Artykuły z działu: Galeria EtnoArtu

Alma Mater Urszula Bydlińska

136 (3 2018) Autor: Beata Sokołowska-Smyl Dział: Galeria EtnoArtu To jest pełna wersja artykułu!

Etymologię wyrażenia Alma Mater wyprowadzić możemy od łacińskiego przymiotnika almus– co tłumaczy się jako: ‘orzeźwiający, odżywczy, owocny’, a wreszcie ‘błogosławiony’. Taki tytuł wystawy przywoływał etos żywiącej matki, czyli Matki Karmicielki, Matki Żywicielki. Dla starożytnych Rzymian Alma Mater była przydomkiem Ceres – jako bogini zbóż, urodzajów, wegetacji, karmicielki ludów; podobnie jak Kybele – bogini płodności i wiosny.

Maryja karmiąca Jezusa, U. Bydlińska, technika olejna

Jest takie miejsce, taki k(raj) Malarstwo pejzażowe

134-135 (1-2 2018) Autor: Beata Sokołowska-Smyl Dział: Galeria EtnoArtu To jest pełna wersja artykułu!

Aż po kres XVIII w. artyści polscy należeli do mniejszości pośród sprowadzanych przez ówczesnych feudalnych mecenasów twórców z Italii czy Francji. Mniej więcej w czasie zmierzchu epoki stanisławowskiej wyodrębnił się pejzaż jako autonomiczny gatunek w malarstwie polskim. Natchnieniem początkowo służyły weduty Canaletta czy akwarelowe obrazy Norblina. Za ich przykładem z upodobaniem utrwalano uroki odkrywanego przez rodzimych twórców krajobrazu.

Józef Chełmoński, „Polna droga”; fot. Ewa Micke-Broniarek Józef Chełmoński, Wrocław 2005, str. 68

Jest takie miejsce, taki k(raj) Malarstwo pejzażowe

133 (6 2017) Autor: Beata Sokołowska-Smyl Dział: Galeria EtnoArtu To jest pełna wersja artykułu!

Już od starożytności poczucie nierozerwalnego związku człowieka z naturą, w której doświadczał on w pewien sposób zanurzenia, znajdowało swoje liczne manifestacje w sztuce pejzażowej późnego Antyku. Przekonującym świadectwem pozostają tzw. krajobrazy Odysei, będące ilustracją wydarzeń z homeryckiego poematu, jak również liczne mozaiki zdobiące wille i pałace rzymskie. Po przerwie przypadającej na wieki średnie, kiedy to zaniechano ukazywania natury jako immanentnej całości, powrócono w sztukach plastycznych do tematu jako egzystencjalnie i przestrzennie doświadczanej przez istotę ludzką pełni.

Fot. www.wikipedia.pl: Ulisses i Syreny. Mozaika rzymska z II w. Muzeum Bardo w Tunisie

Bojler w kwiaty Iłarion „Zenek” Daniluk

132 (5 2017) Autor: Beata Sokołowska-Smyl Dział: Galeria EtnoArtu To jest pełna wersja artykułu!

Iłarion Daniluk? Zenek? Jak można by go zaanonsować? Domorosły, wędrowny artysta? Utalentowany samouk? „Malarz pokojowy”, który w latach 70. i 80. XX w. wymalowywał całe wnętrza domów w Hajnówce i okolicznych miejscowościach?

fot. tyt.:  dekoracja fasady bloku na Osiedlu Millenium w Hajnówce

Sztuka podziemia Marek Świetlik

131 (4 2017) Autor: Beata Sokołowska-Smyl Dział: Galeria EtnoArtu To jest pełna wersja artykułu!

Pochodzi z Kołobrzegu. Tam przyszedł na świat 18 maja 1965 roku, w dniu urodzin Ojca Świętego Jana Pawła II (z której to zbieżności jest nadzwyczaj dumny). Pracował w Zieleni Miejskiej, utrzymuje się z renty. Niespodziewanie w roku 1993 na zamieszczoną w lokalnej prasie notatkę o skradzionym z bazyliki kołobrzeskiej obrazie „Ukrzyżowanie” zareagował tak żywiołowo, że wzorując się na gazetowej fotografii, namalował swoją pierwszą pracę. Od tamtego zdarzenia zaczął tworzyć z wielkim rozmachem. Jego pokaźnych rozmiarów „Ukrzyżowanie” (157 x 116 cm) już na pierwszym konkursie, w którym wziął udział (Ogólnopolskim Konkursie Malarskim im. Teofila Ociepki w Bydgoszczy w 1996 roku), przyniosło mu pierwszą nagrodę.

fot. z arch autorki: Marek Świetlik przy swoim dziele

Święta Turbacyja Chrystus Frasobliwy

128-129 (1-2 2017) Autor: Beata Sokołowska-Smyl Dział: Galeria EtnoArtu To jest pełna wersja artykułu!

fot. z archiwum www.gosc.pl: Chrystus Frasobliwy z Długosiodła

Tak niegdyś w okolicach Krakowa nazywano typ ikonograficzny należący do ulubionych, a więc i najczęściej spotykanych w rzeźbie ludowej. Zygmunt Gloger w Encyklopedii staropolskiej wyprowadza etymologię owej „frasobliwości” od niemieckiego czasownika fressen – ‘gryźć’, od którego to miały wziąć początek takie pochodne określenia jak: frasunek, frasobliwy, frasowny, frasować. Wszystkie przywoływały stany zasmucenia, wewnętrznej rozterki, udręki, zmartwienia.

PRL-u afekt do sztuki ludowej Polska – kraj folkloru?

127 (6 2016) Autor: Beata Sokołowska-Smyl Dział: Galeria EtnoArtu To jest pełna wersja artykułu!

Od końca lat 40. do 70. ubiegłego wieku lokalne Biura Wystaw Artystycznych, rozsiane po naszej wówczas socjalistycznej ojczyźnie (a sterowane centralnie przez Zachętę), zostały zobligowane do systematycznego przeplatania w swoich przestrzeniach galeryjnych wytworów animowanych rodzimym folklorem. Każda władza potrzebuje uwiarygodnienia. Nie tylko w oczach swoich obywateli. W swoich własnych także... „Ruszyła (przecież) z posad bryłę świata” i był to już zupełnie inny świat. Kompletnie nowa, obca rzeczywistość wymagała przyswojenia. Władza ludowa potrzebowała więc jakiegoś continuum, do którego mogłaby się podłączyć. Jakiegoś zespołu odniesień, w którego krwiobieg mogłaby wejść. Czytelnego i zrozumiałego dla chłoporobotniczych rzesz.

Fot. tyt. M. Krzyżanek

...pastuch i pies gratis Stanisław Koguciuk

125 (4 2016) Autor: Beata Sokołowska-Smyl Dział: Galeria EtnoArtu To jest pełna wersja artykułu!

Maluje, bo bez tego żyć by nie potrafił. Jest samoukiem. Obywa się bez szkiców i studiów. Także bez prądu, bieżącej wody oraz artystycznego wykształcenia. A jednak od 1988 r. jest posiadaczem bezterminowej legitymacji artysty plastyka. Po zmroku maluje przy świetle czterech świec w prowizorycznej pracowni – domu, który sam zbudował.

Fot. tyt.: P. Onochin

Zwizualizowana konieczność Tadeusz Głowala

124 (3 2016) Autor: Beata Sokołowska-Smyl Dział: Galeria EtnoArtu To jest pełna wersja artykułu!

„Artysta malarz wielobranżowy“ – obwieszcza przypięty do malarskiego fartucha, własnoręcznie wykonany identyfikator ze zdjęciem.Twórca samorodny. Do szesnastego roku życia mieszkał z rodziną w Otwocku. Ukończył szkołę podstawową. Tadeusz Głowala, mieszkaniec Domu Pomocy Społecznej „Nad Jarem“ w Miszewie Murowanym. Wiek – 70 lat. Pierwszy obraz namalował w 1991 r.