Artykuły autora: Maciek Froński

Głos jak dzwon

177 (12 2025) Autor: Maciek Froński Dział: Folk i okolice

Nie bardzo wiem, od czego zacząć próbę przybliżenia Czytelnikowi postaci greckiej piosenkarki Cháris Alexíou. Nie jest to byle gwiazdka, których wiele przewinęło się przez europejskie estrady, nie jest to też artystka o takiej sile wyrazu jak prezentowana na tych łamach Sotiria Bellou. Wyobrażam sobie, że w latach 70. i 80. XX wieku jej głos towarzyszył Grekom w ich codziennym życiu, sącząc się z radioodbiornika ustawionego w kuchni czy gdzie się tam w Grecji stawia radioodbiorniki. Też mieliśmy taki przy Opolskiej w Krakowie, stał właśnie w kuchni, mama gotowała przy nim obiad, ale że drzwi były otwarte, bo kuchnia była mała, muzyka niosła się po całym mieszkaniu. Piosenki Alexíou, jak to zwykle, w większości mówiły o miłości, a każdy się czuł, jakby zostały napisane specjalnie dla niego.

 

Fot. dalaras.gr

Podróże kulinarne po Polsce i Czechach 2024 Kuchnia

174 (1 2025) Autor: Maciek Froński Dział: Folk i okolice To jest pełna wersja artykułu!

W roku 2024 sezon gastronomiczny rozpocząłem 1 marca w Cieszynie, gdzie promowałem swój Bielski tramwaj. Żeby nie robić tego na głodniaka, poszedłem uprzednio do Lavash Bistro znajdującego się na rynku, które stanowi miejscowy przyczółek kuchni ormiańskiej i gruzińskiej.

Fot. M. Froński

Symfonia na muły, pociąg, deszcz Piotr Krupa

173 (4 2024) Autor: Maciek Froński Dział: Folk i okolice To jest pełna wersja artykułu!

Nakładem firmy Folk Factory ukazała się płyta z piosenkami laureata literackiej nagrody Nobla, Boba Dylana, „Symfonia na muły, pociąg, deszcz”, którą nagrał krakowsko-niepołomicki bard Piotr Krupa. Płyta obejmuje 13 utworów w ciekawej, sympatycznej, pełnej humoru i niewymuszonego luzu country-bluesowej aranżacji, wykorzystującej między innymi gitarę akustyczną, banjo, mandolinę, skrzypce, kontrabas, drumlę i harmonijkę ustną. Co ciekawe, wybór omija najbardziej znane przeboje Dylana, choć na przykład „Don’t Think Twice, It’s All Right” znalazło się na poprzedniej płycie Krupy poświęconej nobliście – „Twoim w pamięci śladzie” z 2008 roku. Jeśli chodzi o twórczość amerykańskiego barda, jest Piotr Krupa prawdziwym wyjadaczem – dość wspomnieć, że już w roku 1986 zdobył pierwszą nagrodę na Ogólnopolskim Festiwalu Pieśni Boba Dylana w Warszawie i od tamtej pory był tej twórczości szczerze oddany.

Niebo w pokoju Prostytucja w piosence

172 (3 2024) Autor: Maciek Froński Dział: Folk i okolice To jest pełna wersja artykułu!

„Wygnaj kurtyzany, a wkrótce namiętności zakłócą wszystko” – pisał święty Augustyn. –„Wiodą one – co się tyczy obyczajów – żywot całkowicie nieczysty, ale prawa porządku wyznaczają im jakieś miejsce, choćby najnędzniejsze”. Towarzysząca ludziom od zarania dziejów prostytucja czy – jak kto woli – praca seksualna stała się ostatnio tematem ostrych sporów, głównie w środowiskach uważających się za postępowe. W skrócie: dla jednych jest to forma uciemiężenia kobiet i korzystanie z płatnego seksu powinno zostać zakazane, jak to się stało w Szwecji, dla innych jest to praca jak każda inna i nie należy jej stygmatyzować – tu z kolei wzorem do naśladowania wydaje się Holandia. Nie wchodząc w szczegóły ani nie opowiadając się po żadnej ze stron, chciałbym się przyjrzeć sposobowi, w jaki prostytucja została ukazana w piosence, przy czym słowa piosenek są wizją poetów i tekściarzy, a nie pochodzą od samych zainteresowanych.

aut. Frans Masereel: Scena w burdelu

Z żydowskiej katarynki Karsten Troyke

171 (2 2024) Autor: Maciek Froński Dział: Folk i okolice To jest pełna wersja artykułu!

Nie pamiętam już, kiedy po raz pierwszy zetknąłem się z piosenką w języku jidysz. Chyba w 1997 roku, gdy wracałem do Krakowa ze zjazdu Mensy w Lądku-Zdroju i kierowca puścił kasetę z piosenkami Gebrider Moischele. Zresztą wtedy jeszcze nie odróżniałem muzyki klezmerskiej od muzyki ze „Skrzypka na dachu”, z całym szacunkiem dla tego ostatniego oczywiście. Na pewno już tańczyłem w kole podczas koncertu Szalom na Szerokiej w 2003 roku, jakoś też wtedy pojawił się Mordechaj Gebirtig. Co było pomiędzy tymi wydarzeniami? Nie pamiętam.

Podróże kulinarne po Polsce 2023

170 (1 2024) Autor: Maciek Froński Dział: Folk i okolice To jest pełna wersja artykułu!

W roku 2023 sezon gastronomiczny rozpocząłem w pierwszych dniach lutego w indyjskiej restauracji Thali House przy Mariackiej w Katowicach. Jako że był piątek, wziąłem warzywa kohlapuri (39 zł), czyli mieszankę warzyw z serem chilli w ostrym sosie curry. Owszem, były dobre, ale wolę jednak dania mięsne.

Wilk morski Níkos Kavvadías

166 (3 2023) Autor: Maciek Froński Dział: Folk i okolice

Śpiewane w dorzeczu Wisły i Odry pieśni morza najczęściej odwołują się do realiów anglosaskich: „Sally Brown, jasna mulatka, irlandzkiego miała dziadka”, „Rzeko Mersey, żegnaj nam” – takie tam. Są też jednak zupełnie inne utwory, którym patronować mógłby bosman Nowicki z cyklu powieści Alfreda Szklarskiego o przygodach Tomka Wilmowskiego czy nieco młodszy od niego kapitan Corto Maltese z serii komiksów Hugona Pratta – to pieśni do słów wierszy Greka Níkosa Kavvadíasa.

fot. Saintfevrier / Wikimedia: Pomnik w Argostoli (Kefalinia)

Algierka Souad Massi

160 (3 2022) Autor: Maciek Froński Dział: Folk i okolice

O Algierze Ryszard Kapuściński pisał: „Miasto jest duże, słoneczne, rozłożone w zatoce szeroko, amfiteatralnie. Ciągle trzeba się wspinać pod górę albo schodzić w dół. […] Panuje tu śródziemnomorska mieszanina architektury, ubiorów, zwyczajów. Wszystko mieni się, pachnie, odurza, męczy. Wszystko zaciekawia, wciąga, fascynuje, ale i budzi niepokój”

(fot. Souad Massi na festiwalu TFF Rudolstadt 2013, Schorle/Wikimedia)

Podróze kulinarne po Polsce Kuchnia

158-159 (1-2 2022) Autor: Maciek Froński Dział: Folk i okolice To jest pełna wersja artykułu!

Z powodu epidemii koronawirusa ubiegłoroczny sezon podróży kulinarnych rozpoczęliśmy z żoną i córką dopiero pod koniec maja, ale za to z przytupem – idąc śladami młodopolskich poetów i malarzy, udaliśmy się pod Tatry, gdzie znaleźliśmy miłą gościnę i dobre wyżywienie w pensjonacie Willa Maria w Kościelisku na Groniu. Dla mojej jedenastoletniej córki Ali była to pierwsza wizyta w najwyższych polskich górach i chyba udana, bo zwieńczona wyjazdem na Kasprowy Wierch oraz spotkaniem oko w oko z niedźwiedziem w Dolinie Kościeliskiej na podejściu do Smreczyńskiego Stawu (które to podejście w zaistniałej sytuacji sobie odpuściliśmy). To, że żywiliśmy się w pensjonacie, nie znaczy, iż nie korzystaliśmy z przybytków gastronomii publicznej. Pierwszego dnia jedliśmy w Tunelu na Krupówkach, a czwartego, po zjeździe z Kasprowego, w Burniawie na Bystrem. Restauracja Tunel to lokal o dość surowym wystroju, a kiszkowaty ogródek, od którego, jak sądzę, pochodzi nazwa, przywodzi na myśl prowizoryczne budy z jedzeniem stawiane naprędce w pobliżu stoków narciarskich. Mimo to jedzenie serwują tam wyśmienite. Wziąłem krem z warzyw z pestkami dyni i mascarpone (12 zł), a do tego eskalopki z kurczaka ze speckiem w sosie śmietanowo-cytrynowym z gnocchi i sałatką z pomidorkami cherry (36 zł), dzięki czemu dwa razy poczułem niebo w gębie. Dziewczyny zamówiły przyzwoity rosół (10 zł), pizzę i też eskalopki, które również bardzo sobie chwaliły.

fot. M. Froński Dolina Kościeliska