Artykuły autora: Marcin Skrzypek

"Dziadki w Akwarium" czyli próbka żywiołu

9 (kwiecień 1997) Autor: Marcin Skrzypek To jest pełna wersja artykułu!

"...Gdy muzyka gaśnie - to słowa są właśnie. I właśnie chcę przywitać wszystkich naszych przyjaciół na kasecie z koncertu "Dziadki w Akwarium" 21 lutego 1994 roku w Warszawie, na kasecie właśnie wydawanej przez Folk Time, i wszystkich naszych przyjaciół zaprosić na nasze inne koncerty, na których jak zwykle - co słowo zabiera, muzyka otwiera..."

Nasi w FolkROOTS

8 (marzec 1997) Autor: Marcin Skrzypek To jest pełna wersja artykułu!

W angielskim miesięczniku FolkROOTS, w numerze marcowym, 165-tym z kolei ukazały się dwie recenzje. Dotyczą one płyt OjDADAna Grzegorza Ciechowskiego oraz In Sherwood kapeli Trebuniów-Tutków. Pierwszą z nich warto przeczytać szczególnie w kontekście mojego omówienia odnośnej płyty zamieszczonej w grudniowym numerze Gadek. Nadal zgadzam się z pozytywnymi i negatywnymi opiniami, które w nim wyraziłem. Recenzja In Sherwood jest co najmniej drugą jakiej doczekała się kapela TT w FR.


Mikołajki Folkowe - po co?

7 (styczeń/luty 1997) Autor: Marcin Skrzypek To jest pełna wersja artykułu!

Dla każdej osoby zajmującej się folklorem kultura ludowa może być fascynująca z innego powodu, zgodnie z indywidualną wrażliwością estetyczną lub osobistymi doświadczeniami. Jedni wysoko cenią sobie estetykę sztuki ludowej, innym odpowiada życie w zgodzie z rytmem natury. Piękno drewnianych świątków czy poczucie harmonii kojarzone z wiejskim życiem są niewątpliwymi wartościami, dla których kultura ludowa jest warta upowszechniania. Z popularyzacją folkloru wiąże się jednak jeszcze jedna wartość, niezależna od subiektywnych gustów i ulotnych, bądź co bądź, przeżyć, a jest nią przekraczanie bariery kulturowej obcości.

"Songs And Music From Various Regions" czyli swingujące babcie i burczy bas łańcuchowy

6 (grudzień 1996) Autor: Marcin Skrzypek To jest pełna wersja artykułu!

Szperając po bibliotekach w poszukiwaniu nagrań archiwalnych muzyki ludowej całkiem niedawno natrafiłem na dwupłytowy album analogowy pt. "Grajcie dudy, grajcie basy". Album ten posiadał obszerną wkładkę z wyczerpującymi informacjami, także po angielsku, na temat swojej zawartości - kompleksowego przeglądu polskiej muzyki ludowej. Już po pierwszym utworze wiedziałem, że nagrania te muszą być wyjątkowe.

"Oj DADAna" czyli muzyczny salceson Grzegorza z Ciechowa

6 (grudzień 1996) Autor: Marcin Skrzypek To jest pełna wersja artykułu!

Najnowsza produkcja Firmy nosi tytuł "Oj DADAna". Kompozytorem muzyki do dwóch, z 10 zamieszczonych na tej płycie utworów, jest flecista Dima Chaaback, jednego -Grzegorz Ciechowski, reszta jest autorstwa Polskiej Tradycji Ludowej. We wszystkich tych utworach, z wyjątkiem ostatniego, wykorzystane zostały fragmenty archiwalnych nagrań autentycznej muzyki ludowej, głównie piosenek, oraz fragmenty wypowiedzi ludowych muzykantów.

Huculskie "muzyki i śpiewanki" Romana Kumłyka czyli muzyczne "powroty w Czarnohorę"

6 (grudzień 1996) Autor: Marcin Skrzypek To jest pełna wersja artykułu!

Kaseta zawiera ponad 56 minut muzyki huculskiej w 24 porcjach - dużo jak na kasetę nagraną "fabrycznie". Nie jest to jednak jedyny powód, dla którego ktoś, kto kupi "muzyki i śpiewanki" będzie zadowolony. Wydawcy kasety, czyli Towarzystwo Karpackie i Orkiestra Świętego Mikołaja, dołożyli bowiem wszelkich starań, by pierwsze na polskim rynku wydawnictwo z huculską muzyką było bez zarzutu nie tylko pod względem ilości, ale i jakości.

Co to jest muzyka folkowa? (1)

2 (czerwiec 1996) Autor: Marcin Skrzypek To jest pełna wersja artykułu!

Jeśliby pominąć odruchowe i trafne skądinąd skojarzenie z folklorem, można śmiało uznać, że muzyka folkowa jest w Polsce nieznana. Wystarczy włączyć radio lub pójść do sklepu płytowego by przekonać się, że na muzykę folkową nie ma ani popytu, ani podaży. Chlubne przykłady audycji czy sklepów, gdzie muzykę folkową można spotkać, są niestety jeszcze wyjątkami. Podobnymi wyjątkami są przeciętni słuchacze muzyki, którzy są w stanie skojarzyć takie nazwy jak Kwartet Jorgi, Varsowia Manta i Carrantuohill. Zespoły młodsze, lubelska Orkiestra św. Mikołaja czy warszawska Werchowyna, w sali ogólnopolskiej są niestety raczej tylko zespołami środowiskowymi. Muzyka folk, mimo wszystko, wkrótce przestanie być domeną jedynie co bardziej ambitnych twórców audycji radiowych i organizatorów festiwali, a stanie się hobby zwykłych słuchaczy i wykonawców.