
Niematerialne dziedzictwo kulturowe Białorusi i Polski w przekazie medialnym
Alena Leshkevich
Obrzędy doroczne stanowią znaczącą część wpisów na krajowe listy niematerialnego dziedzictwa kulturowego (dalej: NDK): około 30% w Polsce i około 24% w Białorusi. Również we wpisach na listę reprezentatywną NDK ludzkości i listę NDK wymagającego pilnej ochrony UNESCO Polska i Białoruś są w znacznym stopniu reprezentowane przez tradycje związane z obrzędami dorocznymi. Można przy tym sądzić, że przykład świąt dorocznych powinien być reprezentatywny również dla elementów z innych dziedzin NDK. Analizowanymi przykładami zostały przekazy medialne opisujące dwa obrzędy doroczne: chodzenie z kozą na Kujawach i kolędowanie koniki w Dawyd-Haradku [z biał., pol. Dawidgródek – przyp. red.] (rejon stoliński) w Białorusi. Niniejszy tekst pisany jest nie tylko z pozycji badaczki, ale również dziennikarki, która od 2012 r. przygotowuje materiały o zagadnieniach związanych z NDK dla białoruskich mediów.
Kwerenda została przeprowadzona w okresie 5.2023–2.2024. Do analizy zostały wybrane głównie (ale nie wyłącznie) materiały opublikowane w ciągu ostatnich pięciu lat. Uzasadnione jest to tym, że badane zjawiska wpisano na krajowe listy NDK w 2020 r., a bezpośrednio przed takim wydarzeniem i tuż po nim liczba materiałów medialnych dotyczących tych tradycji zwykle wzrasta. Przeanalizowano 40 artykułów prasowych. Dokładną liczbę wpisów w mediach społecznościowych trudno jest określić, dlatego że analizie poddawano całe strony, a nie pojedyncze wpisy i komunikaty.
Krótki opis badanych przypadków: koniki w Dawyd- -Haradku
Kolędowanie w Dawyd-Haradku (miasto w rejonie stolińskim, Białoruś) odbywa się w wigilię Nowego Roku (13 stycznia; Nowy Rok według kalendarza juliańskiego wypada 14 stycznia). W mieście pojawiają się wówczas przebierańcy – grupy nazywane konikami od głównej maszkary – jeźdźca na koniu. Chociaż jest to tradycja miejska, podobne kolędowanie z koniem było rozpowszechnione również we wschodniopoleskich i centralnobiałoruskich wsiach (zabudowa w Dawyd-Haradku jest przeważnie jednorodzinna, typowo wiejska). Na tle kolędowania wiejskiego zwyczaj wyróżnia się dużą liczbą grup przebierańców oraz dodawaniem do zestawu tradycyjnych postaci nowych.
Krótki opis badanych przypadków: chodzenie z kozą na Kujawach
Chodzenie z kozą na Kujawach odbywa się podczas ostatków przed Wielkim Postem: mimo że zapustnicy chodzą już od tłustego czwartku, najwięcej grup przebierańców pojawia się we wtorek przed Środą Popielcową. Zwyczaj ten kultywowany jest w okolicach Brześcia Kujawskiego, Lubrańca, Inowrocławia, jak również w samych tych miastach. Postać kozy obecnie nie odgrywa już głównej roli w zespołach przebierańców.
Chociaż chodzenie z kozą na Kujawach odbywa się w zapusty, a koniki w Dawyd-Haradku w wigilię Nowego Roku według kalendarza juliańskiego, porównanie przekazów medialnych opisujących te elementy NDK ma merytoryczne uzasadnienie z powodu ich typologicznej bliskości: w obu przypadkach przebierańcy obchodzą podwórka, robią to w sposób spontaniczny, a nie animowany odgórnie; równolegle do obchodów funkcjonują wydarzenia organizowane przez animatorów kultury (w przypadku Kujaw: gminne przeglądy grup zapustnych w Topólce w tłusty czwartek oraz w Lubrańcu we wtorek przed Środą Popielcową, a także Korowód Grup Zapustnych we Włocławku w niedzielę ostatkową; w przypadku Dawyd-Haradka: wieczorem 13 stycznia na placu Centralnym odbywa się konkurs na najlepszego konika i koncert); na obu badanych terenach tradycyjny skład przebierańców jest rozszerzany o nowe postaci. Co więcej, oba te elementy zostały wpisane na krajowe listy NDK w tym samym roku.
Materiały dziennikarskie
Główną różnicą między materiałami w prasie polskiej i białoruskiej jest to, że w Białorusi o elementach NDK często piszą ogólnokrajowe portale internetowe o szerokim zasięgu tematycznym, a w Polsce tematyka NDK interesuje głównie media regionalne i lokalne.
Wśród materiałów prasowych o kolędowaniu koniki w Białorusi z ostatnich pięciu lat znalazło się siedem reportaży opublikowanych w ogólnokrajowych portalach i na stronach kanałów telewizyjnych, dwa artykuły na portalach, które specjalizują się w tematyce kulturowej, i siedem materiałów regionalnych mediów. Większość materiałów regionalnych mediów (cztery z siedmiu) wydano w 2024 r., co świadczy o wzroście zainteresowania zwyczajem koniki na poziomie lokalnym. Informację o konikach zamieścił również stołeczny portal minsknews.by, co świadczy o tym, że, nawet mieszkając w mieście, Białorusini interesują się tematami „wiejskimi” (miejskie kolędowanie w Dawyd-Haradku w świadomości społecznej jest bowiem odbierane jako część kultury wiejskiej). Artykuł o konikach można znaleźć nawet na stronie internetowej polskiego Radia Wnet, które do marca 2024 r. miało również białoruską redakcję z większością odbiorców z białoruskiej diaspory w Polsce.
Tematyka NDK w Białorusi przed 2020 r. w równym stopniu interesowała i państwowe, i niezależne media. Po 2020 r. stan ten trudno potwierdzić, ponieważ z powodu represji ze strony państwa media niezależne znalazły się na emigracji i mają znacznie mniej możliwości tworzenia reportaży opisujących obrzędy, które odbywają się w kraju. Argumentami za utrzymywaniem się zainteresowania NDK w białoruskich mediach pozarządowych mogą być ponowne publikacje artykułów o obrzędach dorocznych z poprzednich lat, a także udostępnienia relacji blogerów.
Jedna z grup kolędniczych w Dawyd-Haradku fot. A. Leshkevich

Nie udało się znaleźć informacji o chodzeniu z kozą na Kujawach w portalach wp.pl i interia.pl. W portalu National Geographic Polska jedynym artykułem o kozie kujawskiej jest informacja o wpisie elementu NDK na krajową listę dziedzictwa niematerialnego. Co ciekawe, wzmiankowany artykuł znalazł się w dziale „Przyroda”. W portalu onet.pl, oprócz informacji o wpisie chodzenia z kozą na Kujawach na krajową listę dziedzictwa, dwukrotnie zamieszczano relacje z Korowodu Grup Zapustnych we Włocławku. Redakcja portalu Rzeczpospolita (rp.pl) publikuje informację o kozie kujawskiej tylko raz, w 2017 r., i z błędem: zapustników w tym materiale nazwano „kapustnikami”, z czego można wnioskować, że dziennikarz nie jest do końca zaznajomiony ze słowem „zapusty” i nie ma wiedzy na temat tego obrzędu. W „Gazecie Wyborczej” pisano o kujawskiej kozie tylko raz, na toruńskiej stronie regionalnej, i artykuł ten również dotyczy wpisu na krajową listę NDK.
Polskie Radio wyróżnia się zainteresowaniem tematami folklorystycznymi: na jego stronie znalazło się sporo materiałów o chodzeniu z kozą na Kujawach – w programie „Kiermasz pod Kogutkiem”, a także w relacjach Radiowego Centrum Kultury Ludowej. Nie zabrakło komunikatów o wpisaniu elementu na krajową listę NDK i rekonstrukcji wiejskiego chodzenia z kozą w Toruniu. Co do telewizji – ogólnopolskie oddziały TVP i TVN nie mają na swoich stronach internetowych opublikowanych materiałów o kozie kujawskiej, Polsat zamieścił relację z Korowodu we Włocławku w 2018 r. Relacje o chodzeniu z kozą widnieją na stronie regionalnego oddziału TVP3 Bydgoszcz, nie zabrakło tam również informacji o wpisie elementu na krajową listę NDK. Zwyczajem chodzenia z kozą na Kujawach najbardziej interesują się portale regionalne i lokalne, a także strony o specjalizacjach edukacyjnej i rolniczej. Dużą część materiałów prasowych stanowią relacje z Korowodu Grup Zapustnych we Włocławku albo ogłoszenia o nim. O dużej wartości kozy kujawskiej dla lokalnej społeczności świadczą komunikaty na stronach instytucji odwiedzanych przez grupy zapustne, na przykład urzędów miejskich albo gminnych.
Z dużą dozą prawdopodobieństwa zainteresowanie mediów regionalnych i lokalnych dziedzictwem swojej miejscowości jest zjawiskiem ogólnokrajowym: np. w Małopolsce entuzjazm mediów lokalnych wobec wpisu tradycji szopkarstwa w Krakowie na listę reprezentatywną NDK ludzkości UNESCO zauważyła Alicja Soćko-Mucha; według niej przez media lokalne nagłaśniane są też wyniki corocznego konkursu szopek. Wśród patronów medialnych brodaczy ze Sławatycz Katarzyna Smyk wymienia również głównie media regionalne i lokalne, a nie ogólnopolskie.
Białoruska prasa częściej niż polska zamieszcza relacje z obchodzenia świąt ludowych, zachowując przy tym charakter reportażowy. W Polsce materiały prasowe częściej nie mają zaznaczonych autorów (są podpisane w imieniu redakcji), podczas gdy w Białorusi taka sytuacja jest rzadkością. W polskiej prasie częściej publikowane są materiały muzealne i archiwalne, komentarze ekspertów, czego brakuje w mediach białoruskich, ale w tych drugich częściej oddawany jest głos depozytariuszom NDK. W białoruskich reportażach często wspomina się, że element NDK, o którym jest materiał, jest wpisany na krajową listę: mówią o tym depozytariusze NDK, eksperci, wzmiankują dziennikarze; udało się jednak znaleźć bardzo niewiele materiałów prasowych, gdzie wątek ten byłby najważniejszy. W Polsce zostało opublikowanych sporo materiałów prasowych o wpisie kujawskiej kozy na krajową listę NDK, jednak w reportażach o chodzeniu z kozą opublikowanych w okresie po wpisie ten fakt jest rzadko wzmiankowany. Uczestnicy badanych grup zapustnych często o nim nie wiedzą, jednak zauważają większe zainteresowanie badaczy i mediów w ostatnich latach (czyli po dokonaniu wpisu). W Białorusi również uwaga społeczeństwa względem elementu wzrastała po wpisaniu go na krajową listę NDK.
Porównanie materiałów dziennikarskich z relacjami w mediach społecznościowych i wnioski
Materiały w mediach w Białorusi i Polsce różnią się przede wszystkim tym, że polscy zapustnicy prezentują się w nich sami i poprzez innych Kujawian, a o kolędnikach w Dawyd- -Haradku piszą często przyjezdni dziennikarze i blogerzy. W przypadku promocji kozy kujawskiej media społecznościowe odgrywają większą rolę niż prasa, a w przypadku kolędowania koniki w Dawyd-Haradku rola prasy ciągle jest bardzo ważna. Główną różnicą między materiałami w prasie polskiej i białoruskiej jest to, że w Białorusi o elementach NDK często piszą popularne w całym kraju ogólnotematyczne portale internetowe albo strony, które specjalizują się w tematyce kulturowej, a w Polsce NDK interesuje raczej media regionalne i lokalne albo strony o specjalizacjach edukacyjnej i rolniczej. W Polsce temat wpisu elementu na krajową listę NDK interesuje i ogólnokrajowe, i lokalne media, jednak już po roku od wpisu informacje o obrzędzie wzmiankowane są bardzo rzadko, a na portalach ogólnokrajowych nie pojawiają się reportaże z chodzenia z kozą z kolejnych lat. W Białorusi temat wpisu na listę nie jest popularny w mediach, ale w reportażach z kolejnych lat ten wątek jest z dumą przytaczany. I w Białorusi, i w Polsce zainteresowanie mediów elementem wzrastało po wpisaniu go na krajową listę NDK.
Informacje o konikach zamieszczały portale skierowane do odbiorców w Mińsku i w białoruskiej diasporze w Polsce, co wyraźnie świadczy o docenianiu tego elementu NDK na poziomie ponadlokalnym. Tematyka NDK w Białorusi przed 2020 r. w równym stopniu interesowała i państwowe, i niezależne media. Po 2020 r. z powodu represji ze strony państwa większość redakcji niezależnych znalazła się na emigracji, ale zainteresowanie NDK jest nadal obecne w ich polityce redakcyjnej. W polskiej prasie częściej publikowane są materiały muzealne i archiwalne, komentarze ekspertów, czego brakuje w mediach białoruskich. W Polsce materiały prasowe częściej niż w Białorusi nie mają zaznaczonych autorów (są podpisane w imieniu redakcji).
O dużej wartości kozy kujawskiej w oczach lokalnej społeczności świadczą komunikaty na stronach instytucji odwiedzanych przez grupy zapustne i relacje odwiedzanych gospodarzy w mediach społecznościowych. Koniki w Dawyd-Haradku, na ile wiadomo autorce artykułu, obchodzą domy prywatne, ale nie docierają do instytucji. Relacje gospodarzy odwiedzanych przez kolędników w mediach społecznościowych są nieliczne, co świadczy raczej o niewielkiej popularności takich mediów w Białorusi aniżeli o mniejszym docenianiu własnego dziedzictwa. Mieszkańcy Dawyd-Haradka chętnie wypowiadają się o konikach w komentarzach dla mediów. Autorka nie spotkała wypowiedzi odwiedzanych gospodarzy w publikacjach dotyczących chodzenia z kozą. Wyniki analizy przykładów przekazu medialnego o chodzeniu z kozą na Kujawach i kolędowaniu koniki w Dawyd-Haradku wydają się reprezentatywne również dla innych świąt dorocznych i elementów z innych dziedzin NDK w Białorusi i Polsce.
Alena Leshkevich
Artykuł jest skróconą popularnonaukową polskojęzyczną wersją artykułu naukowego, opublikowanego w białoruskim czasopiśmie „Studia Białorutenistyczne” w 2024 r., który powstał w ramach stypendium Polskiego Komitetu ds. UNESCO, pod opieką naukową dr hab. Katarzyny Smyk, prof. UMCS w Katedrze Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego w Instytucie Nauk o Kulturze UMCS.
Bibliografia
A. Leshkevich, Od obrzędu do zabawy: przekształcenie kolędowania w czasie tradycyjnych świąt dorocznych w Białorusi i Polsce (na przykładzie kolędowania Koniki w Dawyd-Haradku i chodzenia z kozą na Kujawach), „Acta Albaruthenica” 2023, nr 23, s. 193–212.
K. Smyk, Działania na rzecz ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego na przykładzie obrzędu brodacze ze Sławatycz, „Łódzkie Studia Etnograficzne” 2016, t. 55, s. 110–139.
A. Soćko-Mucha, Od „tradycji” do „niematerialnego dziedzictwa”. Przykład szopkarstwa krakowskiego, „Perspektywy Kultury” 2023, nr 40 (1), s. 43–58.
Na przykładzie publikacji dotyczących chodzenia z kozą na Kujawach oraz kolędowania koniki w Dawyd-Haradku Alena Leshkevich przybliża czytelnikom obecność elementów z krajowych list niematerialnego dziedzictwa kulturowego w polskich i białoruskich mediach, dokonując porównania ilościowego oraz jakościowego badanych materiałów.