Artykuły z działu: Relacje

Orkiestra Dni Naszych pierwszy krzyżyk

32 (styczeń 2001) Autor: Ziutek Vlepkarz Dział: Relacje To jest pełna wersja artykułu!

Orkiestra Dni Naszych zagrała 26 maja 2001 w Warszawie (Proxima). Był to koncert specjalny, bo odbywał się z okazji 10-lecia zespołu i wydania kolejnej płyty. Jako pierwsza tego wieczoru wystąpiła Kapela z Wsi Warszawa z Wojtkiem Krzakiem (z Kaptoszków) w składzie.

Dialog między kulturami

32 (styczeń 2001) Autor: Ziutek Vlepkarz Dział: Relacje To jest pełna wersja artykułu!

W warszawskim parku Rydza - Śmigłego, położonym między Sejmem a Pomnikiem Sapera, odbył się 20 maja plenerowy koncert zorganizowany przez Koło Naukowe Przyjaciół ONZ w ramach akcji "Dialog Między Kulturami" (UNESCO).

Muzyka z Kijowa

32 (styczeń 2001) Autor: Ziutek Vlepkarz Dział: Relacje To jest pełna wersja artykułu!

Kijowska formacja Mandry wystąpiła 21 maja w stołecznym klubie Dekada. Punktualnie o 21:00 na scenę wkroczył konferansjer i szybciutko zapowiedział kapelę. A ci zaczęli, na razie jako trio, bałkańsko-apaszowym kawałkiem instrumentalnym.

The Cracow Klezmer Band

32 (styczeń 2001) Autor: Do Diabła Dział: Relacje To jest pełna wersja artykułu!

The Cracow Klezmer Band oczarował mnie. Zespół zgrany i utalentowany, a w muzyce mnóstwo uczucia. 1 czerwca w Lapidarium zaprezentowali utwory z pierwszej płyty, jak i z nadchodzącej następnej (ma się pojawić we wrześniu).

Etniczny (?) Annalist w Proximie

32 (styczeń 2001) Autor: Ziutek Vlepkarz Dział: Relacje To jest pełna wersja artykułu!

Koncert grupy Annalist poprzedzony krótkim (za krótkim!) występem Unnamed odbył się 23 lutego w warszawskiej "Proximie". W "Metropolu" napisali, że Annalist przeplata muzykę rockową, elektroniczną i etniczną.

The Ukrainians w Lublinie

32 (styczeń 2001) Autor: Agata Witkowska Dział: Relacje To jest pełna wersja artykułu!

Na The Ukrainians do lubelskiego klubu Graffiti (25 maja) wybierałam się mając w pamięci poprzedni koncert zespołu w tym samym miejscu, cztery lata temu. Powie ktoś: to było dawno. Fakt.

Siwy Dym i Namysłowski

32 (styczeń 2001) Autor: Ziutek Vlepkarz Dział: Relacje To jest pełna wersja artykułu!

19 kwietnia do stołecznych "Hybryd" zawitał Zbigniew Namysłowski i Siwy Dym. Góralska ekipa zaczęła piosenką "Hej, zbójnicek, zbójnicek...", która przeszła w szybsze "Przysedł do konika...". Zaraz potem rozkręcili się w kompozycji własnej - "Mało malin zbierała, bo się z chłopcem zabawiała...".

Stilo u Architektów

32 (styczeń 2001) Autor: Ziutek Vlepkarz Dział: Relacje To jest pełna wersja artykułu!

Grupa Stilo wystąpiła 17 maja w stołecznym "Apetycie Architektów". Koncert odbył się w ramach wystawy fotografii archeologicznych zorganizowanej przez akordeonistę Skąd - Inąd i Gości z Nizin, Roberta Lipki.

Rajya Netum Kandayama w Warszawie

32 (styczeń 2001) Autor: Ziutek Vlepkarz Dział: Relacje To jest pełna wersja artykułu!

Taneczno - bębniarska grupa Rajya Netum Kandayama ze Sri Lanki wystąpiła 9 maja na Muzyce w Muzeum w Warszawie. Ambasador Sri Lanki oraz znany orientalista z Uniwersytetu Warszawskiego Piotr Balcerowicz opowiedzieli nieco o kraju, zespole i programie imprezy.

Postne granie

32 (styczeń 2001) Autor: Ziutek Vlepkarz Dział: Relacje To jest pełna wersja artykułu!

23 marca w Muzeum Etnograficznym w Warszawie odbyła się trzecia edycja "Muzyki w Muzeum". Tym razem ze względu na kalendarz było to granie postne. Koncert rozpoczęła Justyna Grabska pieśniami lapońskimi a capella (z pomocą dzwoneczków).

Węgrzy w S1

32 (styczeń 2001) Autor: Ziutek Vlepkarz Dział: Relacje To jest pełna wersja artykułu!

Kapela Ghymes pochodzi z Węgier. 15 maja można było ją usłyszeć w studiu S1 Polskiego Radia. Jako pierwszy wszedł na scenę perkusista i zapodał solo. Muzyka szybko przeszła w folkrockowe "33", trochę płynące z ładnymi solówkami na saksofonach i delikatną elektroniką w tle.

Kroke

32 (styczeń 2001) Autor: Ziutek Vlepkarz Dział: Relacje To jest pełna wersja artykułu!

W Filharmonii Warszawskiej, 5 kwietnia, wystąpiła kapela Kroke (czyli po prostu Kraków. Przed występem była krótka prelekcja o odrodzeniu się muzyki klezmerskiej w Stanach w ostatnich dwudziestu latach. Niedługo potem trio w oldschoolowych czarnych kapeluszach wkroczyło na scenę.

Lubelskie ZdaErzenia

32 (styczeń 2001) Autor: Izabela Foremniak Dział: Relacje To jest pełna wersja artykułu!

W ramach ZdaErzeń 2001 odbyło się wiele ciekawych koncertów, przedstawień i innych bliżej niedookreślonych form wy(życia) artystycznego. Chciałoby się rzec, że lubelska scena tętniła życiem, lecz takie stwierdzenie mijałoby się z prawdą z kilku prostych przyczyny:

Muzyka na Polibudzie

32 (styczeń 2001) Autor: Łukasz Talarek Dział: Relacje To jest pełna wersja artykułu!

No i stało się! Przed tygodniem, w piątek (1 czerwca), w okolicach godz. 19.00, w Warszawie narodziła się nowa cykliczna (mamy nadzieję!), folkowa impreza koncertowa (rym całkiem niezamierzony).

Catherine Delunay i Bruno Tocanne

32 (styczeń 2001) Autor: Ziutek Vlepkarz Dział: Relacje To jest pełna wersja artykułu!

W stołecznym Teatrze Małym 20 marca wystąpił duet Catherine Delunay i Bruno Tocanne z Francji. Koncert reklamowany był jako jazzowy, ale... Pierwszy kawałek miał wyraźny klimat indyjski - klarnet i mocno połamana perkusja rozjeżdżały się w fazie, by w pewnym momencie powrócić do wspólnego rytmu.

De Press w Stodole

32 (styczeń 2001) Autor: Ziutek Vlepkarz Dział: Relacje To jest pełna wersja artykułu!

24 maja w ramach Juwenaliów, warszawskiego święta studenckiego, wystąpiła formacja De Press. Koncert odbył się w Stodole i był gratisowy (choć tylko dla studentów).

Dzień Ziemi

32 (styczeń 2001) Autor: Słoma Dział: Relacje To jest pełna wersja artykułu!

Koncerty z cyklu "Dzień Ziemi" 22 kwietnia na stołecznych Polach Mokotowskich odbywały się w strugach deszczu przerywanych mżawkami na dwóch scenach - głównej, nazwanej "Sceną Muzyki Czterech Stron Świata" oraz małej "Scenie Festiwalu Zielone Mazowsze".

Kontraburger

32 (styczeń 2001) Autor: Ziutek Vlepkarz Dział: Relacje

Formacja Kontraburger wystąpiła 5 czerwca w warszawskim Ośrodku Kultury Ochoty.

Zaczęli baśniowym kawałkiem "Smok" z motywami zaczerpniętymi z Tolkiena - balladowe gitary i mruczando stworzyły coś, co można określić jako folk-gothic. Wokalnie "Smok" przypominał nieco stary Maanam. Muzyka Kontraburgera wymyka się ogólnie znanym pojęciom. Jeszcze podczas pierwszego kawałka doszło plumkanie a' la Tiamat i wspaniałe, płaczące wręcz solo Sylwii Świątkowskiej. Zmiana nastroju, rozległa się żywsza gitara, rozpoczynając lekko reggae'ujący z domieszką brzmień celtyckich utwór "Bida", który z czasem coraz bardziej przypominał dokonania muzyczne New Model Army. Następnie zagrali "Little Man" z tekstem Camiggsa, rzecz bardzo bluesową, ale ze wspomaganiem gothic-brzmiących skrzypiec. Po tej dawce specyficznej poezji śpiewanej przyszedł czas na "Karnawał" - szybkie O'Pa!/Ska/, piosenkę francuską z coraz szybszą sekcją rytmiczną na początku. Po pewnym czasie utwór stał się bardziej "Świetlikowy", z dużo większą dawką folku. "Pięknie jest" miało wstęp zupełnie jak "Pada deszczyk, pada" (w wersji KZWW), ale już po kilku nutach grali inaczej, doszła perkusja z gitarami i całość popłynęła zgodnie z tekstem ("Już lecą smoki i samoloty..."), także za sprawą fletu. Sylwia, jedyny raz tego wieczoru, zagrała na flażolecie. Chwila braw, muzycy Kontraburgera rozpoczęli "Baloniki" - bluesową balladę wspomaganą fletem, przypominającą trochę "Wieżę Radości, Wieżę Samotności" Sztywnego Pala Azji (przy okazji - czy ktoś jeszcze pamięta tę formację?). Jako że zbliżała się "Sobótka" - zagrali "Noc Świętojańską" z islandzkim śpiewem - wrażenie zrobiło, ale czy nie lepiej byłoby zaśpiewać to w jakimś dawnym języku stąd? Z borów pełnych rusałek zespół zgrabnie przeskoczył na... plażę, gdzie "Maggie i Molly" beztrosko spędzały czas w utworku folk-brittpopowym z elementami funky, apaszowego akordeonu marki "Firotti" i jak zwykle wspaniałych skrzypiec Sylwii. Po krótkiej przerwie kapela kontynuowała koncert dylanowsko rockowym "Czy Tego", okraszonym solówką gitarową Wojtka Stasiaka, potem złapali fazę na "San" ("San Sebastian, San Marino, San Remo, San Domierz" - jak to stwierdziła wokalistka) w kawałku nazwanym po prostu "San Marino", była to ballada rockowa z solówką niczym z Metallicy, która przeszła w poezję śpiewaną ("Najpierw wybuduj swoje San Marino a potem dopiero do mnie przyjdź, kochany..."). Przypuszczałem, że nie zabraknie w tym muzycznym tyglu elementów jazzowych i doczekałem się - kolejne, "Jazz Cafe" właśnie takie było - elementy rocka i pulsującego basu bardzo zwinnie przeplatały się z najczystszym jazzem, opowiadając nieco smutną historię ("Nikt mnie nie słucha w zielonej Jazz Cafe..."). Koncert zbliżał się do końca, zespół zagrał nieco schizującego "Dziwnego" z niepokojąco brzmiącym fletem, efektem "wah-wah" przy gitarze Wojtka i mocno połamaną perkusją na wzór bałkański, w tym utworze nie zabrakło też wstawek a' la piosenka autorska! Rozległ się długi protest song z fragmentem "Litanii do Rogatego" (folk - psychodelic, coś jakby dalekie echa Joy Division), podczas którego wokalistka przedstawiła zespół. Na koniec zapodali "Wielki Lot Małgorzaty" - poetycką interpretację dzieła Bułhakowa.

Kontraburgera widziałem na żywo po raz pierwszy i zostałem miło zaskoczony. Z nazwy kapeli i opinii wnioskowałem, że będą to raczej klimaty yass-folkowe tymczasem okazało się, że w ich muzyce przeplatał się i gothic, i poezja śpiewana, i trochę psychodelii, i folk, i jazz. Klawy koncert. Ludzi nie przyszło dużo, ale wobec równoległego koncertu Ivy Bittovej w Teatrze Małym było to zrozumiałe.


I jeszcze kilka słów o Kontraburgerze: W obecnym składzie zespół gra od 1999 roku, ale jego początki sięgają 1995. Do najważniejszych działań kapeli należy udział w warsztatach w Gardzienicach oraz wyjazdy do duńskiego Aurchus (1997). Najczęściej koncertuje w Warszawie. Obecny skład zespołu: Jarek Kaczmarek - gitara,melorecytacja, autor tekstów;
Magda Górska - śpiew, akordeon;
Małgorzata Litwinowicz - flet, wokale;
Sylwia Świątkowska - skrzypce, flażolet, wokale;
Wojtek Stasiak - gitara;
Tomek Żur - gitara basowa;
Janusz Kossakowski - perkusja.