Artykuły autora: Tomasz Janas

Deficyt? [folk a sprawa polska]

130 (3 2017) Autor: Tomasz Janas Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

„A Włodek Kleszcz i Sławek Gołaszewski / Nadają przez radijo dijo Wędrowców Pieśni” – śpiewają w swej słynnej piosence sprzed dekady „Poland story” Pablopavo i zespół Vavamuffin. Niezwykła ta piosenka jest skrótową historią polskiego reggae i rodzajem hołdu dla jego twórców, promotorów, dobrych duchów. Pomyślałem jednak niedawno, że powyższy cytat mógłby również dużo mówić w kontekście world music / folku.

Fot. D. Anaszko: Zespół Bubliczki. Nowa Tradycja 2009

Praca organiczna, praca u podstaw [folk a sprawa polska]

128-129 (1-2 2017) Autor: Tomasz Janas Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

Osiem. Tyle nośników (zarówno płyt, jak i kaset) zgłoszono – według mojej pamięci – w konkursie na Folkowy Fonogram Roku 1999. W ostatniej chwili okazało się, że doszły jeszcze dwa wydawnictwa – zatem stawkę „wyborczą” stanowiło dziesięć fonogramów. Był taki czas. Czas, kiedy wydawało nam się – i słusznie – że scena folkowa rośnie i rozkwita, że jej barwna różnorodność (jak laureaci ówczesnego konkursu: od Muzykantów, przez Chudobę do – pardon – braci Golców) staje się wartością.

Drobne ślady, ważne ślady [folk a sprawa polska]

127 (6 2016) Autor: Tomasz Janas Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

Pojawiły się ostatnio na księgarskich półkach dwie ważne książki o dwóch wybitnych polskich zespołach rockowych: Voo Voo i Republice. Pierwsza, napisana przez Piotra Metza (mówiąc ściśle, to zbiór wywiadów z członkami zespołu), to niestety rzecz zdecydowanie przeciętna. O jej znaczeniu decyduje klasa Voo Voo i fakt, że to pierwsza (czy będą następne?) poświęcona mu książka. Niestety, razi skrótowością, wiele tu przemilczeń, „odpuszczonych” wątków, nieco błędów redaktorskich, dyskografia nie zawiera informacji o wszystkich płytach itd. Z kolei książka, a właściwie księga poświęcona Republice, napisana przez Leszka Gnoińskiego, robi wielkie wrażenie dzięki swej drobiazgowości, przemyślanej narracji, zdumiewającemu natłokowi informacji.

Wędrówka pełna przygód [folk a sprawa polska]

126 (5 2016) Autor: Tomasz Janas Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

„Jeżeli do Itaki wędrować zamierzasz / życzyć sobie winieneś, by długa była wędrówka / pełna przygód i doświadczeń” – pisze Konstandinos Kawafis w jednym ze swoich najsłynniejszych i najpiękniejszych wierszy (tłumaczenie utworu: Zygmunt Kubiak). Zdaje się, że los zesłał nam wszystkim, nawet bez naszych szczególnych, uprzednich życzeń, wędrówkę pełną przygód i doświadczeń. Przemawia za tym, jak mówią niektórzy, „coraz bardziej otaczająca rzeczywistość”. Pozostaje pytanie, nawet jeśli z pozoru banalne, o to, z jakim nastawieniem wyruszamy w drogę.

Dwadzieścia lat później… [folk a sprawa polska]

125 (4 2016) Autor: Tomasz Janas Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

W połowie czerwca odbył się tradycyjnie poznański Ethno Port, w lipcu: Rozstaje EtnoKraków i gdyńska Globaltica, we wrześniu (oczekiwane jeszcze, gdy piszę te słowa) warszawskie Skrzyżowanie Kultur. Tak można zarysować (oczywiście, świadomie dobierając nieco tendencyjne przykłady) obraz letniego czy – nieco rozszerzając znaczenie terminu „wakacje” – okołowakacyjnego harmonogramu głównych polskich imprez folkowych. Takich, które w pewnym stopniu definiują znaczenie i bieżący stan polskiej sceny folkowej / etno / world music – prezentując zarówno czołowych krajowych wykonawców, jak i coraz liczniej odwiedzających nasze okolice, znanych artystów zagranicznych. Imprezy te generują chyba największe zainteresowanie mediów (oczywiście tych, które interesują się czymś więcej poza sztampową muzyką pop) i stosunkowo szerokich rzesz publiczności – czasami przypadkowej, często takiej, która w ciągu roku na klubowych koncertach bywa rzadko lub wcale.

Ani słowa o politykach [folk a sprawa polska]

122-123 (1-2 2016) Autor: Tomasz Janas Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

Dobry to czy zły czas dla muzyki folkowej, okołofolkowej, ale też wiejskiej, tradycyjnej? Okazuje się rap-tem, że od przełomu lutego/marca coraz więcej ciekawych nut pojawia się w polskiej telewizji. W przywróconym po latach na ekrany „Pegazie” zobaczyliśmy Hańbę! czy Dagadanę.

Dużo słodyczy i trochę pestek [folk a sprawa polska]

121 (6 2015) Autor: Tomasz Janas Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

Obejrzałem Watermelona. Może to zdanie nie brzmi najpiękniej, a jednak zawiera w sobie stuprocentową prawdę i mogłoby (powinno) być zakończone wykrzyknikiem. Jaki był? Błyskotliwy, mądry, niezwykle pomysłowy, był owocem nieskrępowanej, wirtuozerskiej – powiedziałbym – wyobraźni. No i był bardzo zabawny, pełen lekkiego, ale wspaniałego poczucia humoru. A wreszcie, przy wszystkich stylistycznych woltach, które prezentują jego wykonawczynie, był mocno osadzony w kulturze tradycyjnej. Jednocześnie opowiadał o współczesności, a może po prostu, jako dziełko uniwersalne – o każdych czasach. O kobietach przede wszystkim, ale interesująca to nauka również dla mężczyzn.
Czymże jest ów Watermelon, bo pewnie nie wszyscy potencjalni Czytelnicy wiedzą? Aż dotąd udało mi się omijać ścisłe, wiążące określenia. I to nie przypadkiem. Łączy on bowiem w sobie elementy koncertu, spektaklu i performance’u. Najtrafniejszy wydaje mi się jednak termin spektakl – godzinne sceniczne dzieło, które przygotowały, wyreżyserowały, umuzyczniły i wykonały członkinie tria Sutari: Basia Songin, Zosia Barańska i Kasia Kapela. „Umuzyczniły”, czyli przygotowały zestaw piosenek i pieśni, opartych głównie na tematach ludowych, tradycyjnych i same – oczywiście na żywo – zaśpiewały. Akompaniowały sobie w tym śpiewaniu z rzadka i to na takich „instrumentach” jak: wanna, woda, rury hydrauliczne, klucze mechaniczne, że o kuchennych sprzętach codziennego użytku nie wspomnę, bo to poniekąd oczywiste.

Wbrew sceptycyzmowi [folk a sprawa polska]

120 (5 2015) Autor: Tomasz Janas Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

Pod koniec września odbyła się kolejna edycja Tzadik Poznań Festival. Do najlepszych koncertów, które odbyły się w jego trakcie, należały folkowe występy zespołu Sztetl Quartet oraz Kapeli Brodów. Oba były fascynujące, pełne emocji, rozwibrowanego pulsu muzyki, swoistej transowości i bezpretensjonalności. Roztańczone i niebanalne.

Co rozkwita na festiwalach..? [folk a sprawa polska]

119 (4 2015) Autor: Tomasz Janas Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

Polska muzyka folkowa ma się znakomicie! Dobitnie pokazały to dwie prestiżowe imprezy: czerwcowy poznański Ethno Port i lipcowy EtnoKraków, na który złożyły się 17. edycja Rozstajów i 36. Festiwal Folkowy Euroradia. Z góry zaznaczam, że nie podważam tu znaczenia i jakości innych imprez, które – zwłaszcza w okresie wakacyjno-letnim – odbywają się w naszym kraju w znacznej liczbie. Piszę ledwie (aż) o własnym doświadczeniu podczas dwóch, z mojej perspektywy najbardziej spektakularnych wydarzeń-festiwali.

To wstydliwe słowo na „f”… [folk a sprawa polska]

118 (3 2015) Autor: Tomasz Janas Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

Członkowie jednej z niezwykle szanowanych i szalenie lubianych przeze mnie grup piszą o sobie, że „niechętnie postrzegają siebie w kategorii muzyki folk – ich muzyka wykracza daleko poza te ramy. Jej istotą jest energia zderzenia odległych muzycznych światów. Przekraczanie wyznaczonych granic jest częścią spektaklu”. Komentując niedawno ten wpis, pozwoliłem sobie na uwagę, że dla mnie są: „kwintesencją muzyki folk, właśnie dlatego że ich muzyka przekracza schematy i stylistyczne ograniczenia”.

Czy folk istniałby bez nagrań?

116-117 (kwiecień 2015) Autor: Paulina Łaskarzewska, Autor: Jan Konador, Autor: Tomasz Janas, Autor: Jerzy Dynia, Autor: Marcin Skrzypek Dział: Sonda To jest pełna wersja artykułu!

Muzyka istniała od wieków, ewoluowała, migrowała, mimo iż nikt nawet nie myślał o jej utrwalaniu, a potem zapisywano tylko wybrane jej formy. Możliwość rejestracji dźwięku to tylko sprawa zwiększenia dostępu do muzyki, a w zasadzie dostępu do jej różnorodności (towarzyszyła ona przecież ludziom ze wszystkich warstw społecznych i kultur na całym świecie) i zwiększenia tempa jej rozpowszechniania. Owa dostępność ma oczywiście wpływ na to, co się dzieje z muzyką i jak ją przetwarzamy. Jako twórcy możemy wzorować się, wykorzystywać dźwięki z najdalszych zakątków świata, nie przekraczając granic swojego kraju, miasta, nie wstając z fotela.

(Paulina Łaskarzewska i Jan Konador)

Nasza mała Europa... [folk a sprawa polska]

115 (grudzień 2014) Autor: Tomasz Janas Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

Ket jo barat czyli „dwa bratanki” - to nazwa zapomnianej już dziś nieco formacji, którą współtworzyli Jacek Hałas i Stefan Puchalski. Z czasem, gdy dołączył do nich Maciej Filipczuk, nazwa ewoluowała do Harom jo barat – czyli „trzech bratanków/przyjaciół”. Grupa, nawiązująca swoją nazwą do „legendarnych przyjacielskich stosunków polsko-węgierskich” (jak rzecz skomentowałaby prasa polityczna), w swym muzykowaniu, doborze repertuaru, pomyśle na sceniczne zaistnienie, realizowała pełen uroku zachwyt wspólnotą kultury środkowo-europejskiej. I jestem absolutnie przekonany, że sztywne i niewzruszone linie na mapie, wyznaczające granice między poszczególnymi państwami, miały dla nich mniejsze znaczenie niż, naznaczone zgoła dziecięcą radością, bezpretensjonalne łączenie w jedną opowieść wątków wywodzących się z różnych tradycji.

O końcach świata [folk a sprawa polska]

113 (sierpień 2014) Autor: Tomasz Janas Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

„Koniec świata!” to, według słownika frazeologicznego: „okrzyk wyrażający wielkie zdumienie, zdziwienie, zaskoczenie”. Na „koniec świata” można się jednak również wybrać, z (muzycznego) „końca świata” przybyć, a jakże – budząc czasami zdumienie czy zaskoczenie…

Pokazać prawdę... [folk a sprawa polska]

112 (czerwiec 2014) Autor: Tomasz Janas Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

„Niestety, formy kultury ludowej, chłopskiej, są skazane na zagładę. Zadaniem nas, artystów, jest je zachować dla potomności. Zwracam tu uwagę, że jednym z zadań, nie jedynym” – mówił Karol Szymanowski w 1935 roku, przed światową premierą swoich „Harnasiów”. Interesująca jest zarówno głęboka świadomość kompozytora, dotycząca kondycji twórczości ludowej i, jakkolwiek by to nie brzmiało, powinności artysty. Zwraca uwagę jednak chyba również zaskakująca aktualność powyższej wypowiedzi.

W nie-do-końca-wielkim mieście [folk a sprawa polska]

110-111 (kwiecień 2014) Autor: Tomasz Janas Dział: Felieton w Gadkach To jest pełna wersja artykułu!

Nowa Tradycja czy Skrzyżowanie Kultur, ale też bieżąca, codzienna działalność wykonawców, klubów i miejsc „koncertowych” zdają się od lat przekonywać, że – jeśli chodzi o intensywność życia folkowego czy okołofolkowego – nie da się porównać żadnego innego polskiego miasta z Warszawą. Ot, stołeczny przywilej większej liczby wszelakich przedsięwzięć, ale też efekt aktywności szerokiego grona osób, sporego środowiska czy nawet środowisk.

Muzyka wyszukana [folk a sprawa polska]

109 (grudzień 2013) Autor: Tomasz Janas Dział: Felieton w Gadkach To jest pełna wersja artykułu!

Pod koniec listopada jeden z dzienników donosił w swym artykule, że „rock’n’roll w końcu umarł”, a dalej, że „nie ma już >miejskiego hip-hopusoulunowej faliromantycznado ćwiczeńdo pociągu

W obronie dużego formatu... [folk a sprawa polska]

108 (paŸdziernik 2013) Autor: Tomasz Janas Dział: Felieton w Gadkach To jest pełna wersja artykułu!

Zdaje nam się czasami, że format płyty długogrającej jest czymś niemal odwiecznym. Wydaje się tak nawet (a może zwłaszcza) dziś, gdy dominuje kultura singla - "szybkostrzelnego" przeboju, empetrójki, przebojów promowanych na youtube, gdzie niezbędnym warunkiem zaistnienia piosenki jest aspekt wizualny, a więc jeśli nie profesjonalny teledysk, to w najgorszym wypadku składanka zdjęć lub amatorskich ujęć czy ewentualnie animacji. Mimo to klasyczny format dużej płyty wciąż jest dla wielu (dla mnie też) rzeczą elementarną. I oczywiście akurat w tym momencie warto wziąć w nawias uwarunkowania techniczne, pozwalające na to, by najpierw była to płyta analogowa, potem - jako dominująca - kaseta, dalej compact disc - z wciąż pretendującą do miana ważnego nośnika płytą winylową.

„Analog” czy „digital”?

107 (sierpień 2013) Autor: Tomasz Janas Dział: Felieton w Gadkach To jest pełna wersja artykułu!

Przeczytałem niedawno na którymś z internetowych portali kolejny cykl (nieskończonych chyba) rozważań na temat wyższości jednego nośnika dźwięku nad innymi. Tym razem obwieszczano oto bezdyskusyjną przewagę nośnika tradycyjnego czyli płyty analogowej nad płytą CD. Nie czas tu na pytanie o wiarygodność badań, które bez żadnych materialnych podstaw - a jedynie na bazie obliczeń i spekulacji - diagnozują (zazwyczaj niepodważalnie) co nastąpić ma za lat wiele.

Wiosna festiwalowa [folk a sprawa polska]

106 (czerwiec 2013) Autor: Tomasz Janas Dział: Felieton w Gadkach To jest pełna wersja artykułu!

Któryś z poznańskich radnych dzielił się wiosną ubiegłego roku przemyśleniami na temat festiwalu Ethno Port. Wyrażał wątpliwość czy opłaca się(!) go organizować. Zapewne nie był nigdy na żadnym z festiwalowych koncertów. Zapewne nie wie, że magazyn "Songlines" trzeci raz z rzędu umieszcza poznańską imprezę wśród 25 najważniejszych festiwali na świecie! Nie porozmawiał z tłumami słuchaczy, którzy rokrocznie, niezależnie od kaprysów pogody przybywają na Ethno Port. Pewnie spojrzał w tabelki, wyniki, statystyki, rachunki. To ekonomia powinna rządzić i merkantylne korzyści, a nie kultura.