Artykuły z działu: Z tradycji

Przeplatane – piosenki wielojęzyczne ze Śląska

151 (6 2020) Autor: Iwona Wylęgała Dział: Z tradycji

Pierwszy raz natknęłam się na pieśń wielojęzyczną, przesłuchując nagrania archiwalne z woj. opolskiego, powstałe w latach 50. XX wieku. Pieśń weselną, w której obecne były niemieckie oraz śląskie czy polskie słowa, zaśpiewała Ludwika Sobota z Popielowa. Ogólnie rzecz biorąc, piosenka jest żartobliwym zaproszeniem na wesele oraz składaniem życzeń młodej parze. Całego tekstu nie udało mi się zrozumieć, ale zanotowałam kilka słów: „libujcie się vie zwei Tauben”, „jou tez nie mą nic na gegen”, „bądźcie zawsze zufrieden”. Po piosence zarejestrowany został jeszcze komentarz osoby obecnej przy nagrywaniu: „taka mieszana”. Dla mnie, mieszkanki Śląska mieszanie języków nie było niczym zdumiewającym ani nowym.

fot. z arch. autorki: Józef Raudzis podczas nagrań

Grając na udu, wielbić Boga Tradycyjne instrumenty muzyczne używane w liturgii w Nigerii

150 (5 2020) Autor: Anthony Umeh Dział: Z tradycji To jest pełna wersja artykułu!

Nigeria jest dużym krajem leżącym w Afryce Zachodniej. Jej stolicą jest Abudża. Administracyjnie kraj jest podzielony na 36 stanów. Pod względem powierzchni jest trzy razy większy od Polski. Nigeria ma 180 milionów mieszkańców. Jest to kraj bardzo zróżnicowany kulturowo i językowo. Mimo że zamieszkuje go ponad 250 grup etnicznych i językowych, wymienia się trzy główne: Hausa na północy, Joruba na południowym zachodzie i Igbo na południowym wschodzie. Dla nich wszystkich muzyka jest bardzo ważna.

Fot. Xylosmygame / Wikimedia: Udu

Z pamiętnika etnomuzykologa Twarze Tradycji

150 (5 2020) Autor: Maria Szymańska-Ilnata Dział: Z tradycji To jest pełna wersja artykułu!

Wreszcie możemy spokojnie podróżować. Odebraliśmy z komisariatu nowiutkie, indonezyjskie prawo jazdy, więc kontrole drogowe już nam niestraszne! Możemy jeździć w poszukiwaniu artystów. Dziś odwiedziliśmy muzyka, o którym usłyszeliśmy kilka dni temu. Dokładnego adresu oczywiście nie mieliśmy, więc musieliśmy kilka razy zatrzymywać się po drodze i pytać ludzi. Byliśmy już całkiem blisko celu, gdy spotkaliśmy młodego policjanta (w cywilu), którego wcześniej widzieliśmy na komisariacie. 

Fot. M. Szymańska-Ilnata

Kolejowa miłość Motycz

149 (4 2020) Autor: Ewa Jasińska Dział: Z tradycji To jest pełna wersja artykułu!

Tu stacja Motycz! Pociąg osobowy do stacji Lublin odjedzie z toru 2 przy peronie 1! Proszę wsiadać, drzwi zamykać! Odjazd!

fot. ze zbiorów autorki

O folku, folklorze i folkloryzmie z perspektywy czterech dekad Ludowe inspiracje

149 (4 2020) Autor: Damian Gocół Dział: Z tradycji To jest pełna wersja artykułu!

Historia lubelskich dyskusji o ludowości i inspirowaniu się nią w kulturze współczesnej sięga 1983 roku. Wówczas to z inicjatywy prof. Jerzego Bartmińskiego Wojewódzki Dom Kultury w Lublinie zorganizował dyskusję na temat folkloryzmu. Problematyka, o której rozmawiało wtedy grono ekspertów, do dziś jest przedmiotem naukowych sporów. Jak przez prawie cztery dekady od tamtej debaty zmieniło się postrzeganie folku, folkloru i folkloryzmu?

fot. M. Musiał: Konferencja „Ludowość w sztuce, muzyce, literaturze i teatrze”, Lublin, 29 listopada 2019 – od lewej prof. J. Bartmiński, dr hab. J. Szadura i członkowie SKNE UMCS

Przyjaźń zmieniająca świat Twarze Tradycji

149 (4 2020) Autor: Karolina Anna Pawłowska Dział: Z tradycji To jest pełna wersja artykułu!

Dużo mówi się o relacji uczeń i mistrz. Co jednak kryje się za znajomością dwóch osób, które połączyła muzyka? Jak przekaz tradycji muzycznych kształtuje osobowość i uczy otwartości na innych? Kim jest uczeń dla mistrza i mistrz dla ucznia?

fot. K.A. Pawłowska

Jak oddychać dmuchawcem. Antropologia łąki Twarze Tradycji

148 (3 2020) Autor: Anna Kapusta Dział: Z tradycji To jest pełna wersja artykułu!

Antropolożką lub antropologiem trzeba się urodzić. Trzeba mieć w sobie ów zalążek kontaktu z drugim człowiekiem i trzeba też dostać od kogoś dar szlifu tego talentu. A antropologię można uprawiać różnorodnie, bo kontakt terenowy jest wspólnym mianownikiem wielu profesji.

Piosenka uliczna w przedwojennym Lwowie

148 (3 2020) Autor: Bożena Lewandowska Dział: Z tradycji To jest pełna wersja artykułu!

Lwów do wybuchu II wojny światowej był miastem wielokulturowym, ale także miastem o wyraźnych różnicach społecznych, które przejawiały się między innymi w tkance miejskiej. Centralne dzielnice zamieszkiwała ludność zamożniejsza, inteligencja, przedstawiciele wolnych zawodów. Biedniejsza część mieszkańców lokowała się w dzielnicach przedmiejskich, takich jak Zamarstynów czy Kleparów. Mieszkańcy uboższych dzielnic (proletariat miejski) utrzymywali się z najprostszych prac. Tu mieszkali też czasowo lub stale bezrobotni, a także przedstawiciele lokalnego półświatka. W tym środowisku rozwijał się muzyczny folklor miejski.

fot. W. Lewandowski: Kapele na rynku Przemyśla podczas Ogólnopolskiego Festiwalu Kapel Folkloru Miejskiego 2016

Folklor miejski: spojrzenie z Moskwy

148 (3 2020) Autor: Ilja Sajtanow, Autor: Natalia Martin, Autor: Maciej Froński, Autor: Damian Gocół Dział: Z tradycji To jest pełna wersja artykułu!

W folklorze miejskim najbardziej fascynuje mnie to, że on jest obecnie najbardziej żywą i rozwijającą się częścią folkloru, mimo że poważnych opracowań doczekał się dopiero w drugiej połowie XX wieku. Ogółem rzecz biorąc, jest to historia typowa dla rozwijającej się folklorystyki – i to nie tylko rosyjskiej. Ten czy inny gatunek folkloru często pozostaje niezauważony, gdyż uważa się go za „późny”, „wtórny”. Jest lekceważony, a cała uwaga skupia się na tym, co archaiczne, zanikające. Tak dzieje się dopóki, dopóty ten lub inny element folkloru sam nie stanie się zagrożony zniknięciem – wtedy badacze zaczynają się nim zajmować na poważnie. Jednak w przypadku folkloru miejskiego mnóstwo przejawów tradycji da się zbadać w epoce jej „kwitnienia”, a nawet w momencie ich powstania.

fot. z arch. autora: Kafelki

Konkurs na fotografię z historią Twarze Tradycji

146-147 (1-2 2020) Autor: Zarząd Polskiego Seminarium Etnomuzykologicznego Dział: Z tradycji To jest pełna wersja artykułu!

„Twarze Tradycji” to pierwszy z cyklu konkursów fotograficznych zorganizowanych przez stowarzyszenie Polskie Seminarium Etnomuzykologiczne. Przedmiotem konkursu była fotografia (archiwalna lub współczesna), przedstawiająca artystów ludowych (śpiewaków, muzykantów, tancerzy, budowniczych instrumentów), badaczy tradycyjnej muzyki ludowej (etnomuzykologów, etnochoreologów, etnologów, antropologów, folklorystów, kulturoznawców, etnolingwistów, socjologów etc.) lub zbieraczy amatorów, i związana z nią historia – opowiedziana w dowolnej formie literackiej.

Pamięci muzykantów Jana Struczyka i Mariana Struczyka

146-147 (1-2 2020) Autor: Angelika Magier Dział: Z tradycji To jest pełna wersja artykułu!

Rok 1945. Słoneczny, jesienny dzień roboczy. Toczy się życie codzienne, każdy w Szóstce zajmuje się swoimi obowiązkami. Jan Struczyk (1903–1980) – jak co dzień – przygotowuje mąkę w swoim wiatraku. W tym miejscu należy wspomnieć, że rodzina Struczyków to od pokoleń właściciele wiatraka typu koźlak, który stał na Sachalinie, dzielnicy na obrzeżach wsi Szóstka. Każdy męski potomek w rodzinie Struczyków był przez lata nazywany „Młynarzem”. Jan Struczyk jest nie tylko młynarzem, ale i muzykantem – od młodości gra na skrzypcach i altówce. Nauczył się grać u Andrzeja „Dziadka” Trochimiuka (1887–1961), skrzypka mieszkającego na Starowsi. Dziesięcioletni Marian, syn Jana, uczy się grać na harmonii dwurzędowej.

Fot. z arch. A. Magier: Marian i Jan Struczykowie

Hołubce i folkloryzm Ruch folklorystyczny

146-147 (1-2 2020) Autor: Witt Wilczyński Dział: Z tradycji To jest pełna wersja artykułu!

„Po co nam dziś w Polsce ruch folklorystyczny? Scena vs. kulisy” – pod takim tytułem 28 października 2019 roku odbyła się debata w Przestrzeni Facebooka w Warszawie. Całość firmowało stowarzyszenie Wytnij Hołubca, a wśród prelegentów, oprócz przedstawicieli zespołów pieśni i tańca (Mariusz Żwierko, Patryk Rutkowski) oraz świata nauki (dr Joanna Dziadowiec-Greganić, dr hab. Tomasz Nowak), znaleźli się także Krzysztof Trebunia-Tutka i Piotr Zgorzelski.

Fot. M. Karasek

Obrotowe drzewka bożonarodzeniowe Dieter Dziumbla

145 (6 2019) Autor: Dieter Dziumbla, Autor: Christa Dziumbla, Autor: Justyna Michniuk Dział: Z tradycji To jest pełna wersja artykułu!

W artykule archiwalnym z „Nowego Casnika” z 1955 roku znalazł się krótki tekst dotyczący piramidy bożonarodzeniowej (serbołuż. gódowna pyramida), nazywanej również obracającym się drzewkiem (serbołuż. wobraśecy bom, niem. Drehbaum, względnie Dreeboom ) lub po prostu piramidą. Podano tutaj informację, pochodzącą od mieszkańca miasta Burg (Spreewald), serbołuż. Bórkowy (Błota), który twierdził, że pierwszą piramidę bożonarodzeniową w tej części Dolnych Łużyc stworzył w XIX wieku stolarz Sakrjow. Budowniczym tej konstrukcji kierowały czysto ekonomiczne przesłanki.

fot. W. Meschkank: Rozmowa autorki z Dieterem i Christą Dziumblami w pracowni szycia strojów z Dolnych Łużyc

Totenhochzeit Krótki opis zwyczaju na przykładzie Łużyc Dolnych, Francji oraz Chin

144 (5 2019) Autor: Justyna Michniuk Dział: Z tradycji To jest pełna wersja artykułu!

W XXI wieku, kiedy coraz więcej osób wybiera życie w pojedynkę, przyrost naturalny w wielu krajach jest ujemny, a liczne placówki szkolne i przedszkolne są zamykane z powodu niżu demograficznego, trudno nam sobie wyobrazić, że w przeszłości osoba, która zmarła, nie posiadając męża bądź żony, była uważana za nieszczęśliwą. Jedynie małżeństwo oraz wydanie na świat jak największej liczby potomków było niegdyś wyznacznikiem szczęścia jednostki.

fot. ze zbiorów autorki: Zdjęcie córki Mata Wjelana z miejscowości Zahsow (dolnołuż. Cazow) niedaleko Chociebuża

Muzeum z miłości Muzeum Romana Kumłyka

144 (5 2019) Autor: Natalia Guzak, Autor: Marianna Kril Dział: Z tradycji To jest pełna wersja artykułu!

Tutaj każdego odwiedzającego witają tak: „Witam w Muzeum Etnografii i Instrumentów Muzycznych imienia Romana Kumłyka”. Od pięciu lat jego gospodarz już nie spotyka gości. Po śmierci Romana Kumłyka muzeum zaczęła zajmować jego młodsza córka, Natalia Guzak. Lekarka z wykształcenia, nigdy szczególnie nie interesowała się muzyką, nie grała, nie słyszała nigdy wycieczki w muzeum. Ale miłość do ojca zwyciężyła wszystko. To przede wszystkim przekazuje gościom instytucji. Poprzez to, że muzeum dalej żyje i jest odwiedzane, Natalia Guzak dziękuje ojcu za miłość i życie. Rozmawiała z nią Mariana Kril.

fot. ze zbiorów N. Guzak: Roman Kumłyk w swoim muzeum

Od Wrocławia ZPiT Kłodzko

144 (5 2019) Autor: Malwina Kołt Dział: Z tradycji To jest pełna wersja artykułu!

Potrzeba ożywienia kultury ludowej Dolnego Śląska po II wojnie światowej doprowadziła do powstania w drugiej połowie XX wieku kłodzkiego Zespołu Pieśni i Tańca CPLiA, ściśle związanego z Centralą Przemysłu Ludowego i Artystycznego w Kłodzku. Była to amatorska grupa artystyczna.

fot. J. Majchrzak, źródło: ,,Literatura Ludowa" 1958, nr 1, s. 32

Chodowiackie zamiłowanie do folkloru Zespół Pieśni i Tańca „Chodowiacy”

143 (4 2019) Autor: Natalia Dymecka Dział: Z tradycji To jest pełna wersja artykułu!

Zespół Pieśni i Tańca Ziemi Siedleckiej im. Alicji Siwkiewicz znany jest z kultywowania folkloru Podlasia, innych regionów Polski i zagranicy. Chodowiacy reprezentują Siedlce na różnych festiwalach i konkursach, z wielką przyjemnością uświetniają swoimi występami ważne święta w mieście oraz okolicznych miejscowościach. Siedzibę mają w Siedlcach, gdzie również odbywają się próby. Obecnie zespół składa się z trzech grup: młodszej, podstawowej oraz reprezentacyjnej.

Fot. z archiwum Centrum Kultury i Sportu w Siedlcach: Chodowiacy podczas uroczystości dożynkowych

Kilimy na wersalkę Cepelia

142 (3 2019) Autor: Wanda Moroń, Autor: Justyna Michniuk Dział: Z tradycji To jest pełna wersja artykułu!

Firma Rękodzieło Artystyczne i Ludowe „Pilsko-Żywiec” Sp. z o.o. powstała w 1993 roku. Kontynuuje tradycje tkactwa artystycznego i ludowego Spółdzielni Pracy Rękodzieła Ludowego i Artystycznego w Żywcu, działającej w latach 1947-1992. O początkach działalności i znaczeniu Pilska dla kultywowania tradycji żywieckich opowiada jego dyrektor, Wanda Moroń.

Fot. J. Michniuk: Sklep PILSKO