Palmy krzczonowskie

Krzczonów to wieś położona 30 km na wschód od Lublina. Bez poznania historii tej miejscowości trudno zrozumieć jej wyjątkowy charakter i etapy rozwoju lokalnej kultury ludowej.


Niedziela Palmowa, Krzczonów 2023

fot. M. Jarosz

 

 

Wojciech Cioczek
Historycy od dawna próbują ustalić właściwe datowanie powstania wsi. Badania archeologiczne dowodzą, że tereny te od dawna zamieszkiwane były przez Słowian – świadczyć ma o tym kurhan, do dziś zwany „słowiańskim”. Rozbudowę osady datuje się natomiast na X–XIII wiek. Wieś według historyków należała do rodu Pszonków, ale ze względu na zdradę dobra zostały im odebrane przez króla, stając się jego własnością. Dlatego też Krzczonów nazywany jest wsią królewską. To w niej Stefan Batory osadził swoich zasłużonych żołnierzy piechoty wybranieckiej. Lubelski historyk i etnograf Władysław Koźmian pisał, że: „byli oni przez Króla Batorego za służbę w piechocie obdarowani ziemią, zwolnieni od pańszczyzny i wszelkich powinności starosty”. Status społeczny i brak zobowiązań sprawiły, że chłopi w Krzczonowie cieszyli się dużymi swobodami. Mogli zakładać okazałe gospodarstwa, charakteryzowali się barwniejszym strojem (wykształcił się tu strój krzczonowski) i bogatszym obyczajem. Rodowitych krzczonowian charakteryzuje niewątpliwie wyjątkowa duma z pochodzenia. Zaszłości historyczne sprawiły, że to właśnie przy rozległej (do XX wieku) parafii krzczonowskiej rozwijał się wyjątkowy folklor mocno związany z regionem Małopolski (do 1805 roku była w zasięgu diecezji krakowskiej).

Krzczonów stał się poniekąd najbardziej znanym i charakterystycznym ośrodkiem rozwoju kultury ludowej na Lubelszczyźnie, można by rzec – „stolicą folkloru lubelskiego”, za sprawą etnografa Janusza Świeżego, który w serii Atlas Polskich Strojów Ludowych wydał tom o stroju krzczonowskim. To z jego przyczyny stał się on najbardziej znanym strojem Lubelszczyzny. Duże było zróżnicowanie ubioru ze względu na stan społeczny i wiek: od samodzielnego gospodarza, przez kawalera po chłopca, a także od wdowy, przez mężatki po panienki. Wokół parafii krzczonowskiej rozwijało się także rękodzieło, m.in. haft i pisankarstwo. Historycy zauważają, że Krzczonów był zagłębiem tkactwa, które miało przetrwać tu aż do początków XX wieku.

Początek tradycji
Kultura ludowa ewoluuje z każdą dekadą. Do tradycji już istniejących dołączają skromnie nowe inicjatywy lub zmodyfikowana forma znanych zwyczajów. Tak też stało się w latach 90. XX wieku, kiedy Niedziela Palmowa w Krzczonowie przybrała niecodzienny kształt widowiska. W styczniu 1995 roku ówczesny proboszcz parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny – ksiądz Marek Goch zaproponował lokalnym kołom gospodyń wiejskich i organizacjom działających na tym terenie, by przygotować na Niedzielę Męki Pańskiej długie palmy. Inicjatywa ta została przyjęta z pewnym niepokojem, ponieważ nikt nie był przygotowany do tego rodzaju przedsięwzięcia. Trudno było też określić, jak takie palmy miały wyglądać i jaką powinny mieć długość – znano bowiem jedynie z mediów obrazki ogromnych, kilku- i kilkunastometrowych palm z Lipnicy Murowanej.

Inicjatywę księdza Gocha realizowały panie: Janina Pawlak, animatorka kultury i przewodnicząca KGW z Krzczonowa Trzeciego oraz Bożena Mikuła, przewodnicząca KGW z Krzczonowa Wójtostwa. Zachęciły one organizacje, by na to wydarzenie przygotowały jak najwięcej wysokich palm. Do realizacji pomysłu proboszcza włączył się Gminny Ośrodek Kultury z Krzczonowa, którego ówczesnym kierownikiem była Wanda Budzyńska. Dwa miesiące przed świętami zorganizowano warsztaty wykonywania bibułowych kwiatów, uczono także wicia palm. Takie przygotowanie pozwoliło na sprawniejsze użycie dostępnych materiałów.

W 1995 roku Niedziela Palmowa przypadła na 9 kwietnia. Do pierwszej procesji z długimi palmami zaangażowały się cztery koła gospodyń: Krzczonów Wójtostwo, Krzczonów Trzeci, Olszanka oraz Krzczonów Sołtysy, a także Klub Seniora i mieszkańcy wsi Zielona. Niedziela Palmowa zyskała wyjątkowy charakter widowiska – palmy prowadziły panie z kół gospodyń wiejskich ubrane w tradycyjne stroje krzczonowskie. Co warto zaznaczyć, na Lubelszczyźnie nie znano wówczas zwyczaju wykonywania kilkumetrowych palm. Pierwsze przygotowane palmy krzczonowskie mierzyły od 2 do 4 m, były wykonane głównie z roślin zimozielonych, tj. tui, bukszpanu i barwinku. Dla ozdoby dodawano kolorowe kwiaty bibułowe oraz wstążki. W następnych latach do palm zaczęto wkomponowywać suche zboża, trawy, kwiaty oraz gałązki wierzbowe. Z czasem kompozycje były coraz barwniejsze, a palmy bogatsze o kolejne rodzaje naturalnych elementów. Niedziela Palmowa w Krzczonowie stała się znakiem rozpoznawczym, palmy swoistym produktem regionalnym, a uroczystość barwnym widowiskiem.

W kolejnych latach do inicjatywy dołączały następne organizacje, takie jak KGW Nowiny Żukowskie, KGW Krzczonów II, KGW Walentynów, Szkoła Podstawowa i Gimnazjum w Krzczonowie, OSP Krzczonów, Przedszkole Publiczne Bajkowa Kraina, Przedszkole Niepubliczne Akademia Poziomkowa oraz KGiGW Krzczonów Folwark – Boży Dar. Kilka organizacji na przestrzeni lat zawieszało swoją działalność, lecz mimo to powracały do tworzenia palm. Przez 24 lata pielęgnowano ten zwyczaj, a w 2019 roku pojawiła się rekordowa liczba 13 przygotowanych palm. Wybuch pandemii w 2020 roku spowodował, że ta piękna uroczystość nie mogła się odbyć w swoim tradycyjnym kształcie. Z powodu narzucanych w tym czasie limitów wiernych w kościołach procesja się nie odbyła, a palmy otrzymali jedynie księża, by choć symbolicznie zachować zwyczaj. W 2021 roku zaczęło brakować członków społeczności lokalnej do podtrzymania tego wydarzenia. Pomimo trudności dwa koła z parafii przygotowały długie palmy do poświęcenia podczas mszy św. (procesja nie odbyła się ze względu na to, iż kościół był w trakcie kapitalnego remontu, a msze odbywały się w Regionalnym Ośrodku Kultury i Sportu w Krzczonowie), a dwa kolejne koła z inicjatywy Urzędu Gminy w Krzczonowie przygotowały palmy do udekorowania ronda i skweru.

Palmy dawniej
Dawniej w Krzczonowie palmy wyglądały bardzo skromnie. Mierzyły od 20 do 60 cm i były ozdobą w ręku każdej gospodyni. Wygląd palmy zależał przede wszystkim od tego, w jakim czasie przypadną święta i czy będą już rozwijały się poszczególne rośliny. Jeśli wiosna się opóźniała, palma miała jedynie gałązki iwy (z puszystymi baziami zwanymi „kotkami”), wierzby pospolitej (wcześniej włożonej do wody), a całość najczęściej udekorowana była barwinkiem. Dodawano do nich bibułowe kwiaty, a nawet wstążki. W tym czasie w Krzczonowie nie rosły zimozielone cisy czy jałowce. Dopiero rozpowszechnienie wielu nowych roślin na terenach wiejskich w początkach XX wieku sprawiło, że do palm zaczęto je dokładać, także w formie suszki. Największą popularnością do dziś cieszą się palmy wileńskie. Na początku XX wieku na Wileńszczyźnie wytworzyła się moda na ich kolorowe formy z jaskrawo farbowanych kwiatków, trawek i ziół. To one tuż po wojnie, jako najbardziej atrakcyjne, zdominowały wiejskie zwyczaje, a potem wyparły także tradycyjne palmy lubelskie.

Palmy współcześnie
Współczesne kilkumetrowe palmy krzczonowskie zostały opracowane głównie na wzór palm wileńskich. Do ich wykonania niezbędny jest długi, wytrzymały, prosty i jednolity drąg o średnicy podstawy 4–7 cm (w zależności od projektu). Najlepsze materiały to: osuszone drewno świerkowe, brzozowe, osikowe lub leszczynowe. Drzewiec musi być starannie oczyszczony z kory.

Wicie palmy rozpoczyna się od najcieńszej części drąga, do której mocuje się tzw. wiechę, w którą wkomponowuje się najczęściej gałązki wierzbowe, bazie, trawy pospolite i ozdobne, a także kwiaty. By palma miała kształt równomiernie uformowanego walca, należy uprzednio drąg owinąć sianem lub słomą i mocno związać sznurkiem. Istotne jest tu używanie sznurka konopnego bądź lnianego, by zachować naturalny charakter rękodzieła. Od wiechy kolejno układa się warstwy suszonych kwiatów, zbóż, traw oraz roślin zimozielonych, tj. tuję, bukszpan, jałowiec, cis i barwinek. Na przestrzeni lat pojawiało się wiele różnych elementów dekoracyjnych, np. wywijane gałązki wierzby czy bibułowe kwiaty. Bardzo ciekawym, a jednocześnie trudnym i niezwykle czasochłonnym do wykonania jest kształt skręconej kolumny, która przypomina świder. Grubość palmy uzależniona jest przede wszystkim od wspomnianego już owiniętego podkładu, ale także od inwencji twórczej wykonujących. Niekiedy zdarzają się palmy nieproporcjonalne lub w kształcie szpica.

Najdłuższa dotychczas uwita palma mierzyła prawie 8 m. Waga takiej palmy może sięgać nawet 50 kg. Nigdy co prawda nie organizowano w Krzczonowie konkursów, jednak pewna pozytywna rywalizacja rękodzielników istniała od zawsze. Czas potrzebny do wykonania kilkumetrowej palmy krzczonowskiej to od kilku godzin po nawet kilka dni. Wszystko zależy od techniki i staranności. Niewątpliwie czas spędzony na wiciu tych pięknych ludowych dzieł sztuki jest zarezerwowany na spotkanie ze społecznością wsi czy organizacji.

W parafii przyjął się zwyczaj, że palmy stoją w kościele do uroczystości Zesłania Ducha Świętego, czyli do Zielonych Świątek. Następnie składowane są w garażu parafialnym. Przed Środą Popielcową część z nich jest spalana, a popiół wykorzystuje się do posypania głów. Drzewce wraz z pozostałościami wracają do wykonawców i służą w następnych latach.

Pozostaje mieć nadzieję, że zwyczaj wicia krzczonowskich palm jeszcze długo będzie mógł być rozpatrywany w kategoriach istniejącej i jak najbardziej „żywej” tradycji.

Wojciech Cioczek

 

 

Opracowanie i korekta na stronie internetowej: Weronika Wyrębek

Skrót artykułu: 

Krzczonów to wieś położona 30 km na wschód od Lublina. Bez poznania historii tej miejscowości trudno zrozumieć jej wyjątkowy charakter i etapy rozwoju lokalnej kultury ludowej.

fot. M. Jarosz: Niedziela Palmowa, Krzczonów 2023

Dodaj komentarz!