Artykuły autora: Paulina Łaskarzewska

Folkowe podsumowanie roku Najlepsze płyty, wydarzenia, debiuty 2021

157 (6 2021) Autor: Witt Wilczyński, Autor: Paulina Łaskarzewska, Autor: Jan Konador, Autor: Maciej Szajkowski, Autor: Marianna Kril, Autor: Marcin Puszka Dział: Sonda

Folkowy rok 2021 w Polsce… Co najmniej kilkanaście etnoperełek udało mi się znaleźć i nimi zachwycić. Duże koncerty na żywo widziałem tylko... dwa, ale były to muzyczne diamenty: rosyjski („z pitera”) Otava Yo w warszawskiej Progresji (gig przesunięty z 2020 roku z powodów COVID-owych) i słowacką Hrdzę na plenerze Dnia Słowackiego na Ursynowie. Resztę folkowego grania na żywo zaliczyłem albo bardzo lokalnie (głównie były to muzyczne spacero-plenery w wykonaniu niezmordowanej Grupy Śpiewu Tradycyjnego Osiedla Przyjaźń i zaproszonych gości) lub po prostu online – w tym m.in. tegoroczny Trifon Zarezan (i niestety już ostatni raz zagrany w stołecznym OKO), reaktywowany Księżyc i akustyczny Merkfolk. Na pewno ci, którzy widzieli na żywo Dirty Shirt na Poland Rock, też nie żałują – gig można obejrzeć udostępniony przez zespół na YT.

(Witt Wilczyński)

Płyta roku 2017 Folkowe płyty 2017

134-135 (1-2 2018) Autor: Paulina Łaskarzewska, Autor: Jan Konador, Autor: Adam Dobrzyński, Autor: Bożena Szota, Autor: Marcin Piosik Dział: Sonda To jest pełna wersja artykułu!

Ocenianie płyt to trudna sprawa. Przez lata nauczyliśmy się dostrzegać dobre i ciekawe strony każdego albumu, który trafia w nasze ręce. Od lat jednak nic nas jakoś szczególnie nie zachwyciło. Nie znaczy to, że nic nam się nie podoba, ale trafienie na coś nowego, innego, nowatorskiego jest coraz trudniejsze. W ubiegłym roku ukazało się wiele ważnych i długo wyczekiwanych płyt. Debiutanckie albumy artystów od dłuższego czasu funkcjonujących już na scenie folkowej; „drugie” krążki, które bywają o tyle trudne, że powinny potwierdzić sukces pierwszych, a także pokazać jakiś rozwój w twórczości artystów – takich premier w ubiegłym roku było naprawdę sporo i raczej nie zawiodły oczekiwań fanów (zarówno te debiutanckie, jak i te „drugie”).

(Paulina Łaskarzewska i Jan Konador)

Czy folk istniałby bez nagrań?

116-117 (kwiecień 2015) Autor: Paulina Łaskarzewska, Autor: Jan Konador, Autor: Tomasz Janas, Autor: Jerzy Dynia, Autor: Marcin Skrzypek Dział: Sonda To jest pełna wersja artykułu!

Muzyka istniała od wieków, ewoluowała, migrowała, mimo iż nikt nawet nie myślał o jej utrwalaniu, a potem zapisywano tylko wybrane jej formy. Możliwość rejestracji dźwięku to tylko sprawa zwiększenia dostępu do muzyki, a w zasadzie dostępu do jej różnorodności (towarzyszyła ona przecież ludziom ze wszystkich warstw społecznych i kultur na całym świecie) i zwiększenia tempa jej rozpowszechniania. Owa dostępność ma oczywiście wpływ na to, co się dzieje z muzyką i jak ją przetwarzamy. Jako twórcy możemy wzorować się, wykorzystywać dźwięki z najdalszych zakątków świata, nie przekraczając granic swojego kraju, miasta, nie wstając z fotela.

(Paulina Łaskarzewska i Jan Konador)