Z wiejskiego podwórza
Czeremcha to miejsce, które przyciąga mnie jak magnes, odkąd przyjechałam tu po raz pierwszy trzy lata temu, prowadząc etnomuzykologiczne badania terenowe na południowo - wschodniej Białostocczyźnie. Zauroczyła mnie piękna okolica, ale przede wszystkim żyjący tu bardzo życzliwi, gościnni i muzykalni ludzie. Śpiewają tu prawie wszyscy.