Podróże w czasie
Maria Baliszewska w felietonie wraca pamięcią do swojej pierwszej zagranicznej podróży na Wileńszczyznę w 1992 roku oraz opisuje wyjątkowe spotkania z Polakami mieszkającymi wówczas na Litwie.
Maria Baliszewska w felietonie wraca pamięcią do swojej pierwszej zagranicznej podróży na Wileńszczyznę w 1992 roku oraz opisuje wyjątkowe spotkania z Polakami mieszkającymi wówczas na Litwie.
„Pismo Folkowe” rozwija się, pięknieje, jest coraz więcej ciekawych analitycznych materiałów opisujących rzeczywistość związaną z szeroko pojętą kulturą ludową przeszłą i obecną. A ja myślami błądzę po przeszłości i tym, co było ciekawe i warte nagrań czterdzieści i więcej lat temu. Dziś oddalam się do końca lat 80. XX wieku i nagrań prowadzonych w Polsce przez radiofonię Westdeustcher Rundfunk z Kolonii.
Bez niego polski folk nie byłby tym, czym jest obecnie. Pacyfista, zakręcony wizjoner zakochany w „czarnej” muzyce. Kolekcjoner płyt, urodzony radiowiec. Jego zawodowym życiorysem i zbiorem muzycznych przygód można byłoby z powodzeniem obdarzyć kilka osób. Autor legendarnej fuzji reggae z polską muzyką góralską.
fot. z arch. autora: Włodzimierz Kleszcz w Karrot Kawa i Kultura
Wiele lat temu, kiedy byłam jeszcze studentką, pojechałam na obowiązkowy obóz etnograficzny i tam się zakochałam. W pieśniach, treściach, które te pieśni niosą, w ludziach wsi, w ich przywiązaniu do w ten sposób wyrażanej tożsamości, identyfikacji kulturowej. Nawet w tej słabości, którą jest porzucanie własnej tradycji po opuszczeniu domu, miejsca urodzenia i dorastania. Rozumiałam ją, była chęcią zapomnienia o ciężkim wiejskim życiu. Szczęśliwy los zrządził, że moja pierwsza i jedyna praca była związana właśnie z ochroną i działaniem na rzecz kultury tradycyjnej wsi polskiej we wszystkich możliwych wariantach. Po prostu znalazłam się w radiu. Polskim.
„Polska muzyka ludowa jest mało atrakcyjna i każdy, kto włączy radio, natychmiast je wyłączy” – miał powiedzieć podczas wywiadu w lipcu 2017 r. jeden z dwóch prezesów Polskiego Radia. Słowa te zacytował Jan Pospieszalski podczas swego wystąpienia w trakcie Ogólnopolskiej Konferencji Kultury, w jej części dotyczącej kultury ludowej, w Lublinie we wrześniu ubiegłego roku. Jego wystąpienie nadal można usłyszeć i zobaczyć w Internecie (polecam – bardzo ciekawe!). Zdumiewające, że refleksje takie jak powyższa może dziś formułować (i zarazem promować takie postawy) osoba odpowiedzialna za kształtowanie gustów Polaków, osoba stojąca na czele ogólnopolskiego czy nawet – niech będzie zgodnie z narracją aktualnej władzy – narodowego medium.
Archiwa, archiwalia, zbiory muzyki tradycyjnej. Ostatnio chętnie używamy tych słów, pochylamy się nad ich treścią, bo wróciła ich waga, znaczenie. Przedtem nie brano ich poważnie. „Ach, to jakieś stare śmieci, kto zajrzy do nich, nie ma po co zostawiać!” – taką argumentację usłyszała Barbara Peszat-Królikowska w roku 1982 w Radiu Kraków, kiedy skasowano znaczną część jej archiwalnych nagrań muzyki tradycyjnej z południa Polski. Zabrakło wtedy taśmy (analogowej BASF) na bieżącą produkcję – oczywiście polityczną. Muzyka tradycyjna, bo o nią przecież chodziło, była na ostatnim albo jeszcze dalszym miejscu zainteresowania władz (czy to państwowych, czy to lokalnych, czy radiowych).
Od 7 sierpnia 1945 r., kiedy utworzono województwo rzeszowskie, zaniedbany region zaczął prężnie się rozwijać pod względem politycznym, społecznym, gospodarczym i kulturalnym. Rozpoczęto zwalczanie analfabetyzmu na wsiach, w których powstawały biblioteki, czytelnie oraz zespoły artystyczne. Ogromną rolę w rozwoju województwa rzeszowskiego odegrało pojawienie się radiofonii.
Fot. J. Dynia: Kapela Muzykanty z Trzciany. II Festiwal Żywej Muzyki na Strun Dwanaście i Trzy Smyki 2015
„Folk Off” to audycja IV PR. Polskiego Radia o muzyce świata, muzyce bez granic, prowadzona przez Macieja „Szaję” Szajkowskiego – muzykanta Kapeli ze Wsi Warszawa oraz R.U.T.Y., dziennikarza, promotora brzmień ludowych i alternatywnych. Ten program zabiera nas w podróż wokół folku, ale folku niekoniecznie tradycyjnego. Jest to muzyka „drugiego obiegu”. Artyści robiący ukłon w stronę muzycznych korzeni, lecz jednocześnie próbujący poprzez sztukę wyrazić własną indywidualność, czują się tu dobrze. Kontynuacją tego radiowego przedsięwzięcia była zeszłoroczna trasa pod nazwą Folk Off Tour. Cykl koncertów, na których zagrało trzydziestu muzyków (czyli cztery zespoły), zagościł w Lublinie, Krotoszynie, Krakowie, Warszawie i Gdańsku. To, jak pisano w Internecie, „bezprecedensowe wydarzenie” zorganizowała Transetnika – stowarzyszenie propagujące dźwięki etno z polskiego podwórka.
Wiele lat temu, kiedy byłam jeszcze studentką, pojechałam na obowiązkowy obóz etnograficzny i tam się zakochałam. W pieśniach, treściach, które te pieśni niosą, w ludziach wsi, w ich przywiązaniu do w ten sposób wyrażanej tożsamości, identyfikacji kulturowej.
POLMUZ w Muzycznym Studiu PR im. Agnieszki Osieckiej
Koncert laureata konkursu „Nowa Tradycja” 2018
KONKURS „VI NASZE MUZYCZNE ŹRÓDEŁKO”
Radiowe Centrum Kultury Ludowej zaprasza do wzięcia udziału w Konkursie Muzyki Folkowej Polskiego Radia „Nowa Tradycja” 2026. Termin naboru upływa 30 marca.
ZAPRASZAMY NA 27. FESTIWAL FOLKOWY
POLSKIEGO RADIA „NOWA TRADYCJA 2026”