Ogniście – mgliście
Tomasz Janas poddaje uwadze czytelników twórczość wyjątkowych, choć nieco przeoczonych artystów folkowych: zespołów Daj Ognia i Jarzmo oraz Olgi Hanowskiej.
Tomasz Janas poddaje uwadze czytelników twórczość wyjątkowych, choć nieco przeoczonych artystów folkowych: zespołów Daj Ognia i Jarzmo oraz Olgi Hanowskiej.
Kiedy 26 lat temu powstawał ten festiwal (25 edycji, z przerwą na rok 2023, którą spowodowała prezeska Polskiego Radia z PiS-owskiego nadania, nie pozwalając na realizację jubileuszowego festiwalu), polska muzyka folkowa jeszcze raczkowała.
Konkurs Festiwalu Muzyki Folkowej Polskiego Radia „Nowa Tradycja” otwiera wielu wykonawcom drzwi do nagrań, płyt i koncertów nie tylko w kraju, ale też zagranicą. W tym roku napłynęło siedemdziesiąt zgłoszeń. Do konkursu organizatorzy zaprosili w sumie dwanaście zespołów i solistów. Jak zwykle artyści zostali dobrani tak, aby można było prześledzić różne zjawiska na scenie folkowej, od zespołów grających prawie tradycyjnie po didżeja. Konkurs trzymał w napięciu publiczność, bo nigdy nie wiadomo, co się może na takim koncercie objawić, okazać zaskoczeniem, klapą, zachwytem.
(fot. Występ zespołu Kosy D. Naugolnyk)
Pamiętam te edycje festiwalu Nowa Tradycja, gdy widownia Studia Koncertowego Polskiego Radia im. Witolda Lutosławskiego wypełniona była dosłownie do ostatniego miejsca. Oczywiście, było tak przede wszystkim podczas występów gwiazd, ale i konkursowe prezentacje były wielokrotnie oklaskiwane przez tłumy słuchaczy. W tym roku przeżyliśmy – i słuchacze, i muzycy – edycję szczególną, bez publiczności na widowni, z oczywistych przyczyn. W tej (paradoksalnie/przygnębiająco) pustej sali muzyka zabrzmiała jednak znakomicie.
Zwykle ten felieton poświęcam muzyce tradycyjnej, ale dziś nie mogę oprzeć się pokusie i pro domo sua kieruję refleksję do radiowego festiwalu Nowa Tradycja. Ma już dwadzieścia trzy lata. Patrzę wstecz i widzę, jak wiele mu zawdzięcza polska muzyka ludowa. Nieważne, jakiego terminu użyjemy – muzyka świata z Polski, muzyka etniczna, źródłowa, folkowa, czasem nawet tradycyjna, bo wszystkie gatunki i odmiany muzyki pojawiały się i pojawiają na tym festiwalu.
Grand Prix na 22. Festiwalu Folkowym Polskiego Radia „Nowa Tradycja” zdobył polsko-francuski zespół Lumpeks, łączący polskie melodie tradycyjne z jazzowym twistem. Grupę tworzą: wokalistka Olga Kozieł, kontrabasista Sébastien Beliah, saksofonista Pierre Borel i grający na trąbce Louis Laurain. Jury konkursu pod przewodnictwem Józefa Brody w uzasadnieniu podkreśliło swobodną, odważną, pełną wyobraźni i wyczucia interpretację tradycji muzycznych.
Fot. G. Śledź
Piękny był koncert, który podczas tegorocznej Nowej Tradycji dały artystki z Maroka, czyli Asmâa Hamzaoui i Bnat Timbouktou. To znaczy: podobno był piękny – tak w każdym razie mówili wszyscy, których zapytałem o refleksje po tym występie. Niestety, mimo że w czasie jego trwania przebywałem dosłownie kilkadziesiąt metrów od sceny, to jako członek zespołu jurorskiego brałem wówczas udział w obradach podsumowujących tradycyjny konkurs dla młodych wykonawców. Obrady trwały długo. Bardzo długo. Koncert Marokanek zdążył się zakończyć, a publiczność się rozeszła i – wbrew nowotradycyjnym tradycjom – nie wysłuchała werdyktu, odczytanego na żywo ze sceny.
Tradycja... chciałoby się zaśpiewać za Tewjem Mleczarzem. Ta piosenka z musicalu „Skrzypek na dachu” wydaje się być świetnym komentarzem również do postrzegania folkloru muzycznego – trwać czy iść dalej? Ku tej drugiej opcji skłania się XXI Festiwal Polskiego Radia „Nowa Tradycja”, który odbywał się w drugim tygodniu maja w Warszawie, jak zwykle w Studiu im. Witolda Lutosławskiego.
Fot. W. Kusiński: zespół Do Dna
Po raz pierwszy od powstania Festiwalu Folkowego Polskiego Radia „Nowa Tradycja” uczestniczyłam w nim w tym roku (11-14 maja, Studio Koncertowe Polskiego Radia) nie jako jego twórca i jurorka, ale po prostu jako słuchaczka i odbiorca muzyki. To było doświadczenie wcześniej mi nieznane i chcę podzielić się garścią refleksji, z którymi opuszczałam Studio im. Witolda Lutosławskiego.
„A Włodek Kleszcz i Sławek Gołaszewski / Nadają przez radijo dijo Wędrowców Pieśni” – śpiewają w swej słynnej piosence sprzed dekady „Poland story” Pablopavo i zespół Vavamuffin. Niezwykła ta piosenka jest skrótową historią polskiego reggae i rodzajem hołdu dla jego twórców, promotorów, dobrych duchów. Pomyślałem jednak niedawno, że powyższy cytat mógłby również dużo mówić w kontekście world music / folku.
Fot. D. Anaszko: Zespół Bubliczki. Nowa Tradycja 2009
Na koncercie Muzyka Źródeł zatytułowanym Lasowiacy, otwierającym Festiwal Polskiego Radia „Nowa Tradycja” A.D. 2016, poczułam dobitniej niż kiedykolwiek dotąd, że czas oryginalnej muzyki wiejskiej się skończył. To, co wygrzebuje radio, czy co pojawia się na festiwalach typu Kazimierz, to są już formy wtórne. Za mojego pokolenia, na przełomie XX i XXI wieku wymarli „ostatni wiejscy muzykanci”, jak ich nazwał Andrzej Bieńkowski. Już ubiegłoroczny koncert Muzyka Źródeł na Nowej Tradycji, poświęcony Beskidowi Śląskiemu, trącił myszką, ale w tym roku to już było „wyciąganie moli z szafy”. Kapelą, która coś ciekawszego zaprezentowała w czasie koncertu, była Kocirba – starająca się odtwarzać tradycyjne brzmienia – jednak to już wariant rekonstruowany, czasami domyślający się, jak dane utwory brzmieć powinny.
„Nie sztuka grać, ale trzeba mieć na cym!” – jak lekko, a trafnie, rzucił niezawodny konferansjer Nowej Tradycji – Krzysztof Trebunia-Tutka. Dodałabym, że jeszcze dobrze jest, jak wokalista ma głos, a aranżer pomysły – zwłaszcza, gdy jak w tym roku – konkurencja jest wyjątkowo silna. Po zeszłorocznej posusze – by nie powiedzieć nędzy, co teraz można przyznać już bez owijania w bawełnę – kiedy to padały wszelakie nadzieje na przyszłość polskiego folku, tegoroczna Nowa Tradycja najjaśniej zabłysnęła konkursem! Zgłosiło się kilkadziesiąt zespołów, a przynajmniej na scenie zaprezentowano 13 zespołów i naprawdę trudno było wśród nich wskazać słabe. Jedne mogły się podobać bardziej, inne mniej, ale to raczej z powodu gustów osobistych, a nie mizeroty muzycznej. Ponadto było różnorodnie pod względem repertuaru i klimatów.
Konkurs na warszawskim Festiwalu Muzyki Folkowej Polskiego Radia "Nowa Tradycja" zawsze był centralnym punktem programu. Pierwszych kilka edycji nosiło wszak nawet nazwę Konkursu Polskiego Radia. Dopiero potem wydarzenie obrosło w koncerty towarzyszące, Folkowy Fonogram Roku i Fonogram ródeł. Najwięcej jednak emocji i kuluarowych dyskusji wzbudza konkurs. W tym roku widocznym trendem okazała się elektronika.
POLMUZ w Muzycznym Studiu PR im. Agnieszki Osieckiej
Koncert laureata konkursu „Nowa Tradycja” 2018
FESTIWAL NOWA TRADYCJA 2019 – Polskie Radio zaprasza solistów i zespoły inspirujące się polską muzyką ludową i muzyką historyczną mniejszości etnicznych zamieszkujących Polskę do wzięcia udziału w tegorocznym festiwalu Nowa Tradycja. Zgłaszać można się do 1 kwietnia.
22. Festiwal Folkowy Polskiego Radia „Nowa Tradycja”
Polskie Radio SA zaprasza w dn. 16-19 maja 2019 do Studia Lutosławskiego w Warszawie na 22. Festiwal Folkowy Polskiego Radia „Nowa Tradycja”.
FESTIWAL FOLKOWY POLSKIEGO RADIA „NOWA TRADYCJA 2020”
– ORGANIZATORZY CZEKAJĄ NA ZGŁOSZENIA DO KONKURSU
Wyniki tegorocznego konkursu na Folkowy Fonogram Roku opublikowane zostały 1 kwietnia 2020 roku.
Start zgłoszeń do Konkursu Muzyki Folkowej "Nowa Tradycja"!
Znamy finalistów Folkowego Fonogramu Roku!
Znamy finalistów Folkowego Fonogramu Roku!
ZAPRASZAMY NA 26. FESTIWAL FOLKOWY POLSKIEGO RADIA „NOWA TRADYCJA 2025”
Radiowe Centrum Kultury Ludowej zaprasza do wzięcia udziału w Konkursie Muzyki Folkowej Polskiego Radia „Nowa Tradycja” 2026. Termin naboru upływa 30 marca.
ZAPRASZAMY NA 27. FESTIWAL FOLKOWY
POLSKIEGO RADIA „NOWA TRADYCJA 2026”