Artykuły z działu: Felieton

Byłam na festiwalu Felieton. Maria Baliszewska

131 (4 2017) Autor: Maria Baliszewska Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

Zakopane. Lubię to miejsce i lubię Tatry, nawet więcej – uwielbiam tam chodzić, zwłaszcza po nieoczywistych ścieżkach, bocznych, bez ludzi. Do szarotek na Stołach, na Małołączniak hawiarską drogą, na Rakoń, Trzydniowiański Wierch i inne, mniej uczęszczane szlaki. I lubię zakopiański Międzynarodowy Festiwal Folkloru Ziem Górskich, który ma już 49 lat, a w przyszłym roku będzie obchodził półwiecze.

Z notatnika byłej jurorki Felieton. Maria Baliszewska

130 (3 2017) Autor: Maria Baliszewska Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

Po raz pierwszy od powstania Festiwalu Folkowego Polskiego Radia „Nowa Tradycja” uczestniczyłam w nim w tym roku (11-14 maja, Studio Koncertowe Polskiego Radia) nie jako jego twórca i jurorka, ale po prostu jako słuchaczka i odbiorca muzyki. To było doświadczenie wcześniej mi nieznane i chcę podzielić się garścią refleksji, z którymi opuszczałam Studio im. Witolda Lutosławskiego.

Deficyt? [folk a sprawa polska]

130 (3 2017) Autor: Tomasz Janas Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

„A Włodek Kleszcz i Sławek Gołaszewski / Nadają przez radijo dijo Wędrowców Pieśni” – śpiewają w swej słynnej piosence sprzed dekady „Poland story” Pablopavo i zespół Vavamuffin. Niezwykła ta piosenka jest skrótową historią polskiego reggae i rodzajem hołdu dla jego twórców, promotorów, dobrych duchów. Pomyślałem jednak niedawno, że powyższy cytat mógłby również dużo mówić w kontekście world music / folku.

Fot. D. Anaszko: Zespół Bubliczki. Nowa Tradycja 2009

W obronie przyśpiewki Felieton. Maria Baliszewska

128-129 (1-2 2017) Autor: Maria Baliszewska Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

Przyśpiewka – krótka piosenka ludowa o treści okolicznościowej, często rubaszna, w Polsce śpiewana na zabawach, weselach, w czasie obrzędów dożynkowych. Taką definicję znalazłam, nawet zgodzić się z nią można. Tylko nie wyjaśnia ona do końca, czemu ta przyśpiewka to taka ważna część ludowej kultury - literatury i pieśni. A ważna jest, bo opowiada o wydarzeniach, uczestniczy w obrzędach, opisuje życie w formie najbardziej skrótowej z możliwych. Jest i epigramem, i aforyzmem, i fraszką. Formą literacką improwizowaną, a jej jakość zależy – jak zawsze wszystko – od talentu wykonawcy-twórcy.

Praca organiczna, praca u podstaw [folk a sprawa polska]

128-129 (1-2 2017) Autor: Tomasz Janas Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

Osiem. Tyle nośników (zarówno płyt, jak i kaset) zgłoszono – według mojej pamięci – w konkursie na Folkowy Fonogram Roku 1999. W ostatniej chwili okazało się, że doszły jeszcze dwa wydawnictwa – zatem stawkę „wyborczą” stanowiło dziesięć fonogramów. Był taki czas. Czas, kiedy wydawało nam się – i słusznie – że scena folkowa rośnie i rozkwita, że jej barwna różnorodność (jak laureaci ówczesnego konkursu: od Muzykantów, przez Chudobę do – pardon – braci Golców) staje się wartością.

Czas ofert i dotacji Felieton. Maria Baliszewska

127 (6 2016) Autor: Maria Baliszewska Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

Ostatnie tygodnie wypełniła mi praca nad oceną ofert przygotowanych pod rozmaite dotacje ministerialne i warszawskie. Praca niełatwa, ale i wiedza z niej płynąca warta wysiłku! To ogląd Polski od strony tradycji – muzyki, zwyczajów, dziedzictwa niematerialnego i materialnego zawarty we wnioskach składanych przez różne środowiska, państwowe instytucje, samorządy, niepubliczne stowarzyszenia i fundacje. Z tego przeglądu nasunęło mi się kilka spostrzeżeń, którymi chcę się podzielić.

Drobne ślady, ważne ślady [folk a sprawa polska]

127 (6 2016) Autor: Tomasz Janas Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

Pojawiły się ostatnio na księgarskich półkach dwie ważne książki o dwóch wybitnych polskich zespołach rockowych: Voo Voo i Republice. Pierwsza, napisana przez Piotra Metza (mówiąc ściśle, to zbiór wywiadów z członkami zespołu), to niestety rzecz zdecydowanie przeciętna. O jej znaczeniu decyduje klasa Voo Voo i fakt, że to pierwsza (czy będą następne?) poświęcona mu książka. Niestety, razi skrótowością, wiele tu przemilczeń, „odpuszczonych” wątków, nieco błędów redaktorskich, dyskografia nie zawiera informacji o wszystkich płytach itd. Z kolei książka, a właściwie księga poświęcona Republice, napisana przez Leszka Gnoińskiego, robi wielkie wrażenie dzięki swej drobiazgowości, przemyślanej narracji, zdumiewającemu natłokowi informacji.

Rodzina. Przekaz. Gra z tradycją Felieton. Maria Baliszewska

126 (5 2016) Autor: Maria Baliszewska Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

Kiedy przyglądam się rozmaitym wydarzeniom muzycznym związanym z szeroko pojętą muzyką tradycyjną, widzę szereg prawidłowości, które utrzymują się mimo upływającego czasu, rozwoju technologii i zmieniającego się świata. To, co mnie frapuje od dawna, to muzykowanie w rodzinie. Sama pamiętam z dzieciństwa granie w moim rodzinnym domu i moje pragnienie dorównania czy dołączenia do muzykujących rodziców.

Wędrówka pełna przygód [folk a sprawa polska]

126 (5 2016) Autor: Tomasz Janas Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

„Jeżeli do Itaki wędrować zamierzasz / życzyć sobie winieneś, by długa była wędrówka / pełna przygód i doświadczeń” – pisze Konstandinos Kawafis w jednym ze swoich najsłynniejszych i najpiękniejszych wierszy (tłumaczenie utworu: Zygmunt Kubiak). Zdaje się, że los zesłał nam wszystkim, nawet bez naszych szczególnych, uprzednich życzeń, wędrówkę pełną przygód i doświadczeń. Przemawia za tym, jak mówią niektórzy, „coraz bardziej otaczająca rzeczywistość”. Pozostaje pytanie, nawet jeśli z pozoru banalne, o to, z jakim nastawieniem wyruszamy w drogę.

Dwadzieścia lat później… [folk a sprawa polska]

125 (4 2016) Autor: Tomasz Janas Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

W połowie czerwca odbył się tradycyjnie poznański Ethno Port, w lipcu: Rozstaje EtnoKraków i gdyńska Globaltica, we wrześniu (oczekiwane jeszcze, gdy piszę te słowa) warszawskie Skrzyżowanie Kultur. Tak można zarysować (oczywiście, świadomie dobierając nieco tendencyjne przykłady) obraz letniego czy – nieco rozszerzając znaczenie terminu „wakacje” – okołowakacyjnego harmonogramu głównych polskich imprez folkowych. Takich, które w pewnym stopniu definiują znaczenie i bieżący stan polskiej sceny folkowej / etno / world music – prezentując zarówno czołowych krajowych wykonawców, jak i coraz liczniej odwiedzających nasze okolice, znanych artystów zagranicznych. Imprezy te generują chyba największe zainteresowanie mediów (oczywiście tych, które interesują się czymś więcej poza sztampową muzyką pop) i stosunkowo szerokich rzesz publiczności – czasami przypadkowej, często takiej, która w ciągu roku na klubowych koncertach bywa rzadko lub wcale.

Nowa stara fala

124 (3 2016) Autor: Maria Baliszewska Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

Nie wiem, czy jest to prawda obiektywna, czy nie. Ja jednak tak właśnie widzę obecny stan muzyki tradycyjnej, zwanej niekiedy ludową. Nowa fala zainteresowania, nowa fala wykonawców młodych i coraz młodszych, zafascynowanych muzyką „starą”, ludową, źródłową. I jej ostatnimi, wiejskimi artystami. Tyle dzieje się w tej dziedzinie! I to nie tylko w lecie, kiedy dużo działań adresowanych jest do turystów. Praktycznie przez cały rok organizowane są imprezy, warsztaty i to nie tylko w dużych miastach (choć jednak impuls nowej fali, odnowy muzyki tradycyjnej płynie z miast na wieś), ale i w małych ośrodkach, nawet wsiach.

Ani słowa o politykach [folk a sprawa polska]

122-123 (1-2 2016) Autor: Tomasz Janas Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

Dobry to czy zły czas dla muzyki folkowej, okołofolkowej, ale też wiejskiej, tradycyjnej? Okazuje się rap-tem, że od przełomu lutego/marca coraz więcej ciekawych nut pojawia się w polskiej telewizji. W przywróconym po latach na ekrany „Pegazie” zobaczyliśmy Hańbę! czy Dagadanę.

Radio i muzyka in crudo

122-123 (1-2 2016) Autor: Maria Baliszewska Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

Patrząc na muzykę tradycyjną i jej postrzeganie w ostatnich czterdziestu latach, widzę jak bardzo zmieniło się i to postrzeganie, i jej odbiór. Szczególnie to, czego od niej oczekujemy – co z kolei wiąże się z tym, jak jej słuchamy. I jak ją słyszymy.

Dużo słodyczy i trochę pestek [folk a sprawa polska]

121 (6 2015) Autor: Tomasz Janas Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

Obejrzałem Watermelona. Może to zdanie nie brzmi najpiękniej, a jednak zawiera w sobie stuprocentową prawdę i mogłoby (powinno) być zakończone wykrzyknikiem. Jaki był? Błyskotliwy, mądry, niezwykle pomysłowy, był owocem nieskrępowanej, wirtuozerskiej – powiedziałbym – wyobraźni. No i był bardzo zabawny, pełen lekkiego, ale wspaniałego poczucia humoru. A wreszcie, przy wszystkich stylistycznych woltach, które prezentują jego wykonawczynie, był mocno osadzony w kulturze tradycyjnej. Jednocześnie opowiadał o współczesności, a może po prostu, jako dziełko uniwersalne – o każdych czasach. O kobietach przede wszystkim, ale interesująca to nauka również dla mężczyzn.
Czymże jest ów Watermelon, bo pewnie nie wszyscy potencjalni Czytelnicy wiedzą? Aż dotąd udało mi się omijać ścisłe, wiążące określenia. I to nie przypadkiem. Łączy on bowiem w sobie elementy koncertu, spektaklu i performance’u. Najtrafniejszy wydaje mi się jednak termin spektakl – godzinne sceniczne dzieło, które przygotowały, wyreżyserowały, umuzyczniły i wykonały członkinie tria Sutari: Basia Songin, Zosia Barańska i Kasia Kapela. „Umuzyczniły”, czyli przygotowały zestaw piosenek i pieśni, opartych głównie na tematach ludowych, tradycyjnych i same – oczywiście na żywo – zaśpiewały. Akompaniowały sobie w tym śpiewaniu z rzadka i to na takich „instrumentach” jak: wanna, woda, rury hydrauliczne, klucze mechaniczne, że o kuchennych sprzętach codziennego użytku nie wspomnę, bo to poniekąd oczywiste.

Wspaniały rok, wspaniała muzyka

121 (6 2015) Autor: Maria Baliszewska Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

Rok 2015 dla polskiej muzyki folkowej był rokiem wspaniałym. W pojęciu „folk” mieści się wiele zjawisk, które rozwijały się wręcz „zjawiskowo”. Patrząc na listę imprez – koncertów, festiwali i warsztatów, widzę, że był to rok wyjątkowy. Być może będzie tak, że muzyka zanurzona w tradycji, rodem z polskiej wsi, ale też muzyka świata, stanie się na stałe obecna w naszym życiu muzycznym i generalnie kulturalnym.

Wbrew sceptycyzmowi [folk a sprawa polska]

120 (5 2015) Autor: Tomasz Janas Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

Pod koniec września odbyła się kolejna edycja Tzadik Poznań Festival. Do najlepszych koncertów, które odbyły się w jego trakcie, należały folkowe występy zespołu Sztetl Quartet oraz Kapeli Brodów. Oba były fascynujące, pełne emocji, rozwibrowanego pulsu muzyki, swoistej transowości i bezpretensjonalności. Roztańczone i niebanalne.

Oj, dodo moja, dodo – lubelscy giganci pieśni

120 (5 2015) Autor: Maria Baliszewska Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

I śpiewali na Lubelszczyźnie najwięksi. Z przewagą kobiet z oczywistych (weselnych) powodów: Józefa Pidek z Bychawki (jej wielbicielem był i jest prof. Jerzy Bartmiński, niżej podpisana nagrała całe jej wesele w roku 1975), Anna Malec z Jędrzejówki (wielbicieli jej śpiewania jest wielu, wśród nich prof. Piotr Dahlig), Joanna Rachańska z Łubczy, jedyna pamiętająca pieśni z zawołaniem „łado”. A także Helena Goliszkowa, obdarzona i głosem, i pamięcią, Aniela Gmoch, specjalistka od pieśni weselnych, Józefa Albiniak, Janina Chmielowa – encyklopedia rozmaitych rodzajów pieśni, Krystyna Placha, Maria Podgórska, Edwarda Kowalczyk, Zofia Sulikowska, Walentyna Pakułowa, Maria Gumiela, Stefania Gadzińska o mocnym głosie i ekspresji weselnych pieśni, Karolina Łagowska, Marian Kulik, Wojciech Sołtys. Wielu innych, których nie sposób wymienić, zaznaczyło swoje istnienie na lubelskiej ziemi, przekazało pieśni. Zostawiło ślad w nas, którzy mieli szczęście ich słyszeć, spotkać, nagrać…

Co rozkwita na festiwalach..? [folk a sprawa polska]

119 (4 2015) Autor: Tomasz Janas Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

Polska muzyka folkowa ma się znakomicie! Dobitnie pokazały to dwie prestiżowe imprezy: czerwcowy poznański Ethno Port i lipcowy EtnoKraków, na który złożyły się 17. edycja Rozstajów i 36. Festiwal Folkowy Euroradia. Z góry zaznaczam, że nie podważam tu znaczenia i jakości innych imprez, które – zwłaszcza w okresie wakacyjno-letnim – odbywają się w naszym kraju w znacznej liczbie. Piszę ledwie (aż) o własnym doświadczeniu podczas dwóch, z mojej perspektywy najbardziej spektakularnych wydarzeń-festiwali.

To wstydliwe słowo na „f”… [folk a sprawa polska]

118 (3 2015) Autor: Tomasz Janas Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

Członkowie jednej z niezwykle szanowanych i szalenie lubianych przeze mnie grup piszą o sobie, że „niechętnie postrzegają siebie w kategorii muzyki folk – ich muzyka wykracza daleko poza te ramy. Jej istotą jest energia zderzenia odległych muzycznych światów. Przekraczanie wyznaczonych granic jest częścią spektaklu”. Komentując niedawno ten wpis, pozwoliłem sobie na uwagę, że dla mnie są: „kwintesencją muzyki folk, właśnie dlatego że ich muzyka przekracza schematy i stylistyczne ograniczenia”.

Kazimierz – podróż sentymentalna

118 (3 2015) Autor: Maria Baliszewska Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

Festiwale związane z muzyką i kulturą tradycyjną mają swoich zwolenników i przeciwników. Przeciwnicy to zwykle ci, którzy folkloru nie cenią w ogóle, kojarzy im się z kiepską jakością, a jego magii, siły przekazu, związku z tradycją nie są w stanie zauważyć i docenić. Zwolennicy za to są wymagający i oczekują zdarzeń niecodziennych, nawet egzotycznych! Zwykle nie są zawiedzeni, zwłaszcza w Kazimierzu, choć festiwali w Polsce jest mnóstwo, niemal każda gmina chce mieć i ma swój, mniejszy lub większy, często niejeden. Szczególnie tam, gdzie folklor jest żywy (południe Polski), a wykonawcy świetni i jest ich dużo. Najpiękniejszy jednak jest kazimierski Festiwal Kapel i Śpiewaków Ludowych, w tym roku czterdziesty dziewiąty. Wyjątkowy, niepowtarzalny, o wielkich zasługach dla podtrzymania kultury ludowej, ulokowany pośród zabytkowej architektury i pięknej przyrody.