Co w numerze 131

Wydarzenia Lubelszczyzny Za co kochamy Lubelszczyznę?

131 (4 2017) Autor: Andrzej Sar, Autor: Jolanta Pawlak-Paluszek, Autor: Joanna Zarzecka Dział: Sonda To jest pełna wersja artykułu!

Na mapie kulturalnej województwa lubelskiego mieści się wiele wydarzeń z tradycją w roli głównej. Szczególnie ostatnie lata zaowocowały licznymi imprezami, które prezentują folklor muzyczny, obrzędy, taniec czy kuchnię regionalną. Należy wyróżnić wydarzenia cykliczne, które przyczyniają się do zachowania tradycji. Nie mogę nie wspomnieć o Festiwalu w Kazimierzu, który od ponad pięćdziesięciu lat dzięki praktycznie niezmienianemu regulaminowi pełni funkcję ochrony tradycyjnego repertuaru oraz stylu muzykowania i śpiewu.

(Andrzej Sar)

Jak oba wianki się zeszły Poleskie sobótki

131 (4 2017) Autor: Julita Fajks Dział: Z teorii

A na Jana? Trzeba pochodnie rozpalić o zmroku, nad rzekę czy staw udać się. Sami młodzi. To rodzice pozwalali wtedy dziewczynom iść do lasu. We wodę trzeba patrzeć i odbicia kochanka wypatrywać. Tak po ciemku, żeby było trudniej, no i wiadomo… przyjemniej. Tak przedstawia się jeden z obrzędów, który zawiera w sobie najstarsze elementy tradycji ludów słowiańskich, czerpiąc z wyobraźni i pragnień tkwiących w naturze człowieka. Warto przyjrzeć się tej tradycji na obszarze niezwykłego, wielokulturowego miejsca, jakim jest Polesie Zachodnie.

fot. P. Budzyński: Ognisko sobótkowe

Lubelski sztetł O skansenie

131 (4 2017) Autor: Grzegorz Miliszkiewicz, Autor: Agnieszka Matecka-Skrzypek Dział: Rozmowa

Siedzimy z Grzegorzem Miliszkiewiczem – kustoszem lubelskiego skansenu na ławach w pomalowanej na niebiesko dawnej kuchni. Chłodno mimo upalnego lata. Na stole obok leży chałka, po prawej stronie stoi pedałowa maszyna do szycia z misternie odlanymi żeliwnymi nogami.

fot. A. Wrona: Spektakl „Saga o Józku Drzewieniu” przy ul. Stodolnej w miasteczku

Przepraszam, czy to jest...? Śladami Singera

131 (4 2017) Autor: Aleksandra Cieślik Dział: Festiwale

„Czy widział ktoś Jaszę Mazura? Czy jest tu sztukmistrz z Lublina? Potrafił chodzić po linie. Otwierał każdy zamek. Miał jasne, niebieskie oczy”. Od 17 do 27 lipca w jedenastu miastach i miasteczkach Lubelszczyzny wybrzmiewały takie słowa. A to wszystko dzięki festiwalowi Śladami Singera.

fot. P. Budzyński

Mały festiwal – wielka idea Na Rozstajnych Drogach

131 (4 2017) Autor: Krzysztof Butryn, Autor: Agata Kusto Dział: Festiwale

„Spotykamy się już po raz siódmy. Bywało różnie, sił czasem brak i lat coraz więcej na karku. Były momenty rezygnacji i poczucia bezsensu. Nie możemy jednak zaprzestać organizowania festiwalu”. W takich słowach redakcja gazety festiwalowej „Na Rozstajnych Drogach” zainaugurowała rozpoczęcie siódmej edycji festiwalu muzyki tradycyjnej, odbywającego się corocznie na terenie Ordynacji Zamojskiej Klucza Janowskiego. Z Krzysztofem Butrynem, pomysłodawcą, organizatorem i wykonawcą w sali zdziłowickiej remizy rozmawiała Agata Kusto.

fot. A. Kusto: Warsztaty z Bronisławem Rawskim. Szklarnia 2012

Lubelszczyzna w eterze Kalejdoskop regionalny

131 (4 2017) Autor: Damian Gocół Dział: Z tradycji

„Kalejdoskop regionalny” to poświęcony Lubelszczyźnie autorski program red. Czesławy Borowik, który już od czterech lat gości na antenie Radia Lublin. W każdą sobotę po godz. 11.00 możemy usłyszeć nowy reportaż oraz rozmowę o mieszkańcach, historii, tradycji i rozwoju regionu.

fot. z arch. zespołu: Zespół Jarzębina

Bizzilla, czyli maltańskie koronkarstwo Koronka maltańska

131 (4 2017) Autor: Justyna Michniuk Dział: Z tradycji

Mówi się, że największych odkryć, czy to naukowych, geograficznych, czy też archeologicznych, dokonano przez przypadek. Tak samo było ze mną, wędrującą poprzez ciasne uliczki Victorii, stolicy Gozo. Wybrałam się do miasta w celu zakupu świeżych warzyw i pokręcenia się bez sensu i celu po labiryncie ulic. Ir-Rabat bądź po prostu Rabat, jak nazywają je miejscowi, nie przypomina wielkiego miasta. Liczbę ludności szacuje się na nieco ponad 6 tys., co w Polsce odpowiada raczej większym wsiom. Burzliwa przeszłość, która pozostawiła po sobie takie budowle jak słynna cytadela czy też wprawiająca w zachwyt barokowa bazylika św. Jerzego, uświadamiają nam, że Victoria pełni dumną funkcję stolicy drugiej co do wielkości wyspy, wchodzącej w skład Malty, nie tylko na papierze.

fot. z arch. autorki: Gozo 2016

Kwestia tożsamości Black Velvet Band

131 (4 2017) Autor: Jaromir Szumada, Autor: Piotr Miećko, Autor: Paweł Chyła, Autor: Zdzisław Krzyżanowski, Autor: Flavio Rojas, Autor: Klaudia Adamczyk, Autor: Adam Jaworski, Autor: Weronika Zięba, Autor: Damian Gocół Dział: Wykonawcy

Black Velvet Band to lubelska formacja folkmetalowa w swej twórczości nawiązująca do mrocznych korzeni słowiańskiej kultury. W czasie Mikołajek Folkowych 2016 Jaromir Szumada, Piotr Miećko, Paweł Chyła, Zdzisław Krzyżanowski i Flavio Rojas zadebiutowali w roli Żywych Książek, z którymi mogli porozmawiać goście festiwalu. O związki z rodzimą tradycją, muzyczne inspiracje i miejsce folkloru we współczesnym świecie pytali artystów wolontariusze Studenckiego Koła Naukowego Etnolingwistów UMCS, Klaudia Adamczyk i Adam Jaworski.

fot. z arch. zespołu

Po naszemu Baciary Betyár Banda

131 (4 2017) Autor: Szilárd Nagy, Autor: Daria Galicka Dział: Wykonawcy

Betyár Banda, Kapela Zbójnicka, zawitała w zeszłym roku do Lublina, gdzie występowała w ramach Spotkania z Kulturami Świata poświęconego Węgrom. Członkowie Kapeli poszukują archaicznych melodii węgierskich i wspólnego muzycznego mianownika dla nacji zamieszkujących karpacki tygiel. Skład zespołu nie jest stały, do Polski przyjechali: Csaba Boros, Szilárd Nagy i Nóra Gölöncsér. Muzycy mieszkają w różnych regionach Węgier: w Jászberény/Jászszentandrás, w okolicach Budapesztu oraz pod samą serbską granicą – okolice Makó. Z Szilárdem Nagyem rozmawiała Daria Galicka.

fot. z arch. zespołu: Csaba Boros

Byłam na festiwalu Felieton. Maria Baliszewska

131 (4 2017) Autor: Maria Baliszewska Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

Zakopane. Lubię to miejsce i lubię Tatry, nawet więcej – uwielbiam tam chodzić, zwłaszcza po nieoczywistych ścieżkach, bocznych, bez ludzi. Do szarotek na Stołach, na Małołączniak hawiarską drogą, na Rakoń, Trzydniowiański Wierch i inne, mniej uczęszczane szlaki. I lubię zakopiański Międzynarodowy Festiwal Folkloru Ziem Górskich, który ma już 49 lat, a w przyszłym roku będzie obchodził półwiecze.

Ostatni zbuntowany Fabrizio De André

131 (4 2017) Autor: Maciej Froński Dział: Folk i okolice

Ten urodzony 18 lutego 1940 roku genueńczyk do dzisiaj pozostaje chyba najbardziej znanym zbuntowanym Włochem, nie licząc oczywiście Marca Materazziego i Maria Balotellego. Pochodził z zamożnej rodziny, jego ojciec zrobił karierę w przemyśle cukrowniczym, matka wywodziła się z rodziny winiarskiej. Wczesne lata spędził na wsi, ale po wojnie rodzina wróciła do Genui, gdzie Fabrizio nie potrafił się wpasować w obowiązujące schematy – wywalano go z jednej szkoły za drugą, a wszędzie zdecydowanie lepiej układało mu się z kolegami niż z gronem nauczycielskim. W wieku 18 lat wyprowadził się z domu, skłócony z ojcem. O mało co skończyłby jednak studia prawnicze, ale zaczął już nagrywać piosenki i dostawać tantiemy, więc odpuścił.

fot. www.italienindividuell.de

Pies wiejski. O sile niemocy Pocztówka

131 (4 2017) Autor: Anna Kapusta Dział: Folk i okolice

Nieodłącznym elementem polskiego pejzażu terenowego, czyli imaginarium wsi, są wyskakujące na główne, publiczne drogi psy. Spotkanie ze szczekającym i doskakującym do nóg psem to jeden element pejzażu – realnego i symbolicznego, drugim jest – rzadka, ale zdarzająca się jednak – rozmowa z właścicielem zwierzęcia. Po pierwsze, od właściciela zawsze dowiemy się, że „pies nie gryzie”, nawet jeśli dokładnie wiemy, iż ten właśnie pokąsał konkretne, znane nam osoby. Po drugie, przy odrobinie osobistego dystansu i treningu umiejętności terenowych, wprawne oko badacza zauważy błysk tryumfu w oku zagadniętego właściciela.

fot. K. Niemkiewicz

Jubileusz Lublin

131 (4 2017) Autor: Jerzy Frąk Dział: Podróże

No i stało się. Czekaliśmy, czekaliśmy, no i się doczekaliśmy. Lublin obchodzi 700-lecie. A właściwie nadanie 15 sierpnia 1317 r. praw miejskich przez miłościwie nam panującego księcia Władysława, późniejszego króla zwanego przez potomnych Łokietkiem – choć nikczemnego wzrostu (jak mówił o sobie Wołodyjowski), to wielkiego duchem. Prowadząc dość burzliwe rozgrywki wojenno-polityczne, władca znalazł jeszcze czas, żeby z grodu kasztelańskiego zrobić Lublin miastem (co podniosło jego prestiż). Łokietek dał nam korzystne prawo magdeburskie, które było wtedy najlepsze, ale najstarszy herb nie był udany i w niczym nie przypominał dzisiejszego koziołka. Najpierw była głowa kudłatego, czarnego capa, będącego też na oficjalnej pieczęci, której odcisk (z kopii) można uzyskać w muzeum Piwnica pod Fortuną. Dzięki takiemu herbowi nasi nie mieli lekko. Mówili, że jadą kozi kupcy z koziego grodu, a za nimi beczano, meczano itp.

fot. J. Frąk: Kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny Zwycięskiej

Sztuka podziemia Marek Świetlik

131 (4 2017) Autor: Beata Sokołowska-Smyl Dział: Galeria EtnoArtu

Pochodzi z Kołobrzegu. Tam przyszedł na świat 18 maja 1965 roku, w dniu urodzin Ojca Świętego Jana Pawła II (z której to zbieżności jest nadzwyczaj dumny). Pracował w Zieleni Miejskiej, utrzymuje się z renty. Niespodziewanie w roku 1993 na zamieszczoną w lokalnej prasie notatkę o skradzionym z bazyliki kołobrzeskiej obrazie „Ukrzyżowanie” zareagował tak żywiołowo, że wzorując się na gazetowej fotografii, namalował swoją pierwszą pracę. Od tamtego zdarzenia zaczął tworzyć z wielkim rozmachem. Jego pokaźnych rozmiarów „Ukrzyżowanie” (157 x 116 cm) już na pierwszym konkursie, w którym wziął udział (Ogólnopolskim Konkursie Malarskim im. Teofila Ociepki w Bydgoszczy w 1996 roku), przyniosło mu pierwszą nagrodę.

fot. z arch autorki: Marek Świetlik przy swoim dziele

Wielki finał Festiwalu Folkloru, a za rok złoty jubileusz

131 (4 2017) Autor: Organizatorzy Dział: Relacje To jest pełna wersja artykułu!

Zakończył się 49. Międzynarodowy Festiwal Folkloru Ziem Górskich w Zakopanem. Święto góralskiego folkloru trwało aż 9 dni, wzięło w nim udział ponad 1,2 tys. artystów z 14 zespołów zagranicznych i 4 polskich. Pod okiem międzynarodowego jury walczyli oni o złote, srebrne i brązowe ciupagi. Prezentowane na scenie oraz podczas wydarzeń towarzyszących piękne stroje, zwyczaje, muzyka i taniec, a także liczne atrakcje dla dzieci i dorosłych zachwyciły festiwalową publiczność i wszystkich odpoczywających w tym czasie pod Tatrami. W piątek 25 sierpnia podczas finałowego koncertu laureaci otrzymali nagrody i ostatni raz dali popis swoich muzycznych i tanecznych umiejętności, żegnając się z zakopiańskim festiwalem, który za rok obchodzić będzie złoty jubileusz.

fot. z arch. festiwalu

Moje ręce są czerwone!

131 (4 2017) Autor: Nina Orczyk Dział: Relacje To jest pełna wersja artykułu!

Skarżyska Szkółka Studium Instrumentów Etnicznych oraz zespół S.I.E. organizują warsztaty bębniarskie w całej Polsce. W ostatnim tygodniu lipca w Starachowickim Centrum Kultury po raz kolejny zabrzmiały dźwięki djembe, dundunów, kong oraz didgeridoo. Działo się to w ramach warsztatów ,,Rytmiczna podróż w sześć dni dookoła świata”. Zajęcia prowadzili Piotr „Stiff” Stefański, Hubert Drążek, Zbigniew Graliński oraz Martyna Dolęga.

fot. z arch. szkółki S.I.E.

Moc muzyki i piękno tradycji

131 (4 2017) Autor: Maciej Piotrowski Dział: Relacje To jest pełna wersja artykułu!

Niepowtarzalne święto kultury pogranicza – siódmy Festiwal Folkowisko – już za nami. Od 12 do 16 lipca w Chutorze Gorajec artyści i goście wydarzenia wspólnie tworzyli nowe działania artystyczne, prezentowali swoje osiągnięcia, wymieniali się wiedzą i umiejętnościami, a przede wszystkim dobrze się bawili.

fot. z arch. festiwalu

Tkactwo – zanikające dziedzictwo

131 (4 2017) Autor: Izabela Dąbrowska Dział: Relacje To jest pełna wersja artykułu!

Co zrobić, by zachować dawne tradycje i umiejętności? Jak zachęcić młodzież, by uznała dawne wzory i rzemiosło za modne i atrakcyjne? Wojewódzki Ośrodek Animacji Kultury w Białymstoku rusza właśnie z projektem, który ma zbudować tę świadomość przy pomocy atrakcyjnych dla młodzieży nowoczesnych narzędzi – warsztatów etnodesignu (z udziałem znanego projektanta), multimediów (np. animacja poklatkowa) lub zastosowania technik tkackich w interesującej formie użytkowej. Będziemy budować bezpośredni kontakt młodzieży zarówno z twórczyniami, jak i autorytetami. Dodatkowo konkursy, wystawy oraz przede wszystkim stworzenie szlaku turystycznego – to główne działania, które będziemy realizować w naszym województwie na terenie dwóch gmin: Janowa i Korycina, gdzie mieszka i tworzy większość podlaskich tkaczek.

fot. z arch. organizatorów

Jak zdobywa się Oskara

131 (4 2017) Autor: Julita Charytoniuk Dział: Relacje To jest pełna wersja artykułu!

Od 2014 roku Stowarzyszenie Dziedzictwo Podlasia organizuje konkurs śpiewaczy „Szansa na Oskara”. Jego nazwa nawiązuje zarówno do postaci Oskara Kolberga, etnografa i zbieracza folkloru, jak i popularnego programu rozrywkowego „Szansa na sukces”. Formuła wydarzenia jest daleka od przeglądów powiatowych, regionalnych czy ogólnopolskich. Uczestnicy „Szansy na Oskara” mają za zadanie nauczyć się pieśni danego wykonawcy lub zespołu i do momentu wylosowania przez prowadzącą, Annę Jakowską, rekwizytu z tytułem pieśni nie wiedzą, co konkretnie będą śpiewać.

fot. A. Kusto

Świat aromatu

131 (4 2017) Autor: Jan Chmielowski, Autor: Organizatorzy Dział: Relacje To jest pełna wersja artykułu!

W pierwszy weekend lipca cieszyńskie Wzgórze Zamkowe już po raz dziewiąty przyciągnęło wielu miłośników dobrej herbaty, muzyki, inspirujących warsztatów i niepowtarzalnych spotkań. Organizatorzy Święta Herbaty przygotowali prawdziwą ucztę dla wszystkich uczestników z różnych stron świata, głównie dla gości z Polski, Czech i Słowacji.

fot. z arch. festiwalu

Zmory na koniach jeździły Dlaczego wąż nie ma nóg?

131 (4 2017) Autor: Agnieszka Kościuk-Jarosz Dział: Recenzja

Nakładem Wydawnictwa Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej ukazała się w Lublinie w 2015 roku interesująca pozycja Dlaczego wąż nie ma nóg? Zwierzęta w ludowych przekazach ustnych. Publikację opracowało troje badaczy z lubelskiego zespołu etnolingwistycznego – Jerzy Bartmiński, Olga Kielak i Stanisława Niebrzegowska-Bartmińska. Książka stanowi drugą część serii Materiały etnolingwistyczne. Pierwszym tomem cyklu było wydawnictwo Przestrach od przestrachu. Rośliny w ludowych przekazach ustnych, przygotowane przez Stanisławę Niebrzegowską w 2000 roku – tę pozycję omawialiśmy na łamach 30. numeru „Gadek z Chatki”. Oba tomiki powstały w związku z przygotowywanym w Lublinie pod kierunkiem Jerzego Bartmińskiego i Stanisławy Niebrzegowskiej-Bartmińskiej wieloczęściowym Słownikiem stereotypów i symboli ludowych.

Krym i Tatarstan Karolina Cicha, Bart Pałyga

131 (4 2017) Autor: Wojciech Bernatowicz Dział: Recenzja

Po kilkuletniej przerwie doczekaliśmy się drugiego wspólnego albumu Karoliny Cichej i Barta Pałygi. Przy produkcji swojej najnowszej płyty duet wykonał tytaniczną pracę etnograficzną. Tym razem muzycy udali się na Krym i do Tatarstanu w poszukiwaniu tradycyjnej muzyki Tatarów. Z pewnością dużą trudność musiało sprawić samo poszukiwanie bazy źródłowej, którą muzycy mogli wykorzystać. Twórczość tatarska doczekała się niewielkiej liczby opracowań. Może to być spowodowane uwarunkowaniami historycznymi. Jak wskazuje Helen M. Faller w pracy pod tytułem Nation, Language, Islam: Tatarstan’s Sovereignty Movement, kultura tatarska została zepchnięta na margines i sprowadzona do kilku możliwych sposobów realizacji.

Nowości książkowe

131 (4 2017) Dział: Nowości książkowe To jest pełna wersja artykułu!

Marianna Oklejak, Cuda niewidy. Zagadki dla młodszych i starszych; Piotr Grochowski, Jarmark tradycji. Studia i szkice folklorystyczne; Muzyka najbliższa ziemi...; Jan Adamowski, Andrzej Sar (red.)