
Listki. Jako symbole wiosny bardzo pasują na pisankę. Żyłki są ich naturalnym elementem ażurowym, które tutaj zostały przedłużone w formie wąsów-promieni. Łączą one zewnętrze listków z ich wnętrzem, a jednocześnie pełnią rolę częściowego szrafunku ożywiającego tło. Listki przypominają drzewa, a wąsy-promienie są jak rzęski u bakterii lub rzęsy oczu. Wzór ten podpowiada więc, w jakich kierunkach można go przekształcić.
Pisanka z każdej strony wygląda podobnie, ale kiedy ją obracamy w dłoni, listki przesuwają się przed naszymi oczami jakby spadały z drzewa, co może być przyjemnym doświadczeniem. Widać na niej dwa zielone kleksy, na które jednak w ogóle nie zwracamy uwagi, co pokazuje, że nie należy przejmować się kleksami. Autor: Marcin Skrzypek.
Oczy i usta. Nieco surrealistyczny ale praktyczny pomysł. Prosty kształ oka dobrze wypełnia owalną krzywiznę jajka, a błysk światła w źrenicy zawsze je skutecznie ożywia. W tle między oczami widać szrafunek dający tłu wrażenie głębi, trochę nawiązujący do rzęs i pełniący rolę detalu drugiego planu. Poza tym pisanka składa się z prostych plam barwnych, których jedynym zaburzeniem są niedokładności w maskowaniu koloru woskiem. Takie niedokładności zdarzają się często, ale nie są one żadną wadą, gdyż urozmaicają fakturę barwienia i podkreślają, że jest to dzieło ludzkiej ręki. Graficznie rzecz biorąc, wzór ten mógłby uchodzić za nudny, ale kierunkowość takich wrzecionowatych kształtów wystarczająco absorbuje uwagę odbiorcy obracającego pisankę w dłoni
Oko jest bardzo sugestywnym motywem, z którym odbiorca łatwo się utożsamia, bo sam ma oczy. Są to organy delikatne, wrażliwe na dotyk i kojarzące się ze świadomością drugiej osoby. Dzięki temu trzymanie takiej pisanki w dłoni staje się osobiliwym doświadczeniem. Dodatek ust powoduje, że pisanka zaczyna przypominać jakieś psychodeliczne stworzenie. Może rybę, która zamiast łusek ma oczy. Łatwo można ten efekt dopracować, zmieniając całą pisankę w rybkę albo ptaszka. Autor: Marcin Skrzypek.
Różne trójkąty. Kanciastą interpretacją ksztatłu owalu czy wrzeciona - czyli najprostszych "figur z kierunkiem" - jest romb, czyli dwa złożone trójkąty. Trójkąt jest figurą bardzo elastyczną, nadającą się do pokrycia każdej powierzchni czy obszaru, co od dawna jest używane w triangulacji. Dzięki temu jeszcze lepiej niż wrzecionowaty listek lub oko nadaje się do stworzenia desenia na pisance. Trójkąty mogą tworzyć gromadę na tle lub szczelnie wypełniać całą powierzchnię skorupki. Takiego wzoru zupełnie nie trzeba planować, bo zawsze znajdzie się gdzieś miejsce na kolejny trójkąt.
Tej pisance przyświecała klasyczna kompozycja składająca się z wiatraczków rozplanowanych na regularnej siatce linii krzyżujących się pod kątem prostym. Postanowiłem spróbować osiągnąć ten efekt bez linii pomocniczych. W rezultacie powstały wiatraczki z trójkątów różnokątnych, dzięki czemu wypełniające je paski również są ustawione względem siebie pod różnymi kątami, co dynamizuje cały deseń.
W rezultacie takiej bezplanowej gospodarki przestrzennej, między wiatraczkami pojawiły się puste przestrzenie, które też wypełniłem trójkątami dodającymi kolejne relacje graficzne do już istniejących. W jednym miejscu luka w wiatraczkach jest szczególnie duża, ale zupełnie nie psuje ogólnego efektu. Nie trzeba się obawiać takich sytuacji, ponieważ piękno natury prawie nigdy nie jest perfekcyjne, a jednak nam to nie przeszkadza. Sęki w drewnie tylko podkreślają harmonię słojów na pozostałej powierzchni.
