Artykuły z działu: Felieton

Wender, wender, Wędrowiec Felieton. Maria Baliszewska

169 (6 2023) Autor: Maria Baliszewska Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

Muzyka wędrowała zawsze. Od Greków do Rzymian, od Chin do Europy jedwabnym szlakiem, od gór do morza galerami, od wsi do wsi z handlarzami, sztukmistrzami, igrcami, bajarzami. Znad Dniestru nad San, znad Sanu nad Wisłę. Od wsi do wsi, gdziekolwiek by nie była. Opowieści okraszone muzyką, nowiny kryminalne o zbrodniach popełnionych dawno lub chwilę wcześniej zamieniały się w ballady i okrążały całą Europę, a potem nawet przekraczały ocean razem z żeglarzami czy wikingami. I tak dzięki wędrownym pieśniarzom, muzykantom szła wieść o dwojgu królewskich dziatek zabitych w Anglii, o niewiernej żonie księcia na Pomorzu, o mężobójczyni na Litwie, o Sinobrodym mordującym dziewczęta. Pieśni trwały potem w tradycji jakiegoś kraju jako rodzime, ale też wędrowały dalej wraz z ułatwieniami komunikacji, a dziś obserwować możemy wielkie zamieszanie pieśniowe i muzyczne, bo nie tylko świat jest globalną wioską, lecz i muzyka.

Kultura ludowawa albo biesiadna? [folk a sprawa polska]

169 (6 2023) Autor: Tomasz Janas Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

Mam wrażenie, że dawno nic tak nie rozgrzało emocji przedstawicieli środowiska folkowego / interpretującego tradycję, jak nowa wersja filmu „Chłopi”. Nie tyle zresztą sam film, ile wykorzystana w nim muzyka. Napisana przez Łukasza L.U.C.-a Rostkowskiego, jest swobodnym zlepkiem różnych skojarzeń i inspiracji – najmniej może tych lokalnych. Nie podkręcając emocji, warto jednak na tę sprawę zwrócić uwagę.

Baj nad Bugiem, czyli magia Dołhobrodów Felieton. Grzegorz Józefczuk

169 (6 2023) Autor: Grzegorz Józefczuk Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

Od kilkunastu lat znam Stanisława Baja, malarza niezwykłego i wielkiego, którego sztuka ma zmysłowo-duchową siłę poruszania w nas delikatnych strun, ukrytych przed kakofonią dnia codziennego oraz natłokiem ważnych, życiowych spraw bieżących, strun dających znać o swoim istnieniu wtedy, kiedy odkrywamy, że umiemy pytać o sens sensów, co nie każdemu jest dane, a nawet są tacy, którzy zdecydowanie twierdzą, że w takie wędrówki w poszukiwaniu źródeł zapuszczają się doprawdy nieliczni. Obrazy Baja kuszą, wciągają, jak te, na których maluje rzekę Bug. Z jednej strony – są one właśnie obrazami, mianowicie realistycznymi i ekspresyjnymi obrazami natury, po prostu pejzażami, malarsko syntetycznymi i oszczędnymi, a z drugiej – są zaproszeniem do wejścia, jak w zaczarowane lustro, w świat inny, ustanowiony z materii mitycznej, skryty za pejzażem – na ścieżkę w nieznane, do pytań o to, skąd się wzięliśmy i dlaczego istniejemy, o czas, zmienność i wieczność.

To idzie młodość Felieton. Maria Baliszewska

168 (5 2023) Autor: Maria Baliszewska Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

W poszukiwaniu tematu do tego felietonu udałam się na spacer wczesnojesienną porą. Podziwiałam zieloność drzew i trzymające się ich jeszcze kasztany. Wokół miejsca, gdzie żyję, jest dużo zieleni – i dzikiej, i pięknie utrzymanej, co sprzyja refleksji spacerowej. Z tych powakacyjnych rozmyślań wyłonił się nie tyle temat, co myśl ogólniejsza, że latem 2023 roku – patrząc z perspektywy etnomuzykolożki i radiowca – odbyło się wiele arcyciekawych wydarzeń. 

Pieśni, tańca i korzeni…? [folk a sprawa polska]

168 (5 2023) Autor: Tomasz Janas Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

Czy można zostać klasykiem „przez zasiedzenie”? Przez mozolne długie trwanie? Co dziś oznaczają i jak bardzo „rozciągliwe” są pojęcia muzyki źródeł, tradycji, korzeni? I co to znaczy być „największym nośnikiem tradycji”? Wszystkie te pytania nasuwają się w związku z sukcesami Zespołu Pieśni i Tańca Śląsk. Zdobył on w tym roku, za współpracę z Miuoshem, nagrodę Fryderyka w kategorii Zespół/Projekt Artystyczny Roku, a także został laureatem w kategorii Album Roku Muzyka Korzeni za płytę „70-lecie Zespołu Pieśni i Tańca Śląsk im. Stanisława Hadyny. Największe przeboje”. Dodajmy jeszcze, że w roku ubiegłym Fryderyka w kategorii Album Roku Muzyka Korzeni/Blues zyskała płyta „Pieśni współczesne” nagrana przez Zespół Pieśni i Tańca Śląsk oraz wspomnianego już Miuosha. Warto przy okazji przypomnieć, że w minionych latach przyjmowano owacyjnie również współpracę Goorala z zespołami Śląsk i Mazowsze.

Jeden kieliszeczek nie doleci do kiszeczek Felieton. Grzegorz Józefczuk

168 (5 2023) Autor: Grzegorz Józefczuk Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

Wędrowaliśmy kiedyś po zakamarkach Lublina – ja z trzema zacnymi kolegami, osobowościami oryginalnymi, znanymi w mieście. Jeden był profesorem, drugi artystą, trzeci dyrektorem. Chodziliśmy śladami przeszłości, starając się dotrzeć do miejsc, w naszym mniemaniu, historycznych, ale co ważniejsze legendarnych – by je zobaczyć, dotknąć oraz puszczać wodze fantazji o tym, co kiedyś musiało się tutaj dziać. Tak dotarliśmy pod mur zakonu sióstr urszulanek, dawnej brygidek, od strony ulicy Dolnej Panny Marii – pod tak zwaną basztę wodną. Czworokątną, kamienną wieżę wzniesiono około roku 1564 w najwyższym wówczas miejscu Lublina. Dziś jest jedynym zachowanym artefaktem staropolskiego wodociągu miejskiego, dostarczającego niegdyś wodę do centrum miasta drewnianymi rurami z oddalonego o prawie cztery kilometry stawu Wrotkowskiego. U podnóża baszty działał rurmus, urządzenie pompujące wodę do znajdującej się wysoko skrzyni, z której, dzięki sile grawitacji, spływała ona do studzien na Starym Mieście i przy okolicznych kościołach. Rzecz jasna, nie ma już śladu po rurmusie, ale on przecież tam był. Dla nas ważne było, że w roku 1928 basztę wodną sfotografował sam wielki poeta Józef Czechowicz. Przypomniało mi się wtedy, że dawno temu jeździłem z mamą do ogrodu urszulanek (w których szkole się uczyła) po kwiaty i warzywa, jednak wieży nie pamiętałem.

Coś się kończy, coś zaczyna… [folk a sprawa polska]

167 (4 2023) Autor: Tomasz Janas Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

Pamiętam rok 2008 i pierwszą edycję poznańskiego Ethno Portu. Pamiętam radość , może nawet ekscytację – i jednak niedowierzanie: czy to możliwe, że w Poznaniu odbędzie się taka, TAKA impreza? A okazało się to prawdą. W końcówce czerwca bieżącego roku odbyła się już szesnasta edycja wspomnianego festiwalu. Przy wszystkich narzekaniach (jakie daje się czasami słyszeć) na temat poziomu czy jakości polskiego folku, na temat tego, jakie znaczenie ma albo powinna mieć ta muzyka dla polskiej sceny muzycznej, trzeba umieć docenić wartość takich inicjatyw. Warto przypomnieć sobie, w jakim miejscu byliśmy jeszcze tych kilkanaście lat temu.

Przełamywanie ciszy wojny Felieton. Grzegorz Józefczuk

167 (4 2023) Autor: Grzegorz Józefczuk Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

Ostap Sływynski przygotował niezwykły Słownik wojny. Nie napisał go, a właśnie – ułożył jako autor idei książki, słuchacz historii i konstruktor struktury tych lapidarnych opowieści. Publikacja ukazała się kilka miesięcy temu w charkowskim wydawnictwie Vivat, a już Pogranicze Sejny wydało polski przekład autorstwa Bohdana Zadury.

Siedząc w londyńskim pubie... cd. Felieton. Maria Baliszewska

166 (3 2023) Autor: Maria Baliszewska Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

Znów zamyślam się nad rzeczywistością polskiej muzyki tradycyjnej w pubie The Duke of Kent na londyńskim Ealingu i zamiast słuchać lokalnej muzyki (prosty folk, teksty współczesne) – rozważam jej bolączki. A może jednak najpierw zachwyty? O ileż łatwiej oceniać rzeczywistość, kiedy są powody do zachwytu! A są!

Dialog pokoleń [folk a sprawa polska]

166 (3 2023) Autor: Tomasz Janas Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

Powroty wielkich mistrzów splatają się z rosnącym uznaniem dla artystów młodszych pokoleń, mających wielkie aspiracje i często już wielkie uznanie – zarówno publiczności, jak i recenzentów. Takie wnioski wysnuć można, przyglądając się comiesięcznym zestawieniom płyt z muzyką świata (ot, choćby takim, jak World Music Charts Europe czy Transglobal World Music Chart). Podobnie rzecz wygląda na licznych – zwłaszcza wiosną i latem – folkowych festiwalach: w kraju i za granicą.

W Iwaniwce sprzedają mężczyzn na bazarze Felieton. Grzegorz Józefczuk

166 (3 2023) Autor: Grzegorz Józefczuk Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

„Biegnę na próbę. To psychoterapia” – zawołała Tamara, drohobycka muzykolożka i pianistka, przystając na chwilę na Rynku. Kiedy po ataku Sowietów z terenów bombardowanych ruszyła na zachód fala uchodźców, kilkanaście tysięcy ludzi zatrzymało się w Drohobyczu, wielu w akademiku nr 5 uniwersytetu. Tamara wymyśliła własną formę pomocy dla nich, a dokładniej – dla dzieci. Najpierw wszystkie wpisała do specjalnego zeszytu, a łatwe to nie było, bo ludzie się ciągle przemieszczali. Potem sprawdzała w zapisach, które z dzieci jakiego dnia ma urodziny i przygotowywała z tej okazji prezenty, przede wszystkim słodycze oraz przedmioty służące zabawie i rozwijaniu zamiłowań. Sam widziałem takie urodzinowe wydarzenie: chłopiec był zaskoczony i niezmiernie zadowolony, że ktoś o jego urodzinach w takiej chwili i w obcym miejscu pamięta.

Folk w pubie Felieton. Maria Baliszewska

164-165 (1-2 2023) Autor: Maria Baliszewska Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

Naprawdę siedzę teraz w londyńskim pubie The Duke of Kent i stąd wzięła się inspiracja do napisania tego felietonu! Wprawdzie tu akurat nie słyszę muzyki folkowej, ale za to rozbrzmiewa ona tysiącem melodii w mojej głowie. Głowie, która była, widziała i słyszała wiele w pubach angielskich (w tym londyńskich), szkockich (Glasgow) i irlandzkich. W naprawdę różnych miejscach. Były tam reele i jigi, skrzypce i hałas, harmonia czy akordeon, czasem flet lub fortepian – czyli to, co jest pod ręką i zagra.

fot. Davidmorgans / Wikimedia: Pub The Duke of Kent, Londyn (Ealing)

O pewności, o kruchości [folk a sprawa polska]

164-165 (1-2 2023) Autor: Tomasz Janas Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

„Idę w świat i trwam. Obrazy Jacka Malczewskiego z Lwowskiej Narodowej Galerii Sztuki” to tytuł wystawy w poznańskim Muzeum Narodowym, która – zgodnie z nazwą – prezentuje prace wielkiego malarza wypożyczone z lwowskiej galerii w obliczu trwającej wciąż barbarzyńskiej napaści Rosji na Ukrainę. Trudno o bardziej wymowny gest wiary w sens i moc sztuki, gest ponadnarodowej przyjaźni i zaufania, a zarazem – dojmującego poczucia kruchości, labilności, niepewności jutra.

Nawet psy przestały haukać Felieton. Grzegorz Józefczuk

164-165 (1-2 2023) Autor: Grzegorz Józefczuk Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

Pogrzeb odbył się we wsi Stopczatiw położonej w centrum Huculszczyzny, gdzieś między Kołomyją na północy, Jaremczem i Worochtą od zachodu i niedalekim Kosowem od południa. Żegnano dziewięćdziesięcioczteroletniego Dmytra Pawłyczkę, nie w stołecznym Kijowie przy dźwiękach orkiestry reprezentacyjnej i ze stosowną salwą oraz z ekspozycją orderów na specjalnych poduchach, co się jak nic należy działaczowi, politykowi, posłowi, dyplomacie i wielkiemu poecie, lecz w małym rodzinnym domu na wsi, gdzie się wychował, w starej już, lecz od zawsze solidnej małej chacie, na stoku wzgórza, skąd widok na pobliskie kotliny i skąd hymn Ukrainy śpiewany spokojnymi głosami tutejszych, a nie oficjeli ze stolicy, którzy nie przyjechali, niósł się delikatnie po okolicy, aby pozostać w pamięci. Nawet psy przestały haukać.

Rozpalić Ogniska Felieton. Maria Baliszewska

163 (6 2022) Autor: Maria Baliszewska Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

Wahałam się długo nad tematem tego felietonu, bo sporo się działo na polu kultury ludowej w ostatnim roku. Uznałam jednak za najważniejszą rzecz ideę Ognisk Muzyki Tradycyjnej. Ten świeży projekt, realizowany przy pomocy grantu Narodowego Instytutu Muzyki i Tańca (ale pewnie nie tylko), jest wielkim, naprawdę wielkim krokiem w kierunku prawdziwego odrodzenia muzyki tradycyjnej!

Przed nami, przed wami… [folk a sprawa polska]

163 (6 2022) Autor: Tomasz Janas Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

Koniec roku 2022 natchnął mnie, jak i wiele innych osób (nic zatem w tym odkrywczego) do spojrzenia wstecz, zwolnienia tempa i może wyraźniejszego niż na co dzień uświadomienia sobie następstwa zdarzeń, dostrzeżenia faktu, że to, co dziś ważne, ma swoje źródło w przeszłości. Gdyby tego źródła nie miało, pewnie nie byłoby tak cenne.

Jaskółka i dzwonki, czyli misja „Szczedryka” Felieton. Grzegorz Józefczuk

163 (6 2022) Autor: Grzegorz Józefczuk Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

Ukraińska poczta zamknęła rok 2022 emisją znaczka poświęconego setnej rocznicy amerykańskiej premiery ukraińskiej pieśni świąteczno-noworocznej „Szczedryk”, inspirowanej dawnymi, prostymi wiosennymi śpiewami obrzędowymi zwanymi szczedriwkami, z czasem też popularnie kolędami. Znaczek ten symbolizuje pewną przesyłkę: został intencyjnie naklejony na adresowaną do nas – tak to sobie komentuję – pasjonującą historię, pełną emocji i dramatów, opowieść bardzo współczesną z folklorem w roli głównej i z zaskakującą, że och!, niespodzianką w finale, o czym Drogi Czytelnik zaraz się przekona. Zdradzę ten finał: każdy z Was zna „Szczedryka”!

Refleksje po sezonie Felieton. Maria Baliszewska

162 (5 2022) Autor: Maria Baliszewska Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

Tyle wrażeń, tyle festiwali, przeglądów, koncertów, taki ruch, a wciąż z szacunkiem kłopot! Dla polskiej tradycji ludowej! Niejeden raz podnosiłam ten problem – czy to w felietonach „Pisma Folkowego”, czy w audycjach na przestrzeni tych wielu, wielu lat mojej pracy. Trochę widzę, że to głos wołającego na puszczy. Choć nieco zmieniło się podejście do Niej, zwłaszcza niektórych grup odbiorców, to jednak wciąż daleko nam do krajów takich jak Wielka Brytania, Niemcy, Francja, państwa skandynawskie, gdzie tej tradycji już wcale nie ma, a jest muzyka podtrzymywana wcale nie kroplówką jak u nas, a przez liczną część społeczeństw tych krajów.

fot. W. Samociuk: Maria Pomianowska i Mingjie Yu, Mikołajki Folkowe 2021

 

Pojedynki z tradycją [folk a sprawa polska]

162 (5 2022) Autor: Tomasz Janas Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

„Słuchałem dużo muzyki ludowej z Mazowsza, która zawsze mnie fascynowała, ale nie było okazji naprawdę jej dokładnie przeanalizować pod względem rytmicznym. I okazało się, że można połączyć te dwa światy muzyczne [muzykę z Polski i Indii – przyp. aut.]” – mówi znakomity polski basista jazzowy Michał Barański, który wydał właśnie fascynującą płytę „Masovian Mantra” w legendarnej serii Polish Jazz. Słucham jej tak, jak słuchałem wcześniej wielu innych krążków, w których nagraniu brał udział. Bardzo mi się podoba, choć pewnie grubym uproszczeniem byłoby określanie tej muzyki jako folkowej. Natomiast sama idea, sam pomysł na tak realizowane „pojedynki z tradycją” wydaje mi się nie tyle równie uprawniony, co raczej równie wartościowy artystycznie co – na przykład – granie (albo odtwarzanie) tychże tradycyjnych mazowieckich melodii przez przedstawicieli tzw. nurtu rekonstruktorskiego. Zwłaszcza że gośćmi lidera są tu m.in. Olga Stopińska, Joachim Mencel (wybitny pianista, który gra tu na lirze korbowej), a wreszcie Kacper Malisz, do którego pozwolę sobie jeszcze powrócić w dalszej części.