Artykuły autora: Łukasz Ciemiński

Pogranicznik Marek „Prus” Głowacki

154 (3 2021) Autor: Łukasz Ciemiński Dział: Galeria EtnoArtu

Tej opowieści o człowieku i jego sztuce nie da się rozgraniczyć na biografię i opis twórczości. Należy ją zacząć jednak od samego początku. Na początku było słowo, wcześniej zaś duch sprawczy. Kazimierz Głowacki – polski historyk sztuki, spiritus movens i mądra inspiracja, stryj Marka „Prusa” Głowackiego, który „pogranicznikiem” nazwał bohatera tej odsłony Galerii EtnoArtu.

fot. K. Augustyniak

Osobny z Nikiszowca Erwin Sówka in memoriam

152-153 (1-2 2021) Autor: Łukasz Ciemiński Dział: Wspomnienie To jest pełna wersja artykułu!

21 stycznia 2021 roku zmarł Erwin Sówka, ostatni przedstawiciel Grupy Janowskiej i artysta, którego biogram figuruje w Światowej Encyklopedii Sztuki Naiwnej. Trudno myśleć i mówić o nim jako o artyście naiwnym czy prymitywiście. Najbardziej odpowiednia wydaje mi się forma – intuicyjny, nie tylko jako ten, który bez formacji artystycznej poszukiwał najlepszych dla siebie form wyrazu, ale także jako ten, który przeczuwając więcej, dzielił się odkrytymi (czasem objawionymi) ideami z odbiorcami jego sztuki.

Fot. Erwin Sówka, „Iluzja dnia”, 2008, płótno, farba olejna, Muzeum Śląskie w Katowicach – MŚK/PLN/531

Królewscy święci Grzegorz Król

151 (6 2020) Autor: Łukasz Ciemiński Dział: Galeria EtnoArtu To jest pełna wersja artykułu!

Nie pojmie specyfiki polskiej kultury ludowej ani fenomenu katolickiej duchowości ten, kto daleki będzie od zrozumienia kultu świętych. Świętych, którzy zamieszkiwali wiejskie chałupy, zasiedlali podwórka, a nawet wędrowali polnymi drogami, zapisując tym bytowaniem wśród mieszkańców wsi karty ludowej „złotej legendy”. Mają kanoniczne opowieści biblijne swój odpowiednik w „biblii ludowej”, mają i święci własne oblicze w ludowych narracjach. Ale własne oblicze mają przede wszystkim w sztuce ludowej!

fot. Ł. Ciemiński

Złożone światy Dionizego Purty

150 (5 2020) Autor: Łukasz Ciemiński Dział: Galeria EtnoArtu To jest pełna wersja artykułu!

Złożone światy, złożona sztuka – dosłownie i w przenośni. Konstruowane z odpadów rzeczywistości, które stają się pod ręką Dionizego Purty scalonymi okruchami wyobraźni, ziarnami fantazji – ptaki-dziwaki, anioły, święci to przecież wciąż rzeźby, choć tak zjawiskowo wymykające się myśleniu o klasycznej formie rzeźbiarskiej i kanonom ludowości w sztuce. Blisko oglądowi Dionizego Purty do wrażliwości Heródka. To samo postrzeganie materii, która nigdy nie jest zbędna, nieprzydatna, nigdy nie jest śmieciem. Stolarski odpad może przerodzić się w anielskie skrzydła, a drewniane kołki rozbłysnąć glorią wokół głowy Madonny. Wszystko to artysta czyni w sposób na tyle autentyczny, że wart najwyższego uznania. Nie tylko przyznanego w 2014 roku stypendium twórczego Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, ale i otrzymanej w 2020 roku Nagrody im. Oskara Kolberga „Za zasługi dla kultury ludowej”.

Fot. Ł. Ciemiński

Niepewność kreacji Edmund Nowakowski

149 (4 2020) Autor: Łukasz Ciemiński Dział: Galeria EtnoArtu To jest pełna wersja artykułu!

Szczupły, sprawiający wrażenie zrezygnowanego człowiek z ogromną nieśmiałością wystawiający swoje prace przy okazji rozmaitych kiermaszów sztuki ludowej. Przybysz z antypodów oficjalnie uznanego i wielbionego nurtu sztuki, który wielu jednogłośnie okrzyknęło mianem ludowej. Ludowej w obiegowym rozumieniu – barwnej, hałaśliwej, ale tak mało refleksyjnej, w nieskończoność powielającej jeden sprawdzony wzorzec. Niby ludowych, bo przecież nieznośnie kwieconych malwami, które wyjąc czerwienią i wytrzeszczonym spojrzeniem fizjonomii rzeźbionych świątków, domagają się naszej uwagi. Zawstydzony, bo tak różny, odmienny, stonowany i cichy.

fot. z arch. autora: Edmund Nowakowski i Łukasz Ciemiński

Porywający czar par Jadwiga Matusiak

148 (3 2020) Autor: Łukasz Ciemiński Dział: Galeria EtnoArtu To jest pełna wersja artykułu!

W niewielkiej miejscowości Witonia, położonej nieopodal brzemiennej historią Łęczycy, mieszka wpisująca się w kanon współczesnej plastyki nieprofesjonalnej artystka. Mowa tu o Jadwidze Matusiak, córce cenionej rzeźbiarki ludowej Filomeny Robakowskiej. To właśnie osoba i twórczość matki stała się dla Matusiak inspiracją do podjęcia wielkiej przygody z rzeźbą, którą śmiało, także w erze postludowej, możemy określić mianem ludowej. I na to miano, zarówno pod względem formy, artystycznych filiacji, jak i światopoglądu, artystka w pełni zasługuje.

fot. Ł. Ciemiński