
Pod koniec lipca 2025 roku nakładem Wydawnictwa Czarne ukazała się przejmująca opowieść reporterska Przepraszam za brzydkie pismo. Pamiętniki wiejskich kobiet autorstwa Antoniny Tosiek – młodej badaczki dwudziestowiecznej diarystyki ludowej oraz nagradzanej poetki, która za tom poetycki Żertwy otrzymała m.in. Nagrodę im. Wisławy Szymborskiej.
Filip Bukowski
Autorka podjęła się niezwykle trudnej i żmudnej, ale jakże potrzebnej z perspektywy badawczej, pracy. Publikacja powstała bowiem na podstawie ponad ośmiuset oryginalnych rękopisów i maszynopisów wysyłanych na konkursy pamiętnikarskie dla społeczności wiejskich, obejmujących okres od lat 30. do lat 90. XX wieku. Z analizy wyłączono jednak teksty z lat 50., powstające w czasie najbardziej nasilonych represji stalinowskich, charakteryzujące się wyraźną tendencyjnością i próbami wpisania się w propagandowe idee. Warto za uważyć, że pamiętnikarstwo konkursowe na tak szeroką skalę to fenomen w swej istocie typowo polski – trudno znaleźć w światowej historii literatury podobne zjawisko. Tym bardziej za trważające i druzgocące wydaje się to, że z około dziewięciuset tysięcy oryginalnych tekstów pamiętnikarskich zachowało się jedynie dziesięć procent całości archiwalnej kolekcji. Jak widać, „zbędne papiery” po chłopach nie zasłużyły sobie na to, by zapisać się w historii.
Na gruncie polskiej humanistyki, a także sztuki czy muzyki, od wielu lat obserwuje się wyraźny zwrot ku ludowości. Rok 2011 można wręcz uznać za pewną cezurę obecności te go zjawiska w głównym obiegu kulturowym: na deskach warszawskiego Teatru Dramatycznego im. Gustawa Holoubka w reżyserii Moniki Strzępki wystawiono spektakl W imię Jakuba S. Pawła Demirskiego, Nagrodę Literacką „Nike” otrzymał Marian Pilot za Pióropusz, zespół R.U.T.A. wydał nagradzany album „Gore – Pieśni buntu i niedoli XVI–XX wieku”, a Jan Sowa przedstawił efekty swoich badań w książce Fantomowe ciało króla. Peryferyjne zmagania z no woczesną formą. Niemałe poruszenie w medialnym i akademickim dyskursie wywołały także Prześniona rewolucja. Ćwiczenie z logiki historycznej Andrzeja Ledera, Księgi Jakubowe Olgi Tokarczuk, Akuszerki Sabiny Jakubowskiej, Pańszczyzna Kamila Janickiego czy szeroko komentowana w ostatnim czasie pozycja Joanny Kuciel-Frydryszak Chłopki. Przykłady można by dalej mnożyć.
Autorka Przepraszam za brzydkie pismo już we wstępie zwraca uwagę, że coraz większe zainteresowanie ludowością jest obarczone wieloma uproszczeniami i stereotypami, sprowadzaniem bezimiennego ludu do figury uniwersalnego monolitu z jednakowymi doświad czeniami, którym łatwo manipulować i zarządzać. Tosiek wyraźnie polemizuje również z wyobrażeniami na temat schematycznego modelu wiejskiej kobiety, określanej przez nią mianem „chłopki totemicznej” – będącącej reprezentacją kobiety ze wsi wykreowaną na podobieństwo znanych popkulturowych bohaterek. Celem, który przyświecał Autorce podczas pisania książki, było przede wszystkim „przywrócenie wielości i różnorodności losów”. Trudno bowiem mówić o paralelnych doświadczeniach, gdy już choćby urodzenie się w zaborze pruskim czy rosyjskim determinowało tak istotny aspekt życia człowieka, jak umiejętność pisania i czytania. Nie tylko miejsce urodzenia stanowi jednak determinantę pozycji, z których snuły swe opowieści pamiętnikarki – nie można zapominać o zróżnicowanej hierarchii społeczności wiejskich oraz indywidualnych doświadczeniach i aspiracjach kobiet. Wszystkie bohaterki łączyła jednak ogromna potrzeba zabrania głosu.
W rozdziale Wejście w opowieść Autorka podkreśla, przybliżając sylwetki i historie poszczególnych bohaterek, że starała się przede wszystkim nie zagłuszać ich indywidualnych narracji – proponuje więc przyjęcie perspektywy oglądu doświadczeń wiejskich kobiet „z wnętrza ich własnych języków i emocji”. Dlatego też w licznie cytowanych fragmentach pamiętników nie wprowadza żadnych poprawek; wszystkie teksty zachowują swoją pierwotną formę. Intymistyka jako literacki dokument osobisty może być obciążona jednak podatnością na autokreację. Między czytelnikiem, Autorką a pamiętnikarką zawarty zostaje „sojusz zaufania” (choć niepozbawiony krytycyzmu). Należy jednak pamiętać, że opowieść zależy od subiektywnych wyborów narratorki. Przed badaczem obcującym z materią intymną pojawiają się też inne wyzwania, choćby natury etycznej. Czy publikacja pamiętników, dzienników i korespondencjinie stanowi naruszenia pewnych norm moralnych? Bohaterki książki Tosiek, wysyłając swoje pamiętniki na konkurs, nie tylko bardzo często prosiły o nieujawnianie danych osobowych i miejsc zamieszkania z obawy przed reakcjami bliskich, lecz także nierzadko deklarowały, że nie chcą brać udziału w konkursie. Ich motywacją była czysta potrzeba opowiedzenia własnej historii, ponieważ każda z nich „jakiś los” miała. Autorka rozwiązała ten problem, zachowując anonimowość wszystkich bohaterek.
Tosiek prowadzi czytelnika przez pięć głównych kręgów tematycznych, które wyłaniają się z opowieści pamiętnikarek. Otrzymujemy przekazy dotyczące potrzeby opowiedzenia o swoim życiu, historie o edukacji, pracy, życiu społecznym i kulturalnym oraz ciele i relacjach z innymi. Nieangażowanie się emocjonalnie w poszczególne deskrypcje wydaje się niemożliwe – wyznania poruszają, dojmują swą autentycznością i przywołują osobiste wspomnienia zasłyszane od starszych członków rodziny. Bycie częścią wiejskiej społeczności w XX wieku samo w sobie nie należało do doświadczeń prostych, a bycie kobietą w tejże rzeczywistości tym bardziej. To właśnie z feministycznej perspektywy Autorka przedstawia losy bohaterek swojej książki. Należy zauważyć, że między pamiętnikami mężczyzn a kobiet występują istotne różnice – wiejskie kobiety często rezygnowały z indywidualności, osadzając opowieść w kontekście wspólnotowym. Pisała Tosiek: „kobietom trudniej przełamać lęk przed ośmieszeniem, obawiają się, że zostaną uznane za aroganckie i próżne, z większym oporem traktują same siebie jak główne bohaterki”. Stąd też wymowny tytuł publikacji Przepraszam za brzydkie pismo – głębokie poczucie wstydu związane z niewystarczającą edukacją i znikoma wiara we własną wartość przenikają znaczną część diariuszy.
To właśnie z rozdziału dotyczącego edukacji wybrzmiewa, moim zdaniem, najsilniejszy żal i poczucie niesprawiedliwości. Czytamy o licznych próbach dostania się do wymarzonych szkół, niechęci rodziców do umożliwiania dziewczętom nauki czy przytłaczających, nierzadko traumatycznych, doświadczeniach konieczności powrotu do gospodarstwa z powodu m.in. braku funduszy. Trudno się temu dziwić – nauka stanowiła dla wiejskich dziewcząt często jedyną możliwość poprawy losu, a także odgrywała znaczącą rolę w procesie emancypacyjnym. Poza ujmującymi historiami pamiętnikarek Tosiek przybliża także kulisy samych konkursów pamiętnikarskich. Tu ponow nie pojawia się aspekt nierówności – teksty kobiet były często uznawane za „mniej wartościowe” niż pamięt niki mężczyzn oraz częściej poddawane cenzurze.
Zadziwia również kontekst ocen jurorskich; Autorka przywołuje choć by opinię recenzenta Wiesława My śliwskiego – ówczesnego pracowni ka Ludowej Spółdzielni Wydawniczej – który wzruszające wyznania jednej z pamiętnikarek podsumował słowami: „dziewczyńskie ple-ple”. Mimo że bohaterki opisywały realia kilku dekad XX wieku, wiele doświadczeń wciąż wydaje się niezwykle aktualnych – czytamy choćby o problemach z dostępnością do służby zdrowia, polaryzującym dziś temacie aborcji czy stanowieniu o sobie.
W publikacji zamieszczono wiele fotografii przedstawiających nie tylko skany wybranych rękopisów czy okładek zeszytów, w których pamiętnikarki zapisywały swoje losy, lecz także zdjęcia prezentujące codzienne życie mieszkańców wsi, w tym kilka z wyjątkowego cyklu Zofii Rydet Zapis socjologiczny. Większość załączonych manuskryptów pochodzi z Archiwum Akt Nowych, z Kolekcji Towarzystwa Pamiętnikarstwa Polskiego w Warszawie. Wszystkie fotografie stanowią cenne uzupełnienie historii zawartych w pamiętnikach wiejskich kobiet.
Przepraszam za brzydkie pismo Antoniny Tosiek to ważny głos w dyskursie badawczym dotyczącym realiów życia kobiet w XX-wiecznej wsi, naznaczonych wielopoziomowym wykluczeniem i ciemiężonych patriarchatem. To głos otwierający nowe perspektywy mówienia o prowincji, oddalające się od uniwersalizacji doświadczeń ludu. To wreszcie głos oddany im – pamiętnikarkom, które, opisując często podobne do świadczenia, przedstawiają swoje własne, niepowtarzalne i indywidualne losy zdeterminowane przez wiele różnych czynników.
Filip Bukowski
Wstępna redakcja: Katarzyna Kowalska, studentka 2. roku filologii polskiej II stopnia na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie.
Pod koniec lipca 2025 roku nakładem Wydawnictwa Czarne ukazała się przejmująca opowieść reporterska Przepraszam za brzydkie pismo. Pamiętniki wiejskich kobiet autorstwa Antoniny Tosiek – młodej badaczki dwudziestowiecznej diarystyki ludowej oraz nagradzanej poetki, która za tom poetycki Żertwy otrzymała m.in. Nagrodę im. Wisławy Szymborskiej.