
Po dłuższym okresie prac w studiu ukazała się wreszcie w tym roku „Jesienna”, płyta reprezentującego gatunek poetyckiego folku zespołu Myszy & Ludzie – zespołu niby względnie nowego, ale i starego, bo skupiającego muzyków grupy Na Bani i jej wcześniejszego wcielenia, HGW, a więc ludzi, którzy, choć nie w tym samym składzie, to jednak grają ze sobą już ponad 30 lat. Jak sami piszą – wkroczyli w swój czas jesienny.

Maciek Froński
Mózgiem zespołu pozostaje Tom Borkowski. Wiele pomysłów aranżacyjnych jest właśnie jego, aczkolwiek formalnie grupę tworzy sześcioro innych artystów, wykonujących muzykę skomponowaną przez czworo z nich.
Jeśli chodzi o instrumentarium, to trudno powiedzieć, czego tu nie ma, oprócz, oczywiście, często spotykanych w tego typu przedsięwzięciach smyczków, instrumentów dętych, fortepianu, perkusji i gitary – pojawiają się więc cojon, udu, bodhran, mandolina, puzon, flażolety i „westernowa” harmonijka ustna. Członkowie grupy wyczarowują z tego przeróżną muzykę, nie tylko, jak się zdaje, nawiązującą do tradycji Na Bani czy innych zespołów wykonujących tak zwaną piosenkę turystyczną, bo takie były początki tej kapeli. Oczywiście, nie brakuje tu też poezji śpiewanej („Lot motyla”, „We śnie”, „Jesienna”, „Cicho do mnie przyjdź” – zwłaszcza tu jakby mi pobrzmiewał zespół Małe Kino), peerelowskiej piosenki estradowej – jakiejś Bem, Frąckowiak, Prońko, Geppert czy Sośnickiej („Piano”), Jaromira Nohavicy, którego Borkowski przecież przekładał („Na krawędzi”, „Jesienna”, „Zima miłości”), a także rocka czy salsy, choćby takiej, jaką wykonuje Yuri Buenaventura („Niepożądany”).
Teksty, których autorami są Maria „Mysza” Michalska i sam Borkowski, są przyzwoite, tu i ówdzie pojawia się ciekawy koncept („Dziś trzeba by było wywołać huragan, żeby wpłynąć na lot motyla”), rymy są poprawne (urzeka „wydrze – na klepsydrze”), ponad pozostałe wybija się może „Piano” („Ta noc nieprzespana, to przez pana, i przez pana, drogi panie, słowa tanie”). Niemniej dzięki tej warstwie w wyobraźni uruchamiają się różne dźwignie, ożywają obrazy znane z innych piosenek. Choćby „Niepożądany” przywodzi na myśl Włodzimierza Wysockiego w przekładzie i wykonaniu Macieja Maleńczuka („Wiem, który z nas dwóch jest niepożądany”). Jak się zresztą okazuje, był pomysł, by poprosić tego ostatniego o zaśpiewanie w tej właśnie piosence, ale ostatecznie ta idea upadła.
Tym smutniejsza jest więc wiadomość, że sam zespół w zasadzie już nie istnieje – jak wyjaśnia Borkowski: „część członków zespołu od czasu do czasu zbiera się w studiu, żeby dokończyć realizację projektów płytowych, rozpoczętych przed laty, względnie udziela się w innych formacjach”.
Opracowanie i korekta na stronie internetowej: Weronika Wyrębek
Po dłuższym okresie prac w studiu ukazała się wreszcie w tym roku „Jesienna”, płyta reprezentującego gatunek poetyckiego folku zespołu Myszy & Ludzie – zespołu niby względnie nowego, ale i starego, bo skupiającego muzyków grupy Na Bani i jej wcześniejszego wcielenia, HGW, a więc ludzi, którzy, choć nie w tym samym składzie, to jednak grają ze sobą już ponad 30 lat. Jak sami piszą – wkroczyli w swój czas jesienny.