Srebrna Piosenka

Muzyka Cyganów Polski - to muzyka czterech szczepów, a każdy szczep przywędrował z innej części świata. Nie sposób dokładnie określić zapożyczenia kulturowego każdego z nich, nie mając i nie znając dokładnych źródeł. Ja sama pochodzę ze szczepu Cyganów Karpackich i na podstawie swoich obserwacji zauważyłam różnorodność wpływów węgierskich, słowackich jak i polskich czy spiskich . Jest to temat rzeka!

Cyganie Podkarpacia zostali zmuszeni do osiadłego trybu życia już w XV w. W związku z tym ich głównym ich głównym rzemiosłem (zarobkowym) stało się kowalstwo i muzykowanie. Było to muzykowanie dostosowane do potrzeb zarobkowania - a więc inspirowane pomysłem zapożyczenia pewnych akcentów muzyki ludu tubylczego. Działało to w obie strony (przykładem tu może być muzyka węgierska).

Inną jednak muzykę proponowali Cyganie w knajpie, a innej słuchało się w domu. Jako muzycy - Cyganie to wielcy improwizatorzy ze wspaniałym słuchem i wielką fantazją muzyczną. Tak więc muzyka cygańska wykonywana dla słuchaczy z zewnątrz była ubierana w akcenty, frazy kultury obok żyjącej. Tak powstały czardasze, walce i tanga.

W domu dla swoich dzieci Cyganki śpiewały cudowne, czułe i tkliwe pieśni, przy ognisku Cygan wygrywał niesłychane opowieści skrzypiec o tęsknocie do lasu i wędrówek, o niedoli życia osiadłego.

Nasze pokolenie praktycznie nie zna tych pieśni, ani tej muzyki. To śpiewają starzy Cyganie i bardzo rzadko. Istnieją dziesiątki kapel, które kontynuują muzykowanie zarobkowe, grając po prostu wszystkie "rytmy świata", a muzykolodzy nazywają muzykę cygańską "śmietnikiem świata" (co jest prawdą). Jednak to nie jest "śmietnik" - muzyka cygańska to muzyka świata, ponieważ Cyganie są narodem świata.

Na szczególną uwagę jednak zasługuje muzyka nie znana ogółowi. To przykre, że za kilka lat umrze to co jest tak piękne i prawdziwe. Mój zespół i ja także poszukujemy ludzi, którzy jeszcze mogą nas nauczyć i przekazać nam dar pokoleń naszej kultury. Moja twórczość muzyczna i poetycka ma za wzór tak wspaniałe źródło spuścizny narodowej. - Te słowa napisała Teresa Mirga w jednym z listów do Orkiestry św. Mikołaja.

Teresa Mirga założyła grupę "Kałe Bała" w 1992 roku. Powstał zespół rodzinny, w którym występują Jan Kacica z córkami: Patrycją i Elżbietą, Teresa Mirga z córką Natalią oraz stryjowie: Stanisław Oraczko, Augustyn Bołdys i Zygmunt Mirga.

Kałe Bała ma na swoim koncie wiele prestiżowych występów, między innymi udział w Festiwalu Muzyki Dawnej w Starym Sączu, Międzynarodowych Spotkaniach Zespołów Cygańskich w Gorzowie, Reminiscencjach Teatralnych w Krakowie, a także na "Mikołajkach Folkowych". Współpracuje z teatrem, organizuje warsztaty gry na instrumentach, śpiewu i tańca.

W 1994 roku ukazała się kaseta zespołu zatytułowana "Rupuni Gili", którą udało mi się kupić dopiero dwa lata temu (dystrybucja muzyki folk wciąż szwankuje). Teresa Mirga, kierownik zespołu, skompletowała repertuar nagrań zgodnie ze swoim credo artystycznym, nie zamieszczając standardów muzyki cygańskiej. Całość jednak jednoznacznie kojarzy się z tradycyjnie rozumianym "knajpianym" brzmieniem kapeli cygańskiej, głównie za sprawą akordeonu i skrzypiec, które nie pozostawiają żadnych wątpliwości co do gatunku muzyki. Może to i dobrze, bo większość słuchaczy właśnie tego oczekuje. Dodatkowych smaczków, nieznanych statystycznemu polskiemu odbiorcy dodają łyżki i dzban nawiązujące do stylistyki Cyganów węgierskich. Cała kaseta utrzymana jest w pogodnym nastroju.

Utwory zebrane na "Srebrnej piosence" nie są majstersztykiem aranżacji (jeśli porównać je z nagraniami węgierskiej grupy "Kaliy Jag", czy popowymi wyczynami "Gipsy Kings"), ale na szczęście nie kojarzą się z cukierkowym brzmieniem zespołu "Roma". Mają swój charakterystyczny klimat - nutę tęsknoty, dogasających ognisk, parskających w obozowisku koni. Są w pewnym sensie intymne, domowe, jakby nagrane przypadkiem na rodzinnym spotkaniu.

Bardzo ważny jest sam fakt powstania tego wydawnictwa, nie tylko z przyczyn czysto artystycznych, chęci udostępnienia innym i zachowania swego dorobku. Kaseta ta przypomina o istnieniu folkloru cygańskiego w kulturze naszego kraju i próbuje zatrzymać być może odchodzący już w zapomnienie świat.

Skrót artykułu: 

Muzyka Cyganów Polski - to muzyka czterech szczepów, a każdy szczep przywędrował z innej części świata. Nie sposób dokładnie określić zapożyczenia kulturowego każdego z nich, nie mając i nie znając dokładnych źródeł. Ja sama pochodzę ze szczepu Cyganów Karpackich i na podstawie swoich obserwacji zauważyłam różnorodność wpływów węgierskich, słowackich jak i polskich czy spiskich . Jest to temat rzeka!

Cyganie Podkarpacia zostali zmuszeni do osiadłego trybu życia już w XV w. W związku z tym ich głównym ich głównym rzemiosłem (zarobkowym) stało się kowalstwo i muzykowanie. Było to muzykowanie dostosowane do potrzeb zarobkowania - a więc inspirowane pomysłem zapożyczenia pewnych akcentów muzyki ludu tubylczego. Działało to w obie strony (przykładem tu może być muzyka węgierska).- Te słowa napisała Teresa Mirga w jednym z listów do Orkiestry św. Mikołaja.

Dział: 

Dodaj komentarz!