
Stanisław Koguciuk urodził się na Wołyniu w 1933 roku. Przed wojną zdołał ukończyć tylko pierwszą klasę. W 1945 roku wraz z rodziną osiedlił się na Lubelszczyźnie, pod Chełmem. W wojsku nauczył się budować piece, był wziętym zdunem. Sztuką zajął się dość późno, pod koniec lat 60. XX wieku. Pierwsze prace powstały na rękawach obciętych z jego własnej koszuli. Usiłował je bez powodzenia sprzedać na chełmskim targu. Zniechęcony, już miał porzucić malowanie, kiedy obrazkiem zainteresowała się sześcioletnia dziewczynka. To spotkanie było dla niego znakiem. Koguciuk malował szybko i dużo, jego dorobek ocenia się na 20 tysięcy obrazów. Malował tym, co miał, wyrazistymi kolorami prosto z tubek. Niechętnie opowiadał o swoim prostym warsztacie i zbywał natrętów usiłujących zgłębić jego tajniki. Wśród jego dzieł znajdują się pejzaże, obrazy religijne, tak zwane humory, obrazy o tematyce patriotycznej i olejne makatki. Na wystawie w Centrum Spotkania Kultur zawisło trzynaście pejzaży, dwanaście „humorów”, 8 obrazów religijnych. Jest też obraz o tematyce patriotycznej przedstawiający ułanów oraz niewielki obraz malowany na płótnie przedstawiający rzędy kwiatów. Ten ostatni jest wart wspomnienia, bo artysta zazwyczaj malował na płycie pilśniowej. Sam ją docinał (formaty obrazów zazwyczaj były podobne), sam zbijał ramki, niekiedy ozdabiając je rzezanymi motywami, sam montował zawieszki.
Stanisław Koguciuk początkowo malował pejzaże przedstawiające życie wsi. Nie były to obrazy realistyczne. Tworzył wieś wyimaginowaną, wyidealizowaną. Jego prace są bardzo kolorowe, pogodne, nigdy na nich „nie pada deszcz”. Charakteryzują się oszczędną formą, powtarzalnością motywów, schematycznością. Chatka będzie zawsze chatką krytą strzechą, kościół będzie zawsze biały, wysoki, nawiązujący do bryły kościoła z Kamienia. Wszystkie postacie są niemal jednakowe, mają te same twarze, ubrania, buty. Nie mieszał kolorów, nie używał światłocienia. Malował w układzie pasowym, nie stosował perspektywy. Kompozycję wertykalną przedkładał nad horyzontalną. Czasem stosował podziały radykalne, np. na cztery części odpowiadające porom roku czy na czternaście stacji drogi krzyżowej. W późniejszych dziełach pojawia się bordiura kwiatowa. Zauważalne jest poszukiwanie niesymetrii.
Tematy religijne pojawiły się wraz z udziałem artysty w konkursach plastycznych o tej tematyce. Pierwszą „Drogę Krzyżową” namalował na konkurs w Bielsku-Białej i od razu zdobył pierwszą nagrodę. Potem pojawiły się „Ostatnie wieczerze”, „Umycie nóg apostołom”, „Zmartwychwstanie”. Obrazy mają układ pasowy, Jezus wciąż jest taki sam, wszyscy apostołowie są identyczni, tylko Judasz się różni, trzymając sakiewkę. Sceny religijne odbywają się w wiejskiej izbie, podobnie jak wesele czy potańcówka. Osobnym wątkiem stały się Madonny. Na pierwszych obrazach Maryja siedzi w centrum w otoczeniu czterech aniołów. Na kolejnych zaczęło pojawiać się więcej aniołów, kwiaty, bordiury, różne tła. Matka Boska pozostaje taka sama, siedząca na wiejskim zydlu z dzieciątkiem w ramionach. Sceny religijne, tylko z Nowego Testamentu, malował do końca życia.
Osobną kategorią są „humory” – dowcipne obrazy komentujące rzeczywistość na podobieństwo dzieł Andrzeja Mleczki w „Polityce” czy „Dużym Formacie”. Malowane były na mniejszych podkładach, oszczędne w formie, uzupełnione komentarzem słownym, nawiązywały do wydarzeń, stereotypów, programów telewizyjnych. Ich charakterystyczną cechą było niebieskie tło, w przeciwieństwie do „makatek” malowanych na białym. Inspiracją do ich powstania był międzynarodowy konkurs „Satyrykon” w Legnicy. Na wystawie szczególnym zainteresowaniem cieszył się malunek, na którym stara polska bieda wygania antropomorficznego koronawirusa.
Sztuka Stanisława Koguciuka wypływała z głębi serca, do wszystkiego doszedł sam, początkowo działał w odosobnieniu twórczym. Przez wiele lat pracy stworzył swój oryginalny, niepowtarzalny styl. Najlepszym podsumowaniem malarstwa artysty z Lubelszczyzny niech będą słowa Katarzyny Kraczoń: „W swoim malarstwie Koguciuk stawiał na szczerość, prostotę i autentyzm, by móc w ten sposób najpełniej wyrazić siebie i to, co chce przekazać”.
Agnieszka Matecka-Skrzypek
Opracowanie na stronie internetowej: Dominika Wybraniec
W lubelskim Centrum Spotkania Kultur 6 lutego 2020 roku odbyło się otwarcie wystawy obrazów zmarłego w zeszłym roku niezwykłego malarza ludowego Stanisława Koguciuka. Miesiąc później na kuratorskie oprowadzanie zaprosiła Katarzyna Kraczoń z Galerii Sztuki Ludowej w Lublinie. Na surowych, ceglanych ścianach Galerii zostało zaprezentowane trzydzieści sześć obrazów pochodzących ze zbiorów Beaty i Dariusza Mazurków. Pierwsze dzieło nabyli przypadkiem wraz ze starą chałupą. Kolejne prace, już w sumie około dwustu, pracowicie kolekcjonowali przez następnych kilkanaście lat.