
Współczesne bajki dla dzieci mają nie tylko zabawiać i uczyć najmłodszych; edukują w zakresie szeroko rozumianych zasad regulujących życie człowieka w społeczeństwie i przynoszą informacje o najbliższym otoczeniu. Sporo z nich dowiedzieć się można także o kulturze i muzyce ludowej.
McLuhanowską koncepcję globalnej wioski zna dziś niemal każdy. Globalizacja i jej rewers – glokalizacja – to popularne ujęcia współczesnego świata. Od czasu stworzenia tych ujęć świat uległ kolejnym przemianom, więc badacze kultury i filozofowie poszukują nowych sposobów opisania, a przez to lepszego zrozumienia go. Skutecznie czyni to Byung-Chul Han – pochodzący z Korei Południowej naukowiec, piszący w języku niemieckim. Wykłada on filozofię i cultural studies na berlińskim Universität der Künste. W swoich filozoficznych esejach opisuje i charakteryzuje współczesne społeczeństwo, jednocześnie diagnozując kondycję człowieka w XXI wieku. Do najważniejszych, wydanych w języku polskim prac należą: Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje oraz Kryzys narracji i inne eseje.
Społeczeństwo w ujęciu Hana dookreślić można licznymi predykatami, m.in. jako społeczeństwo: zmęczenia, pozytywne, ekspozycji, transparentne czy przyspieszenia. Autor zwraca uwagę, że dzisiejsza wolność, jako jedna z najważniejszych wartości cywilizacji zachodniej, jest już tylko pozorna. I nie ma on na myśli kryzysu wojennego, pogwałcenia granic państwowych, obywatelskich i/lub indywidualnych. Odwołuje się do tego, że współczesny człowiek sam siebie zniewala. Pozornie może robić, co chce, a jego praca często jest przyjemnością (ma być lub tak jest postrzegana). W rzeczywistości człowiek w XXI wieku znajduje się pod ciągłym imperatywem dążenia, ulepszania, osiągania czegoś. Nawet odpoczynek musi być zoptymalizowany – mówi się, że należy odpoczywać, „nic nie robić”, by potem móc pracować jeszcze bardziej wydajnie. Współczesny człowiek często ściga się zatem sam ze sobą. Ten niekończący się bieg zdobywania nowego (nowych umiejętności, rzeczy, znajomości itd.), polepszania, wydajności, optymalizacji (pracy, sprzątania, komunikowania, także tworzenia) nie daje mu nigdy gratyfikacji i prowadzi do samoudręczenia: „Przymus wydajności zmusza go do gromadzenia kolejnych osiągnięć. Z tego powodu gratyfikacja nigdy nie dojdzie do skutku. Narcystyczny podmiot żyje w permanentnym poczuciu braku i winy. Ponieważ konkuruje jedynie ze sobą, usiłuje wyprzedzić siebie aż do momentu załamania. Doznaje psychicznej zapaści zwanej wypaleniem. Podmiot osiągnięć realizuje się na śmierć. Realizacja siebie i samozniszczenie staje się tutaj jednym”1.
W efekcie może też prowadzić do, znanej ze świata japońskiego, karōshi, czyli śmierci z przepracowania, wywołanej zmęczeniem oraz chronicznym stresem.
Współczesny homo digitalis jest także przeładowany informacjami. Ich natłok powoduje chaos, hałas i bałagan informacyjny, raczej utrudniając komunikację, niż ją ułatwiając. Han pisze: „Więcej informacji nie musi wcale prowadzić do lepszych decyzji. Właśnie na skutek rosnącej ilości informacji marnieje dziś wyższa władza sądzenia. Często mniej informacji może zdziałać więcej […]. Im więcej informacji jest produkowanych, tym mniej czytelny, a bardziej upiorny staje się świat. Od pewnego momentu informacja już nie informuje, lecz deformuje, komunikacja nie komunikuje, tylko kumuluje”2.
Procesy te, razem z wszechobecną cyfryzacją oraz nieustającą dokumentacją życia (zarówno przez technologię – zegarki, smartfony i wszystkie monitorujące naszą działalność aplikacje, jak i przez nas samych, dzielących się zdjęciami z naszego życia), prowadzą do zaniku tradycyjnie rozumianej narracji i komunikacji, która jest szczególnie niezbędna do tworzenia.
Han podkreśla, że myślenie, pisanie czy komponowanie są dziś nad wyraz ekskluzywnymi czynnościami. Większość populacji jedynie zwielokrotnia dane (to działalność addytywna, nie narracyjna): „Tworzenie w słowie jest działaniem ekskluzywnym, podczas gdy kolektywne, transparentne pisanie jest zaledwie addytywne. Nie jest zdolne do wytworzenia czegoś zupełnie innego, czegoś wyjątkowego. Pisanie transparentne dokleja tylko jedną informację do drugiej. Rytm cyfrowości polega właśnie na dodawaniu”3.
Efektem tego jest niekończąca się pozytywna teraźniejszość, krótkoterminowość i krótkoważność. Czy w takim świecie jesteśmy szczęśliwi? Han twierdzi raczej, że jesteśmy w naszej globalnej wiosce zagubieni. Niekoniecznie połączeni ze sobą, raczej samotni oraz zagubieni, zagrożeni nie tylko wypaleniem, ale też „zawałem duszy”. Han diagnozuje, opisuje, ale nie daje nam żadnego antidotum.
Jego filozoficzne koncepcje mogą pomóc zrozumieć multiplikację działań w zakresie szeroko rozumianej kultury (w tym tej czerpiącej z tradycji) oraz nauki, która często bywa dziś, w wyniku parametryzacji i zorientowanej na liczenie punktów ewaluacji, zorientowana nie na wiedzę, ale na bliżej nieokreśloną doskonałość.4 W swojej krytyce współczesnego społeczeństwa Han mówi również o zanikaniu głębszych doświadczeń i zmysłowego przeżywania sztuki. W odniesieniu do muzyki, także tej opartej na tradycji, można by zatem, z wykorzystaniem jego koncepcji, badać, jak powszechność technologii oraz łatwość poznania muzyki (na jedno kliknięcie mamy dostęp do brzmień z całego świata, reprezentujących różne epoki i gatunki) prowadzą do spłyconego odbioru, a sama muzyka przestaje być doświadczeniem wymagającym kontemplacji. Wnioski płynące z takich badań mogą przyczynić się do zrozumienia, jak zmieniają się mechanizmy tworzenia i odbierania (konsumowania?) muzyki w dobie cyfryzacji oraz jakie są konsekwencje tych zmian dla artystów, słuchaczy – a szerzej – dla kultury i społeczeństwa.
Ewelina Grygier
1 B.-Chul Han, Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje, Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Warszawa 2022, s. 65.
2 Tamże, s. 56.
3 Tamże, s. 25.
4 „To, czego nauczamy i co badamy, liczy się mniej niż fakt, że nauka i badania mają być doskonałe”. B. Readings, Uniwersytet w ruinie, Warszawa 2017, s. 31.
Redakcja na stronie Julia Wolny, studentka e-edytorstwa i technik redakcyjnych.
Współczesne bajki dla dzieci mają nie tylko zabawiać i uczyć najmłodszych; edukują w zakresie szeroko rozumianych zasad regulujących życie człowieka w społeczeństwie i przynoszą informacje o najbliższym otoczeniu. Sporo z nich dowiedzieć się można także o kulturze i muzyce ludowej. Ewelina Grygier o twórczości Byunga-Chula Hana.
fot. Ronald Patrick.