Skrzyżowanie Kultur

W dniach 12-14 września odbędzie się w Warszawie już 21. edycja festiwalu z muzyką świata – Skrzyżowanie Kultur.

Ogłoszono już program koncertów i w najbliższej edycji  od czwartku do niedzieli wystąpią:

  • MoZuluArt & Ambassade String Quartet z Zimbabwe (W Warszawie artyści z Afryki   wystąpią w rozszerzonym składzie razem z renomowanym Ambassade String Quartet, którego muzycy pochodzą z Wiedeńskiej Orkiestry Symfonicznej oraz czołowych zespołów europejskiej sceny klasycznej i awangardowej.
  • The Naghash Ensemble z Armenii;
  •  Bombino, a właściwie Omara „Bombino” Moctar – Goumour Almoctar z Nigru z muzyką Tuaregów,
  • Adel Naderi & Hawraman, opisani jako: Pieśń gór. Rytm tożsamości. Duch Kurdystanu.
  • Oumou Sangaré  zMali jako kobiecy głos z Afryki
  • a zakończą:  – L’Alba - zespół z Korsyki oraz
  •  Paquito D’Rivera z Kuby - któremu w Warszawie towarzyszyć będzie dwóch muzyków, wnoszących doświadczenie różnych odcieni  muzyki - od karaibskiej po flamenco.

Informacje na temat tegorocznych warsztatów i paneli pojawiają się sukcesywnie. Organizatorami są: Stołeczna Estrada i Miasto Stołeczne Warszawa

Z tej okazji warto przypomnieć, co się działo w zeszłym roku, a z racji dwudziestej, okrągłej liczbowo edycji, bo działo się bardzo ciekawie.

Festiwal Skrzyżowanie Kultur pokazuje światowych artystów z nurtu muzyki etnicznej na najwyższym poziomie. Jeszcze w czasach, kiedy koncerty odbywały się pod namiotem koło Pałacu Kultury i Nauki (obecnie festiwal gości Teatr Dramatyczny), mieszkańcy Warszawy i przyjezdni goście mieli luksus poznania muzyki z najróżniejszych zakątków świata. Występowały takie gwiazdy, jak Mariza, Yasmin Levy czy Salif Keita, które normalnie gromadzą stadiony publiki na całym świecie.

 

W ubiegłym roku w Teatrze zabrzmiały dźwięki z Korei, Zielonego Przylądka, Włoch, Angoli, Burkina Faso, Algierii.

Piątkowy koncert miał silną konkurencję w postaci pierwszych Mistrzostw Polski w Naśladowaniu Głosów Ptaków. Skrzyżowanie Kultur odbywało się w Teatrze Dramatycznym czyli w jednym skrzydle Pałacu Kultury i Nauki, a  Mistrzostwa dokładnie naprzeciwko pod Barem Studio przy Teatrze Studio. Mistrzostwa zgromadziły kilkuset osobową widownię i dostarczyły wielu wspaniałych emocji również muzycznych, bo jednak śpiew drozda czy innych ptaków to muzyka natury. Biegałam między jednym koncertem a drugim.

Skrzyżowanie Kultur 2024 otworzyła koreańska orkiestra Sinawi, która wykorzystuje melodie z muzyki szamańskiej, etnicznej, chłopskiej. Kierownik orkiestry - Duk-Soo Kim jest jedną z ważniejszych postaci muzyki koreańskiej, doskonale gra na bębnie janggu, zdobył liczne nagrody na świecie. Sinawi oznacza improwizację i trzeba przyznać że orkiestra brzmi szalenie egzotycznie, niepodobnie do niczego  znanego w muzyce Europejskiej, ale można się zorientować, że jest to rodzaj improwizacji - może jazzu?

Drugim artystą piątkowego wieczoru była Elida Almeida. Ta młoda artystka z wysp Zielonego Przylądka urodziła się na głębokiej prowincji i jedną z inspiracji i rozrywek jej młodości było słuchanie radia na baterie. W czasie się studiów została dostrzeżona przez producenta płyt legendarnej Cezarii Evory. Elida śpiewa muzykę batuku ,funaná albo tabanka. Po wymagającej orkiestrze koreańskiej  jej występ wniósł sporo słońca i lekkości.

W sobotę było jeszcze goręcej bo zagrały kolejno dwa zespoły: z Neapolu i z Angoli.

Doskonała wokalistka z Neapolu,  Irene Scarpato z towarzyszeniem 2 muzyków wyśpiewała  muzykę współczesnego Neapolu opartą o brzmienia tradycyjne. Pani Irene wykonała fantastyczne serenady i piosenki ulic neapolskich. Ta muzyka niosła słońce i dużą dawkę pogody. Do tego artystka jest bardzo piękną kobietą więc w przerwie natychmiast  oblegli ją zachwyceni widzowie płci męskiej w poszukiwaniu płyt i autografów.

Drugim koncertem soboty był występ Bonga Kwenda,  znanym po prostu jako Bonga. To wokalista urodzony i wychowany w latach 40-tych w Angoli , ale od lat 60 XX wieku mieszka w Lizbonie. Tworzy w nurcie afrykańskiej muzyki semba i jest jej niekwestionowanym mistrzem - ma na koncie  40 albumów!. Ta muzyka skojarzyła mi się z brazylijskim forro, bo jest  bardzo radosna. Artysta podobno “W każdą sobotę w gronie rodziny i znajomych śpiewa. To jego filozofia dla ciała i duszy”. Koncert Warszawski okazał się prawdziwą petardą. Przy wesołych, słonecznych dźwiękach ciężko było usiedzieć w teatralnych fotelach,  toteż ludzie nie usiedzieli. 82-letni Bonga porwał wszystkich do tańca między fotelami. Fantastyczny koncert . Niestety rozbawieni koncertem ludzie zawiedli się w punkcie sprzedaży płyt, bo pan Bonga nic ze sobą na sprzedaż nie przywiózł.

W niedzielę wystąpiła kobieca grupa lemma z Algierii - wyjątkowa w formie i przekazie. Dziewczyny z różnych rodzin i kultur z Afryki północnej potrafiły stworzyć energetyczny miks muzyczny. Z materiałów prasowych: “Rytm, głos i dłonie, to podstawowe, a jednocześnie najważniejsze elementy tego projektu. Stanowią trzon i bijące serce grupy. Jej siłą jest potęga kompozycji, która wybrzmiewa mnogością gatunków muzycznych”.

Drugi niedzielny koncert był również Afrykański - wystąpił Cheikh Lô z  Burkina Faso.

“Z pochodzenia Senegalczyk stawiał pierwsze orkiestrowe kroki w Volta Jazz. Zespół, jeden z najlepszych w Afryce Zachodniej po uzyskaniu niepodległości, powrócił do kubańskich piosenek, klasyków z kongijskiego Tabu Ley Rochereau i stworzył utwory taneczne w stylu kreolskim”. Wraz z upływem lat Cheikh Lô  wprawnie dokładał kolejne inspiracje muzyczne i w Warszawie mieliśmy możliwość podróży muzycznej w lekkim stylu chyba po wszystkich wyspach świata.

Dział: