historia

Historia polskiego folk metalu w pigułce

154 (3 2021) Autor: Witt Wilczyński Dział: Folk i okolice

Folk metal, jako subgatunek wywodzący się z szerokiej gamy brzmień metalowych, pojawił się w Skandynawii około roku 1983 za sprawą Bathory’ego, a następnie rozwinął dzięki brytyjskiemu Skycladowi. Było tak oczywiście w duuużym skrócie. Wcześniej powstawały zespoły rockowe korzystające z dobrodziejstw muzyki ludowej i folkowej (np. Jethro Tull czy węgierska Omega). Sam folk metal nie jest jednorodny – zalicza się do niego i birbanckie klimaty w typie Korpiklaani, i pogańskie rodem z np. rosyjskiej Arkony, i wywodzące się z pierwotnie surowego black metalu, atmosferyczne granie w stylu Negury Bunget, i etniczne wtręty w thrashu (Sepultura) oraz death metalu (np. kurdyjski Cyaxares) czy okołopiracko-szanciarskie w speed/heavy metalu (np. Running Wild czy szkocki Alestorm).

Fot. Jarun, materiały prasowe

Poland Calling Nikt nam nie zrobił nic

154 (3 2021) Autor: Wojciech Bernatowicz Dział: Recenzja

„Nikt nam nie zrobił nic” to po „Hańbie!” (2016) i „Będą bić!” (2017) trzeci długogrający album zespołu Hańba! Jego kariera, mimo pandemicznej przerwy, cały czas nabiera rozpędu – kolejne nagrody oraz koncerty na dużych zagranicznych i polskich festiwalach w ostatnich latach pokazują, że ta muzyka ceniona jest zarówno przez krytykę, jak i publiczność.

Zafascynowani historią Hańba!

152-153 (1-2 2021) Autor: Ignacy Woland, Autor: Magdalena Wołoszyn, Autor: Martyna Żydek Dział: Wykonawcy To jest pełna wersja artykułu!

Zespół Hańba! tworzy czterech zbuntowanych muzyków: Andrzej Zamenhof (właśc. Andrzej Zagajewski; bandżo, śpiew), Ignacy Woland (Jakub Lewicki; tuba, sakshorn), Tadeusz Król (Michał Radmacher; akordeon, klarnet, saksofon) oraz Adam Sobolewski (Mateusz Nowicki; baraban, śpiew). O inspiracjach utworami poetyckimi, stosunku do historii oraz planach na przyszłość z Ignacym Wolandem rozmawiały Magdalena Wołoszyn i Martyna Żydek. Rozmowa odbyła się 13 grudnia 2020 roku podczas XXX Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Ludowej „Mikołajki Folkowe”.

Fot. A. Wójcik: Koncert Hańby! na Mikołajkach Fokowych 2020

Nowości książkowe

152-153 (1-2 2021) Dział: Nowości książkowe To jest pełna wersja artykułu!

Radek Rak, Baśń o wężowym sercu albo wtóre słowo o Jakóbie SzeliWartości w językowym obrazie świata Litwinów i Polaków, Kristina Rutkowska, Stanisława Niebrzegowska-Bartmińska (red.); Adam Leszczyński, Ludowa historia Polski

Z dzielnicy ludzi charakternych Wspomnienia. Krzysztof Cugowski

137 (4 2018) Autor: Krzysztof Cugowski, Autor: Damian Gocół Dział: Sto lat! To jest pełna wersja artykułu!

Krzysztof Cugowski (ur. 1950) opowiada o dzieciństwie i dorastaniu w Lublinie. To opowieść o repatriacji rodziny z Wołynia, ludziach z ul. Łęczyńskiej, dawnych szkołach, klubach studenckich i początkach przygody z muzyką.

Fot. R. Hołubowicz (lublin.com.pl/Wikimedia)

Jubileusz Lublin

131 (4 2017) Autor: Jerzy Frąk Dział: Podróże To jest pełna wersja artykułu!

No i stało się. Czekaliśmy, czekaliśmy, no i się doczekaliśmy. Lublin obchodzi 700-lecie. A właściwie nadanie 15 sierpnia 1317 r. praw miejskich przez miłościwie nam panującego księcia Władysława, późniejszego króla zwanego przez potomnych Łokietkiem – choć nikczemnego wzrostu (jak mówił o sobie Wołodyjowski), to wielkiego duchem. Prowadząc dość burzliwe rozgrywki wojenno-polityczne, władca znalazł jeszcze czas, żeby z grodu kasztelańskiego zrobić Lublin miastem (co podniosło jego prestiż). Łokietek dał nam korzystne prawo magdeburskie, które było wtedy najlepsze, ale najstarszy herb nie był udany i w niczym nie przypominał dzisiejszego koziołka. Najpierw była głowa kudłatego, czarnego capa, będącego też na oficjalnej pieczęci, której odcisk (z kopii) można uzyskać w muzeum Piwnica pod Fortuną. Dzięki takiemu herbowi nasi nie mieli lekko. Mówili, że jadą kozi kupcy z koziego grodu, a za nimi beczano, meczano itp.

fot. J. Frąk: Kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny Zwycięskiej