Wyliczanka w folklorze dziecięcym

Wdzięczny tytuł działu jednoznacznie prowadzi do znanej większości czytelników wyliczanki:

Elemele-dudki,
Gospodarz malutki.
Gospodyni jeszcze mniejsza,
I do tego robotniejsza.

Ten rym automatycznie podsuwa mi własna pamięć. Dlatego z nieskrywaną ciekawością pragnęłabym usłyszeć inne warianty zakończeń, które zapewne przywoływane są w pamięci czytających ten tekst właśnie w tej chwili. Jestem również głęboko przekonana, podążając za znanym głosem tradycji: „co wieś to inna pieśń”, że prócz wariantów, zapisanych w kilkunastu zbiorach zabaw dziecięcych, pokaźna ich liczba jest jeszcze niezapisana, żyjąc jedynie w pamięci dziadków, rodziców i naszej.
Poniesiona wyzwaniem, próbowałam dokończyć tytułowe Elemele-folki… ale nic z tego nie wyszło. Myślę, że powodów mogło być kilka, a na rozważania o większości z nich nie ma tutaj miejsca. Zwróciłabym jedynie uwagę na wiek twórcy, który w przypadku wyliczanki jest wyznacznikiem cech tego gatunku. Tworzenie wyliczanek jest bowiem naturalną domeną dzieci – jak podaje Tomasz Rokosz – mniej więcej do 12. roku życia. Obecność wyliczanek we współczesnym repertuarze zabaw dziecięcych jest jednak znikoma. Powody takiego stanu rzeczy oczywiście są złożone i wymagają oddzielnych rozważań.
Wyliczanka jako gatunek najbardziej charakterystyczny dla folkloru dziecięcego powstawała w procesie przenikania obrzędów i zachowań dorosłych (w tym przypadku losowanie przez pasterzy zwierzęcia składanego w ofierze lub losowanie przez druidów ofiar z ludzi czy dziesiątkowaniu żołnierzy) do obszaru zabaw dziecięcych, pozostając w nich jedynie w swej szczątkowej formie. Obok funkcji kulturowych (gry, zabawy, integracji uczestników, elementy magiczne), które w sposób wyczerpujący opisuje literatura tematu, posiadały one również w mojej ocenie funkcję rozwojową, sięgającą biologicznych mechanizmów przetrwania. Struktura tych prostych rymowanek i ich treść stanowiły przez wieki ważny, aczkolwiek nieuświadomiony, obszar ćwiczenia, usprawniania i rozwoju funkcji wzrokowych, słuchowych i ruchowych oraz ich wzajemnej koordynacji warunkującej prawidłowy zintegrowany rozwój dziecka. Do dziś wyliczanki zachowały głównie swoje struktury formalne i językowe, dlatego poszukiwanie ich praktycznej funkcji, obok innych gatunków folkloru dziecięcego, wymaga odkrywania najstarszych mechanizmów rządzących zabawą dzieci i z dziećmi poprzez sięganie daleko w głąb naszej kultury i natury, co stanowi bardzo ważne wyzwanie dla nas, współcześnie zajmujących się folklorem dziecięcym.
Kierunek poszukiwań potencjału rozwojowego w folklorze dziecięcym wyznacza przekonanie Adolfa Chybińskiego, że: „Pochodzenie melodii może być nieludowe, jednakże sposób ich wykonania albo zmieniona forma mogą być ważnym przyczynkiem do poznania pewnych zasadniczych nieraz odrębności”.
Chciałabym zatem, wspierając się powyższym autorytetem, aby ten „dziecięcy” cykl stał się próbą udzielania odpowiedzi na ważne współcześnie pytanie o rolę i znaczenie wybranych form folkloru dziecięcego dla zintegrowanego rozwoju dziecka, poprzez spojrzenie na ów aspekt z perspektywy codziennej praktyki pedagogicznej. Obecnie znajdujemy się bowiem w sytuacji, kiedy w mojej ocenie zasadne wydaje się poszukiwanie nie tylko śladów wygasłych obrzędów w zabawie dziecięcej, ale i echa dawnej dziecięcej zabawy w repertuarze zabaw współczesnych dzieci.
Zebrany materiał dotyczący wyliczanek stanowi owoc poszukiwań roli wybranych cech formalnych tego gatunku w kontekście ich potencjału rozwojowego. Obfitość aspektów, a zarazem ograniczenia edytorskie sprawiły, że został on podzielony na cztery wzajemnie uzupełniające się i jednocześnie niezależne teksty. Prezentacja sposobów użycia wyliczanki we współczesnej zabawie i edukacji ma na celu uzupełnienie wiedzy praktycznej, ukazując tę formę zabawy jako narzędzie pedagogiczne w edukacji przedszkolnej i cenny obszar wspierania rozwoju dziecka. Opisywane doświadczenia i formułowanie wniosków możliwe jest dzięki wieloletniej obserwacji uczestniczącej, dzieci w wieku od trzech do sześciu lat podczas różnego rodzaju zajęć, głównie słowno-muzycznych, które prowadzę m.in. w autorskim przedszkolu Dobry Start, a także dzięki badaniom etnomuzykologicznym, obejmującym w moim przypadku, obok standardowej dokumentacji i utrwalania muzycznych zabytków folkloru, również działania niestandardowe – aktywne uczestnictwo w życiu społeczności tradycyjnych.
Wobec powyższego celem szczegółowym tego tekstu jest zauważenie edukacyjnego potencjału w odniesieniu do podstawowej funkcji wyliczanki, którą stanowi „wybór”. Dokonuje się on poprzez istotne dla tego gatunku liczenie, segregowanie, nazywane także mętowaniem, które przybierając formę uporządkowanej rytmicznie, wypowiadanej w metrum dwudzielnym, często magicznej formułki, realizuje jej pierwotny cel, jakim było wyznaczanie, wskazanie, wybór lub wykluczenie osoby, zwierzęcia, przedmiotu, na który przypadł ostatni wyraz, sylaba, a czasem głoska. W zabawie dziecięcej wyliczanie pełni funkcję wyznaczenia, wybrania osoby, która ma coś wykonać.
Wybieranie dziecka to czynność stale obecna w codziennej praktyce pedagogicznej, niejednokrotnie nastręczająca wiele trudności tak nauczycielom, jak i samym dzieciom. Wybór jednego dziecka z większej grupy do jakiegokolwiek działania często stanowi zarówno dla nauczyciela, jak i dla dziecka pewnego rodzaju trudność. Zazwyczaj wszystkie dzieci chcą uczestniczyć w zabawie, być wybrane przez nauczyciela czy też rówieśników. Obserwacja pokazuje, że dokonanie wyboru kandydata na pierwszego „liska”, „kamyczek”, „Ulijankę” czy „różyczkę”, jakkolwiek byłoby przemyślane przez nauczyciela, powoduje u niewybranych lawinę pytań manifestujących niezadowolenie, typu: Proszę pani, a dlaczego on jest pierwszy?, A kiedy ja będę?, Dlaczego cały czas… (Ola) pierwsza? Ja chcę teraz! itp.
Powrócenie do wyliczanek w codzienności przedszkolnej przed grami i zabawami zespołowymi wymagającymi wyłonienia tzw. zaczynającego, ale również kolejnego dziecka do wykonania czynności (np. zmiany dziecka zadającego zagadki w zabawie Kamyczek), stanowi cenny prezent podarowany przez tradycję. Wybór poczyniony w drodze losowej jest zazwyczaj odczytywany przez dzieci jako sprawiedliwy, dzieło przypadku, a nie czyjejś sympatii bądź antypatii. Z tego powodu jest on łatwiejszy do akceptowania. Wyliczanie rodzi konstruktywne napięcie i oczekiwanie ze strony dzieci, bez zbędnych pytań w czasie zabawy, wprowadza porządek i rytm do codziennych działań.
Zastosowanie tradycyjnej wyliczanki współcześnie niesie pewne ograniczania głównie w obszarze treści, która często bywała językowym żartem, nierzadko zawierającym również niecenzuralne słowa. Liczba wariantów dostępnych w źródłach i liczne ich przemiany jednocześnie otwierają przestrzeń dla dziecięcej kreatywnej twórczości językowej. Rolą nauczyciela jest pobudzanie podopiecznych do wymyślania własnych rymów, a w konsekwencji tworzenia nowych wariantów wyliczanek.
Obecne standardy wychowawcze nie dopuszczają przekazywania dzieciom wszystkich wariantów tekstowych podczas zabawy w przedszkolu, dla nich nieustannie zarezerwowana jest przestrzeń domowa. Obserwacja pokazuje, że już dzieci młodsze (cztero–pięcioletnie) znają warianty niecenzuralnych wyliczanek, których nauczyli ich dziadkowie czy rodzice, chociaż zazwyczaj nie wiążą ich z sytuacją wyliczania. Chętnie chwalą się ich znajomością przed rówieśnikami, powodując salwy śmiechu. Analiza zbiorów zabaw dziecięcych pozwala znaleźć tam przykłady, które mogą funkcjonować w codziennych działaniach w przedszkolu jako propozycje nauczyciela (ich wybór i sposoby zastosowania zostaną opisane w odrębnym tekście cyklu).
Podstawową funkcją wyliczankowych tekstów dla bawiących się jest wyznaczanie określonych ról, które w przedszkolu uzależnione są głównie od form pracy, rodzajów zabaw i aktywności. Działania realizowane w pomieszczeniach dyktują ograniczenia repertuarowe. Większość z nich daje wybranemu pierwszeństwo czy prowadzenie w zabawie, co sprawia, że wybór jest dla dziecka swego rodzaju nobilitacją, a nie trudnością. Funkcja ta powinna zatem przewodzić w poszukiwaniach odpowiednich wyliczanek, znajdując odzwierciedlenie w tekście. Przykładem do zastosowania w takiej sytuacji może być przywołana na początku Elemele-dudki…
Inny przykład praktycznej i uniwersalnej wyliczanki reprezentuje:
Entliczek pętliczek,
czerwony stoliczek,
na kogo wypadnie,
na tego bęc!

Ten tekst sprawdza się zarówno przy wyborze tego, kto goni, jak i „dyrygenta” czynności w Ojcu Wirgiliuszu czy „rolnika”, który będzie tworzył rodzinę i gospodarstwo w zabawie Rolnik sam w dolinie.
W wyborze dziecka z grupy przedszkolnej na zasadzie wyliczania istotne znaczenie ma jej liczebność. W tym kontekście należy zwrócić uwagę na wybór wariantu o odpowiedniej długości, który „przeliczy” wszystkie dzieci.
Przykładem wyliczanki o dłuższym tekście i złożonej formie jest poniższy, pochodzący ze zbiorów własnych:
Na ulicy Reja złapali złodzieja
A ten złodziej, był czarodziej
I powiedział tak:
Jabłko, gruszka czy pie-tru-szka?

Wyznaczone dziecko wypowiada jedną z zaproponowanych nazw, np.: Pietruszka
Wtedy wyliczający (nauczyciel) kontynuuje wyliczanie, głoskując tę nazwę i jednocześnie wskazując palcem kolejne dzieci:
p-i-e-t-r-u-sz-k-a.
Wybrane zostaje dziecko, na które wypadnie ostania głoska.
Obserwacja zabawy swobodnej grupy pięcio- i sześcioletnich chłopców stanowi konkluzję, gdyż pokazuje optymistyczną obecność wyliczanek również w naturalnej przestrzeni zabawy dziecięcej. W momencie dokonywania wyboru z tej grupy tego, kto będzie bawił się w ocenie chłopców lepszą zabawką i przejmie funkcję lidera, usłyszałam wyliczanie sześcioletniego Wiktora:
Wpadła bomba do piwnicy,
Napisała na tablicy:
Es o es głupi pies.
Jeden oblał się benzyną,
Drugi dostał w łeb cytryną,
A trzeciego gonią psy,
I wybierasz raz, dwa, trzy!

Ewa Kuszewska
Absolwentka Muzykologii KUL oraz Logopedii UW, doktorantka na Wydziale Humanistycznym w Instytucie Nauk o Sztuce KUL. Swoje badania naukowe oraz aktywność zawodową koncentruje wokół zastosowania muzyki w rozwoju małego dziecka, ze szczególnym uwzględnieniem znaczenia tradycyjnych pieśni, zabaw słowno-muzycznych oraz wokalnych aktywności matki w rozwoju komunikacji werbalnej dziecka.

Skrót artykułu: 

Propozycję napisania tekstu na temat folkloru dziecięcego w dziale „Pisma Folkowego” odbieram jako wielki zaszczyt, a zarazem możliwość podzielenia się wynikami moich badań wynikających z wieloletnich doświadczeń pracy z dziećmi opartej o folklor słowno-muzyczny.

fot. z arch. aut.

Dział: 

Dodaj komentarz!