Artykuły z działu: EtnoLektura

Muzykanty Franciszek Kotula

169 (6 2023) Autor: Ewelia Grygier Dział: EtnoLektura

Tegoroczna wizyta na Rzeszowszczyźnie, jaką w ramach prowadzenia etnomuzykologicznych praktyk terenowych miałam okazję odbyć ze studentami muzykologii Uniwersytetu Warszawskiego, skłoniła mnie do powtórnego przeczytania kilku lektur. Wśród nich znalazło się dzieło obecnego patrona Muzeum Etnograficznego w Rzeszowie – Franciszka Kotuli. Mając do wyboru kilka jego prac, sięgnęłam po klasykę.

Chłopki. Herstoria

168 (5 2023) Autor: Ewelina Grygier Dział: EtnoLektura

Kiedy byłam uczennicą szkoły podstawowej, chciałam spisać wspomnienia babci, która urodziła się w 1910 roku w małej wiosce Lutomek w zachodniej Wielkopolsce. Swoją opowieść zaczęła od słów: „ciągle pracowałam”. Wówczas ten początek nie spodobał mi się, zniechęcił mnie i niestety zrezygnowałam z utrwalenia jej przeżyć. Rodząca się wówczas żyłka dokumentalistki była nikła, a moja świadomość zbyt mała, by pozwoliła mi na zarejestrowanie tego, co babcia Prakseda chciała przekazać. Babcia, jak wiele ówczesnych kobiet, wyjechała ze swojej wioski za chlebem i pracą do większego ośrodka miejskiego – Poznania. Tu poznała dziadka Piotra (ur. 1905 w Niepruszewie). Żadne z nich nie miało możliwości pozostania na ojcowiźnie. Siłę babci do końca życia z lekką niechęcią wspominały córki urodzone na początku lat 30. XX wieku. W dzieciństwie, zamiast wyjeżdżać na wakacje, musiały udawać się na wieś i pracować.

Lektura obowiązkowa Kłopoty ze sztuką ludową

167 (4 2023) Autor: Ewelia Grygier Dział: EtnoLektura

„Rzeczy ludowe, wybrane z wiejskiego inwentarza przez wykształconych zbieraczy i artystów, złożyły się na reprezentację, która na kolejnym etapie konstruowania »ludu« stała się pożądaną normą wiejskiej rzeczywistości, weryfikowaną przez samych ludoznawców, czyli jej twórców”, czytamy w – wydanej przez Fundację Terytoria Książki – publikacji Ewy Klekot Kłopoty ze sztuką ludową. Gust, ideologie, nowoczesność. Pozycja ta poświęcona jest, zgodnie z tytułem, sztuce ludowej, jednak ogólnie zawarte tu idee są ważne dla wszystkich zajmujących się kulturą tradycyjną

Efemerofity Migracje instrumentów

166 (3 2023) Autor: Ewelina Grygier Dział: EtnoLektura

Efemerofity to „gatunek roślin obcego pochodzenia, który przypadkowo został zawleczony i – zwykle przejściowo – występuje we florze danego kraju lub obszaru”. Co mają one wspólnego z instrumentami muzycznymi? Najprostsza odpowiedź jest taka, że rośliny często służą za materiał do budowy instrumentów. Tym razem chodzi jednak o coś innego. W grudniu 2020 roku Muzeum Instrumentów Ludowych
w Szydłowcu zorganizowało konferencję pod nazwą „Efemerofity na ziemiach polskich – śladem migracji instrumentów muzycznych”. Jej pokłosiem jest polsko-angielska, bogato ilustrowana publikacja naukowa.

Ab ovo Etnomuzykologia

162 (5 2022) Autor: Ewelina Grygier Dział: EtnoLektura

Początek etnomuzykologii jako dyscypliny akademickiej to końcówka XIX stulecia. Wcześniej jednak funkcjonowały już jej zręby, w ramach których badano w szczególności muzykę pozaeuropejską, a podwaliny tych badań stworzyła orientalistyka. To na jej gruncie zaczęto badać obce języki i coraz częściej uświadamiano sobie konieczność zgłębienia szerokich kontekstów funkcjonowania „obcego” i jego „obcej kultury”.

Emblemat portugalskiej tożsamości Historia Fado

158-159 (1-2 2022) Autor: Ewelina Grygier Dział: EtnoLektura To jest pełna wersja artykułu!

Fado postrzegane jest dziś jako emblemat tożsamości portugalskiej; jest też – obok porto – swoistym produktem eksportowym kraju. Muzyki fado, kojarzonej z nieco lamentacyjnym charakterem śpiewu i towarzyszeniem gitary portugalskiej, słucha się na całym świecie. Jednak mimo ogromnej popularności i międzynarodowej rozpoznawalności, badania nad tym muzycznym fenomenem nie są zaawansowane, co wyraźnie podkreśla Rui Vieira Nery – kompozytor, muzykolog, muzyk (syn gitarzysty Raula Nery) i – wreszcie – autor, wydanej także po polsku, Historii fado

Nasze wyspy Wyspy odzyskane

155 (4 2021) Autor: Ewelina Grygier Dział: EtnoLektura To jest pełna wersja artykułu!

Słysząc „wyspy”, myślimy głównie o Wielkiej Brytanii i o współczesnej polskiej emigracji zarobkowej. Jednak wyspiarzy mamy także tu, u siebie, na wyspach – Wolin , Uznam , Karsibór  czy Chrząszczewskiej . To tereny Pomorza Zachodniego, część tzw. Ziem Odzyskanych, na których jeszcze osiemdziesiąt lat temu Polaków było niewielu, a zamieszkiwali je przede wszystkim Niemcy. Sytuacja diametralnie zmieniła się po II wojnie światowej, kiedy to w części Europy dokonano przymusowej relokacji ludności, która dotyczyła wielu grup narodowych (Niemcy, Polacy), jak i etnicznych oraz etnograficznych (Łemkowie, Bojkowie). Mówiąc o przesiedleniach, widzimy w myślach tysiące ludzi, którzy – często w pośpiechu, a prawie zawsze pod przymusem – opuszczać musieli swoje domy. Na ich miejsce przychodzili nowi – obcy, którzy później mieli stać się „tutejszymi”. 

Instrumenty wędrujące Flażolet w Afryce

149 (4 2020) Autor: Ewelina Grygier Dział: EtnoLektura To jest pełna wersja artykułu!

Za jednego z największych znawców muzycznych tradycji kontynentu afrykańskiego uważa się austriackiego etnomuzykologa Gerharda Kubika, który pomimo ukończonych 90 lat wciąż wykłada na Uniwersytecie Wiedeńskim. Miałam okazję i przyjemność studiować u profesora na wiedeńskiej uczelni w ramach programu wymiany studenckiej Socrates-Erasmus. Wtedy też po raz pierwszy usłyszałam o muzyce kwela. Kubik, dzielący swoje życie pomiędzy domy w Malawi i Wiedniu, koncertował przez wiele lat z zespołem Donald Kachamba’s Kwela Heritage Jazz Band. Gdy w 2009 roku słuchałam ich koncertów, zafascynowałam się w szczególności afrykańskim lamelofonem – kalimbą (instrument ten, w zależności od regionu i rodzaju, określany jest także sansa czy mbira). Obecnie lamelofony są coraz bardziej popularne i często używane w folku czy world music. Wspomniany zespół, obok klarnetu, pięciostrunowej gitary, specyficznego basu (jednostrunowy z pudłem rezonansowym ze skrzyni po liściach herbaty), miał w swoim instrumentarium także sześciootworową piszczałkę – flażolet, z angielskiego tin whistle.

Saga bamberska Maja Rausch

145 (6 2019) Autor: Ewelina Grygier Dział: EtnoLektura To jest pełna wersja artykułu!

Bambrzy poznańscy to specyficzna grupa będąca spadkobiercami dawnych niemieckich osadników, przybyłych spod Bambergu w XVIII wieku. Współcześnie kojarzą się przede wszystkim z pięknie zdobionymi kornetami – żeńskimi nakryciami głowy, które oglądać można nie tylko w gablotach Muzeum Bambrów Poznańskich (prowadzonym przez Towarzystwo Bambrów Poznańskich, które w 2019 roku zostało wyróżnione Nagrodą im. Oskara Kolberga), ale także podczas ważnych uroczystości miejskich bądź kościelnych. Warto dodać, że strój bamberski wykształcił się już na ziemiach polskich. Bamberki w tradycyjnych strojach są obecne choćby podczas corocznych procesji Bożego Ciała, a z uwagi na paradność ich ubioru kroczą na przedzie, przyćmiewając całkowicie strój poznański.

Człowiek w świecie opowieści Homo narrans

144 (5 2019) Autor: Damian Gocół Dział: EtnoLektura To jest pełna wersja artykułu!

We współczesnej nauce narracja jest postrzegana nie tylko jako specyficznie ukształtowany tekst, ale również jako umiejętność poznawcza. Zdolność do opowiadania i przekazywania w akcie komunikacji treści własnej pamięci jest kluczem do rekonstrukcji tożsamości – zarówno w jej wymiarze jednostkowym, jak i zbiorowym. Niełatwego wyzwania rekonstrukcji tożsamości Litwinów – na podstawie związanych z litewskim folklorem wielkich i małych narracji – podjęli się autorzy prac zgromadzonych w monografii "Homo narrans: folklorinė atmintis iš arti" (red. B. Stundžienė, Wilno 2012).

Od granice do granice stare babska czarownice Opalenickie procesy czarownic

143 (4 2019) Autor: Ewelina Grygier Dział: EtnoLektura To jest pełna wersja artykułu!

Podczas tegorocznego, odbywającego się w Kazimierzu Dolnym nad Wisłą Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych pochodzący z Doruchowa Zespół Folklorystyczny „Doruchowianie” wyśpiewał sobie drugą nagrodę. Dość nietypowo – jak na zespoły śpiewacze – jest to grupa wyłącznie męska. Zespół pochodzi z Doruchowa (gm. Doruchów, pow. ostrzeszowski, woj. wielkopolskie) – wsi, która słynna jest z bodaj ostatniego w Europie sądu nad czarownicami.

Fot. S. Miejski / Wikimedia: Dwór w Doruchowie

Strój poznański Muzeum Narodowe w Poznaniu

140-141 (1 2019) Autor: Ewelina Grygier Dział: EtnoLektura To jest pełna wersja artykułu!

Polskie stroje ludowe zostały już dawno zbadane, skatalogowane i opisane. Czy zatem coś jeszcze może nas zaskoczyć w tej dziedzinie? A gdyby okazało się, że stolica Wielkopolski jest nie tylko silnym ośrodkiem gwary, ale także miejscem, w którym wyszkałcił się specyficzny strój – strój poznański? Do niedawna niewiele się na ten temat mówiło, a nawet niewiele było wiadomo. Jako pierwsza zagadnieniem zajęła się dr Zofia Grodecka, która ten strój wyodrębniła i opisała, a także zgromadziła blisko sto pięćdziesiąt jego egzemplarzy. Mimo działań badaczki wiedza o nim nie jest powszechna. Stan ten zmienić ma wystawa w poznańskim Muzeum Etnograficznym oraz towarzysząca jej publikacja Joanny Minksztym „Swój” strój poznański (Muzeum Narodowe w Poznaniu, Poznań 2018).

Wielogłos Zygmunt Duda

136 (3 2018) Autor: Ewelina Grygier Dział: EtnoLektura To jest pełna wersja artykułu!

Każdy z nas ma swą małą ojczyznę, w której się wychował, którą ceni, z którą wiążą go dobre wspomnienia, którą być może musiał opuścić lub w której ma szczęście mieszkać przez całe życie. Nie każde miejsce ma jednak szczęście do ludzi bezinteresownie poświęcających mu część swojego życia, dokumentujących jego dzieje, opisujących teraźniejszość, walczących o lepszą przyszłość. Zakochany w swej małej ojczyźnie regionalista to skarb. Taką osobą dla ziemi opalenickiej był niedawno zmarły Zygmunt Duda (1937–2017).

Dusza mbiry

130 (3 2017) Autor: Ewelina Grygier Dział: EtnoLektura To jest pełna wersja artykułu!

Mbira, kalimba, nsansi, sansa, sansula – obecnie określenia te stosowane są nieprecyzyjnie i wymiennie na oznaczenie różnych rodzajów afrykańskich lamelofonów, których współczesne wersje dostępne są już w polskich sklepach muzycznych. Instrumenty te produkuje się aktualnie nie tylko na kontynencie afrykańskim, ale także w Europie (wytwarzają je m.in. firmy Meinl czy Hokema, a także wielu rodzimych rękodzielników). Lamelofony zyskują na popularności, bo w prosty i szybki sposób dodają kolorytu poszczególnym utworom i wykonaniom. Ale tradycyjna maniera gry, zwłaszcza na najbardziej skomplikowanej odmianie instrumentu – mbirze, wcale nie jest taka łatwa, jak może się to z początku wydawać.

O sabałowych i wierchowych Dudy podhalańskie

127 (6 2016) Autor: Ewelina Grygier Dział: EtnoLektura To jest pełna wersja artykułu!

Dudy są niezwykłym instrumentem, występującym w wielu kulturach. Ich odmiany znacznie się od siebie różnią. Są dudy małe jak bretońskie biniou, wielkie jak zbąski kozioł biały, głośne jak dudy szkockie i ciche jak francuskie musette. Istnieją zarówno odmiany proste z jedną tylko piszczałką burdonową i jedną melodyczną (wielkopolskie), jak i z wieloma burdonami (musette de cour) – aż po skomplikowane mechanizmy regulatorów irlandzkich uilleann pipes, umożliwiających wykonanie złożonego akompaniamentu. Jednym słowem – istnieje ogrom wariantów tego instrumentu. Całościową wiedzę na temat dud zaczerpnąć można z encyklopedii belgijskiego badacza i muzyka Jeana-Pierre’a van Heesa Cornemuses. Un infini sonore (Coop Breizh 2014).

Fot. tyt.: Sz. Bafia, Dudy podhalańskie. Tajemniczy instrument przeszłości, Zakopane 2016

Folklor – tradycja versus współczesność? Folklor – tradycja i współczesność, red. E. Wilczyńska, V. Wróblewska, Wydawnictwo Naukowe UMK, Toruń 2016

126 (5 2016) Autor: Ewelina Grygier Dział: EtnoLektura To jest pełna wersja artykułu!

Parafrazując opis konia zamieszczony w Nowych Atenach – pierwszej polskiej encyklopedii powszechnej autorstwa Benedykta Chmielowskiego – można by śmiało rzec, że folklor jaki jest, każdy wie. Jeśli jednak przychodzi nam zdefiniować to zjawisko, sytuacja nieco się komplikuje. Folklor należy do grupy tzw. pojęć kontrowersyjnych, czyli takich, których ostateczne opisanie wydaje się być niemożliwe, a każdy autor jest w stanie przedstawić swoją definicję. Od czasów zaproponowania tego terminu przez Williama Thomsa vel Ambrose’a Mertona w 1846 roku w liście do czasopisma „Athenaeum” naukowcy spierają się o zakres zjawisk, jakie folk-lore (owa wiedza ludu) obejmuje.

Folklor lwowskiej ulicy

124 (3 2016) Autor: Ewelina Grygier Dział: EtnoLektura

Ostatnimi czasy można zaobserwować wzrost zainteresowania badaniami nad pejzażem dźwiękowym – także tym, który dotyczy muzyki ulicy – na co nie bez wpływu pozostaje stale zwiększająca się różnorodność występujących w przestrzeni publicznej artystów. Koncerty uliczne są coraz ciekawsze. Warto wspomnieć o widowiskowych prezentacjach Red Heels – tria tworzonego przez artystki grające na instrumentach smyczkowych (skrzypce, altówka, wiolonczela). Dziewczyny występują – nomen omen – w czerwonych szpilkach i prezentują warszawskiej publiczności nie tylko ciekawe aranżacje muzyki popularnej (wraz ze stosowną oprawą choreograficzną), ale także muzyczny pojedynek (!) – bitwę na smyczki.

Muzyczne twarze Europy Wschodniej New Eastern Europe

122-123 (1-2 2016) Autor: Ewelina Grygier Dział: EtnoLektura To jest pełna wersja artykułu!

Z okazji Roku Kolbergowskiego ukazał się specjalny numer anglojęzycznego czasopisma „New Eastern Europe” – z obszernym dodatkiem „Oskar Kolberg and The Musical Faces of Eastern Europe”. Określenie „edycja specjalna” jest nieco mylące, bowiem nie cały numer został poświęcony największemu dziewiętnastowiecznemu etnografowi. W znacznej części zaprezentowano w nim zagadnienia związane z historią, polityką i kulturą Mołdawii, a Kolbergowi i muzyce tradycyjnej poświęcono jedynie część czasopisma (strony 200-243).

A może lokalny bazarek? Magiczny świat konsumpcji

121 (6 2015) Autor: Ewelina Grygier Dział: EtnoLektura To jest pełna wersja artykułu!

Wyprawa do sklepu i robienie zakupów mogą być zarówno przyjemne, jak i nieprzyjemne. Nierzadko w jednym miejscu możemy znaleźć wszystko, co jest nam niezbędne (a nawet to, czego nam nie potrzeba), innym razem, żeby coś zdobyć, trzeba wykazać trochę zaangażowania. Nie ulega wątpliwości, że współczesny świat cechuje nadmiar dostępnych dóbr1, a najbardziej nurtującą współczesnego człowieka kwestią jest nie to, czy coś jest lub niebawem będzie w jego zasięgu, tylko to, czy będzie go na to stać. Konsumujemy niemalże przez cały czas. Amerykański socjolog, George Ritzer, zauważa, że „konsumujemy wiele oczywistych rzeczy – szybkie dania, T-shirty, dzień w Disney Worldzie – i dużo innych, które już tak oczywiste nie są (wykład, usługę medyczną, dzień na stadionie baseballowym). Konsumujemy liczne towary i usługi, które są nam niezbędne do życia, i mnóstwo innych, na które po prostu mamy ochotę”2. Nawet przebywając we własnym domu, możemy robić zakupy, obecnie najczęściej przez Internet, a nie tak dawno jeszcze poprzez katalogi wysyłkowe czy przez telefon. Ten nieskończony świat współczesnej konsumpcji analizuje George Ritzer w publikacji Magiczny świat konsumpcji.