Artykuły z działu: Felieton

Raz na wozie, raz pod wozem

174 (1 2025) Autor: Grzegorz Józefczuk Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

„Raz na walcu, raz pod walcem, życie polega na walce. Na walce lub na wyścigu, raz pod dźwigiem, raz na dźwigu” – przywołaniem fragmentu tekstu piosenki Marka Andrzejewskiego „Pismo Folkowe” lapidarnie skomentowało na Facebooku fakt, że nie otrzymało grantu Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego na rok 2025. Zatem w tym roku pod walcem.

Kto się na to zgodził? [folk a sprawa polska]

174 (1 2025) Autor: Tomasz Janas Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

W powodzi złych i ponurych wiadomości, napływających do nas codziennie z całego świata, trudno czasami znaleźć jakiekolwiek krzepiące sygnały. Warto więc chyba cieszyć się choć drobiazgami (choć może to nie drobiazgi?). 

Pamięć/niepamięć [folk a sprawa polska]

173 (4 2024) Autor: Tomasz Janas Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

Piszę ten tekst, gdy rok 2024 chyli się ku końcowi. A koniec roku zawsze skłania ku spojrzeniu wstecz. I tutaj pojawia się myśl: jak różne bywają formy pamięci. Przecież to ona jest jednym z fundamentów, a może wehikułów myślenia o muzyce tradycyjnej. Jest podstawowym elementem w rozważaniach (a tym bardziej artystycznych propozycjach) pozwalających na współczesne odczytania tradycji, interpretacje, reinterpretacje, rozumienie po swojemu i po swojemu opowiadanie. Dobrze byłoby, gdyby nam czułej pamięci nie brakowało.

Muzyka generatorów Felieton. Grzegorz Józefczuk

173 (4 2024) Autor: Grzegorz Józefczuk Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

Jestem w Lublinie od paru ładnych tygodni, a może i miesięcy, lecz moja głowa znajduje się częściowo w Drohobyczu na Ukrainie. Pasjonuje mnie fenomen muzyki i w ogóle dźwięku. Nie trzeba nikogo przekonywać, że nasi wschodni sąsiedzi to ludzie o wielkiej wrażliwości muzycznej oraz ceniący muzyczną tradycję, szczególnie własną. Dlatego interesuje mnie bardzo, jaki wpływ na nich będzie miała muzyka generatorów.

Góralszczyzna, moja miłość Felieton. Maria Baliszewska

172 (3 2024) Autor: Maria Baliszewska Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

Moje pierwsze spotkanie z Tatrami odbyło się dawno temu. Miałam 17 lat i wyruszyłam w kaloszach na Świnicę z koleżanką śladem mojego Ojca. On w Tatrach bywał całe życie, a na tę górę wszedł po raz ostatni w wieku 77 lat. Chciałam więc go dogonić. Nie wiedziałam, że po tym pierwszym spotkaniu moje życie szybko się z tymi górami zwiąże na wiele sposobów.

Opętany? Spętany? Ślebodny! [folk a sprawa polska]

172 (3 2024) Autor: Tomasz Janas Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

„Kiedy góry wołają” – to nowy, świetny utwór Trebuniów-Tutków, który został opublikowany, wraz z bardzo udanym teledyskiem, w połowie lipca. Kto – podobnie jak ja – z entuzjazmem pomyślał, że to zapowiedź, jakże oczekiwanej, nowej płyty, ten musi uzbroić się w cierpliwość. Ale wolno nam mieć nadzieję, że premierowy krążek nadejdzie. Tak, wiem, że te absurdalne czasy nie są dobre do wydawania nagrań na tak zwanych tradycyjnych nośnikach. Ale wiem też, że nadal jest wielu słuchaczy, którzy ten sposób słuchania muzyki uważają za właściwy i pożądany.

Mikołaje i Joryj Kłoc. Podróże i wojna Felieton. Grzegorz Józefczuk

172 (3 2024) Autor: Grzegorz Józefczuk Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

Nie mogę sobie i Państwu odmówić napisania o spotkaniu Orkiestry św. Mikołaja z zespołem Joryj Kłoc podczas tegorocznego XI Festiwalu Brunona Schulza w Drohobyczu na Ukrainie. Było to w lipcu, jakiś czas temu, jednak wrażenia wciąż trwają, pamięć nie blaknie, a wydarzenia w tle tego przedsięwzięcia znakomicie nadają się do przywołania w felietonowej formie. Koncert miał wielką dramaturgię, zanim się jeszcze zaczął.

fot. z arch.

Nowa Tradycja Felieton. Maria Baliszewska

171 (2 2024) Autor: Maria Baliszewska Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

Kiedy 26 lat temu powstawał ten festiwal (25 edycji, z przerwą na rok 2023, którą spowodowała prezeska Polskiego Radia z PiS-owskiego nadania, nie pozwalając na realizację jubileuszowego festiwalu), polska muzyka folkowa jeszcze raczkowała.

Czas folku? Tak! [folk a sprawa polska]

171 (2 2024) Autor: Tomasz Janas Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

Mija właśnie ćwierć wieku od chwili, gdy ukazał się pierwszy, ponoć pamiętny dla niektórych Czytelników, numer poznańskiego „Czasu Kultury” poświęcony muzyce folkowej. Zaproponowałem wówczas redakcji pisma, wraz z Jakubem Żmidzińskim, przygotowanie kilku artykułów poświęconych tej rozwijającej się, a niemalże nieobecnej w mediach muzyce. Pomysł został przyjęty, a wraz z pracami nad kolejnymi zagadnieniami okazało się, że gotowi jesteśmy wypełnić wspomnianą tematyką niemal cały numer (szerokie prezentacje tego zjawiska i poszczególnych wykonawców, rozmowy z niektórymi artystami promującymi szczególnie oryginalne albo ważne wówczas zespoły).

Piwne oczy, czarne brwi! Od Niemena do Zełenskiego Felieton. Grzegorz Józefczuk

171 (2 2024) Autor: Grzegorz Józefczuk Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

Minęło 20 lat od śmierci niezrównanego Czesława Niemena (1939–2004), w którego bogatej i różnorodnej twórczości pojawiały się wątki folkowe i to nie byle jakie. Niedawno Instytut Polski w Kijowie nieprzypadkowo przypomniał nagranie wideo z 1977 roku – znakomite, brawurowe wykonanie przez niego piosenki „Czarne brwi, brązowe oczy” („Чорнії брови, карії очі”) na koncercie w Zielonej Górze. Artysta występował w białej wyszywance. Powiedział, że tę piosenkę, ludową pieśń ukraińską, śpiewał po raz pierwszy na koncercie w szkole, kiedy miał 13 lat – zapewne w Wasiliszkach, bo gdzie indziej, na scenie bardzo niewielkiej, na zebraniu rodzicielskim.

Siedząc w londyńskim pubie Felieton. Maria Baliszewska

170 (1 2024) Autor: Maria Baliszewska Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

To pub Duke of Kent w dzielnicy Ealing nazywanej polską, bo po II wojnie światowej osiedliło się tu dużo Polaków. Wśród nich moja rodzina, z częścią której spotykam się w tym pubie chętnie, bo nie tylko jest miło i pyszne fish and chips, ale też muzyka bywa dobra. Ostatnie spotkanie jednak nie było rodzinne, a zawodowe. Spotkałam się z Esbe, pieśniarką o skomplikowanych korzeniach, która ostatnio wydała swoją dziewiątą już płytę i o niej chciała porozmawiać. Esbe jest londynką – mieszkanką Londynu z rodowodem polsko-litewsko-żydowsko-arabskim. Obdarzona ciepłym i mocnym głosem artystka wrażliwa i otwarta na inne kultury (co oczywiste) nazywana jest pieśniarką folkową. Pytam ją więc, co dla niej oznacza ta folkowość. Odpowiada, że to muzyka jej duszy i tego, co w niej gra i śpiewa. Pytam więc, czy śpiewają w niej jakieś realne melodie, wątki muzyczne z Europy Wschodniej. Zaprzecza: „To nic uchwytnego, ja to czuję, a inni – nie wiem”.

fot. M.Baliszewska: Esbe

Słuchać, tylko słuchać! [folk a sprawa polska]

170 (1 2024) Autor: Tomasz Janas Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

Rok 2024 będzie bardzo dobry dla polskiej muzyki folkowej albo – jakże ją inaczej nazwać? – etno, interpretującej tradycję. Skąd ta pewność? Nie, to nie pewność, to nawet nie przekonanie, ledwie żywa nadzieja. Uzasadniona jednak liczbą – i przede wszystkim jakością – nowych fonograficznych wydawnictw, jakie ukazały się na rynku w pierwszych tygodniach bieżącego roku.

Zupą pomidorową w Kolberga i Brachę Felieton. Grzegorz Józefczuk

170 (1 2024) Autor: Grzegorz Józefczuk Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

Lista wyczynów aktywistek klimatycznych budzi niekłamany podziw, imponuje upór i pomysłowość tych kobiet, a medialny wymiar podejmowanych akcji zapiera dech w piersiach. Jakże nie docenić ambitnej idei atakowania w Luwrze powszechnie rozpoznawalnego obrazu świata, czyli „Mona Lisy” Leonarda da Vinci! Oblewano go zupą, obrzucano ciastkami z kremem. Czy można zapomnieć niedawną akcję, kiedy dwie młode panie zmyliły czujność strażników londyńskiej National Gallery i oblały zupą pomidorową sławne „Słoneczniki” Vincenta van Gogha? Natomiast obraz Claude’a Moneta „Stogi siana” w muzeum w Poczdamie otrzymał cios w postaci purée ziemniaczanego.