Wielkanoc

Na małej przestrzeni cały świat… Polskie tradycje pisankarskie

134-135 (1-2 2018) Autor: Katarzyna Kraczoń Dział: Z tradycji

Historia dekorowania jajek w Polsce ma ponad tysiącletnią tradycję. Zwyczaj ten, powszechny niemal w całym kraju, jest nieodłącznym elementem świąt wielkanocnych i w swej tradycyjnej formie przetrwał do chwili obecnej. Najstarsza zachowana polska pisanka pochodzi z X w., została wykonana techniką batikową, a zabarwiona była na kolor brunatny. Znaleziono ją podczas wykopalisk archeologicznych w Opolu, w obrębie domu, którego mieszkańcy złożyli ją prawdopodobnie jako ofiarę wotywną dla duchów, opiekunów domu czy ulicy. Ze średniowiecznych wykopalisk na cmentarzyskach pochodzą także jaja ulepione z gliny, ozdobione polewą oraz wapienne z dekoracyjnym rytem. Trudno jednoznacznie stwierdzić, czy są jeszcze pogańskie, czy już chrześcijańskie. Jedno jest pewne – jajka zarówno w religii chrześcijańskiej, jak i w kulturze pogańskiej uważane były za symbol życia i nieśmiertelności, płodności oraz sił witalnych.

Fot. K. Kraczoń: Krystyna Cieśluk, pisankarka z Lipska

Jajka z duszą Halina Witkowska

134-135 (1-2 2018) Autor: Halina Witkowska, Autor: Agnieszka Matecka-Skrzypek Dział: Z tradycji

Halina Witkowska z Kurpi Białych jest ostatnią osobą, która wykonuje kurpiowskie oklejanki. Potrafi też zrobić palmę wielkanocną, wyszyć koszulę do stroju kurpiowskiego czy upiec fafernuchy – ciasteczka o lekko pieprzowym smaku. Od wielu lat działa w Stowarzyszeniu „Puszcza Biała – moja mała ojczyzna”. W Lublinie można ją spotkać na Jarmarku Jagiellońskim lub na warsztatach wielkanocnych w Stowarzyszeniu Twórców Ludowych. Z Artystką rozmawiała Agnieszka Matecka-Skrzypek.

Fot. K. Butryn: Halina Witkowska podczas warsztatów w Stowarzyszeniu Twórców Ludowych

Religia i zabobon Świętokrzyska Wielkanoc

128-129 (1-2 2017) Autor: Nina Orczyk, Autor: Ewa Tomaszewska Dział: Z tradycji To jest pełna wersja artykułu!

Fot. W. Batóg; z archiwum Radia Kielce: Bziuki w Koprzywnicy. Wielkanoc 2014

Pogrzeb śledzia i żuru, leczące jajka, słupy ognia, walenie w tarabany… Jak wyglądały Wielki Post i Wielkanoc w regionie świętokrzyskim? Z Ewą Tomaszewską – etnografem i antropologiem kultury, pracowniczką Muzeum Wsi Kieleckiej rozmawiała Nina Orczyk.

Dziura w poście, chodźcie goście!!! Wielkopostne zwyczaje ludowe Śląska a dzisiejsze próby podtrzymania tradycji

128-129 (1-2 2017) Autor: Zofia Garganisz Dział: Z tradycji To jest pełna wersja artykułu!

Kapela Bałamutki. Kadr z programu „Dzika muzyka. Waloszki z górniczego świata”. TVP Kultura; źródło: www.vod.tvp.pl

Wszelka obrzędowość i system wierzeń odległej dziś w dziejach przedchrześcijańskiej Europy, jak wiadomo, były nierozerwalnie związane z cyklicznością przyrody i licznymi zjawiskami naturalnymi. Zależność ta zauważalna jest w pierwotnych wierzeniach również innych kręgów kulturowych, gdzie zmienność pór roku czy obserwacje astronomiczne organizowały życie codzienne i duchowe danej społeczności. „Szczególną formą sacrum było kultywowanie, wręcz religijne traktowanie zjawisk, z którymi człowiek stykał się codziennie, takimi jak: słońce, gwiazdy, księżyc, woda, ogień, ziemia, las, a nawet zwierzęta”. Ważnymi momentami były przesilenia oraz równonoce. Czas ten obfitował w liczne obrzędy. Po dotarciu do Europy nowej religii, dostrzegamy „próby koordynacji rytmu świąt liturgii chrześcijańskiej z rytmem obrzędowości tradycyjnej, opartej na powtarzających się zjawiskach roku naturalnego (...)".

Myśmy przyszli po dyngusie Kolędowanie wiosenne

127 (6 2016) Autor: Marta Woch Dział: Z tradycji To jest pełna wersja artykułu!

Zwyczaj kolędowania w Polsce był związany z pięcioma świętami: Bożym Narodzeniem, Nowym Rokiem, zapustami, Wielkanocą oraz Zielonymi Świątkami. Połączony był z odwiedzaniem domów przez śpiewaków-kolędników. Pieśni przez nich wykonywane miały charakter przedstawiający, życzący, a także pochwalny.

A weź kwasiku… Wielkanoc w Wierzchowiskach

122-123 (1-2 2016) Autor: Marta Białkowska Dział: Z tradycji To jest pełna wersja artykułu!

Wiosna na wsi to czas budzenia się przyrody, rozpoczynania prac polowych, ale też Świąt Wielkanocnych. O tym szczególnym czasie Marta Białkowska rozmawiała z jedną z najstarszych mieszkanek wsi – panią Feliksą Żołynią. Rozmowie przysłuchiwał się też syn pani Feliksy, Antoni Żołynia.