Artykuły z działu: Recenzja

Zmory na koniach jeździły Dlaczego wąż nie ma nóg?

131 (4 2017) Autor: Agnieszka Kościuk-Jarosz Dział: Recenzja

Nakładem Wydawnictwa Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej ukazała się w Lublinie w 2015 roku interesująca pozycja Dlaczego wąż nie ma nóg? Zwierzęta w ludowych przekazach ustnych. Publikację opracowało troje badaczy z lubelskiego zespołu etnolingwistycznego – Jerzy Bartmiński, Olga Kielak i Stanisława Niebrzegowska-Bartmińska. Książka stanowi drugą część serii Materiały etnolingwistyczne. Pierwszym tomem cyklu było wydawnictwo Przestrach od przestrachu. Rośliny w ludowych przekazach ustnych, przygotowane przez Stanisławę Niebrzegowską w 2000 roku – tę pozycję omawialiśmy na łamach 30. numeru „Gadek z Chatki”. Oba tomiki powstały w związku z przygotowywanym w Lublinie pod kierunkiem Jerzego Bartmińskiego i Stanisławy Niebrzegowskiej-Bartmińskiej wieloczęściowym Słownikiem stereotypów i symboli ludowych.

Krym i Tatarstan Karolina Cicha, Bart Pałyga

131 (4 2017) Autor: Wojciech Bernatowicz Dział: Recenzja

Po kilkuletniej przerwie doczekaliśmy się drugiego wspólnego albumu Karoliny Cichej i Barta Pałygi. Przy produkcji swojej najnowszej płyty duet wykonał tytaniczną pracę etnograficzną. Tym razem muzycy udali się na Krym i do Tatarstanu w poszukiwaniu tradycyjnej muzyki Tatarów. Z pewnością dużą trudność musiało sprawić samo poszukiwanie bazy źródłowej, którą muzycy mogli wykorzystać. Twórczość tatarska doczekała się niewielkiej liczby opracowań. Może to być spowodowane uwarunkowaniami historycznymi. Jak wskazuje Helen M. Faller w pracy pod tytułem Nation, Language, Islam: Tatarstan’s Sovereignty Movement, kultura tatarska została zepchnięta na margines i sprowadzona do kilku możliwych sposobów realizacji.

Puls świata Amsterdam Klezmer Band

130 (3 2017) Autor: Wojciech Bernatowicz Dział: Recenzja To jest pełna wersja artykułu!

W 2016 roku ukazał się czternasty już album holenderskiego zespołu Amsterdam Klezmer Band. Wydanie płyty „Oyoyoy” zbiegło się z dwudziestoleciem jego działalności. Kiedy członkowie AKB rozpoczynali swoją karierę jako zespół uliczny, „klezmerski” człon ich nazwy wskazywał podstawową cechę twórczości. Jak sami podkreślają, w pierwszych latach działalności skupiali się przede wszystkim na graniu tradycyjnej żydowskiej muzyki popularnej. Kolejne lata przynosiły rozszerzanie zainteresowań muzyków – już na płycie „Limonchiki” z 2001 roku zaczęły przybierać na znaczeniu elementy „obce”. Album „Oyoyoy” stanowi kolejny punkt w procesie ewolucji zespołu, który od twórczego wykorzystania tradycji klezmerskiej dąży ku formie fusion, gdzie swobodnie przeplatają się różne nurty muzyki popularnej z całego świata.

Rozprawa z kanonem Taniec narodowy

130 (3 2017) Autor: Weronika Grozdew-Kołacińska Dział: Recenzja To jest pełna wersja artykułu!

Co sprawiło, że do kanonu o charakterze narodowym weszły te a nie inne tańce, jak np.: kozak, polka, walc, kontredans czy sztajer? Jaka była ich recepcja na przestrzeni wieków? Czy paradygmat polskości wywiedziony został z dawnej kultury ludowej, jak zwykło się powszechnie twierdzić? To jedne z najistotniejszych pytań, na które odpowiedź znajdziemy w dziele Tomasza Nowaka pt. Taniec narodowy w polskim kanonie kultury. Źródła, geneza, przemiany (Warszawa: Instytut Muzykologii UW 2016). Praca jest rezultatem wieloletnich badań muzykologicznych i choreologicznych. Swoje rozważania snuje autor na podstawie nie tylko wiedzy teoretycznej, opartej na bogato przytaczanej literaturze (w tym literaturze pięknej i poezji), ale także własnej praktyki tanecznej, owego „myślenia cielesnego” (Jan Ritsema), które w pisaniu o tańcu wydaje się dziś niezbędne, bo przekonujące.

Brzmienia miasta Pushkin Klezmer Band

128-129 (1-2 2017) Autor: Wojciech Bernatowicz Dział: Recenzja To jest pełna wersja artykułu!

fot. D. Krawiec

Pushkin Klezmer Band od strony muzycznej stanowi amalgamat różnych odmian tradycji miejskiej. Poza komponentem klezmerskim, na który wskazuje już sama nazwa zespołu, w muzyce Pushkina można odnaleźć m.in. tradycję jazzową (szczególnie w partiach Dmitriego Kovalenki oraz Aleksieja Gmyrii), przetworzoną przez pomysłowość poszczególnych instrumentalistów. Ale to nie wszystko – słuchając muzyki zespołu, odbiorca czasami może poczuć się jak na weselu ze Skrzypka na dachu, czasami jak na zabawie w stylu bałkańskim.

Opoczyńskie wesele Zdzisław Kupisiński SVD, Jan Łuczkowski, Zwyczaje, obrzędy i wierzenia weselne w Opoczyńskiem. Tradycja a współczesność, Muzeum Regionalne w Opocznie, Opoczno 2016

128-129 (1-2 2017) Autor: Krystyna Turek Dział: Recenzja To jest pełna wersja artykułu!

We współczesnym świecie sięganie do przeszłości historycznej, a zwłaszcza tradycyjnej kultury ludowej, jakże ważnej części naszego dziedzictwa kulturowego, jest powinnością nauki, ale również nakazem chwili. Poznawanie własnej tożsamości staje się w otaczającej nas rzeczywistości czymś ważnym i znaczącym, pozwala każdemu człowiekowi na odkrywanie własnych, rodzimych korzeni, na utrwalanie świadomości swego pochodzenia.

Rebelia kontra Skierka Królowie nadbużańscy

127 (6 2016) Autor: Małgorzata Wielgosz Dział: Recenzja To jest pełna wersja artykułu!

Totoro to sympatyczne, leśne stworzenia-duchy z japońskiego anime w reżyserii Hayao Miyazakiego. Od momentu ich spotkania życie bohaterów zaczyna przepełniać magia. Podobnie dzieje się w kontakcie z pracami Pawła „Totoro” Adamca, ukazującymi jednocześnie siłę i piękno otaczającego świata. Artysta utrwala na zdjęciach stworzone przez siebie magiczne kostiumy, fantazyjne fryzury, makijaże, charakteryzacje.

Fot. tyt. P. Adamiec: Mikołaj

Hołubce w szopce O gwieździe, Krakowiakach i żarłocznym Turoniu

127 (6 2016) Autor: Małgorzata Wielgosz Dział: Recenzja To jest pełna wersja artykułu!

Krakowskie szopkarstwo znajduje się na Krajowej liście niematerialnego dziedzictwa kulturowego. Doceniając wartość tradycji chodzenia z szopką po kolędzie, Bohdan Radkowski wyreżyserował widowisko słowno-muzyczne pt. „Szopka Krakowska” w Teatrze Lalka w Warszawie. Opracował je na podstawie starych tekstów Tadeusza i Stanisława Estreicherów, Michała Ezenekiera, Zygmunta Glogera, Oskara Kolberga i ks. Michała Mioduszewskiego.

Międzykulturowa sonofuzja Poland–Pakistan

125 (4 2016) Autor: Wojciech Bernatowicz Dział: Recenzja To jest pełna wersja artykułu!

Karolina Cicha od kilku lat może być kojarzona z nurtem twórczości wieloetnicznej, nie zamykającej się w jednym paradygmacie estetycznym i próbującej odnaleźć wspólny język dla nieraz odległych od siebie tradycji. Jej wcześniejsze albumy „Wieloma językami” z 2013 r. oraz „Jidyszland” z 2015 r. doskonale pokazują, w jaki sposób można dokonać fuzji dźwiękowej nie tylko w obrębie poszczególnych „folków”, ale również gatunków muzyki popularnej i rocka. Na tle świetnych poprzednich albumów Karoliny Cichej „Poland – Pakistan” wypada nieco blado.

Melodie stamtąd – melodie stąd

124 (3 2016) Autor: Łukasz Smoluch Dział: Recenzja

Jest wiosna 1959 roku. Sześcioosobowa grupa młodych, poznańskich badaczy z Państwowego Instytutu Sztuki rusza w teren z zamiarem dokumentacji muzyki ziemi kaliskiej. Kieruje nimi Jarosław Lisakowski – zafascynowany folklorem tego regionu etnomuzykolog, organista, uczeń Adolfa Chybińskiego. Ekspedycja dysponuje ciężkimi magnetofonami sieciowymi, z którymi nie sposób dotrzeć do wszystkich miejsc. Mimo to owocem dwóch wiosennych wypraw terenowych są nagrania 900 pieśni, przyśpiewek i melodii instrumentalnych. To one właśnie stanowią trzon wydanego albumu z serii Folk Music Collection pt. „Melodie stamtąd. Nagrania archiwalne tradycyjnych pieśni i muzyki regionu kaliskiego ze Zbiorów Fonograficznych Instytutu Sztuki PAN, cz. 1 (1947 r. – pierwsza poł. 1959 r.)”, wydanego przez IS PAN we współpracy z Centrum Kultury i Sztuki w Kaliszu.

Tam na hori Czereszeńka Bez śpiewu – dzień stracony

121 (6 2015) Autor: Anna Dubec Dział: Recenzja To jest pełna wersja artykułu!

Za tę płytę długo nie mogłam się zabrać. Spodziewałam się usłyszeć świat, jaki znali moi dziadkowie – czyli dla mnie daleki i praktycznie nieosiągalny. Już dawno zauważyłam, że mój zasób słownictwa jest uboższy niż moich rodziców oraz że w wielu przypadkach posługuję się już słowami, będącymi polskimi naleciałościami. Nie tylko brak czasu i bariery językowe powstrzymywały mnie przed puszczeniem płyty. Czytając spis utworów, nie znalazłam ani jednego znajomego tytułu. Jakież więc było moje zaskoczenie! Mimo że melodie były mi nieznane, cały czas nie mogłam pozbyć się wrażenia, że w jakiś niesamowity sposób są mi bliskie. Na tyle, że przestałam zwracać uwagę na to, co powiedzą sąsiedzi i zaczęłam śpiewać razem z wokalistami. Na cały głos!

Kwadrofonik Adam Strug - Requiem ludowe Alfabet melomana

120 (5 2015) Autor: Wojciech Bernatowicz Dział: Recenzja To jest pełna wersja artykułu!

Płyta Adama Struga i zespołu Kwadrofonik jest efektem pracy nad Śpiewnikiem Pelplińskim – dziewiętnastowiecznym zbiorem pieśni katolickich używanych w kościele i w domu. Artyści wykorzystują nie tylko tradycyjne teksty, ale tworzą własne opracowania utworów ze wspomnianej publikacji. Szczerze mówiąc, „Requiem” okazało się jedną z najlepszych płyt, jakie ostatnio słuchałem. Oczywiście, trzeźwą ocenę może utrudniać moja wcześniejsza miłość do Kwadrofonika, ale mam nadzieję, że poniższa recenzja obroni mą opinię.

Siadaj i słuchaj! Warszawa Wschodnia

119 (4 2015) Autor: Agata Kusto Dział: Recenzja To jest pełna wersja artykułu!

Okoliczności powstawania płyty są tak zawiłe i barwne, że opowiadanie o nich stało się niemal równoważne z samymi nagraniami. Jedna z historii opowiada o zakochanej w rosyjskiej wsi Podserednieje amerykańskiej pieśniarce, Mary Reichert, inna – o inicjatywach etnomuzykolożki Wiery Nikitiny, która już w latach 80. XX wieku zaczęła dokumentować swoistości wokalne tej miejscowości. Dla pasjonatów muzyki tradycyjnej zespół Warszawa Wschodnia jest tym, czym Kapela ze Wsi Warszawa dla środowiska folkowego. To śpiewacy zajmujący się dokumentacją, rekonstrukcją i wykonywaniem repertuaru polskiego, ukraińskiego, rosyjskiego, często z zachowaniem kontekstu kulturowego. Dość wspomnieć, że czynią to od wielu już lat, m. in. w ramach działalności Międzynarodowej Letniej Szkoły Muzyki Tradycyjnej organizowanej przez Fundację „Muzyka Kresów”, ale tym razem zrodziło się coś zupełnie wyjątkowego. „Ławeczka” jest efektem wieloletniego projektu mającego na celu ukazanie zrekonstruowanych śpiewów, które w specyficznej formie zachowały się w jednej z wsi sąsiadujących z ukraińskim Polesiem.

Prosta, szczera i prawdziwa Adam Pańczuk, Karczeby, Publikacja własna 2013

119 (4 2015) Autor: Aneta Winiarska Dział: Recenzja To jest pełna wersja artykułu!

Karczeby to trudne do wyrwania korzenie drzew, wrośnięte mocno i solidnie w ziemię. Tak samo „wrośnięci” i „przywiązani” do ziemi, ojcowizny są mieszkańcy Polesia, których Karczebami nazywano. „I sami, jak karcz, wrastali w ziemię naszych pradziadów, co puszczę toporami karczowali, sieli, orali”. Karczebami byli też ci, którzy pracowali na polu od świtu do zmierzchu, żyjąc zgodnie z rytmem ziemi, ale też nie dbając o siebie, nie przebierając się i nie myjąc.

Nie tędy droga Recenzja spektaklu muzycznego Chłopi w Teatrze im. Danuty Baduszkowej w Gdyni

118 (3 2015) Autor: Wojciech Bernatowicz Dział: Recenzja To jest pełna wersja artykułu!

Premiera musicalu Chłopi miała miejsce 6 września 2013 roku w Teatrze im. Danuty Baduszkowej w Gdyni. Spektakl muzyczny na podstawie twórczości Władysława Reymonta zaadaptowali Wojciech Kościelniak (scenariusz i reżyseria), Piotr Dziubek (muzyka) oraz Rafał Dziwisz (teksty piosenek). Nadzieja na sukces była wielka: Wojciech Kościelniak, postać znana chyba wszystkim fanom gatunku, wraz ze swoimi doświadczonymi współpracownikami (Lalka, Ferdydurke, Idiota) obiera za temat dzieło z kanonu polskiej literatury. Chłopi odbili się niemałym echem na polskiej scenie muzycznej. Machinie promocyjnej towarzyszyły doskonałe recenzje w największych polskich dziennikach, tygodnikach oraz portalach internetowych dotyczących teatru.

Miłość na ludowo

118 (3 2015) Autor: Monika Sławińska Dział: Recenzja To jest pełna wersja artykułu!

Chociaż obchodzony z rozmachem Rok Oskara Kolberga dobiegł końca, my nadal możemy cieszyć się cennymi pamiątkami z tego czasu. Jedną z nich jest dwupłytowe wydanie z artystycznymi wariacjami na temat ludowych pieśni, nagrane przez Chór Narodowego Forum Muzyki pod kierunkiem Agnieszki Franków-Żelazny. Nagrań dokonano w ubiegłym roku w Sali Koncertowej Radia Wrocław im. Jana Kaczmarka oraz Sali Koncertowej Filharmonii im. Witolda Lutosławskiego we Wrocławiu.

Katastrofy nie było Zorba

116-117 (kwiecień 2015) Autor: Agnieszka Matecka-Skrzypek Dział: Recenzja To jest pełna wersja artykułu!

Lubelski Teatr Muzyczny wraz Teatrem Polskim w Bielsku-Białej pod koniec lutego tego roku wystawiły „Zorbę” według powieści Nikosa Kazantzakisa. Musical ten stworzyły legendy Brodwayu: Josef Stain (libretto), John Kander (muzyka) i Fred Ebb (teksty piosenek). Twórcy – niczym król Midas – wszystko, czego dotknęli, zamieniali w złoto. Ich zatrudnienie było gwarancją sukcesu. Stain miał na koncie libretto do „Skrzypka na dachu”, a spółka Kander-Ebb piosenki do „Kabaretu” z niezapomnianą kreacją Lizy Minelli.

Uwikłane inspiracje Recenzja płyty „Inspired by Lutosławski” wyd. For Tune 2014

116-117 (kwiecień 2015) Autor: Agata Kusto Dział: Recenzja To jest pełna wersja artykułu!

U podstaw płyty „Inspired by Lutosławski” stoją liczne i złożone inspiracje. Sam Lutosławski inspirował się polską muzyką ludową. Wprawdzie nie czerpał bezpośrednio ze znacznie dostępniejszych (tuż po wojnie) „zasobów” autentycznych muzyków i śpiewaków ludowych niż ma to miejsce dzisiaj. Wykorzystywał zapisy etnograficzne a w przypadku „Tryptyku Śląskiego” (napisanego w latach realizmu socjalistycznego 1949-1955) była to antologia Jana Bystronia Pieśni ludowe z polskiego Śląska wydana wspólnie z Józefem Ligęzą i Stefanem M. Stoińskim jeszcze w międzywojniu.

Zagraj mi „Węgra” kochany...

115 (grudzień 2014) Autor: Joszko Broda Dział: Recenzja To jest pełna wersja artykułu!

W połowie 2014 roku ukazała się płyta Joszka Brody „Debora” (wyd. Polskie Radio). O koncepcji płyty, zawiłych źródłach muzyki i tekstu pisaliśmy sporo. W numerze 113. „Pisma Folkowego Gadki z Chatki” zamieszczony został „Przewodnik” (całe 11 stron!) autorstwa samego Joszki. Powstał z myślą o wszystkich tych, którzy nie mają pojęcia, jak skomplikowaną symbolikę zawierają ludowe teksty (konsultacja etnolingwistyczna: prof. S. Niebrzegowska-Bartmińska, L. Hradit), melodie, i z jakimi zwyczajami miłosnymi się wiążą! A na płycie mamy istny przegląd muzyki ze Słowacji, Czech, Moraw, Węgier, i oczywiście Beskidu Śląskiego, iście wyszehradzka płyta!

Spoglądać wstecz i zgłębiać przeżycia

115 (grudzień 2014) Autor: Jiři Moravčik Dział: Recenzja To jest pełna wersja artykułu!

Ciesząca się międzynarodowym uznaniem śpiewaczka, skrzypaczka i wieczna eksperymentatorka – Iva Bittová, dokonała wielu nagrań o znamionach geniuszu, a świat o nich też już swoje wie. Do najdoskonalszych dzieł muzyki czeskiej zaliczany jest akustyczny podwójny album „Bílé inferno”z 1997 r., będący efektem absolutnie unikalnej twórczej współpracy z brneńskim, niemniej eksperymentującym gitarzystą Vladimírem Václavkiem. Kultowy album doczekał się również reedycji.