
Znaczenie tej paremii bywa najczęściej wykładane jako kierowana do dzieci przestroga przed nieposłuszeństwem, które wcześniej czy później skończy się laniem albo zejściem na złą drogę (o skazańcu oczekującym egzekucji mówiono niegdyś: Już go bęben goni!). Ale jest jeszcze inna interpretacja, która przypomina o tym, że psią skórę wykorzystywano jako membranę1 do bębnów2, tym samym ‘kto nie słucha rodziców, ten nauczy się posłuchu w wojsku’. Odnotowany w XIX wieku przez Samuela Lindego zwrot słuchać psiej skory ‘być żołnierzem’3 potwierdza to objaśnienie. Ale argumentów za tą interpretacją jest więcej. Dostarczają ich źródła historyczne i choćby teksty pieśni.
W polskiej kulturze bęben lub kocioł (obok buławy i sztandaru) stanowił jeden z trzech symboli władzy. Jego dźwięk towarzyszył najważniejszym wydarzeniom w państwie. Towarzyszył jednak przede wszystkim żołnierzowi. W wojsku bęben był bowiem doskonałym środkiem komunikacji. Bębnieniem przekazywano komendy, nadawano tempo marszu, podnoszono „animusz wojenny” żołnierza. Biciem w bębny ogłaszano także werbunek do wojska. Praktykę zaciągu bębnowego, inaczej też z wolnego bębna, utrwaliły rekruckie pieśni, w których słyszymy: Rży koniczek mój bułany, puśćcie, czas już, czas, matko, ojcze mój kochany, żegnam, żegnam was. Z dala słyszę trąb hałasy, dobosz w bęben grzmi. Rzucam, rzucam słodkie wczasy, błogosławcie mi4 czy: W kotły, bębny zabębniono na wojenkę Kto nie słucha ojca, matki, będzie słuchał psiej skóry zatrąbiono5 .
Bęben towarzyszył i towarzyszy żołnierzowi w jego ostatniej drodze. Liczne źródła opisują wojskowe pochówki przy wtórze „żałosnej muzyki regimentowej i bębnach”. Współcześnie także są elementem asysty pogrzebowej. Powszechnie znana jest pieśń, w której pojawia się ten motyw: A kto chce rozkoszy użyć, niech idzie do wojska służyć. Tam ci rozkoszy użyje i naje się, i napije [się] łez swojich. Dadzą karabin ze skarbu, a ón jak żywy, nierad mu. Kiedy uczą maszerować, jeszcze lepij, niż tańcować przy kijach. Kiej kóń pod żołniérzem padnie lubo żołnierz z niego spadnie, koledzy go nie ratują, jeszcze bardziéj zatratują nędznego. Kiej do grobu poprowadzą i w bęben mu zakołacą, trzy patrole [patrony ‘naboje’] wystrzelają i kapela marsz zagrają na tamten to świat6. Chociaż skóra na bębny mogła pochodzić od różnych zwierząt (saren, cieląt, owiec), to w przypadku bębnów wojskowych użycie psiej skóry wprowadza ważne kulturowo konotacje. Psy – zwierzęta drapieżne, przelewające krew, uznawano bowiem za nieczyste i łączono je z zaświatami (strzegły ich bram; bywały też przewodnikami zmarłych). Powierzano im specjalne misje, które wymagały znalezienia się na granicy światów (np. żywych i martwych). Były jednocześnie symbolem wierności i czujności. Czyż zatem nie są najlepszym upostaciowaniem pełniącego służbę żołnierza?
Joanna Szadura
1 Membrany dawnych bębnów wykonywano z sarnich skór. Częściej jednak stosowano wyprawione domowymi sposobami skóry z psa, cielęcia lub owcy. Skóry garbowano w końskim gnoju lub wapnie, a następnie zeskrobywano z nich sierść.
2 Zob. E. Młynarczyk, Nie święci garnki lepią. Obraz rzemiosła utrwalony w polskiej frazeologii, Kraków 2013, s. 145–146.
3 S.B. Linde, Słownik języka polskiego, t. 5, Warszawa 1951, s. 291.
4 O. Kolberg, Dzieła wszystkie, t. 57: Ruś Czerwona, cz. 2, z rękopisów oprac. W. Kuraszkiewicz, B. Linette, M. Tarko, red. M. Tarko, z. 2, Warszawa–Kraków 1979, s. 1186–1187.
5 O. Kolberg, Dzieła wszystkie, t. 1: Pieśni ludu polskiego, Wrocław–Poznań 1961 [wyd. fotoofsetowe z: Lud. Jego zwyczaje, sposób życia, mowa, podania, przysłowia, obrzędy, gasła, zabawy, pieśni, muzyka i tańce. Przedstawił... Serya I..., 1857], s. 224.
6 O. Kolberg, Dzieła wszystkie, t. 41: Mazowsze, cz. 6, z rękopisów oprac. A. Pawlak, M. Tarko, T. Zdancewicz, red. M. Tarko, Wrocław– Poznań 1969, s. 98–99.
Słuchać trzeba umieć. Trzeba też wiedzieć, kogo i dlaczego powinno się słuchać, a kogo nie słuchać już nie można. To chyba najbardziej lapidarna wykładnia tego powszechnie znanego frazeologizmu.
fot. Dobosz z bębnem i tambor-major, ilustr. K. Saryusz-Wolski, litografia, 1880–1900, Biblioteka Narodowa/Polona