Biała magia Magia Podlasia
Małgorzata Wielgosz recenzuje film „Magia Podlasia. Szeptuchy” w reżyserii Małgorzaty Szyszki.
Małgorzata Wielgosz recenzuje film „Magia Podlasia. Szeptuchy” w reżyserii Małgorzaty Szyszki.
Ile jest pór roku? Większość z nas odpowie, że cztery. Aborygeni stosowali jednak inne podziały, wynikające z odmienności warunków klimatycznych na ich kontynencie i życiowych doświadczeń. Zazwyczaj mówili o sześciu porach roku. Tak bardzo związani z rytmem przyrody, stworzyli instrument oddający ten stan ducha. To urozmaicone instrumentarium sprawiło, że magia odgrywała ogromną rolę w życiu Aborygenów i to we wszystkich jego sferach.
fot. jkb (Wikimedia): Wykonawca z didgeridoo na przystani w Sydney
Królujące na przedmieściach andrusy chętnie nabijały w butelkę różnych panów z miasta, a nierzadko i pretensjonalne panie. Określenie ich jednak jako zwykłych chuliganów byłoby krzywdzące, bo charakteryzowało ich przede wszystkim poczucie honoru, odpowiedzialności za swoją okolicę i świadoma do niej przynależność. Istotne jest, że ich wybryki to nie wandalizm czy rabunek, ale honor i humor.
fot. M. Wielgosz: Zespół Sentymentalny
Monika Michaluk jest pomysłodawczynią i autorką konceptów, tekstów i projektów, które w niebanalny sposób ukazują współczesnemu odbiorcy tematy tradycyjnej obrzędowości, zwyczajów i związanych z nimi przedmiotów, roślin, zwierząt. Współpracuje z muzeami, szkołami i instytucjami kultury. We wrześniu tego roku w Muzeum Etnograficznym im. Franciszka Kotuli w Rzeszowie ma miejsce premiera nowego projektu, zrealizowanego w ramach Stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. O idei i realizacji z autorką rozmawia Małgorzata Wielgosz.
fot. S. Jankowski
W moim domu „ludowe” było synonimem słowa „tatowe”. Dorastałam otoczona przedmiotami z pochodzącymi z badań terenowych i spotkań mojego Taty z twórcami ludowymi. Z meblościanki w salonie patrzyło na mnie pięciu glinianych Frasobliwych, drewniany koń i dzięcioł. Na kredensie biblioteczki stały dwie lampy naftowe. W kuchni wisiały niezliczone ręcznie robione łyżki, a na krzesło w sypialni zarzucony był tkany ręcznik.
(Magda Stefańska)
Służy do ochłody, odpędzania insektów, ale także do rozniecania ognia (nawet pod grill) oraz usuwania ze zboża drobinek brudu i plew. Jest środkiem wyrazu w niektórych tańcach, zwłaszcza flamenco, związanym z folklorem andaluzyjskich Romów.
Zespół Belriguardo z wachlarzami fot. z arch. M. Wojcieszuk
Początek szczególnego kultu Matki Bożej Łaskawej w Janowie Lubelskim sięga pierwszej połowy XVII wieku, kiedy miały miejsce liczne objawienia i uzdrowienia za jej wstawiennictwem. Wszelkie łaski uznane za nadprzyrodzone spisane są w Księdze Cudów i Łask (rękopisy historii o cudach znajdują się w archiwum parafii Św. Jana Chrzciciela w Janowie Lubelskim). W oparciu o zapisaną opowieść o takim wydarzeniu, które miało miejsce we wsi Kocudzy w 1654 roku, powstała pieśń, wykonywana przez zespół Jarzębina na 26. Festiwalu Muzyki Dawnej „Pieśń Naszych Korzeni” w Jarosławiu w 2018 roku.
(Irena Krawiec)
Gabriela Gorączko jest ilustratorką i graficzką, tworzącą projekty inspirowane folklorem. Ukończyła Akademię Sztuk Pięknych we Wrocławiu na podstawie pracy stworzonej pod kierunkiem dr. hab. Artura Skowrońskiego oraz dr hab. Aleksandry Janik Neofolk inspirowany naturą (wyróżnienie honorowe Najlepszych Dyplomów ASP we Wrocławiu w roku 2018). Zilustrowała książki Leśna sprawa Tomasza Kędry i Bylejaczek Jerzego Ficowskiego. Zajmuje się designem, brandingiem i grafiką artystyczną, w której sięga do ludowych wzorów. O swojej pracy i inspiracjach rozmawiała z Małgorzatą Wielgosz.
Niezapominajki, aut. Gabriela Gorączko
Od dawien dawna słynie napój zdrowy:
kwas chlebowy.
Pajda chleba za pazuchę,
bukłak kwasu i chłop gotów w pole w gorącą posuchę.
Tak mówi ludowa przyśpiewka. Od jak dawna słynie? Znany był już w X wieku. Prawie dziewięćset lat temu pojawiły się o nim pierwsze wzmianki w kronikach Rusi Kijowskiej. W Polsce stał się popularny za czasów Władysława Jagiełły. Dlaczego w gorącą posuchę? Gdyż uważano go za najlepiej gaszący pragnienie i orzeźwiający napój dla żniwiarzy. Mowa oczywiście o kwasie chlebowym.
Fot. M. Wielgosz
W Muzeum Regionalnym w Stalowej Woli 14 marca otwarto wystawę Między światami – etnoilustracje. Magia obrzędów wiosennych. Projekt powstał w wyniku współpracy jej kuratorki, Moniki Michaluk, ze specjalistkami działu etnograficznego muzeum. Celem wystawy i wydarzeń towarzyszących jest zaznajomienie najmłodszych z sekretami obrzędów wiosenno-wielkanocnych oraz z opowieściami, przedmiotami i surowcami naturalnymi, które tym praktykom towarzyszyły. Ekspozycja będzie dostępna dla zwiedzających do 31 maja 2021 roku.
Fot. Muzeum Regionalne w Stalowej Woli
Jej książka otrzymała nominację w konkursie na Najlepszą Książkę Roku 2019, wyróżnienie w konkursie „Świat przyjazny dziecku” i wiele innych prestiżowych nagród. Sama mówi o sobie, że czuje się bardziej poszukiwaczem opowieści niż autorem. O najnowszych projektach, pracy z dziećmi, interpretacji dziedzictwa – z Moniką Michaluk rozmawiała Małgorzata Wielgosz.
fot. Kids Design Space
Współcześnie produkowana w szlachetny sposób, wypiekana tradycyjnie, wygląda i smakuje jak ta z dawnych lat: nieznacznie grubsza, delikatnie rozwarstwiona z pęcherzykami powietrza. Na czym polega szlachetna produkcja macy, o której mowa? Ciasto układane na żeliwnych płytach jest pieczone w wysokiej temperaturze, co pozwala mu rosnąć i się rozwarstwiać. Dodatkowo jest opiekane na żywym ogniu, którego płomienie delikatnie osmalają ciasto, zostawiając charakterystyczne ślady nadpalenia. Maca tradycyjna jest produkowana w zakładzie w Radomiu od 1974 roku przy użyciu tradycyjnego żeliwnego pieca.
fot. M. Wielgosz
Czemu zawdzięcza swój charakterystyczny wygląd i smak? Spływające, gęste ciasto zastyga, tworząc sęki. Od prędkości kręcenia wałkiem zależy ich kształt i wielkość. Wiejskie jajka, świeża śmietana, najprawdziwsze masło – od tych składników również dużo zależy, dlatego istotna jest jakość produktów do jego wyrobu.
Kultura ludowa i najnowsze trendy w różnych dziedzinach sztuki: w muzyce, teatrze, architekturze, aranżacji przestrzeni, designie, ekologii promowane są m.in. na wydarzeniach lubelskich – Jarmarku Jagiellońskim, Europejskim Festiwalu Smaku, Międzynarodowym Festiwalu „Mikołajki Folkowe” organizowanym przez Stowarzyszenie Animatorów Ruchu Folkowego.
Fot. M. Wielgosz
Wbrew pozorom etnodizajn nie jest w Polsce niczym nowym. Jego prekursorami w naszym kraju byli zarówno Stanisław Witkiewicz, twórca stylu zakopiańskiego, jak i Zofia Stryjeńska, zdobywczyni licznych medali na Wystawie Światowej w Paryżu w 1925 roku.
Fot. M. Wielgosz: „Wiosenne szprychy”. II edycja Weekendu z Florystyką pod hasłem „Plant upcycling”
Gdy w zamożnym domu urodziła się córka, ojciec zaczyniał ciasto piernikowe. Następnie chował do drewnianej beczki i wstawiał do piwnicy. Czekał aż córka będzie wychodziła za mąż. Dopiero na jej wesele z tego zaczynu pieczone były pierniki. Goździki i miód doskonale bowiem konserwują. Mąka, cukier, drogocenne przyprawy, jajko, miód z masłem i trochę sody, by pierniki rosły i nie były płaskie, to z grubsza ich skład. Można też dodać kakao. Kiedyś jednak te składniki nie były ogólnodostępne.
Fot. M. Wielgosz: Muzeum Toruńskiego Piernika
„Kolberg kontra disco polo” – tak nazwano jedną z „Bitew o literaturę” w Teatrze Starym w Lublinie, która odbyła się 20 listopada 2018 roku. Gościem spotkania, prowadzonego przez Łukasza Drewniaka, był laureat m.in. Nagrody im. Władysława Stanisława Reymonta i Nagrody Literackiej „Nike” Marian Pilot.
Fot. Dorota Awiorko / Teatr Stary w Lublinie: Marian Pilot
Czasem i dziś jeszcze mówi się, że sztuka ludowa jest naiwna, amatorska, nieprofesjonalna. Spektakl „Żniwa” w reżyserii Igora Gorzkowskiego cechuje jednak pełen profesjonalizm. W widowisku o ludowej tematyce bierze udział zespół tancerzy Polskiego Teatru Tańca – Baletu Poznańskiego. Spektakl ubogaca wysokich walorów artystycznych śpiew Adama Struga, wybitnego wokalisty wykonującego białym głosem pieśni tradycyjne, oraz całej ekipy tworzącej przedstawienie. W widowisku wykorzystano muzykę Eugeniusza Rudnika, jednego z najważniejszych twórców polskiej muzyki awangardowej, i choreografię Iwony Pasińskiej – konstruowaną wespół z artystami Polskiego Teatru Tańca.
Fot. A. Grabowski
Totoro to sympatyczne, leśne stworzenia-duchy z japońskiego anime w reżyserii Hayao Miyazakiego. Od momentu ich spotkania życie bohaterów zaczyna przepełniać magia. Podobnie dzieje się w kontakcie z pracami Pawła „Totoro” Adamca, ukazującymi jednocześnie siłę i piękno otaczającego świata. Artysta utrwala na zdjęciach stworzone przez siebie magiczne kostiumy, fantazyjne fryzury, makijaże, charakteryzacje.
Fot. tyt. P. Adamiec: Mikołaj
Krakowskie szopkarstwo znajduje się na Krajowej liście niematerialnego dziedzictwa kulturowego. Doceniając wartość tradycji chodzenia z szopką po kolędzie, Bohdan Radkowski wyreżyserował widowisko słowno-muzyczne pt. „Szopka Krakowska” w Teatrze Lalka w Warszawie. Opracował je na podstawie starych tekstów Tadeusza i Stanisława Estreicherów, Michała Ezenekiera, Zygmunta Glogera, Oskara Kolberga i ks. Michała Mioduszewskiego.