Artykuły z działu: Folk i okolice

Ja i pieśń morza

14 (pażdziernik 1997) Autor: Katarzyna Mróz Dział: Folk i okolice To jest pełna wersja artykułu!

Dość długo nie gościłam na łamach "Gadek z Chatki". Wypadałoby się teraz czytelnikom usprawiedliwić, zanim przejdę do sedna sprawy.

Otóż, po pierwsze, jak przystało na współpracownika pisma studenckiego, dopadła mnie sesja. Ale nie to było główną przyczyną mojej nieobecności. Wyznam czytelnikom ze skruchą, że po raz pierwszy nie mogłam znaleźć właściwego tematu.

Ten mi nie leżał, tamten nie pasował. Jeden za krótki, drugi za uczony, trzeci - niefolkowy. Już kolejną noc obracałam się w łóżku gryząc palce w bezsilności i cierpiąc, jak każdy grafoman, że nie będę mogła zapoznać licznej rzeszy czytelników z moimi bogatymi doświadczeniami życiowymi i, jak zawsze słusznymi, opiniami. Aż tu wreszcie pewnego ranka przyszedł mi do głowy pomysł tak prosty, że aż genialny. Po prostu wróćmy do źródeł - oczywiście, źródeł mojej fascynacji folkiem. Bynajmniej nie dlatego, żebym chciała się z czytelnikami dzielić wątkami z mojej biografii jeszcze za życia. Nie, ja chcę po prostu napisać o pewnym nurcie tej muzyki, który z wolna traci na znaczeniu, a jest jednym z najpiękniejszych - nie zasługuje więc na takie traktowanie. Warto poświęcić choćby stroniczkę szantom.

Polacy nie gęsi Punkfolkowy zawrót głowy (4)

40 (październik 2002) Autor: Rafał "Taclem" Chojnacki Dział: Folk i okolice To jest pełna wersja artykułu!

Polacy nie gęsi i swój punk-folk mają. Zainteresowanie rodzimej sceny tą muzyką sięga czasów wczesnego Jarocina. Tam przecież pierwsze hity wyśpiewywał norwesko-orawski De Press. Kawałki takie jak „Bo jo cie kochom” czy „Kolhoz” można uznać za klasykę polskiego punkfolka. Również w Jarocinie można było wysłuchać hitu zespołu Sex Bomba „Woda, woda, woda”, opartego na rosyjskiej melodii. Tam też udało się Jurkowi Owsiakowi sprowadzić niezapomnianą irlandzką formację You Slosh. Zespół ten, mimo że nie był punkowy został owacyjnie przyjęty. Podejrzewam, iż wówczas wielu punków zainteresowało się muzyką folkową.

„... a co szlachetne – zachowujcie” Muzyka dawna

40 (październik 2002) Autor: Łukasz Talarek Dział: Folk i okolice To jest pełna wersja artykułu!

W Jarosławiu odbył się Festiwal Muzyki Dawnej „Pieśni Naszych Korzeni”. Jubileuszowe, dziesiąte spotkanie, odbyło się tego roku w dniach 18-25 sierpnia. To jednocześnie największe i najpopularniejsze w Polsce wydarzenie poświęcone interpretacjom muzyki dawnej było niezwykłe pod każdym względem. Aby zrozumieć, czym są „Pieśni Naszych Korzeni”, należałoby wspomnieć o wszystkich płaszczyznach składających się na niecodzienną atmosferę festiwalu. I choć każda z nich oddzielnie stanowi wartość samą w sobie, to dopiero wszystkie razem tworzą mieszankę wręcz wybuchową. Każdy festiwal, według zamysłu dyrektora artystycznego, którym jest Marcin Bornus-Szczyciński, ma swoje motto. W tym roku był to cytat z „I Listu św. Pawła do Tesaloniczan” (1 Tes, 5:21) – „Wszystko badajcie, a co szlachetne – zachowujcie”.

Wszak zdjęciem można mniej skłamać,<br>niż słowem pisanym... Antropologia i fotografia

25 (grudzień 1999) Autor: Ewa Grochowska Dział: Folk i okolice To jest pełna wersja artykułu!

Jakiś czas temu pisałam recenzję przedstawienia teatralnego, którego tworzywem i tematem przewodnim były fotografie, rodzinny album i losy przedstawionych na zdjęciach ludzi. Pomyślałam wówczas, że - oczywiście- lepiej robić zdjęcia niż pisać o nich, a jeśli już pisać ... no właśnie. Fotografia ma wiele wspólnego z filozofią (nb. kierunkiem moich studiów i osobistą fascynacją), obydwie mówią w gruncie rzeczy o tym samym: o ludziach, ich losach, sytuacjach dramatycznych, o uniesieniach, olśnieniach i odkryciach; także o szarości czy znużeniu. Różnią się podejściem, jedna to podejście teoretyczne, druga- praktyczne. A gdyby tak pomyśleć o filozofii fotografii? Widziałam kilka takich przedsięwzięć, zrealizowanych z podejściem praktycznym właśnie i o tym będzie poniższy tekst.

Muzykant

13 (sierpień 1997) Dział: Folk i okolice To jest pełna wersja artykułu!

Z satysfakcją - i skruchą, że dopiero teraz - informujemy, iż od kilku już miesięcy działa w Internecie lista dyskusyjna o nazwie Muzykant. Założył ją Karol Ejgenberg, znany również jako "Karol", który jej tematykę określił ogólnie jako "muzykowanie ludowopodobne". Jak wypowiada się w jednym ze swoich listów muzykowanie ludowopodobne to "SKRZYŻOWANIE PEWNEGO RODZAJU MUZYKI Z PEWNYM SPOSOBEM PODEJŚCIA DO NIEJ, spotykania się z nią, otwarte na "sąsiadów" w obu wymiarach tego "skrzyżowania", z zachowaniem pewnego środka ciężkości, który chciałbym ustawić, w pew-nym uproszczeniu, między autentyczną muzyką etniczną, a np. tzw. folk'n'rollem, przy czym osobiście za prądem i hałasem nie przepadam".

Sound System Inna Poland

15 (listopad 1997) Dział: Folk i okolice To jest pełna wersja artykułu!

Pojęcie sound systemu nierozerwalnie związane jest z tradycją jamajskiej kultury. Termin ten określa dyskotekę reggae prezentowaną na otwartym powietrzu lub w salach tanecznych. Formuła ta, dość szeroka, obejmuje zarówno imprezy grane z taśm i płyt przez DJ'ów jak i bardziej autorskie dokonania opierające się o prezentowaną na żywo muzykę bądź własne taśmy wspierane żywymi elementami wokalu albo miksu. Cechą wspólną jest tu fakt, że liderzy systemów, (DJ'e bądź MC's) to zazwyczaj oryginalne osobowości stające się częstokroć dużymi gwiazdami gwarantującymi wysoki poziom zabawy.

Tatry widziałam opodal Paryża

53 ((4) 2004) Autor: Marta Cywińska-Dziekońska Dział: Folk i okolice To jest pełna wersja artykułu!

Jesienne popołudnie, za oknami zapach ogrodów podparyskiego Chantilly. Przed nami miniaturowe filiżanki z poetyczną kawą. Obie z Cilick pochylamy się nad ostatnimi stronami rękopisu jej najnowszego zbioru poezji, który na początku przyszłego roku ukaże się w wersji dwujęzycznej. Filiżanki są iście proustowskie, w ich głębi kryje się przyzwolenie szukania minionego czasu. Choć dźwięki francuskiej mowy dobiegają nas od strony pałacu Kondeuszy, dom Cilick jest bardzo polski, pełen serdecznych wspomnień z Tatr, które tak umiłowała. Do owych Tatr muzycznych często powraca w swej poezji. Najmniejszy bibelot, pamiątka, obraz, czy wreszcie konfigurację przedmiotów codziennego użytku w serwantce można nazwać „małą Polską”. Szczególnym sentymentem i przywilejem otaczane są tu „rekwizyty tatrzańskie”.

Strumienie whiskey (rzecz o The Pogues)

37 (czerwiec 2001) Autor: Rafał "Taclem" Chojnacki Dział: Folk i okolice To jest pełna wersja artykułu!

Chociaż grupa The Pogues już od kilku lat nie istnieje, wciąż stawia się ją za wzór punkfolkowego zespołu, wciąż też uznawana jest przez wielu za najlepszy zespół grający w tym stylu. Znam kilku fanatyków tej grupy i nie ukrywam, że też lubię posłuchać nagrań zespołu i to zarówno z frontmanem i twórcą kapeli – Shanem MacGowanem – jak i bez niego. Dla wielu płyty nagrane przez The Pogues po odejściu MacGowana nie są już pełnowymiarowymi płytami Poguesów. Również solowe dokonania Shane’a, mimo iż ciekawe i tematycznie zbieżne z działaniami jego macierzystej formacji, nie są tym, co tak bardzo elektryzowało fanów The Pogues. Warto zauważyć, że The Pogues było właściwie pierwszym zespołem, który „programowo” łączył punkową energię z folkowymi melodiami. Pozostałe, wspomniane poprzednio zespoły („Punkfolkowy zawrót głowy (1), „Gadki z Chatki” nr 35/36), miały zaledwie pojedyncze utwory w swych repertuarach, nawiązujące do folkloru lub będące aranżacjami folkowych kawałków.

Biały Kaznodzieja Rasta Adrian Sherwood

28 (maj 2000) Autor: Maciej Szajkowski Dział: Folk i okolice To jest pełna wersja artykułu!

"

Myślę, że świat jest wspaniałym miejscem i każdy powinien się w nim odnaleźć. Wiele idei może się łączyć i mieszać. Nie wiem czemu miałbym nie zajmować się muzyką afrykańską? Nie wiem dlaczego nie mielibyście grać muzyki dajmy na to, chorwackiej? Czemu ktoś ma być z czegoś wykluczany? Komu służą jakieś ograniczenia? Dlaczego mam nie uczestniczyć w polskich chrzcinach, skoro moi przyjaciele są Polakami - czy dlatego, że nie jestem katolikiem? Czemu polski katolik nie miałby poślubić tunezyjskiej muzułmanki - czy z powodu pierdolonych uprzedzeń wywodzących się ze schorowanej przeszłości?! Jakim prawem ktoś ma nam wyznaczać miejsce, gdzie mamy żyć? Jak można zabronić komuś mieszkania w miejscu, w którym on chce mieszkać i pracować? Jak można zmuszać kogoś do wyjazdu? Czy stwierdzenie, że Żydzi są potęgą ekonomiczną świata, a czarni jadą na pracy innych, mogą stanowić jakieś poważne argumenty? Ale to już chyba inna historia...

"

Ojciec ręcznych granatów Adrian Sherwood

28 (maj 2000) Autor: Adrian Sherwood Dział: Folk i okolice To jest pełna wersja artykułu!

"Muzyka jest piękna, bo stymuluje ludzi. Płytka muzyka tego nie robi. Jeśli robisz coś, w co wkładasz serce i duszę i starasz się posunąć w tym do momentu gdy doznajesz objawienia z pieprzonych głośników, a w dodatku jest w tym dobry klimat, wtedy dopiero coś osiągnąłeś."

Adrian Maxwell Sherwood

Wieszcz i pieśń

38-39 ((1-2) 2002) Autor: Zbigniew Adriański Dział: Folk i okolice To jest pełna wersja artykułu!

>

Ludowość u Mickiewicza. Bez zamiłowania wieszcza do ludowej pieśni, do gędźby i do gadki, nie powstałoby wiele utworów, zwłaszcza pięknych fragmentów „Pana Tadeusza”, bezpośrednio z pieśnią i muzyką związanych. Wszystko to poprzedziły staranne studia nad folklorem młodego Adama oraz jego przyjaciół z kręgu Filomatów i Filaretów, wspólne wędrówki, śpiewanie, muzykowanie, zapisywanie i wydawanie pieśni. Jest jeszcze inny Mickiewicz, mało zresztą znany, który marzy o karierze popularnego autora tekstów pieśni czy też kompozytora.

Naśladowcy i kontynuatorzy

38-39 ((1-2) 2002) Autor: Rafał "Taclem" Chojnacki Dział: Folk i okolice To jest pełna wersja artykułu!

Popularność i rozgłos zdobyty przez The Pogues sprawiły, że wiele grup sięgnęło po podobne środki wyrazu. Nie można co prawda mówić o eksplozji punk-folku, ale niewątpliwie Irlandczycy z londyńskiego Soho znaleźli liczne grono naśladowców. Są wśród nich zarówno naśladowcy bezpośredni, którzy inspirują się stylem The Pogues, jak i tacy, dla których wyznacznikiem jest jedynie łączenie folku z punkiem.

Anno Domini 2003 O letnich imprezach rycerskich

47 (kwiecień 2003) Autor: Ewa Wawoczny Dział: Folk i okolice To jest pełna wersja artykułu!

Dla niektórych wojów sezon turniejowy wciąż trwa, dla innych zakończenie wakacji oznacza schowanie historycznego stroju i elementów uzbrojenia w ciemnym kącie szafy, w którym przeleżą jesień i zimę, by wiosną znów ujrzeć światło dzienne.

Dni Wielkich Żaglowców Relacja z Gdyni

47 (kwiecień 2003) Autor: Rafał "Taclem" Chojnacki Dział: Folk i okolice To jest pełna wersja artykułu!

Jak duchy tu przybyły, żagli pełen cały świat,

Owiane tajemnicą, skrzydła ich wypełnił wiatr.

Ten świeży wiatr poranny, co wilgocią smaga twarz,

Cudownie jest znów ujrzeć jak płyną, płyną w dal.

Dorota Potoręcka, Dzień Wielkich Żaglowców

Jawornikowe wspomnienia

32 (styczeń 2001) Autor: Tomasz Rokosz Dział: Folk i okolice To jest pełna wersja artykułu!

Gdy idzie się od Rzepedzi na zachód, w stronę dawnej wsi Jawornik, za sobą trzeba zostawić najpierw szosę, później kolejowe tory, wreszcie wszelkie miejskie wyobrażenia i nawyki. Ziemia tu nieurodzajna, a podstawowym jej skarbem - las.

Folk w metalu

32 (styczeń 2001) Autor: Ziutek Vlepkarz Dział: Folk i okolice To jest pełna wersja artykułu!

Muzyka folkowa, czy może raczej w tym wypadku ludowa, jest pramatką całej muzyki światowej. Chcąc nie chcąc współcześni wykonawcy mniej lub bardziej świadomie z folkloru korzystają. Postanowiłem zatem przyjrzeć się nieco elementom ludowym w muzyce metalowej, której oprócz folku i jazzu (też ludowego) jestem fanem.