Artykuły autora: Tomasz Janas

Wspomnienia z pewnego festiwalu (Folk a sprawa polska)

75 (czerwiec 2008) Autor: Tomasz Janas Dział: Felietony To jest pełna wersja artykułu!

Jakie znaczenie ma dla polskiego folku festiwal Nowa Tradycja, nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Jego specyfiką jest fakt, że często koncerty zespołów biorących udział w konkursie robią na mnie większe wrażenie, stają się większymi wydarzeniami, niż prezentacje zaproszonych gwiazd.

Tegoroczna Nowa Tradycja przyniosła mi szczególnie dwa ważne doświadczenia. Pierwszym była tegoroczna konkursowa propozycja Adama Struga, drugim występ Gadającej Tykwy.

Drogą na południe (Folk a sprawa polska)

74 (kwiecień 2008) Autor: Tomasz Janas Dział: Felietony To jest pełna wersja artykułu!

Podróże kształcą, jak uczy przysłowie i życiowe doświadczenie. Choćby miały to być tylko podróże muzyczne, choćby stosunkowo niedalekie. Te ostatnie zresztą zdarzają się szczególnie wartościowe i odkrywcze.

Co prawda podróżując ciut na południe można się natknąć na jakiegoś upiorka muzycznego w rodzaju "Jožina z bažin". Jeśli jednak zechcemy nieco poszukać pod lukrowaną medialną zasłoną, dojrzeć można wiele intrygujących - i niestereotypowych - rzeczy. W czasach otwartych granic i w pełni swobodnego przepływu informacji bywa to szczególnie łatwe - i owocne...

Folku wiek dojrzały? ( Folk a sprawa polska)

73 (grudzień 2007) Autor: Tomasz Janas Dział: Felietony To jest pełna wersja artykułu!

Powszechnie uważa się, że polska scena folkowa naprawdę zaczęła kwitnąć od końca lat osiemdziesiątych. Można by więc uznać nieliczne, za to niezwykle istotne zespoły funkcjonujące i nagrywające wcześniej - choćby Osjana, Kwartet Jorgi czy Raga Sangit za "patronów" folkowego środowiska, które dzięki nim zaistniało owych kilkanaście lat temu.

O wędrowaniu (Folk a sprawa polska)

71-72 (listopad 2007) Autor: Tomasz Janas Dział: Felietony To jest pełna wersja artykułu!

Muzyka zmusza czasem do wędrówki. Jednych po to, by, okruch za okruchem, zbierać natchnienia, zachwyty, oczarowania, by budować "swój muzyczny świat". Budować - dzięki spotkaniom z innymi ludźmi, także z tymi, którzy sami "dzielą się muzyką". Ci ostatni - muzykanci - też muszą zazwyczaj pokonać pewną drogę, by dotrzeć ze swym przekazem, ze swą opowieścią do słuchaczy.

Przeczytałem gdzieś brzmiące jak aforyzm zdanie, że życie muzyka jest jak życie Cygana - ciągle w drodze. Tak jest to zadomowione w naszej kulturze, wyobraźni, frazeologii. "Cygańskie życie" - a więc magiczne, tajemnicze i fascynujące, a zarazem pełne trudu, w nieustannym ruchu. Półżartem można by powiedzieć, że jak najbardziej pasujące do opisu postmodernistycznej kultury czy cywilizacji, również pozostającej w nieustannym "poruszeniu", ciągłej zmianie. A jednak to tylko pozór, bo "cygańska wędrówka" (w przeciwieństwie do "labilnej, chwiejnej postmoderny") jest jednak powolnym, rytualnym smakowaniem życia, a nie chaotycznym ruchem kuli bilardowej.

Obrazy i (tele)wizje (Folk a sprawa polska)

50 (kwiecień 2004) Autor: Tomasz Janas Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

Wakacje są czasem festiwali, również folkowych. Tych ostatnich jest z roku na rok coraz więcej, a minione lato [lato roku 2000 – przyp. red.] było okresem ich szczególnego rozkwitu. Oczywiście, natychmiast pojawia się pytanie – na ile jest to zjawisko sztucznie wykreowane, w jakiej zaś mierze wynika z rzeczywistych potrzeb (słuchaczy, organizatorów, muzyków). Chłodna obserwacja pozwalająca na stwierdzenie, że wykonawcy ewidentnie amatorscy albo ewidentnie biesiadni są równoważeni przez tych, którzy brzmią "bardziej folkowo", o niczym jeszcze nie przekonuje. Bo nawet za folkowymi brzmieniami kryją się czasem łatwizny, uproszczenia, nieszczerości.

Lato w mieście

70 (wrzesień 2007) Autor: Tomasz Janas Dział: Felietony To jest pełna wersja artykułu!

Lato w mieście. Czyż może być coś bardziej niemiłego? No, z pewnością może. Zwłaszcza, że lato w mieście bywa miłe, choćby wówczas, kiedy jest tak atrakcyjne muzycznie, jak minione miesiące w Poznaniu. Nie wiem dlaczego szczęśliwy los sprawił, że było w Poznaniu od końca czerwca do połowy sierpnia sporo wielkich muzycznych wydarzeń, a znakomita część spośród nich dotyczyła szeroko pojętego nurtu muzyki etnicznej czy tak zwanego world music. Faktem jest, że było czego posłuchać.

Kwestia smaku... i odwagi

69 (lipiec 2007) Autor: Tomasz Janas Dział: Felietony To jest pełna wersja artykułu!

Ciekaw jestem, czy głos przewodniczącego jury tegorocznego festiwalu Nowa Tradycja dotarł do ludzi zajmujących się na co dzień tą muzyką w Polsce? Czy jego wypowiedź została odebrana jako: ot, zestaw paru zwrotów retorycznych, jako nieuzasadnione pretensje, czy może jednak jako słuszne uwagi, godne przemyśleń?

(Folk a sprawa polska) O fałszowaniu

30 (wrzesień 2000) Autor: Tomasz Janas Dział: Felietony To jest pełna wersja artykułu!

W wydanej niedawno świetnej książce "Sklep potrzeb kulturalnych" Antoni Kroh opowiada wiele zabawnych i pasjonujących anegdot. Dzieli się też błyskotliwymi spostrzeżeniami. We fragmencie dotyczącym zawikłanych losów tańca zbójnickiego pisze m.in.: "zbójnicki, jakim go znam, wymaga sceny, widowni i długich wspólnych ćwiczeń. A przecież trudno przyjąć, żeby tatrzańskie bandy rabunkowe sprzed stuleci pobierały w wolnych chwilach lekcje tańca u choreografa. Zresztą - przed kim miałyby występować? (...) taniec zbójnicki w dawnych czasach był improwizacją a nie śwarnym podskakiwaniem i przykucaniem według ściśle określonych reguł". Sztywne zasady zostały wprowadzone tam, gdzie kwitło nieskrępowane życie. Tak wygląda urzędowa weryfikacja tego co, naturalne.

(folk a sprawa polska) Obrazy i (tele)wizje

29 (lipiec-sierpień 2000) Autor: Tomasz Janas Dział: Felietony To jest pełna wersja artykułu!

Wakacje są czasem festiwali, również folkowych. Tych ostatnich jest z roku na rok coraz więcej, a minione lato było okresem ich szczególnego rozkwitu. Oczywiście, natychmiast pojawia się pytanie na ile jest to zjawisko sztucznie wykreowane, w jakiej zaś mierze wynika z rzeczywistych potrzeb (słuchaczy, organizatorów, muzyków). Chłodna obserwacja pozwalająca na stwierdzenie, że wykonawcy ewidentnie amatorscy, albo ewidentnie biesiadni są równoważeni przez tych którzy brzmią "bardziej folkowo" o niczym jeszcze nie przekonuje. Bo nawet za folkowymi brzmieniami kryją się czasem łatwizny, uproszczenia, nieszczerości.

Smutny kraj smutnych urzêdników (Folk a sprawa polska)

68 (kwiecień 2007) Autor: Tomasz Janas Dział: Felietony To jest pełna wersja artykułu!

Rzadko zdarza się taki weekend w Poznaniu. W pierwszej połowie marca jednego dnia zagrali Balkan Sevdah, Trebunie - Tutki z Voo Voo i - ponoć jeszcze - Beltaine. Dzień później Psio Crew. Udało mi się posłuchać i Trebuniów i Psio Crwi. To były dwa bardzo udane koncerty, z muzyką wprost czerpiącą ze źródeł, a zarazem mówiącą bardzo współczesnym językiem. Z twórczością szanującą przeszłość, ale jednocześnie nie bojącą się współczesności.

Na srebrnym krążku (Folk a sprawa polska)

67 (luty 2007) Autor: Tomasz Janas Dział: Felietony To jest pełna wersja artykułu!

Żyjemy ponoć w epoce schyłku płyty kompaktowej jako nośnika muzycznego. Spostrzeżenie to nie ma oczywiście oznaczać, że płyty absolutnie znikną z naszego życia. Łatwo jednak już dziś zaobserwować zmiany w dziedzinie zapisywania, przenoszenia, przechowywania, przekazywania muzyki - zmiany, które dzieją się wokół nas.

Jak Bruce został folkowcem

65 (listopad 2006) Autor: Tomasz Janas Dział: Felietony To jest pełna wersja artykułu!

Jedną z najbardziej gorących (i chyba nigdy niezakończonych) dyskusji w środowisku folkowym jest (była?) próba ustalenia granic gatunku - stylistycznych, mentalnych, etc., etc. Nie wiem, czy dziś dla zbiorowej świadomości albo tożsamości podobne kwestie mają jeszcze jakieś znaczenie, na ile istotne pozostają dla twórców i słuchaczy. Pewnie nie są to jednak problemy bez znaczenia. Zwłaszcza że wobec nieostrości dotychczasowych granic, pod hasłem "folk" były prezentowane (w mediach, na festiwalach, na płytach) różne, czasem zaskakujące rzeczy...

Na Mikołajki zamyślenie

66 (grudzień 2006) Autor: Tomasz Janas Dział: Felietony To jest pełna wersja artykułu!

Trudno byłoby pewnie powiedzieć coś odkrywczego albo przynajmniej niebanalnego o tym, jak ważne dla polskiej muzyki folkowej są "Mikołajki Folkowe". Z jednej strony - również dzięki miejscu w kalendarzu, są zawsze rodzajem podsumowania mijającego roku. Z drugiej strony - są jednym z najlepszych miejsc dla młodych muzyków. No i mają swój niepowtarzalny klimat. Nic dziwnego, że są "Mikołajki" dla wielu świętem, jednym z centralnych zdarzeń roku.

Okolice rzeczywistości (Folk a sprawa polska)

62 (czerwiec 2006) Autor: Tomasz Janas Dział: Felietony To jest pełna wersja artykułu!

Zdarzają się bardzo dobre edycje festiwalu "Nowa Tradycja", zdarzają się też "zaledwie" dobre. Tegoroczna była, moim zdaniem, bardzo dobra - i zena względu grupy występujące w konkursie, i ze względu na zaproszonych gości specjalnych, także laureatów konkursu na Folkowy Fonogram Roku.

Piosenki bywają (nie)zwykłe czyli jak się późną wiosną folk w Poznaniu objawiał

63-64 (sierpień 2006) Autor: Tomasz Janas Dział: Felietony To jest pełna wersja artykułu!

W ramach cyklu imprez "Dobre, bo czeskie" wystąpiła w maju,w poznańskim "Zamku", Radůza - czeska pieśniarka znana zapewne sympatykom muzykifolkowej. W sali o nazwie Kameralna dała stosownie kameralny (wszak solowy)koncert dla nie kameralnej (jak na to miejsce i to miasto) publiczności.I pewien jestem, że gdyby miała zaśpiewać jeszcze za tydzień i za dwa, topotrzebna byłaby większa sala. Bo wielu było słuchaczy, którzy przyszli zciekawości, namówieni przez kogoś, nie znający wykonawczyni, nie do końca pewnitego, co usłyszą.

Po "Nowej Tradycji" refleksji parę

51-52 (2-3 2004) Autor: Tomasz Janas Dział: Felietony To jest pełna wersja artykułu!

Festiwal "Nowa Tradycja" jest szczególnym momentem w dorocznym folkowym kalendarzu. Momentem, który wydaje się wyjątkowo adekwatny, by szukać przynajmniej podpowiedzi do pytania: Jaka jest aktualna kondycja sceny inspirowanej tradycyjną muzyką ludową.

Uroki pogranicza [sztuk] (Folk a sprawa polska)

60-61 (grudzień 2005) Autor: Tomasz Janas Dział: Felietony To jest pełna wersja artykułu!

Miarą żywotności muzycznej tradycji może być fakt odwoływania się do niej oraz jej interpretowania (i reinterpretowania) przez kolejne pokolenia artystów. Z kolei miarą mądrości i świadomości tychże kolejnych pokoleń może być umiejętność, głębia i jakość odwołań do tradycji. Dla tej współzależności nieobojętne może też być chyba - brzmiące niemal jak aforyzm - zdanie, że nawet najbardziej awangardowe rozwiązania muzyczne odwołują się zazwyczaj prawie bezpośrednio do tradycji.

[...] [Folk a sprawa polska)

49 (luty 2004) Autor: Tomasz Janas Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

Nie da się uciec przed tonem funeralnym, przed łzą smutku. Przełom roku 2003 i 2004 upłynął wszak pod znakiem wydarzeń wielce przygnębiających. Śmierć Ani Kiełbusiewicz, a potem Czesława Niemena, stały się ponurymi, najważniejszymi wydarzeniami tego czasu.

Sukces-co to takiego Folk a sprawa polska

58 (wrzesień 2005) Autor: Tomasz Janas Dział: Felietony To jest pełna wersja artykułu!

Jakiż może być bardziej wymierny efekt sukcesu polskiego folku? Płyta Kapeli ze Wsi Warszawa na liście najlepiej sprzedawanych krążków w EMPiK-u. A potem w wersji pirackiej obecna ponoć na Stadionie Dziesięciolecia w Warszawie, czy pod Stadionem 22 Lipca w Poznaniu (swoją drogą to ciekawe, że wokół komunistycznych z nazwy stadionów rozkwitł "wolny handel" - jakże często nielegalny).

Trzy główne zasady Folk a sprawa polska

56 (marzec 2005) Autor: Tomasz Janas Dział: Felietony To jest pełna wersja artykułu!

W swych "Opowieściach Chasydów" Martin Buber przywołuje między innymi taką oto przypowieść: Rabbi Pinchas powiedział: "Kiedy ktoś śpiewa, ale nie może sprawić, aby jego głos stał się donioślejszy, a przychodzi ktoś inny i zaczyna śpiewać z nim razem głosem donośnym, wtedy i tamten głośniej śpiewa. Oto tajemnica, która sprawia, że duchy lgną do siebie".