Pamięci muzykantów Jana Struczyka i Mariana Struczyka

Pełna wersja artykułu znajduje się w papierowym wydaniu Pisma Folkowego. Zapytaj o numery archiwalne lub pobierz (jeśli jest dostępny) plik PDF z numerem pisma. Tymczasem zapraszamy do zapoznania się ze skrótem artykułu.

Możesz również przeczytać inne artykuły tego autora (jeśli dostępne - kliknij w nazwisko poniżej) lub zapoznać się z innymi artykułami z tego działu (jeśli dostępne - kliknij w nazwę działu poniżej),

Skrót artykułu: 

Rok 1945. Słoneczny, jesienny dzień roboczy. Toczy się życie codzienne, każdy w Szóstce zajmuje się swoimi obowiązkami. Jan Struczyk (1903–1980) – jak co dzień – przygotowuje mąkę w swoim wiatraku. W tym miejscu należy wspomnieć, że rodzina Struczyków to od pokoleń właściciele wiatraka typu koźlak, który stał na Sachalinie, dzielnicy na obrzeżach wsi Szóstka. Każdy męski potomek w rodzinie Struczyków był przez lata nazywany „Młynarzem”. Jan Struczyk jest nie tylko młynarzem, ale i muzykantem – od młodości gra na skrzypcach i altówce. Nauczył się grać u Andrzeja „Dziadka” Trochimiuka (1887–1961), skrzypka mieszkającego na Starowsi. Dziesięcioletni Marian, syn Jana, uczy się grać na harmonii dwurzędowej.

Fot. z arch. A. Magier: Marian i Jan Struczykowie

Dział: 

Dodaj komentarz!