Artykuły autora: Maciej Szajkowski

Folk a polityka

58 (wrzesień 2005) Autor: Maciej Szajkowski Dział: Sonda To jest pełna wersja artykułu!

Folk a polityka - to temat rzeka, bo czymże będzie tutaj folk, a czym polityka? Czy chodzi o udział kapeli folkowej w wiecu wyborczym, czy może o program jakiejś partii czy ugrupowania polityczne wykorzystujące elementy ludowe, czy chodzi po prostu o politykę firmy płytowej wobec popularności folku? Może o osobiste poglądy członków jakiejś grupy folkowej? A może o wszystkie te opcje i jeszcze jakieś dodatkowe?

ORIENT EUROPA

27 (kwiecień 2000) Autor: Maciej Szajkowski Dział: Świat To jest pełna wersja artykułu!

Orient zawsze fascynował. Już Pitagoras mawiał, że "muzyka Wschodu jest odbiciem muzyki sfer". Tam naukowcy doszukiwali się pierwszych ludzkich plemion - "Kolebką ludzkości była Azja" - pisał w XIX w. Michał Bobrzyński. Inny współczesny historyk, znany w Polsce m.in. z "Bożego Igrzyska" i "Europy", Norman Davies mawiał "Azja to kraj wchodu słońca". W Azji wreszcie ideologowie widzieli odrodzenie świata, ponieważ "tylko tam nie utworzyły się jeszcze społeczeństwa wielkoprzemysłowe, a także istnieją wartości społeczne i moralne, konieczne dla stworzenia idealnego społeczeństwa".

O skrzypku co się diabłom nie dał

23 (maj 1999) Autor: Maciej Szajkowski Dział: Wykonawcy To jest pełna wersja artykułu!

Skrzypek z kapeli Stanisława Stępniaka - Augustyn Szymański uchodzi za jednego z najlepszych i najbardziej doświadczonych skrzypków w dawnym woj. radomskim. Nikt już nie potrafi zliczyć, ile to razy zwyciężał w najważniejszych konkursach i festiwalach, jak choćby w Przysusze, Siedlcach czy Kazimierzu. "Chyba z połowę życia spędziłem na weselach i zabawach, nieraz grając i po dwie noce bez wytchnienia" - wspomina z dumą pan Augustyn. W zeszłym roku otrzymał najbardziej prestiżową nagrodę im. Oskara Kolberga.

Harmonista z Wielgolasu

22 (maj 1999) Autor: Maciej Szajkowski Dział: Tradycja To jest pełna wersja artykułu!

Staram się podpatrywać wszystko, co nowe w muzyce - mówi Stanisław Ptasiński. Bo moja muzyka już mi się naprzykrzyła. Gram ją codziennie, to jakoś tam chcę ją urozmaicać. Niedawno widziałem zespół z Ukrainy. Bardzo mi się podobał. Ale pewnie jakbym tak dłużej tam pobył, to też pewnie by mi się ta ukraińska nuta znudziła.

"Viva flamenco!" Nie będę grał grzecznie!

22 (maj 1999) Autor: Maciej Szajkowski Dział: Wykonawcy To jest pełna wersja artykułu!

Ten gliwicki kwartet, (ex "Szybki Lopez") - to bezsprzecznie najlepszy zespół w Polsce wykonujący ognistą i arcytrudną zarazem muzykę Andaluzji - flamenco. Jego lider, gitarzysta Michał Czachowski, po ostatnim występie na festiwalu we Włoszech zebrał najlepsze recenzje krytyków niemal na całym świecie. Zaprosili go sami Hiszpanie, aby uczył ich grać na gitarze w szkole flamenco w Barcelonie! Obecnie przebywa w Nagpur - płn. Indie, gdzie prowadzi wykłady w super elitarnej uczelni muzycznej, do której trafiają wyłącznie sami mistrzowie. Tam też wraz z indyjskimi artystami przygotowuje nową płytę.

Muzykanty

20 (grudzień 1998) Autor: Maciej Szajkowski Dział: Tradycja To jest pełna wersja artykułu!

Józef Lipiński znany jest jako jeden z najlepszych bębnistów w Polsce. Ostatni z rodziny zacnych muzykantów co to rytm zagra niepowtarzalny, nogą takt wytupie, zaśpiewa niezliczone przyśpiewki i jeszcze panny na zabawie obtańcuje.

Szczęście znalazłem w muzyce Stanisałw Stępniak

16 (styczeń 1998) Autor: Maciej Szajkowski To jest pełna wersja artykułu!

Stanisław Stępniak urodził się 31.07.1935 w Radzicach Małych. Od trzeciego miesiąca życia jest niewidomy. W sierpniu 1958 ożenił się ze Stanisławą Miklos, nauczycielką pracującą w tamtejszej szkole podstawowej. Zamieszkali w Paradyżu. Rok później przenieśli się do Wieniawy. Tam pan Stanisław zaczął pracować w Wiejskim Domu Kultury jako instruktor muzyki. W międzyczasie rozwiódł się i ponownie ożenił. W 1983 r. wraz z trzecią żoną, Janiną, zamieszkał w Radomiu, gdzie żyją do chwili obecnej.

Pole Chońka - Amor bieszczadzki

25 (grudzień 1999) Autor: Maciej Szajkowski Dział: Wykonawcy To jest pełna wersja artykułu!

Połacie zieleni, kręte dróżki prowadzące po bezdrożach oraz bajeczne widoki niczym nie ograniczonej natury. Bieszczady - przez Mikołajów uświęcone, wyniesione do rangi miejsc kultowych. Tam naprawdę można posmakować przestrzeni i odetchnąć wolnością.

W Bieszczadach schronienie odnajdywali wieczni tułacze, wagabundy, grupy hipisów, poszukiwacze przygód i sensu życia, bohema artystyczna, a także uciekinierzy przed niewolą cywilizacji. Pomimo niesprzyjających wiatrów historii, prześladowań i wysiedleń, (głównie podczas akcji "Wisła"), Bieszczady nadal obok Polaków zamieszkują mniejszości narodowe, m.in. - Łemków i Bojków.

"Lud tradycję przechowuje w pieśniach" - mówi przysłowie. To w nich swoje źródła i inspiracje odnajdują młodzi artyści z Ustrzyk Dolnych. Ich zespół Pole Chońka, prezentuje muzykę "pogranicza bez granic". Wykonawcy zachowują tradycyjny, charakterystyczny dla tych gór sposób śpiewania, instrumentalnie eksperymentują poszukując wyszukanych, nieraz egzotycznych form i przestrzeni.

Muzyka świata

19 (wrzesień 1998) Autor: Maciej Szajkowski To jest pełna wersja artykułu!

Co stało się z naszą muzyką ludową? - pytał na łamach "Polityki" Piotr Iwicki. "Czemu polska młodzież chętniej słucha ludowych melodii Irlandii, piosenek szkockich, hiszpańskich saet i flamenco, dźwięków peruwiańskich fletni niż tematów z Podhala?"

Muzykanty - Kapela Braci Łomżów

15 (listopad 1997) Autor: Maciej Szajkowski Dział: Tradycja To jest pełna wersja artykułu!

"Urodziłem się w Czarnocinie, na trzy tygodnie przed wybuchem II wojny światowej..." - wspomina Józef Łomża, szef kapeli Łomżów. "Ojciec zawiózł mnie ochrzcić i zaraz wozem żelaznym na wojnę odjechał.

Moim mistrzem muzyki był Jan Latosek z sąsiedniego Ocieścia. Grał na trzyrzędowej harmonii tak, że nie miał sobie równych. Uczył wszystkiego ze słuchu. Na głosach (klawiaturze) pokazywał gdzie, którym palcem, a nie lubił powtarzać. Uczeń musiał być bystry, zamgleńców z miejsca wyrzucał. Bez żadnych nut i gam grał melodie i kazał powtarzać do skutku. Później był czas na ozdobniki i własne zagrywki. Czasami brał mnie na wesela, by się przed gośćmi pochwalić, jakiego muzykanta sobie wychował. Za lekcje musiałem mu pomóc przy gospodarstwie".

Biały Kaznodzieja Rasta Adrian Sherwood

28 (maj 2000) Autor: Maciej Szajkowski Dział: Folk i okolice To jest pełna wersja artykułu!

"

Myślę, że świat jest wspaniałym miejscem i każdy powinien się w nim odnaleźć. Wiele idei może się łączyć i mieszać. Nie wiem czemu miałbym nie zajmować się muzyką afrykańską? Nie wiem dlaczego nie mielibyście grać muzyki dajmy na to, chorwackiej? Czemu ktoś ma być z czegoś wykluczany? Komu służą jakieś ograniczenia? Dlaczego mam nie uczestniczyć w polskich chrzcinach, skoro moi przyjaciele są Polakami - czy dlatego, że nie jestem katolikiem? Czemu polski katolik nie miałby poślubić tunezyjskiej muzułmanki - czy z powodu pierdolonych uprzedzeń wywodzących się ze schorowanej przeszłości?! Jakim prawem ktoś ma nam wyznaczać miejsce, gdzie mamy żyć? Jak można zabronić komuś mieszkania w miejscu, w którym on chce mieszkać i pracować? Jak można zmuszać kogoś do wyjazdu? Czy stwierdzenie, że Żydzi są potęgą ekonomiczną świata, a czarni jadą na pracy innych, mogą stanowić jakieś poważne argumenty? Ale to już chyba inna historia...

"

ODN

28 (maj 2000) Autor: Maciej Szajkowski Dział: Relacje To jest pełna wersja artykułu!

Największym muzycznym wydarzeniem Festiwalu Milenijnego we Wrocławiu był koncert Orkiestry Dni Naszych. Zespół rozwinął się nie do poznania! Po pierwsze pod względem brzmienia - dźwięki na granicy techno, ostrego rocka i muzyki symfonicznej. Trzech muzyków, a wrażenie prawdziwej orkiestry. Do tego energia - tornada pustoszącego wszystko na swojej drodze, wywołująca niebezpiecznie szybkie pikanie serducha. Nawet najbardziej oporni szaleli w ekstazie, zajęci dotąd tylko sobą rycerze - przestali się lutować.

Powrót do muzyki miasta japońska awangarda folkowa

32 (styczeń 2001) Autor: Maciej Szajkowski Dział: Świat To jest pełna wersja artykułu!

Gwóźdź, który wystaje bardziej niż potrzeba, powinien być wbity – mówi stara, japońska maksyma. Oznacza to tyle, że nic nie powinno wyróżniać się ponad stan.

Cicala MVTA – uzdolnieni, skośnoocy rebelianci chcą, by ich muzyka była gwoździem, który rozsadzi fundamenty skostniałej japońskiej kultury