Artykuły autora: Tomasz Janas

Krajobraz po zmianie [folk a sprawa polska]

102 (paŸdziernik 2012) Autor: Tomasz Janas Dział: Felieton w Gadkach To jest pełna wersja artykułu!

Kilkanaście lat temu, w pierwszym numerze Czasu Kultury, który poświęcony był w znacznej mierze muzyce folkowej, przytoczyłem słowa jeszcze o dekadę wcześniejszego tekstu Sławomira Gołaszewskiego, zatytułowanego wówczas (bodaj w 1989 roku) znamiennie "Dlaczego w Polsce nie ma muzyki folk?". Ów tekst (a przynajmniej niektóre jego fragmenty) był na tyle interesujący, że moim zdaniem warto i dziś powrócić do pojawiających się tam pytań i refleksji…

Ostrzeżenie z Singapuru [folk a sprawa polska]

101 (sierpień 2012) Autor: Tomasz Janas Dział: Felieton w Gadkach To jest pełna wersja artykułu!

Internet, jak powszechnie wiadomo, jest źródłem wielu głębokich mądrości. Ot na przykład takiej: „Choć jest zajęciem przyjemnym i pożytecznym, trzeba je dawkować - uważają lekarze. Połykanie kolejnych tomów może doprowadzić do błyskawicznego pogorszenia - wynika z badań przeprowadzonych w Singapurze”. I niech Cię nie zdziwi powyższe, Drogi Czytelniku. Doświadczenie uczy, że nie tylko z uwagi na wzrok należałoby dawkować sobie czytanie.

Pod opieką Świętego Mikołaja

100 (czerwiec 2012) Autor: Tomasz Janas Dział: 100.numer To jest pełna wersja artykułu!

Wszystko zaczęło się od górskich wędrówek. Gdzieś przy ogniskach albo pośród nieporównywalnych z niczym innym krajobrazów Beskidu Niskiego i Bieszczad - to tam rodziło się natchnienie do wspólnego muzykowania. Tam bowiem, w latach 80., młodzi ludzie z Lublina coraz bliżej poznawali, obok repertuaru turystycznego, tradycyjną twórczość zamieszkujących tamte okolice ledwie pół wieku wcześniej Łemków, Bojków, Hucułów...

O zaletach wiernego trwania [folk a sprawa polska]

98-99 (kwiecień 2012) Autor: Tomasz Janas Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

Poznański klub Fabrika jest miejscem, w którym regularnie odbywają się koncerty wykonawców z kręgu muzyki alternatywnej, niezależnej - zarówno rockowych, jak jazzowych czy tak zwanego nowego brzmienia. Miejscem, które stosunkowo od niedawna, a jednak wytrwale pracuje na miano klubu kultowego. W jego murach od początku bieżącego roku znajduje się przestrzeń dla zespołów folkowych. Najpierw pojawiło się tu Trio Janusza Prusniowskiego – ale w kwintecie, potem Caci Vorba, przed nami koncert Bubliczków i innych wykonawców. Ot, nic wielkiego, jeden z wielu przypadków koncertowego życia w naszym kraju.

Wszystko ma swój czas? [folk a sprawa polska]

96 (październik 2011) Autor: Tomasz Janas Dział: Felieton w Gadkach To jest pełna wersja artykułu!

Dosłownie kilka dni temu wszedłem do jednego ze sklepów muzycznych, tak - jednego z tych "najlepszych sklepów muzycznych", w których znajdziemy komercyjne mydło i powidło obok autentycznych arcydzieł, gdzie muzyka coraz rzadziej prześwituje spośród świecidełek, gadżetów, błyskotek - i przeżyłem niemałe zaskoczenie. Oto na półce zauważyłem płytę "Swoją Drogą & Goście", wydaną przez niekoniecznie z folkiem kojarzoną oficynę MTJ (choć tak, wiem, wiem, że ma na koncie płyty Marii Pomianowskiej, Zespołu Polskiego czy Się Gra). Jako ów Tomasz niewierny, nie dowierzałem pierwszemu wrażeniu. Pomyślałem, że może to zupełnie inny zespół o tej samej nazwie, nie ten znany mi z folkowej sceny. Okazało się jednak, że pierwsze wrażenie mnie nie myliło.

Z Lublina do Poznania [folk a sprawa polska]

95 (sierpień 2011) Autor: Tomasz Janas Dział: Felieton w Gadkach To jest pełna wersja artykułu!

Taki jest też chyba Lublin oczyma sympatyków muzyki folkowej. Nie ma bodaj nikogo spośród nich kto nie czułby związku z tym miastem, w kim nie budziłoby ciepłych uczuć - nie tylko za sprawą (ale przecież głównie za sprawą) ludzi, którym chciało się i wciąż się chce wbrew trendom, modom, nastrojom "bawić w folk".

Była Tradycja. Bedzie Tradycja? [folk a sprawa polska]

94 (czerwiec 2011) Autor: Tomasz Janas Dział: Felieton w Gadkach To jest pełna wersja artykułu!

Tegoroczny festiwal Nowa Tradycja wniósł zapewne sporo argumentów i interesujących przykładów do nigdy nie zakończonej dyskusji o tym, czym jest folk. Nie planuję tu jednak toczyć rozważań dotyczących pochodzenia gatunków i ich dalszego rozwoju. Faktem jest, że kilkoro wykonawców wychylało się ze swą twórczością już to w stronę piosenki poetyckiej, już to nawet aktorskiej. Inni na nowo definiowali wzajemne stosunki między ludowymi fascynacjami a jazzem/improwizacją. Czy to wszystko jeszcze folk? Kto ma uszy do słuchania…

Uroki fonogramów (folk a sprawa polska)

92-93 (kwiecień 2011) Autor: Tomasz Janas Dział: Felieton w Gadkach To jest pełna wersja artykułu!

Po raz kolejny mam przyjemność wysłuchać płyt zgłoszonych do konkursu na Folkowy Fonogram Roku. Żartem mówiąc: zechciał tak los, a także organizatorzy konkursu z Radiowego Centrum Kultury Ludowej i Programu 2 Polskiego Radia. Piszę ten tekst w czasie gdy jeszcze nie podjąłem ostatecznych, jurorskich decyzji. Jeszcze przed stresem skreślania kolejnych pretendentów, na etapie słuchania.

Co z tym folkiem czyli łowy w sieci

90-91 (styczeń 2011) Autor: Tomasz Janas Dział: Felieton w Gadkach To jest pełna wersja artykułu!

Gdyby u progu roku 2011 przyszło komuś do głowy zadać pytanie "czym jest polski folk", miałby nie lada problem. Odpowiedź na wspomniane, proste pytanie może się zdawać niepewna, a autorytatywnych definicji niewiele. Gdzież zatem skierować swe pierwsze kroki w dobie powszechnej komunikacji elektronicznej? Oczywiście do internetu. Jaką odpowiedź na interesujący nas temat znajdziemy właśnie tam? Zanim wśród licznych ofert sieć skieruje nas w stronę electro folku albo folk metalu, pozostańmy na pewnym poziomie większej ogólności.

Widok z drugiego końca (Folk a sprawa polska)

89 (grudzień 2010) Autor: Tomasz Janas Dział: Felieton w Gadkach To jest pełna wersja artykułu!

Gdy jesień nieuchronnie zmierza ku zimie, w Lublinie - czyli w odległym krańcu Polski - rozpoczyna się festiwal. Jeden z pierwszych folkowych, które wymyślono i jeden z najważniejszych w chwili powstania i dziś.

Nieproste drogi muzyki folkowej (Folk a sprawa polska)

88 (październik 2010) Autor: Tomasz Janas Dział: Felietony To jest pełna wersja artykułu!

Przed kilkoma tygodniami otrzymałem od jednej z osób zajmującej się od lat animowaniem życia muzycznego w Polsce i organizowaniem koncertów promocyjny egzemplarz płyty zespołu Caci Vorba „Szczera mowa” (choć teraz tytuł brzmi już raczej „True Speech”). Towarzyszyło temu pytanie czy słyszałem już ten zespół. Oczywiście, zdarzenie dotyczy „międzynarodowej” wersji płyty, wydanej latem tego roku przez znaną niemiecka wytwórnię Oriente.

(Folk a sprawa polska) Historia kołem się toczy...

85 (kwiecień 2010) Autor: Tomasz Janas Dział: Felieton w Gadkach To jest pełna wersja artykułu!

Kolejna próba rozwiązania Radiowego Centrum Kultury Ludowej wydawać by się mogła, jeszcze parę miesięcy temu, tyleż irracjonalna co samobójcza. Nie wydaje się, by – wobec gigantycznych środków, jakie wykorzystują pozostałe media publiczne, głównie telewizja – koszt funkcjonowania RCKL (tak jak i w nieco większej skali Programu 2 Polskiego Radia) był na tyle znaczący, by opłacał się „zamach” na niego. Zwłaszcza, że w obu przypadkach (RCKL i Pr.2 PR) działalność tych instytucji jest (jednym z niewielu?) przygniatającym argumentem za istnieniem mediów publicznych, a przy okazji swego rodzaju listkiem figowym – wobec wybitnie komercyjnych i tandetnych widowisk np. TVP.

Listopadowo (Folk a sprawa polska)

83 (październik 2009) Autor: Tomasz Janas Dział: Felieton w Gadkach

Jakoś tak się dzieje, że gdy już październik zmierza nieuchronnie w stronę listopada, rodzi się w nas zazwyczaj nostalgia. W te ostatnie dni październikowe i pierwsze listopadowe, myśl biegnie przede wszystkim w stronę tych ludzi, których już nie ma, którym tyle zawdzięczamy, których chce się przynajmniej wspomnieć. Oczywiście, dotyczy to bliskich, najbliższych, ale i tych, którzy pozwalali nam na najprostsze (a czasem i bardziej skomplikowane) wzruszenia, przeżycia, doznania. Tych, którzy dla nas grali i śpiewali, naturalnie, też…

I znów podróż do źródeł (Folk a sprawa polska)

82 (sierpień 2009) Autor: Tomasz Janas Dział: Felieton w Gadkach To jest pełna wersja artykułu!

Czy można sobie wyobrazić - w dziedzinie muzyki świata - dwa bardziej odległe stylistycznie przykłady niż Djivan Gasparyan i Transglobal Underground? Z jednej strony prosta, liryczna harmonia będąca naturalnym oraz bezpośrednim odwołaniem do klasyki i tradycji, z drugiej: przetworzona, elektroklubowa muzyka, w której "etniczne" instrumentarium można z pozoru potraktować jako zaledwie egzotyczne ozdobniki.

Z perspektywy koñca roku w mieście pyry (Folk a sprawa polska)

79 (marzec 2009) Autor: Tomasz Janas Dział: Felieton w Gadkach To jest pełna wersja artykułu!

Czasami nachodzą człowieka potrzeby podsumowania, obejrzenia z dystansu tego, co się istotnego w minionych dwunastu miesiącach przydarzyło.

Pewnie można by debatować, czy taka potrzeba jest owocem natury, kultury, cywilizacji czy wychowania, a może jeszcze czegoś innego. Tak czy inaczej, dla własnego zdrowia wszelakiego warto czasem spojrzeć wstecz.

To patrzenie wstecz, zwłaszcza w interesującym nas tu "folkowym" kontekście, przynosi ciekawe spostrzeżenia.

Fonograficzne przebłyski jesieni (Folk a sprawa polska)

76 (listopad 2008) Autor: Tomasz Janas Dział: Felieton w Gadkach To jest pełna wersja artykułu!

Czas końca wakacji, zawsze obciążony pewną dozą melancholii, tym razem został mi ubarwiony kilkoma przynajmniej świetnymi nowymi płytami. Nieuchronne, powolne wkraczanie w jesień, mimo fatalnej aury, nie jest więc aż tak bolesne. Pierwsze dwie z płyt, o których myślę to – należące do serii „The Rough Guide” – „Hungarian Gypsies” i „Romanian Gypsies”. Nie mają one w sobie nic ze znanych tu i ówdzie „pop – etnicznych” składanek, na których nieznani wykonawcy prezentują muzykę oscylującą zazwyczaj wokół raczej tandetnego dansingu. To w pełni kompetentne i prawdziwie zachwycające – zgodnie z tytułem – tematyczne przewodniki po muzycznych okolicach.

Wspomnienia z pewnego festiwalu (Folk a sprawa polska)

75 (czerwiec 2008) Autor: Tomasz Janas Dział: Felietony To jest pełna wersja artykułu!

Jakie znaczenie ma dla polskiego folku festiwal Nowa Tradycja, nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Jego specyfiką jest fakt, że często koncerty zespołów biorących udział w konkursie robią na mnie większe wrażenie, stają się większymi wydarzeniami, niż prezentacje zaproszonych gwiazd.

Tegoroczna Nowa Tradycja przyniosła mi szczególnie dwa ważne doświadczenia. Pierwszym była tegoroczna konkursowa propozycja Adama Struga, drugim występ Gadającej Tykwy.

Drogą na południe (Folk a sprawa polska)

74 (kwiecień 2008) Autor: Tomasz Janas Dział: Felietony To jest pełna wersja artykułu!

Podróże kształcą, jak uczy przysłowie i życiowe doświadczenie. Choćby miały to być tylko podróże muzyczne, choćby stosunkowo niedalekie. Te ostatnie zresztą zdarzają się szczególnie wartościowe i odkrywcze.

Co prawda podróżując ciut na południe można się natknąć na jakiegoś upiorka muzycznego w rodzaju "Jožina z bažin". Jeśli jednak zechcemy nieco poszukać pod lukrowaną medialną zasłoną, dojrzeć można wiele intrygujących - i niestereotypowych - rzeczy. W czasach otwartych granic i w pełni swobodnego przepływu informacji bywa to szczególnie łatwe - i owocne...

Folku wiek dojrzały? ( Folk a sprawa polska)

73 (grudzień 2007) Autor: Tomasz Janas Dział: Felietony To jest pełna wersja artykułu!

Powszechnie uważa się, że polska scena folkowa naprawdę zaczęła kwitnąć od końca lat osiemdziesiątych. Można by więc uznać nieliczne, za to niezwykle istotne zespoły funkcjonujące i nagrywające wcześniej - choćby Osjana, Kwartet Jorgi czy Raga Sangit za "patronów" folkowego środowiska, które dzięki nim zaistniało owych kilkanaście lat temu.

O wędrowaniu (Folk a sprawa polska)

71-72 (listopad 2007) Autor: Tomasz Janas Dział: Felietony To jest pełna wersja artykułu!

Muzyka zmusza czasem do wędrówki. Jednych po to, by, okruch za okruchem, zbierać natchnienia, zachwyty, oczarowania, by budować "swój muzyczny świat". Budować - dzięki spotkaniom z innymi ludźmi, także z tymi, którzy sami "dzielą się muzyką". Ci ostatni - muzykanci - też muszą zazwyczaj pokonać pewną drogę, by dotrzeć ze swym przekazem, ze swą opowieścią do słuchaczy.

Przeczytałem gdzieś brzmiące jak aforyzm zdanie, że życie muzyka jest jak życie Cygana - ciągle w drodze. Tak jest to zadomowione w naszej kulturze, wyobraźni, frazeologii. "Cygańskie życie" - a więc magiczne, tajemnicze i fascynujące, a zarazem pełne trudu, w nieustannym ruchu. Półżartem można by powiedzieć, że jak najbardziej pasujące do opisu postmodernistycznej kultury czy cywilizacji, również pozostającej w nieustannym "poruszeniu", ciągłej zmianie. A jednak to tylko pozór, bo "cygańska wędrówka" (w przeciwieństwie do "labilnej, chwiejnej postmoderny") jest jednak powolnym, rytualnym smakowaniem życia, a nie chaotycznym ruchem kuli bilardowej.