V Land Art Festiwal – sztuka wkomponowana w naturę
Kilkadziesiąt osób, ponad 100 hektarów ziemi, zaangażowanie lokalnej społeczności, oswajanie dzikiej przyrody, kilkanaście dni twórczych działań artystów i rok pracy organizatorów.
Kilkadziesiąt osób, ponad 100 hektarów ziemi, zaangażowanie lokalnej społeczności, oswajanie dzikiej przyrody, kilkanaście dni twórczych działań artystów i rok pracy organizatorów.
Lubię obserwować kierowców, kiedy słyszą, że w rozwoju komunikacji miejskiej nie chodzi o to, aby każdy miał samochód i mógł go parkować, gdzie chce. Takie same miny musiało mieć ostatnie pokolenie rycerzy, do których zaczynało docierać, że kolejnej bitwy nie wygra już zbroja i miecz.
Nie pamiętam już którędy, ale przywędrowała do mnie niedawno „Moskevská virtuálka” Jaromíra Nohavicy1, piosenka nienowa, ale która wcześniej umknęła mojej uwadze, mimo że Czeski Bard umieścił ją na płycie „Tak mě tu má” z 2012 r. Sam termin wirtualka oznacza opublikowany w sieci, wierszowany felieton opatrzony podkładem muzycznym i taki był też pierwotny charakter tego utworu. Piosenka uzmysłowiła mi, że w tym roku mija dziesięć lat, odkąd jedyny raz byłem w Moskwie.
Etnobotanika jest dyscypliną naukową badającą miejsce roślin w kulturze ludzkiej i wzajemne oddziaływanie na siebie roślin i ludzi. Tego rodzaju badania i dociekania po raz pierwszy nazwał etnobotaniką John W. Harsberger, profesor botaniki z Uniwersytetu Pennsylwania w USA w roku 1895, a więc 110 lat temu! Etnobotanika od tamtej pory wyewoluowała w dziesiątki odmian zajmujących się ziołolecznictwem, roślinami pokarmowymi, dietami roślinnymi, gatunkami psychoaktywnymi, zastosowaniem roślin w kosmetologii, budownictwie, w archeobotanikę, fitomeliorację, a nawet w część podstaw bioartu i wielu innych aspektów naszych kontaktów z roślinami.
Morwowy, ryżowy czy sandałowy - brzmi jak zapachy? Są to jednakże rodzaje papieru, na których Michał Makara kreuje światy zwierząt, roślin, pejzaży. Kawa, herbata, sos sojowy... kojarzą się z kolei z kuchnią. Ich również zdarza się artyście użyć do malowania. Co w efekcie powstaje można było zobaczyć od 24 lutego do 16 marca na wystawie „Ptaszory i inne” w Centrum Kultury i Sztuki Chińskiej He Shuifa UMCS przy ul. Radziszewskiego 11.
Wspólna pasja do fotografii łączy pięcioro przyjaciół: GrażynęHankiewicz, Dariusza Hankiewicza, Tomasza Młynarczyka,Krzysztofa Saka i Kubę Szymańskiego w Grupę TwórcząMotycz. Grupa istnieje zaledwie dwa lata, a już ma na swoimkoncie dwie wystawy fotograficzne, liczne nagrody orazpodziękowania od wzruszonych ich zdjęciami ludzi. O fotografii,wystawach „Kupcy” i „Ich Portret” z Dariuszem Hankiewiczem,z zawodu lekarzem, a z zamiłowania humanistąi fotografem, rozmawiała Roksołana Łehan.
Ucząc przeszło dwadzieścia lat astronawigacji w szkołach morskich, przekonałem się, że gwiazdy i ich położenie są znacznie szybciej zapamiętywane, gdy się zwiąże gwiazdkę z jakąś o niej historią. Podobnie jak w życiu.”
Karol Olgierd Borchardt, Kolebka nawigatorów”
Z Rafałem Sadownikiem, lubelskim animatorem piłki palantowej, rozmawia Agata Witkowska.
Dzisiaj karnawał kojarzy nam się z wielkimi paradami na sambodromie w Rio De Janeiro, a niektórym z Wenecją i jej karnawałem masek. Jednak kto od 8. do 11. sierpnia był w Lublinie dowiedział się, że karnawał posiada bardzo starą tradycję i może wyglądać podobnie do tego z wieków średnich. W Lublinie już po raz czwarty zorganizowany został Carnaval Sztuk-Mistrzów. Jak co roku, zabawy i imprezy odbywają się głównie na ulicy.
"Przez te wszystkie moje instrumenty jestem jakoś bliżej tak zwanego głosu prostego ludu. Wiele razy siedziałem zimą w nocy i słuchałem, jak wieje wiatr i jakie dźwięki są podczas śnieżycy. Z kolei wiosną obserwowałem wschód słońca i też słuchałem tych wszystkich dźwięków. Wsłuchiwałem się w śpiew rozmaitych ptaków, a później imitowałem je na swoich dudkach. Ciekawą rzeczą jest, że jak zaczynasz naśladować różne ptaki, po chwili one zaczynają naśladować ciebie. Pamiętam, jak był u mnie taki dziennikarz z Telewizji Rosyjskiej (nie pamiętam jego nazwiska), starszy pan... Kiedy zobaczył moją dyskusję z ptakami poprzez muzykę, nie mógł uwierzyć własnym oczom, stał w tamtych krzakach i tylko krzyczał do mnie: "Grajcie, grajcie!", a sam kręcił o tym film. No i później opowiadał wszystkim, że jestem jakimś szamanem."
Rozmowa z Marianem Skremblewiczem Antonowiczem - lutnikiem białoruskich instrumentów ludowych.
Ile razy ktoś pyta mnie: "Jak tam jest? Co to za szkoła?", w jednym momencie setki obrazów tabunami pędzą przez moją głowę - zapachy, zachwyty, gwiezdny pył, śmiech i muzyka, szepty rozmów i strzępy spotkań. Wspólne posiłki, poranki, popołudnia, wieczory. Praca, spacery, teatr, koncerty, dzieci, drzewa, ziemia, niedźwiedzi czosnek, zawilce, zimy o smaku czerwonozłotej jesieni i ciepłe, pachnące latem wiosny. Deszcz w dębowej alei, swobodna przestrzeń za granicą parku. I niebo jak otwarta kieszeń Boga. Jak to wszystko opowiedzieć?
Kiedy P.F. Jenkins badał śpiewy kurobroda siodłatego1 nie wiedział, że jego badania przysłużą się memetykom. Co połączyło kurobroda siodłatego z teorią drugiego replikatora? Czy istnieje jaźń i wolna wola? Czy człowiek jest jedynie nietrwałym zlepkiem replikatorów? Dlaczego jemy na śniadanie płatki kukurydziane i lubimy czekoladę? Czy istnieje przeznaczenie, czy może wszystko jest dziełem przypadku?
"Przyrodnikiem jestem z wykształcenia, zamiłowania i praktyki zawodowej. Muzykiem zostałem z wielkiej fascynacji dźwiękiem i kontrkulturą, a podróżnikiem nie czuję się zupełnie."
Rozmowa z Markiem Styczyńskim, autorem książki pt. Zielnik podróżny. Rośliny w tradycji Karpat i Bałkanów.
Pojęcia etnobotanika (ethnobotany) po raz pierwszy użył w 1895 roku John W. Harshberger (1869-1929), botanik z University of Pennsylvania . Od tamtej pory etnobotanika przeszła wiele przemian i jest dzisiaj rozległą dyscypliną naukową o wielkim znaczeniu poznawczym, ale także o ogromnym potencjale praktycznym. Etnobotanika to stara praktyka, ale też nowa dyscyplina naukowa.
"Bo taniec to magia" - to dewiza tancerek z krakowskiego Studia Sihir. I rzeczywiście musi tak być. W belly dance ważne są m. in. ładne stopy, dobra koordynacja, aby obracać się odpowiednio, a także świetny słuch. To wszystko składa się na ten styl tańca. Styl trudny, ale magiczny, niezwykle fascynujący i coraz bardziej popularny w naszym kręgu kulturowym.
Powszechnie wiadomo, że pierwszą sztuką świata była sztuka mięsa. Sztuka cyrkowa jest niemal równa jej wiekiem, a początki kuglarstwa giną w mrokach historii. Cyrk przechodził w ciągu wieków różne koleje losu. Obecnie trwa „era nowego cyrku”.
Gdy władze galaktyki zdecydowały, że planowana autostrada kosmiczna ominie Ziemię, by oszczędzić od zniszczenia mieszkających na niej żonglerów, na sali rozległy się wiwaty. W ten sposób cyrk uratował naszą planetę. Czy uratuje również kulturę?