O kraju Janosika

Ufo nad Bratysławą

Weronika Gogola jest polską pisarką młodego pokolenia. Pracuje jako tłumaczka z języka słowackiego i ukraińskiego, mieszka na Słowacji, a w 2018 roku otrzymała Nagrodę Conrada za powieść Po trochu. Jej książka Ufo nad Bratysławą (Wołowiec 2021) jest nietypowym reportażem o Słowacji. Wyjątkową zaletą publikacji jest lekkość, z którą została napisana – nie brakuje w niej także humoru. Ton, w jakim utrzymana jest książka, można poczuć, już czytając wprowadzenie. Doświadczenia autorki zajmują ważną pozycję w utworze, a jej perspektywa i wrażliwość wychodzą na pierwszy plan. Jej oczami widzimy Słowację i Słowaków. W książce nie brak anegdot z dzieciństwa Gogoli oraz z jej pierwszych wycieczek do naszych południowych sąsiadów. Kraj Janosika, po pokojowym odłączeniu się od Czech, nadal poszukuje swojej tożsamości – a właściwie fundamentów, które staną się podporą dla tożsamości już istniejącej. Słowacja potrzebuje swoich bohaterów narodowych. Janosik jest równocześnie oczywistym i nieoczywistym wyborem, co podkreśla autorka. Zbójnik potrafi dopasować się do niemalże każdej opcji politycznej i społecznej. Choć jego faktyczna działalność ograniczała się do drobnych kradzieży, uznany został za dobrego złodzieja, który pomagał ubogim, okradając bogatych. Postać ta obrosła wieloma mitami, w których nadano jej szlachetnego charakteru. Z rozdziału Nad Tatrą się błyska, wisi harnaś, wisi można dowiedzieć się o Janosiku znacznie więcej niż z polskiego serialu w reżyserii Jerzego Passendorfera.

Autorka podkreśla, że Słowacja jest inna, niż na pierwszy rzut oka mogłoby się nam wydawać – to państwo kryje w sobie wiele nieoczywistości. Gogola opisuje historię tego kraju, naświetlając jej najważniejsze punkty – aż do czasów nam współczesnych. Jednym z istotnych czynników, których oddziaływanie nadal możemy dostrzec w tożsamości Słowaków, była wielowiekowa zależność od Węgier. Dobrze obrazuje to fakt, że Madziarzy wciąż stanowią najliczniejszą mniejszość narodową na terenie Słowacji. W omawianym reportażu zostaje im poświęcony odrębny rozdział. Wpływy węgierskie są widoczne również w kuchni słowackiej – słynne langosze, nad którymi Gogola się rozpływa, znajdziemy zarówno w menu Węgrów, jak i Słowaków.

W reportażu przeczytamy o dwóch nieco abstrakcyjnych, a może nawet i groteskowych wydarzeniach. Jednym z nich, mogącym zdziwić niejednego Polaka, jest relacja z musicalu, którego głównym bohaterem jest Jan Paweł II. Drugą osobliwością są zaś nietypowe zawody w kopaniu grobów, które od bywają się w Trenczynie w czasie targów pogrzebowych Slovak Funeral. Obie opowieści stają się pretekstem do przedstawienia duchowości i religijności Słowaków.

Ufo nad Bratysławą jest reportażem, który wykorzystuje interesujące ciekawostki, by opowiedzieć o czymś ważniejszym. Weronika Gogola dąży do stworzenia wielowymiarowego obrazu słowiańskiego narodu, który w oczach Polaków może jawić się jako słaby czy wycofany – w końcu w jego historii nie pojawiają się krwawe powstania, bunty czy inne akty patriotycznego heroizmu. Autorka często zestawia polskie doświadczenia z wydarzeniami, które rozgrywają się równolegle za granicą, co umożliwia nam ich osadzenie w konkretnych realiach. Reportaż odznacza się przenikliwością i szczerą chęcią wiernego ukazania mentalności oraz sposobu życia Słowaków.

Powróćmy jednak do określenia książki słowem „nietypowa”. Wspominałam już o lekkości stylu Gogoli, jak również o tym, że autorka wplata w narrację własne doświadczenia i anegdoty. Każdy rozdział zaczyna się od wprowadzenia w poruszane zagadnienie. Zdarzają się inicjalne partie tekstu, które mogą się nam kojarzyć z esejem czy felietonem, jak i bardzo rzeczowe, przepełnione obiektywizmem i dystansem fragmenty, które zazwyczaj dotyczą te matów politycznych. Znajdziemy tu także relacje z wydarzeń, które wyróżniają się na tle całej reszty. Częścią zawsze obecną, a być może najistotniejszą, są refleksje i wnioski, do których dochodzimy razem z autorką, jako swoistą przewodniczką. Uważam, że reportaż Gogoli jest świetną pozycją zarówno dla tych, którzy dopiero poznają Słowację, jak i dla czytelników chcących do wiedzieć się więcej. Książka ta może służyć jako klucz interpretacyjny, który pomoże zrozumieć nieoczywiste niuanse słowackiej tożsamości. Autorka wyposaża odbiorców w niezbędne narzędzia, dzięki którym łatwiej będzie już na własną rękę zgłębiać historię i kulturę sąsiadów. Książka jest nie tylko źródłem wielu interesujących informacji historyczno-kulturalnych, ale również pozwala nam poznać samą Gogolę, która z dużą swobodą i humorem dzieli się z nami swoimi przeżyciami i wspomnieniami. Ufo nad Bratysławą nie jest w pełni reportażem – znajduje się gdzieś pomiędzy różnymi gatunkami i chyba to właśnie jedna z tych cech, które przyciągają uwagę czytelnika.

Karolina Dudek

Redakcja na stronie internetowej: Dominika Wybraniec

Skrót artykułu: 

Weronika Gogola jest polską pisarką młodego pokolenia. Pracuje jako tłumaczka z języka słowackiego i ukraińskiego, mieszka na Słowacji, a w 2018 roku otrzymała Nagrodę Conrada za powieść Po trochu. Jej książka Ufo nad Bratysławą (Wołowiec 2021) jest nietypowym reportażem o Słowacji. Wyjątkową zaletą publikacji jest lekkość, z którą została napisana – nie brakuje w niej także humoru. Ton, w jakim utrzymana jest książka, można poczuć, już czytając wprowadzenie.

Dział: 

Dodaj komentarz!