Od redakcji...

„Ten, kto powtarza wiernie, nic nie zmieniając, nic od siebie nie dodając, być może bardziej przyczynia się do zapomnienia tradycji, niż do jej zachowania. Przez zwykłe powtarzanie bliżsi jesteśmy nieporozumieniu niż zrozumieniu”. To stwierdzenie Gerkena, wyczytane kiedyś w „Kontekstach. Polskiej Sztuce Ludowej” przypomniało mi się podczas tegorocznego festiwalu „Nowa Tradycja” w Warszawie. Można byłoby tutaj zastanawiać się po raz kolejny nad tym, w jaki sposób powinno się traktować muzykę tradycyjną, jaką drogę wybrać, aby dostrzec i zachować najwięcej wartości, które ze sobą niesie. Jaką drogą jest folk?

Na tegorocznej „Nowej Tradycji” działo się wiele – przyznano Folkowy Fonogram Roku i obdzielono nagrodami młode, konkursowe zespoły. Grand Prix zdobyła grupa Swoją Drogą, a kolejne miejsca zajęli: Stilo, Jarek Adamów, Rybka i Przyjaciele. Nie zabrakło też muzyki z zagranicy, węgierskiej, którą przywiózł ze sobą Besh O’ Drom i hiszpańskiej – La Musgany. Poza tym jako zaproszone zespoły wystąpiła też Kapela Rodzinna Trebuniów – Tutków i pamiętany z „Nowej Tradycji” sprzed dwóch lat klezmerski The Cracow Klezmer Band. Studio S1, w którym odbywa się „Nowa Tradycja” było w tym roku wypełnione po brzegi. Widać, musi być niemała siła wyrazu, i przekazu zarazem, w folku, skoro przyciąga on tak wielu.

W tym numerze „Gadek z Chatki” przedstawiamy wszystkie albumy folkowe roku 2001, które stanęły w szranki o miano najlepszego. Zamieszczamy rozmowę z Kapelą Anny i Witolda Brodów z Węgajt, której płyta „Pieśni i melodie na rozmaite święta” zyskała uznanie większości jurorów. Więcej o samej idei konkursu na Folkowy Fonogram Roku mówi Małgorzata Jędruch z Radiowego Centrum Kultury Ludowej Polskiego Radia – jedna ze współorganizatorów festiwalu „Nowa Tradycja”. Natomiast o innym festiwalu, w Budapeszcie na Węgrzech, gdzie odbyło się międzynarodowe spotkanie Domów Tańca, pisze Krzysztof Trebunia-Tutka. Przedstawiamy też recenzje – najnowszej płyty Golec uOrkiestry, wydawnictwa greckiego zespołu Armonia rekonstruującego muzykę starożytnej Grecji, a także płyty białoruskiej grupy Ethno Trio Troitsa – „Żurawie”. Lider tego zespołu, Iwan Kirczuk, opowiada o białoruskiej muzyce w wywiadzie „Dziedzictwo zaginionych wsi”.

Gadkowy dział „Z teorii” poświęciliśmy problemowi religijności w kulturze ludowej, o której pisze prof. Józef Styk. Natomiast w „Rozmowie Gadek” prof. Anna Brzozowska – Krajka opowiada o poezji ludowej. Zamieszczamy kolejne odcinki cyklów o folklorze warszawskiej Pragi i folku w punku – tym razem o kapeli The Pogues, uważanej przez wielu za wzór punkfolkowego grania. Marek Styczyński opisuje nieco zapomniany bez czarny, otoczoną dawniej magicznym kultem „roślinę muzyczną”, której gałęzie służyły muzykantom jako materiał na przeróżne instrumenty, a jej ciemny sok wiejskim dziewczętom do czernienia brwi. W kolejnych „Gadkach” – więcej o biomuzyce.

Skrót artykułu: 

„Ten, kto powtarza wiernie, nic nie zmieniając, nic od siebie nie dodając, być może bardziej przyczynia się do zapomnienia tradycji, niż do jej zachowania. Przez zwykłe powtarzanie bliżsi jesteśmy nieporozumieniu niż zrozumieniu”. To stwierdzenie Gerkena, wyczytane kiedyś w „Kontekstach. Polskiej Sztuce Ludowej” przypomniało mi się podczas tegorocznego festiwalu „Nowa Tradycja” w Warszawie. Można byłoby tutaj zastanawiać się po raz kolejny nad tym, w jaki sposób powinno się traktować muzykę tradycyjną, jaką drogę wybrać, aby dostrzec i zachować najwięcej wartości, które ze sobą niesie. Jaką drogą jest folk?

Dodaj komentarz!