Artykuły autora: Grzegorz Józefczuk

Jeżeli molfar jest po jego stronie

160 (3 2022) Autor: Grzegorz Józefczuk Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

Kilka lat temu zostałem zaproszony na krótką wycieczkę po Huculszczyźnie. Nie analizowałem, co kryje się za poszczególnymi topograficznymi punktami programu. Autokar zapełniali przede wszystkim austriaccy naukowcy i badacze kultury. Nie miałem wątpliwości, że będzie ciekawie, znałem zaangażowanie w takie przedsięwzięcia liderów drohobyckiej Biblioteki Austriackiej, działającej przy tamtejszym uniwersytecie, organizatorów tej wyprawy. W czasie tej podróży mit Huculszczyzny nabrał dla mnie zaskakująco konkretnych wymiarów oraz zmysłowych, realnych konotacji.

Tak mało o nim wiedziałem Grzegorz Józefczuk

158-159 (1-2 2022) Autor: Grzegorz Józefczuk Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

Uwiodła mnie kiedyś urokliwa piosenka ukraińska „Hucułka Ksenia”. Zacząłem zbierać różne jej wykonania, wsłuchiwać się w interpretacje, domyślać się powodów takich czy innych aranżacji, domniemywać, czy wykonawców bardziej interesowała sama muzyka, czy tekst, a szczególnie jego warstwa erotyczna. Na połoninie Hucuł gra na trąbicie melodię o miłości… Oczywiście, szukałem informacji o rodowodzie „Hucułki Kseni” – i tu czekało mnie rozczarowanie. Są dwie wersje, każda podaje inną osobę jako autora tej stylizowanej piosenki i odmienne, rozliczne okoliczności jej powstania (przywoływane są nawet kobiety, którym miałaby być dedykowana). Jednakże nie mogłem oprzeć się wrażeniu, iż niektóre z tych informacji wpisują się wzorowo w strategię stylu „jedna pani drugiej pani…”.

Niedziela we Lwowie

157 (6 2021) Autor: Grzegorz Józefczuk Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

W niedzielne, słoneczne, piękne południe wybieram się z Drohobycza do Lwowa. Dzień wcześniej wieczorem w miejscowym teatrze obejrzałem bardzo dobre przedstawienie „Nocy Helvera” Ingmara Villqista, mocny, przejmujący spektakl o mrocznym, lecz realnym apokaliptycznym zagrożeniu i granicach człowieczeństwa. Wracając z teatru, zauważyłem zmianę przed drohobyckim magistratem. Powiewają tam cztery plagi: ukraińska, z herbem miasta, Unii Europejskiej i... jeszcze wczoraj flaga ONZ ze słowem „pokój” w wielu językach. Tę ostatnią zastąpiła flaga czarno-czerwona.

Wtedy tchnął mnie Duch

156 (5 2021) Autor: Grzegorz Józefczuk Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

Czy muzyka ludowa jest polityczna? Przepraszam etnomuzykologów za takie nierozsądne i toporne pytanie, lecz czy nie jest ono uzasadnione, skoro postmodernistyczne filozofie badawcze kultury takie jak chociażby dekonstrukcjonizm, neopragmatyzm czy postkolonializm potrafią przenicować każdy „tekst kultury”, podważyć ustalone i uwewnętrznione intelektualnie encyklopedie. Nie chcę wywoływać żadnej dyskusji, po prostu takie uogólniające pytanie przychodzi mi ostatnio do głowy co jakiś czas po pobytach na Ukrainie – ale ta lokacja (destynacja) jest tu tylko pretekstem.

Kariera Daisy z ulicy Królewskiej Felieton. Grzegorz Józefczuk

155 (4 2021) Autor: Grzegorz Józefczuk Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

Ta historia, a może po prostu sekwencja różnych zbiegów okoliczności, ma początek przy ulicy Królewskiej w Lublinie. Jeszcze trzydzieści lat temu pod numerem szóstym był tam wyjątkowy sklep: antykwariat muzyczny i jednocześnie komis z instrumentami oraz przedziwnymi przedmiotami, jakie obecnie chyba trudno znaleźć nawet na targach staroci. Wchodziło się po kilku stromych schodkach, niczym do jakiegoś sanktuarium. A szarość wiekowej farby na łukowych sklepieniach wnętrza oraz postać gospodarza – pamiętam go jak przez mgłę – współtworzyły aurę magiczności tego miejsca.

Noe w ukraińskim kontekście. Żadan i DachaBracha Felieton. Grzegorz Józefczuk

154 (3 2021) Autor: Grzegorz Józefczuk Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

Serhij Żadan? Wybitny ukraiński poeta i prozaik – wie o tym każdy w Polsce, kto czyta książki i kulturę rozumie jako przestrzeń duchowego spotkania (ponad granicami, niezależnie od tego, jak je nazwiemy), a nie styl robienia zakupów. Jego nowe dzieła są szybko tłumaczone na polski. Kto chciałby dzięki Żadanowi nastroić „wewnętrzne oko”, powinien wziąć pod uwagę, że ukraiński twórca jest niebywale aktywny nie tylko na polu literatury. Tak to już jest, że w kulturze naszych wschodnich sąsiadów słowo przenika się z muzyką chyba bardziej niż u nas.

Pandemiczne wspomnienia. Kobieta z bazyliki w Zapopanie Felieton. Grzegorz Józefczuk

152-153 (1-2 2021) Autor: Grzegorz Józefczuk Dział: Felieton To jest pełna wersja artykułu!

Dziesięć tysięcy kilometrów od Lublina „zobaczyłem” magiczną moc śpiewu. Powidoki tej chwili sprzed lat ciągle do mnie wracają. Myślę sobie dzisiaj, jak bardzo pandemia przekreśliła szanse doświadczania takich emocji spotkania w świecie gdzieś indziej, skazując nas na pośrednictwo internetowego oka i ucha.

W Drohobyczu festiwal schulzowski w realu Festiwal Brunona Schulza

151 (6 2020) Autor: Grzegorz Józefczuk Dział: Festiwale To jest pełna wersja artykułu!

Koncert zespołu Linia Mannerheima z Charkowa otworzył IX Międzynarodowy Festiwal Brunona Schulza w Drohobyczu na Ukrainie. Mimo pandemii, w zgodzie z ograniczeniami, festiwal odbył się w listopadzie 2020 roku nie wirtualnie, a realnie.

fot. I. Feciak / SchulzFest 2020 Drohobycz: Od lewej: Ewgen Turczynow, Serhij Żadan, Oleg Kadanow, koncert projektu Linia Mannerheima, 15.11.2020, Drohobycz

Postnik Post Festiwal

142 (3 2019) Autor: Grzegorz Józefczuk Dział: Festiwale To jest pełna wersja artykułu!

Druga edycja Post Festiwalu odbyła się w dniach 14 marca – 18 kwietnia 2019 roku przede wszystkim w gościnnych salach Hades Szerokiej przy Grodzkiej 21 w Lublinie.

Fot. K. Kuzko

Jedyne takie świętowanie postu Post Festiwal w Lublinie

134-135 (1-2 2018) Autor: Grzegorz Józefczuk Dział: Festiwale To jest pełna wersja artykułu!

Pomysł Post Festiwalu, który przez sześć wielkopostnych czwartków odbywał się w Hades Szerokiej w Lublinie, okazał się pionierski i niebywale trafiony. Niezależnie od stosunku do religii i światopoglądu Wielki Post jest zjawiskiem kulturowym, które w jakiś sposób dociera do wszystkich, nawet jeżeli niektórzy kojarzą je jedynie z posypywaniem głowy popiołem. Dlatego pomysł redaktora Waldemara Sulisza, przywódcy Kresowej Akademii Smaku, aby nieco głębiej zbadać, o co z tym postem chodzi, spotkał się z tak dobrym przyjęciem i komplementami. Nie od rzeczy będzie od razu dodać, że znakomici goście, którzy współtworzyli wydarzenia Post Festiwalu, czynili to społecznie i nikt o gratyfikację nie pytał.

Fot. M. Sulisz: Waldemar Sulisz i Męska Grupa Śpiewacza Ryki