
Ruch „domów tańca” kojarzy się przede wszystkim z Węgrami i tamtejszym revivalem muzyki tradycyjnej. Podobne zjawiska z różną intensywnością i w różnym czasie pojawiają się jednak w większości krajów europejskich. W niniejszym artykule chciałbym scharakteryzować revival w Estonii.
Rafał Miśta
W Estonii do końca XX wieku przetrwały dwa ogniska żywej i nieprzerwanej tradycji – wyspa Kihnu na zachodzie oraz region Setomaa w części południowo--wschodniej (kultura obu regionów jest na liście niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO). Większość kraju ma zatem jedynie kontakt z folklorem w postaci folklorystycznej lub revivalowej. Funkcjonowanie takich form naznaczone jest historią komunizmu i utratą niepodległości na rzecz ZSRR, gdy dominował folklor sceniczny, bardzo mocno stylizowany. Powrót do kultury ludowej w tradycyjnym kształcie był manifestacją buntu przeciwko tego rodzaju estetyce.
Początki revivalu tanecznego w Es tonii sięgają lat 60. XX wieku z okresem szczególnego ożywienia w latach 80. te go samego stulecia. Wówczas ruch ten opierał się na prezentowaniu publicz ności autentycz nego tradycyjnego tańca – tań ca odtwarzanego na podstawie nagrań archiwalnych przy minimalnych rygorach choreograficznych. W 1986 roku odbyła się pierwsza edycja festiwalu Viru säru w prowincji Virumaa Zachodnia, który w pionierski sposób miał na celu przywrócenie tradycyjnej formy muzycznego folkloru Estonii. W 1989 roku otwarto kierunek formalnej edukacji w zakresie muzyki tradycyjnej w Viljandi, dając fundament pod otwarcie Akademii Kultury (obecnie instytucjonalnie w ramach Uniwersytetu w Tartu), z kształceniem opartym na modelu fińskim i szwedzkim. Do dzisiaj jest to główny ośrodek edukacji w dziedzinie muzyki tradycyjnej. Od 1993 roku w Viljandi odbywa się Festiwal Kultury Tradycyjnej. W 2004 roku organizująca go instytucja przyjęła nazwę Estońskie Centrum Muzyki Tradycyjnej.
W latach 90. XX wieku rozpoczął się ruch potańcówek (tantsuklubi) z muzyką tradycyjną, będących w kontrze do tańca scenicznego. Jest to zarazem najbliższy odpowiednik naszego „domotańcowego” revivalu tanecznego, gdyż podobnie jak u nas kładzie duży nacisk na bezpośrednie uczestnictwo i zlikwidowanie podziału między publicznością a wykonawcami. Również podobnie jak u nas, w dużej mierze jest on animowany przez muzyków grających na potańcówkach. Podobieństwem uchwytnym na pierwszy rzut oka jest także brak przywiązywania wagi do noszenia stroju ludowego.
Najważniejszym wydarzeniem powiązanym z estońskim ruchem revivalowym jest wspomniany festiwal w Viljandi (trwający cztery dni, odbywający się corocznie pod koniec lipca), który zajmuje się m.in. muzyką tradycyjną w różnych wymiarach: instrumentalnym, śpiewaczym i tanecznym. Należy jednak podkreślić, że z perspektywy naszego rozumienia muzyki tradycyjnej wydarzenie to ma dużo bardziej folkowy charakter – w formie koncertowej występują na nim zespoły w stylistyce muzyki popularnej, a granica między muzyką unowocześnioną a nie stylizowaną nie jest wyraźnie zarysowana.
Innym dużym festiwalem „ogólno muzycznym”, a przy tym niezwiązanym wyłącznie z Estonią, jest Międzynarodowy Festiwal Folkloru Baltica odbywający się rokrocznie rotacyjnie w krajach bałtyckich (i związany także z folklorem Litwy i Łotwy). Na nim reprezentowany jest przede wszystkim nurt folkloru scenicznego (chociaż w wersji autentycznej), a nie „potańcówkowy”. Wykonawcami są przeważnie członkowie zespołów, przebrani w stroje ludowe. Festiwal ulega jednak od dekady powolnym przeobrażeniom w kierunku coraz większego otwarcia się na współudział publiczności.
Głównym estońskim festiwalem związanym stricte z ruchem potańcówkowym jest coroczny wiosenny festiwal Sabatants – kilkudniowe (najczęściej trzy-cztery) wydarzenie odbywające się w Tallinie od 2012 roku, na które składają się wieczorne potańcówki (z najdłuższą w ostatni dzień), warsztaty taneczne i seminaria. W kontraście do festiwalu w Viljandi Sabatants jest związany wyłącznie z muzyką tradycyjną (nawet jeżeli unowocześnioną, to daleką od muzyki popularnej). Może kojarzyć się z Festiwalem Wszystkie Mazurki Świata – i słusznie: jego organizatorzy sami przyznają się do inspiracji naszym wydarzeniem. Istnieją jednak różnice. Najoczywistsza wynika z dużo mniejszego rozmiaru festiwalu estońskiego, przez co nie ma „równoległych wydarzeń”, a wszystkie punkty programu odbywają się po kolei w jednej sali (co wpływa na interakcje między uczestnikami). Odnośnie do programu: na Sabatantsnie ma odpowiednika targowiska instrumentów, a mniej czasu poświęcone jest na warsztaty instrumentalne i śpiewacze (a nawet brak takich warsztatów w czasie niektórych edycji). W ogóle estoński festiwal jest skoncentrowany niemal wyłącznie na tańcu. Z kolei na FWMŚ istotną rolę odgrywają warsztaty instrumentalne, nie ma tak eksponowanych wykładów (te są jedynie w czasie targowiska instrumentów), a już w ogóle nie pojawiają się seminaria czy dyskusje. Istnieją też mniej formalne różnice – na Sabatantsie obecność alkoholu jest minimalna (w przeciwieństwie do FWMŚ), nie ma też znanego z polskich wydarzeń dotyczących muzyki tradycyjnej powstawania „scen alternatywnych” i spontanicznego wspólnego muzykowania poza główną salą taneczną – co jednak częściowo można wytłumaczyć mniejszą liczbą wykonawców i uczestników. Różny jest harmonogram wejść – na Sabatantsie (ale również i na innych podobnych imprezach w krajach bałtyckich) preferowane jest jedno wejście kapeli, ale długie (godzina), zamiast krótkich, ale np. na dwóch zmianach.
Wśród reprezentowanych regionów w revivalu tanecznym ważne miejsce zajmują wyspy zamieszkałe do czasów II wojny światowej przez Szwedów (wyspy Pakri, wyspa Ruhnu) – na podstawie opisów i relacji wschodniobałtyckich Szwedów (zamieszkałych obecnie w Szwecji) tańce są rekonstruowane i uczone. Poza kapelami estońskimi – tak jak i na polskich „mazurkach” – obecne są zespoły z innych krajów. Tutaj najczęstszymi gośćmi są Litwini i Łotysze, chociaż w kolejnych edycjach pojawiali się Polacy, Skandynawowie (Norwegowie, Szwedzi) czy reprezentanci ludów ugrofińskich (Mari El w Rosji, Węgrzy), a również goście dużo bardziej odlegli (Francuzi, Austriacy, Anglicy).
Ciekawy może być fakt, że na przestrzeni 30 lat estońskiego revivalu tanecznego ewoluuje repertuar taneczny – choć znaczna część to tańce figurowe, widoczna jest jednak tendencja do coraz większego udziału tańców wirowych (reinlenderów, polek i labajalgów). Zdaniem Sille Kapper (estońskiej badaczki tańców) początkowa trudność w rozpowszechnianiu tańców wirowych wynikała z braku umiejętności, których nabycie wymagało regularnej nauki, a nie tylko przyuczania na potańcówkach. Wzrost popularności tańców wirowych świadczy zatem pośrednio o efektach warsztatów tańców tego typu.
Muzyka estońskiego tanecznego revivalu opiera się przede wszystkim na lokalnych i dawnych odmianach akordeonów (zwłaszcza akordeonie diatonicznym – lõõtspill) oraz cytrach zwanych kannel, różnych jednak od swoich małych odpowiedników, które kojarzymy z fińskimi kantelami z Kalewali lub litewskimi kankles. O roli cytr może świadczyć fakt, że tradycyjnie każda edycja Sabatants rozpoczyna się od tańców granych na kannelu przez Aivara Araka. Wśród instrumentów często pojawiają się skrzypce, a także lokalne dudy (torupill) – w Estonii instrument ten ma największą popularność spośród wszystkich krajów bałtyckich. Poza tym potańcówki ogrywane są przy dźwiękach małego kannel, hiiu kannel (czyli estońska wersja szwedzkiej talharpy lub fińskiego jouhikko – przed II wojną wykorzystywana przez estońskich Szwedów z wysp i wybrzeża), a nawet drumli.
Charakterystyczne dla estońskiego revivalu jest organizowanie ruchu przez profesjonalnych muzyków kształconych w kierunku muzyki tradycyjnej (np. wspomnianego ośrodka w Viljandi) w oparciu o nagrania archiwalne i wiedzę etnomu zykologiczną. Ów profesjonalizm (ale i względna niedostępność starych mu zykantów) odbija się jednak na prezentowanej muzyce, która rzadziej posiada „surowość” znaną miłośnikom tradycyjnej muzyki polskiej lub np. ukraińskiej. W ogóle materiały archiwalne traktowane są w Estonii jako podstawowe źródło – także do nauki tańca, co wynika częściowo z braku żywych depozytariuszy tradycji muzycznych (w przypadku tańca wyjątkiem są wyspy Pakri, Muhu i Kihnu).
Podsumowując, estoński revival taneczny ma przynajmniej dwa wyraźne nurty: zespołowy i potańcówkowy – czym odróżnia się od polskiego, gdzie zespoły regionalne rzadko wracają do form niestylizowanych, jeżeli już od nich na jakimś etapie swojej historii odeszły. Nurt potańcówkowy kojarzy się z naszym ruchem „domotańcowym” – z wyraźną różnicą w zakresie repertuaru tanecznego (więcej tańców figurowych w Estonii). W estońskim revivalu tematyka taneczna wydaje się bardziej wyodrębniona – zbliżony pod względem formy do Festiwalu Wszystkie Mazurki Świata festiwal Sabatants jest tematycznie niemal wyłącznie skoncentrowany na tańcu, a jego uczestnicy nastawieni na tańczenie (a nie np. wspólne muzykowanie). Od strony muzycznej bardziej widoczny jest wpływ profesjonalnego kształcenia, co przekłada się na charakter muzyki, ale też jej spontaniczność (brak „scen kiblowych”, tak popularnych na wydarzeniach związanych z muzyką tradycyjną w Polsce).
Na festiwale estońskie często zapraszani są polscy muzycy. Z kolei na polskich wydarzeniach również wielokrotnymi gośćmi byli Estończycy (poza Festiwalem Wszystkie Mazurki Świata warto przypomnieć Tabor Wielkopolski z 2015 roku, kiedy estońscy goście prowadzili warsztaty taneczne). Połączenie autobusowe między Warszawą a Tallinem jest tanie, połączenie lotnicze – szybkie. W czasie Sabatants na ulicach estońskiej stolicy język polski słyszany jest bardzo często. Warto zatem samemu sprawdzić, jak do ożywiania swojej kultury tanecznej podchodzą na wschodnioeuropej skiej północy.
Rafał Miśta