stępień Dział: Folk i okolice To jest pełna wersja artykułu!

Od muzyki z płyt winylowych słuchanych na gramofonie kupionym za pieniądze z SKO i szkolnych fascynacji heavy metalem, poprzez zakup pierwszej gitary, muzykę z kaset magnetofonowych i nagrań z MTV na VHS po projekty muzyczne takie jak: Kurz, Naczynia i zespół Kontrabelius, który współtworzy z córką Zośką. Rozmowa ze Sławomirem Księżniakiem – dyrektorem Dzielnicowego Domu Kultury „Węglin”. O fascynacjach i projektach muzycznych, a także o lubelskiej scenie muzycznej rozmawiała z nim Agnieszka Góra-Stępień.

fot. W. Kornet: Naczynia

Antek spod Boga Ojca i inne chłopaki z przedmieścia Folklor miejski

167 (4 2023) Autor: Małgorzata Wielgosz Dział: Folk i okolice

Królujące na przedmieściach andrusy chętnie nabijały w butelkę różnych panów z miasta, a nierzadko i pretensjonalne panie. Określenie ich jednak jako zwykłych chuliganów byłoby krzywdzące, bo charakteryzowało ich przede wszystkim poczucie honoru, odpowiedzialności za swoją okolicę i świadoma do niej przynależność. Istotne jest, że ich wybryki to nie wandalizm czy rabunek, ale honor i humor.

fot. M. Wielgosz: Zespół Sentymentalny

Wilk morski Níkos Kavvadías

166 (3 2023) Autor: Maciek Froński Dział: Folk i okolice

Śpiewane w dorzeczu Wisły i Odry pieśni morza najczęściej odwołują się do realiów anglosaskich: „Sally Brown, jasna mulatka, irlandzkiego miała dziadka”, „Rzeko Mersey, żegnaj nam” – takie tam. Są też jednak zupełnie inne utwory, którym patronować mógłby bosman Nowicki z cyklu powieści Alfreda Szklarskiego o przygodach Tomka Wilmowskiego czy nieco młodszy od niego kapitan Corto Maltese z serii komiksów Hugona Pratta – to pieśni do słów wierszy Greka Níkosa Kavvadíasa.

fot. Saintfevrier / Wikimedia: Pomnik w Argostoli (Kefalinia)

Szaleniec Boży Jurij Szewczuk

161 (4 2022) Autor: Maciej Froński Dział: Folk i okolice

Współczesną Rosję widzę przez pryzmat kinematografii – „Powrót”, „Lewiatan” i „Niemiłość” Andrieja Zwiagincewa, „Wyspa” Pawła Łungina, „Euforia” Iwana Wyrypajewa, „Geograf przepił globus” Aleksandra Wieledińskiego, „Długie i szczęśliwe życie” Borysa Chlebnikowa i wiele innych obrazów, których twórcy zmagają się ze swoją ojczyzną i jej niedoskonałościami. Można powiedzieć, że w pewnym sensie powtarzają drogę, którą w latach 80. XX wieku przeszli bohaterowie radzieckiej sceny rockowej – Kino, Akwarium, Nautilus Pompilius, DDT. O tej ostatniej grupie, a zwłaszcza o jej liderze, chciałbym napisać kilka słów.

Algierka Souad Massi

160 (3 2022) Autor: Maciek Froński Dział: Folk i okolice

O Algierze Ryszard Kapuściński pisał: „Miasto jest duże, słoneczne, rozłożone w zatoce szeroko, amfiteatralnie. Ciągle trzeba się wspinać pod górę albo schodzić w dół. […] Panuje tu śródziemnomorska mieszanina architektury, ubiorów, zwyczajów. Wszystko mieni się, pachnie, odurza, męczy. Wszystko zaciekawia, wciąga, fascynuje, ale i budzi niepokój”

(fot. Souad Massi na festiwalu TFF Rudolstadt 2013, Schorle/Wikimedia)

Podróze kulinarne po Polsce Kuchnia

158-159 (1-2 2022) Autor: Maciek Froński Dział: Folk i okolice To jest pełna wersja artykułu!

Z powodu epidemii koronawirusa ubiegłoroczny sezon podróży kulinarnych rozpoczęliśmy z żoną i córką dopiero pod koniec maja, ale za to z przytupem – idąc śladami młodopolskich poetów i malarzy, udaliśmy się pod Tatry, gdzie znaleźliśmy miłą gościnę i dobre wyżywienie w pensjonacie Willa Maria w Kościelisku na Groniu. Dla mojej jedenastoletniej córki Ali była to pierwsza wizyta w najwyższych polskich górach i chyba udana, bo zwieńczona wyjazdem na Kasprowy Wierch oraz spotkaniem oko w oko z niedźwiedziem w Dolinie Kościeliskiej na podejściu do Smreczyńskiego Stawu (które to podejście w zaistniałej sytuacji sobie odpuściliśmy). To, że żywiliśmy się w pensjonacie, nie znaczy, iż nie korzystaliśmy z przybytków gastronomii publicznej. Pierwszego dnia jedliśmy w Tunelu na Krupówkach, a czwartego, po zjeździe z Kasprowego, w Burniawie na Bystrem. Restauracja Tunel to lokal o dość surowym wystroju, a kiszkowaty ogródek, od którego, jak sądzę, pochodzi nazwa, przywodzi na myśl prowizoryczne budy z jedzeniem stawiane naprędce w pobliżu stoków narciarskich. Mimo to jedzenie serwują tam wyśmienite. Wziąłem krem z warzyw z pestkami dyni i mascarpone (12 zł), a do tego eskalopki z kurczaka ze speckiem w sosie śmietanowo-cytrynowym z gnocchi i sałatką z pomidorkami cherry (36 zł), dzięki czemu dwa razy poczułem niebo w gębie. Dziewczyny zamówiły przyzwoity rosół (10 zł), pizzę i też eskalopki, które również bardzo sobie chwaliły.

fot. M. Froński Dolina Kościeliska

Noblista Bob Dylan

157 (6 2021) Autor: Maciej Froński Dział: Folk i okolice To jest pełna wersja artykułu!

Dwanaście lat temu rozpocząłem ten cykl odniesieniem się do dyskusji o tym, czy teksty piosenek, zwłaszcza folkowych, mogą być traktowane jako wiersze. Wydaje się, że sprawę ostatecznie rozstrzygnęła Akademia Szwedzka, która w 2016 roku uhonorowała Boba Dylana Literacką Nagrodą Nobla. W ten sposób chyba najbardziej znanego amerykańskiego pieśniarza folkowego, jedną z centralnych postaci folk revivalu z lat 60. XX wieku, aktywną aż do dzisiaj i podobnie jak Picasso wchodzącą w kolejne okresy swojej twórczości, sprowadzono do jednego słowa – noblista.

Od lewej: Rick Danko, Robbie Robertson, Bob Dylan, Levon Helm (Chicago 1974) fot. J. Summaria/Wikimedia

Głos z końca świata Norma Sanger

155 (4 2021) Autor: Maciej Froński Dział: Folk i okolice To jest pełna wersja artykułu!

„Jeśliś poznał Wschód, niczego już nie zechcesz w życiu znać” – pisał Rudyard Kipling i się nie mylił. Mnie udało się kiedyś odwiedzić południowe Indie, w tym magiczny portugalsko-holenderski Koczin z kościołem świętego Franciszka, jedną z najstarszych europejskich świątyń w Indiach, ale na pewno, choćby dla samych ich cudownie brzmiących nazw, chciałbym jeszcze poznać Kalikat, pierwsze miasto na subkontynencie, do którego dotarł Vasco da Gama, Czittagong, Mulmejn z tego samego wiersza angielskiego poety, Penang, Malakkę, nie do zdobycia, a jednak zdobyty przez Japończyków Singapur, Makasar, wreszcie Kupang na Timorze, do którego dopłynął na szalupie z wierną sobie częścią załogi wysadzony z Bounty kapitan William Bligh. W ten sposób otworzyłyby się przede mną Malaje i Indonezja, dawne Holenderskie Indie Wschodnie, Insulindia, Nusantara…

Historia polskiego folk metalu w pigułce

154 (3 2021) Autor: Witt Wilczyński Dział: Folk i okolice To jest pełna wersja artykułu!

Folkmetal, jako subgatunek wywodzący się z szerokiej gamy brzmień metalowych, pojawił się w Skandynawii około roku 1983 za sprawą Bathory’ego, a następnie rozwinął dzięki brytyjskiemi Skycladowi. Było tak oczywiście w duuużym skrócie. Wcześniej powstawały zespoły rockowe korzystające z dobrodziejstw muzyki ludowej i folkowej (np. Jethro Tull czy węgierska Omega). Sam folk metal nie jest jednorodny – zalicza się do niego i birbanckie klimaty w typie Korpiklaani, i pogańskie rodem z np. rosyjskiej Arkony, i wywodzące się z pierwotnie surowego black metalu, atmosferyczne granie w stylu Negury Bunget, i etniczne wtręty w thrashu (Sepultura) oraz death metalu (np. kurdyjski Cyaxares) czy okołopiracko-szanciarskie w speed/heavy metalu (np. Running Wild czy szkocki Alestorm).

Fot. Jarun, materiały prasowe