pejzaż

Jest takie miejsce, taki k(raj) Malarstwo pejzażowe

134-135 (1-2 2018) Autor: Beata Sokołowska-Smyl Dział: Galeria EtnoArtu

Aż po kres XVIII w. artyści polscy należeli do mniejszości pośród sprowadzanych przez ówczesnych feudalnych mecenasów twórców z Italii czy Francji. Mniej więcej w czasie zmierzchu epoki stanisławowskiej wyodrębnił się pejzaż jako autonomiczny gatunek w malarstwie polskim. Natchnieniem początkowo służyły weduty Canaletta czy akwarelowe obrazy Norblina. Za ich przykładem z upodobaniem utrwalano uroki odkrywanego przez rodzimych twórców krajobrazu.

Józef Chełmoński, „Polna droga”; fot. Ewa Micke-Broniarek Józef Chełmoński, Wrocław 2005, str. 68

Jest takie miejsce, taki k(raj) Malarstwo pejzażowe

133 (6 2017) Autor: Beata Sokołowska-Smyl Dział: Galeria EtnoArtu To jest pełna wersja artykułu!

Już od starożytności poczucie nierozerwalnego związku człowieka z naturą, w której doświadczał on w pewien sposób zanurzenia, znajdowało swoje liczne manifestacje w sztuce pejzażowej późnego Antyku. Przekonującym świadectwem pozostają tzw. krajobrazy Odysei, będące ilustracją wydarzeń z homeryckiego poematu, jak również liczne mozaiki zdobiące wille i pałace rzymskie. Po przerwie przypadającej na wieki średnie, kiedy to zaniechano ukazywania natury jako immanentnej całości, powrócono w sztukach plastycznych do tematu jako egzystencjalnie i przestrzennie doświadczanej przez istotę ludzką pełni.

Fot. www.wikipedia.pl: Ulisses i Syreny. Mozaika rzymska z II w. Muzeum Bardo w Tunisie