Artykuły z działu: Folk i okolice

Ostatni zbuntowany Fabrizio De André

131 (4 2017) Autor: Maciej Froński Dział: Folk i okolice

Ten urodzony 18 lutego 1940 roku genueńczyk do dzisiaj pozostaje chyba najbardziej znanym zbuntowanym Włochem, nie licząc oczywiście Marca Materazziego i Maria Balotellego. Pochodził z zamożnej rodziny, jego ojciec zrobił karierę w przemyśle cukrowniczym, matka wywodziła się z rodziny winiarskiej. Wczesne lata spędził na wsi, ale po wojnie rodzina wróciła do Genui, gdzie Fabrizio nie potrafił się wpasować w obowiązujące schematy – wywalano go z jednej szkoły za drugą, a wszędzie zdecydowanie lepiej układało mu się z kolegami niż z gronem nauczycielskim. W wieku 18 lat wyprowadził się z domu, skłócony z ojcem. O mało co skończyłby jednak studia prawnicze, ale zaczął już nagrywać piosenki i dostawać tantiemy, więc odpuścił.

fot. www.italienindividuell.de

Pies wiejski. O sile niemocy Pocztówka

131 (4 2017) Autor: Anna Kapusta Dział: Folk i okolice

Nieodłącznym elementem polskiego pejzażu terenowego, czyli imaginarium wsi, są wyskakujące na główne, publiczne drogi psy. Spotkanie ze szczekającym i doskakującym do nóg psem to jeden element pejzażu – realnego i symbolicznego, drugim jest – rzadka, ale zdarzająca się jednak – rozmowa z właścicielem zwierzęcia. Po pierwsze, od właściciela zawsze dowiemy się, że „pies nie gryzie”, nawet jeśli dokładnie wiemy, iż ten właśnie pokąsał konkretne, znane nam osoby. Po drugie, przy odrobinie osobistego dystansu i treningu umiejętności terenowych, wprawne oko badacza zauważy błysk tryumfu w oku zagadniętego właściciela.

fot. K. Niemkiewicz

Pan od prawosławia Płamen Siwow

130 (3 2017) Autor: Maciej Froński Dział: Folk i okolice To jest pełna wersja artykułu!

Urodzony 9 sierpnia 1970 r. w biednej dzielnicy Sliwenia, ukończył Siwow liceum językowe w swoim rodzinnym mieście, a następnie, zapewne po odbyciu dwuletniej służby wojskowej, studia prawnicze na Uniwersytecie Sofijskim. To właśnie po opuszczeniu jego murów, w latach 1993-1994, przebywał za oceanem, gdzie na Uniwersytecie w Baltimore przyglądał się organizacjom non profit. Po powrocie do kraju na zlecenie Banku Światowego badał zależności między państwem a organizacjami pozarządowymi. Wkrótce został jednym ze współzałożycieli, a jednocześnie dyrektorem Fundacji „Pokrow Bogorodiczen” (Покров Богородичен – Płaszcz Bogurodzicy). Przez kilkanaście lat był redaktorem naczelnym dwóch czasopism, stworzył też stronę Pravoslavie.bg, przez kilka lat był członkiem Zarządu Światowego Związku Młodzieży Prawosławnej „Syndesmos”.

Fot.: youtube.com

Utopiec Gardzienicki. Ślad Pocztówka

130 (3 2017) Autor: Anna Kapusta Dział: Folk i okolice To jest pełna wersja artykułu!

W dniu 25 czerwca 2012 r. kobieta, matka dorosłej już córki i dawna artystka „Gardzienic”, która kilka długich lat życia spędziła we wsi Gardzienice, ze łzami w oczach opowiedziała mi historię o Utopcu Gardzienickim, ścigającym ją przed laty na gardzienickim moście. Łzy były wielkie niczym soczewka dodatkowego oka, służącego do widzenia tego, co nas czasem przerasta w naszej własnej historii. Opowieść płynęła bez presji dyktafonu, snuta w kawiarnianym gwarze i popijana mrożoną kawą, ale jej ciężar wisiał w powietrzu jeszcze długo po wypowiedzeniu ostatnich słów.

Fot. K. Niemkiewicz

Rok Bawołu Tim Fischer

128-129 (1-2 2017) Autor: Maciej Froński Dział: Folk i okolice To jest pełna wersja artykułu!

fot: www.theaterhagen.de

Bohater niniejszego artykułu urodził się 12 marca 1973 roku w prowincjonalnym Delmenhorst w Dolnej Saksonii. Już od czasów nastoletniości wykonywał – rzecz jasna najpierw zupełnie amatorsko – utwory takich gwiazd przedwojennej piosenki jak Marlene Dietrich, Lale Andersen czy Zarah Leander. Jego zamiłowanie do wcielania się w role kobiece znalazło wyraz w programie „Zarah ohne Kleid” („Zarah bez sukni”), który jako siedemnastolatek zaprezentował w hamburskim Schmidt Theater, położonym przy Spielbudenplatz w sercu słynącej z nocnego życia dzielnicy St. Pauli.

Pocztówki terenowe. Olśnienia Diabeł

128-129 (1-2 2017) Autor: Anna Kapusta Dział: Folk i okolice To jest pełna wersja artykułu!

fot. K. Niemkiewicz: Frampol 2009

Antropologiczne badania terenowe zawsze pozostawiają po sobie niedosyt wątków, które narodziły się na miejscu, ale idą za badaczem w jego własne życie. To opowieści po wyłączeniu dyktafonu. Mówione szeptem. Z błyskiem w oku. Postanowiłam ocalić te lubelskie, z moich badań terenowych w Gardzienicach i te krakowskie, z Wołowic, w których mieszkam. Nadałam im tytuł Pocztówki.

Mocna kobieta Sotiria Bellou

127 (6 2016) Autor: Maciej Froński Dział: Folk i okolice To jest pełna wersja artykułu!

Grecja ma szczęście do mocnych kobiet: Meliny Mercouri – nie tylko aktorki i piosenkarki, ale i ikony sprzeciwu wobec dyktatury Czarnych Pułkowników, a później wieloletniej minister kultury, zaangażowanej w walkę o odzyskanie Marmurów Elgina; Nany Mouskouri – piosenkarki, a później ambasadora dobrej woli UNICEF, znanej z troski o dziecięce ofiary wojny w Bośni i Hercegowinie; spoza świata kultury – Dory Bakoyanni, pani burmistrz Aten, która pogoniła towarzystwo i dzięki której greckie igrzyska olimpijskie nie skończyły się organizacyjną kompromitacją, na co długo się zanosiło. Być może, podobnie jak w Polsce, wymusiły to czynniki polityczne – mężczyźni byli na wojnie lub w ruchu oporu albo siedzieli w więzieniu. Tak czy inaczej, ktoś musiał się zająć domem i dziećmi, a to odpowiedzialne zadanie. Ale gdy już mowa o silnych Greczynkach, nie można nie wspomnieć o jeszcze jednej – o Sotirii Bellou.

Fot. tyt.: www.in.gr

Maryjka. Jak umierały Gardzienice Maria Szutko

127 (6 2016) Autor: Anna Kapusta Dział: Folk i okolice To jest pełna wersja artykułu!

Maria nie chciała, żeby o niej pisać. Nie chciała mówić o sobie. Pytała o rozmówcę. Najbardziej interesowały ją włosy Chrystusa i dlatego posiadanie loków było kartą wstępu do jej świata. Nad swoim Jezusem myślała, haftując, malując, wyszywając i śpiewając. Pieśni nagrywała na kasety na wypadek, gdyby nie mogła zaśpiewać. Mieszkała sama. Śpiewała Maryjce.

Dziecko Arbatu Bułat Okudżawa

126 (5 2016) Autor: Maciej Froński Dział: Folk i okolice To jest pełna wersja artykułu!

Piosenki Bułata Okudżawy kojarzą mi się nieodparcie z przełomem lat 80. i 90., gdy chwiał się już Związek Radziecki, a w Polsce ostatecznie upadała dyktatura proletariatu – słowem, z latami, na które przypadła moja nauka w X Liceum Ogólnokształcącym w Krakowie, którego jestem dumnym absolwentem w jednym szeregu z Anną Szałapak, artystką Piwnicy pod Baranami, Wojciechem Misiągiem, ekscentrycznym wiceministrem finansów w rządzie Hanny Suchockiej, i Elżbietą Penderecką, wiadomo. Rosjanie nie byli już wtedy tacy groźni, zaczęto szerzej zauważać ich bogatą kulturę, czemu sprzyjała okoliczność, że wiele ciekawych książek dopiero wtedy ukazywało się w druku, jak choćby Dzieci Arbatu Anatolija Rybakowa czy Ludzie Stalina Roja Miedwiediewa, które, jak pamiętam, czytała moja mama.

Fot. tyt. www.epitafii.ru

Stach z Warty Powrót tradycji słowiańskiej

126 (5 2016) Autor: Katarzyna Płóciennik-Niemczyk Dział: Folk i okolice To jest pełna wersja artykułu!

„Wśród autorów-stylizatorów mających na celu sztukę o treściach narodowych, pozycję wybitnie indywidualną zajmuje rzeźbiarz i malarz Stanisław Szukalski (tzw. Stach z Warty)”. Niebywale interesująca postać, ciekawy światopogląd, wspaniały dorobek artystyczny. Nieco zapomnianemu, a swego czasu zupełnie niedocenianemu artyście, możemy przyjrzeć się teraz dokładniej.

Fot. tyt. Koncern Ilustrowany Kurier Codzienny - Archiwum Ilustracji - Narodowe Archiwum Cyfrowe, Sygnatura: 1-K-5410-1: Wystawa prac Stanisława Szukalskiego i szczepu "Rogate Serce" w Towarzystwie Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie (1936)

Hongkong, czyli o Turcji Muzyka turecka

125 (4 2016) Autor: Maciej Froński Dział: Folk i okolice To jest pełna wersja artykułu!

Nigdzie nie spotkałem się z takim natężeniem ludzkiej serdeczności i gościnności jak w Turcji. Pamiętam, jak raz, jako dwudziestojednoletni chłopak, nocowałem w Yaprahisar w Kapadocji, by z samego rana przejść słynną dolinę Ihlary. Jako że nie chciałem iść o pustym żołądku, przed wyruszeniem w drogę postanowiłem coś zjeść, a jedyną rzeczą, na którą było mnie wtedy stać, był chleb. Ponieważ w tamtej okolicy nie władano jakimkolwiek językiem obcym, zmuszony byłem wydobyć z dna plecaka rozmówki. Oczywiście, skonstruowanie zdania typu „Przepraszam, gdzie tu się znajduje sklep, w którym można kupić pieczywo?” lub choćby „Gdzie jest piekarnia?” przekraczało moje możliwości, ale przynajmniej udało mi się zidentyfikować słowo „chleb”.

Obudzić w ludziach pamięć Śladami Singera

124 (3 2016) Autor: Agnieszka Matecka-Skrzypek Dział: Folk i okolice

Na Lubelszczyźnie od lat odbywa się jedyny w swoim rodzaju wędrowny festiwal. Co roku objeżdża miasteczka uwiecznione w prozie Isaaca Bashevisa Singera. Tegoroczna, VI edycja Festiwalu Śladami Singera odbędzie się w dniach 25 lipca - 5 sierpnia 2016. Świta Jaszy Mazura odwiedzi 9 miast: Kock, Piaski, Bychawę, Biłgoraj, Tyszowce, Szczebrzeszyn, Józefów, Krasnobród i Kraśnik. Zawita także do Lublina podczas Carnavalu Sztukmistrzów. Z twórcą i głównym organizatorem festiwalu, Witoldem Dąbrowskim z Ośrodka Brama Grodzka „Teatr NN” o początkach imprezy i planach na przyszłość rozmawia Agnieszka Matecka-Skrzypek.

fot. M. Bielec

Mam tych cytatów bardzo dużo... Elżbieta Adamiak

122-123 (1-2 2016) Autor: Elżbieta Adamiak, Autor: Aleksandra Cieślik Dział: Folk i okolice To jest pełna wersja artykułu!

– Dzień dobry, Aleksandra Cieślik.
– Dzień dobry, Ela Adamiak.

Witamy się, zajmujemy miejsca i zaczynamy rozmawiać. Przyjemnie. Dużo życzliwego śmiechu, ciepła, otwartości i pogody ducha. Artystka spełniona. Pokazuje to przez swoją skromność i życzliwość. Nie musi niczego udawać. Jest po prostu sobą. Za to kochają ją Polacy, którzy tłumnie zbierają się na koncertach. W 2015 roku artystka świętowała jubileusz czterdziestolecia pracy artystycznej.

Muzyczna pocztówka z Zadaru Đani Maršan

122-123 (1-2 2016) Autor: Maciej Froński Dział: Folk i okolice To jest pełna wersja artykułu!

W 2007 roku wybraliśmy się z moim bratem Piotrkiem i z naszymi dziećmi (to znaczy każdy ze swoim, bo wspólnych nie mamy) na wakacje do Chorwacji. Zarezerwowaliśmy miejsce na kempingu na półwyspie Pelješac, planowaliśmy zwiedzanie Dubrownika i Korczuli, może czegoś jeszcze.

Między obecnymi ulicami... Przemysłowy Lublin

121 (6 2015) Autor: Jerzy Frąk Dział: Folk i okolice To jest pełna wersja artykułu!

Wraz z pojawieniem się na terenie dzisiejszego Lublina pierwszych osad ludzkich, zaczął powstawać również prymitywny przemysł. Już w okresie neolitu (bo z tego okresu pochodzą udokumentowane ślady ludzi w późniejszym Kozim Grodzie) istnieli wyspecjalizowani „rzemieślnicy”.

W kazimierskim ogrodzie natury Etnobotanika

120 (5 2015) Autor: Tomasz Kozłowski Dział: Folk i okolice To jest pełna wersja artykułu!

Dolnego i podziwiając tamtejszą bogatą przyrodę, przenoszę się w czasie do lat dzieciństwa. Kazimierz stanowi miejsce wypoczynku dla mieszkańców puławskich blokowisk, wśród których i ja dorastałem. To w tej okolicy pokochałem przyrodę, w tym fascynujący świat roślin, a miłość ta przetrwała do dziś. Obecnie również wracam tam regularnie, obserwując cykl pór roku i podążające w jego rytm zmiany roślinności. To jeden z najciekawszych botanicznie zakątków Lubelszczyzny, wyróżniający się swoim bogactwem również na florystycznej mapie Polski. Jednym z pionierów badań tej roślinnej różnorodności był wybitny polski botanik prof. Dominik Fijałkowski z UMCS w Lublinie, założyciel lubelskiego Ogrodu Botanicznego.

fot. tyt. Ligustr pospolity, T. Kozłowski

Manele z przedmieść i bloków

119 (4 2015) Autor: Witt Wilczyński Dział: Folk i okolice To jest pełna wersja artykułu!

W Polsce manele wciąż kojarzą się przede wszystkim z nieporęcznymi tobołami. W nie aż tak odległej Rumunii gatunek muzyczny nazywany manele wzbudza zupełnie inne emocje, niekiedy skrajne. Jedno jest jednak stałe – nie pozostawia obojętnym.

Rozważni i romantyczni Komunikacja w mieście

118 (3 2015) Autor: Marcin Skrzypek Dział: Folk i okolice To jest pełna wersja artykułu!

Lubię obserwować kierowców, kiedy słyszą, że w rozwoju komunikacji miejskiej nie chodzi o to, aby każdy miał samochód i mógł go parkować, gdzie chce. Takie same miny musiało mieć ostatnie pokolenie rycerzy, do których zaczynało docierać, że kolejnej bitwy nie wygra już zbroja i miecz.