Oj u poli oziereczko Maria Baliszewska
Ukraina zawsze jawiła mi się jako kraina zaczarowana, piękna przyrodą, opowieściami, pieśniami, obecna w literaturze, którą czytywałam, w poezji. Najbardziej obecna była w opowieściach mojego Ojca urodzonego w Husiatynie, mieszkającego po trochu w Stanisławowie (dziś Iwanofrankiwsk), Czortkowie (Czortkiw) i Lwowie, gdzie skończył studia prawnicze.









