Lubelskie Powiśle

Powiśle Lubelskie to według Wikipedii: „region etnograficzny na wschodnim brzegu rzeki Wisły, należący do Lubelszczyzny. Znajduje się w środkowo-zachodniej części województwa lubelskiego”. Dzięki swemu położeniu obszar ten pozostawał pod wpływem Mazowsza, z którego mieszkańcy przejmowali niektóre elementy gwary i kultury. Janusz Kamocki, polski etnograf, miejscowych mieszkańców kwalifikował jako osobną podgrupę lublinian. W  Wilkowie w 1996 r. powstało Regionalne Towarzystwo Powiślan, które zajmuje się między innymi wydawaniem poświęconego regionowi pisma ,,Powiśle Lubelskie”.

Jerzy Frąk

Dzisiaj powędrujemy prawym brzegiem Wisły od północnej do południowej granicy województwa. Pomijając najlepiej znane miejscówki, zajrzymy do tych mniej popularnych.

Od Drachalicy do Gołębia

Pierwszymi miejscami wartymi odwiedzenia są dwie miejscowości leżące nad starorzeczem Wisły – Drachalica i Brzezice. Znajdują się tu malownicze jeziora przyrzeczne: Łacha, Drachalica i Błonie o łącznej powierzchni ok. 30 ha.

Polecam spacer między Wisłą i starorzeczami do pobliskiej Stężycy, w której warto spędzić więcej czasu. Dawniej miasto królewskie, obecnie zaś wieś leżąca między Wisłą a tzw. nadwiślanką. Jako osada targowa Stężyca wzmiankowana była już w XIII w. Istniał tu port obsługujący handel zbożem. W XV w. odbywały się tu procesy sądów szlacheckich – grodzkiego i ziemskiego. Od 12 maja do 4 czerwca 1575 r. Stężyca była głównym miejscem obrad sejmu stężyckiego, a w latach 1606–1607 znajdował się tu obóz rokoszan Zebrzydowskiego. Miejscowość utraciła prawa miejskie 24 grudnia 1869 r

Z zabytków znaleźć tu można dwa kościoły. Klasztorny kościół franciszkanów pw. Przemienienia Pańskiego z 1790 r. oraz starszy kościół pw. św. Marcina z 1434 r., wybudowany w stylu gotyckim, czasem zwanym gotykiem nadwiślańskim. Ten drugi po kilku przebudowach zyskał boczne kaplice i nowe portale. Świątynia została ostrzelana przez niemiecką artylerię 3 września 1944 r., o czym do dziś przypominają pociski w murach. Wnętrze zostało spalone, uratowano jedynie zakrystię. Kościół odbudowano, zdobyto nowe wyposażenie, w tym dwie rzeźby z wrocławskiej katedry. Znajduje się tu gmerk, czyli znak budowniczego, i dawne napisy wydrapane w cegłach. W okolicy można odwiedzić kompleks wypoczynkowo-rekreacyjny Wyspa Wisła i firmę JMP Flowers – polską stolicę kwiatów, w której znaleźć można m.in. 600 różnych odmian orchidei.

Opodal w widłach Wisły i Wieprza ulokował się Dęblin. To dawna wieś, w czasach zaborów zwana Iwanogrodem, od 1954 r. miasto. W latach 40. XIX w. powstała tutaj twierdza, która przetrwała do dzisiaj. Jednak tym, z czym miejscowość najsilniej się kojarzy, jest przeniesiona w 1927 r. z Grudziądza Oficerska Szkoła Lotnicza, słynna „Dęblińska Szkoła Orląt”, od 1929 r. Centrum Wyszkolenia Oficerów Lotnictwa, obecnie Wyższa Szkoła Oficerska Sił Powietrznych. W 2011 r. przy szkole powstało Muzeum Sił Powietrznych.

Jadąc dalej, mijamy wieś Matygi z Jeziorem Matyckim, kolejnym starorzeczem. Wieś Gołąb położona nieco dalej, między Wieprzem a Wisłą, znana jest z Muzeum Nietypowych Rowerów i Muzeum Pijaństwa. Wzmiankowana była już w XII w., znana z powieści Potop opisującej zwycięską bitwę z 19 lutego 1656 r. stoczoną przez wojska Stefana Czarnieckiego z wojskami szwedzkimi. Z kolei 16 października 1672 r. pod Gołębiem powołano konfederację gołąbską. To właśnie spod Gołębia ruszyła zwycięska kontrofensywa polska przeciwko Armii Czerwonej, znana jako „Cud nad Wisłą”. W centralnym miejscu wsi stoi zbudowany w latach 1628–1636 manierystyczny kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, św. Floriana i św. Katarzyny. Kościół jest budowlą obronną, między ścianami znajdują się korytarze, wyposażony jest też w strzelnice. Obok kościoła zbudowano w latach 1634–1642 kopię kaplicy loretańskiej.

Przez Puławy do Bochotnicy

Wyruszamy w dalszą wędrówkę. Mijamy Puławy będące jeszcze w XIX w. siedzibą Czartoryskich i, jadąc wzdłuż Płaskowyżu Nałęczowskiego, docieramy do Parchatki z Górą Trzech Krzyży i miejscem, gdzie najdalej na wschód sięga Wisła. Przed nami Bochotnica z pierwszą wzmianką z 1317 r., choć najdawniejsze ślady obecności człowieka datowane są na ok. 23 000 r. p.n.e. Prawdopodobnie po 1340 r. powstał tutaj gotycki zamek, którego ruiny górują nad wsią.

Z zamkiem łączą się dwie legendy. Jedna z nich głosi, że przebywała tu kochanka króla Kazimierza Wielkiego – Esterka, druga natomiast dotyczy Katarzyny Zbąskiej – rozbójniczki, która za zbrodnie skazana została na wieczne potępienie i jako duch pilnować ma swych skarbów. Bolesław Prus umieścił tutaj akcję noweli Antek. Niewątpliwą atrakcją jest Ścianka Pożaryskich, dawne wyrobisko po kopalni wapienia, obecnie siedlisko nietoperzy i chronione stanowisko przyrody nieożywionej (odciski, skamieliny). To w tych jaskiniach kręcone były sceny do filmu „Akademia Pana Kleksa”. Z takiego kamienia zakończono w 2017 r. budowę kościoła w większości sfinansowanego przez znanego reżysera Krzysztofa Zanussiego i jego żonę Elżbietę. Okolice Bochotnicy to najgęstsza sieć wąwozów w Europie. Tutaj na jeden kilometr kwadratowy terenu przypada 10 kilometrów wąwozów.

Jedziemy do Mięćmierza

Wieś, obecnie dzielnica Kazimierza Dolnego, położona nad samą Wisłą u podnóża Albrechtówki, jest żywym skansenem. Stoją tu drewniane chaty częściowo przeniesione z innych miejscowości z dachami krytymi strzechą. W centralnym punkcie stoi kryta gontowym daszkiem studnia. Po przeciwnej stronie niż Albrechtówka nad wiślaną skarpą stoi przeniesiony z Bałtowa koło Puław wiatrak kozłowy. Nad brzegiem rzeki można zobaczyć pomnik upamiętniający przybicie barki ze skarbami z Wawelu we wrześniu 1939 r. Opodal na wiślanej wyspie znajduje się rezerwat Krowia Wyspa. Zostawiamy żywy skansen za sobą i wędrujemy dalej do wsi Podgórz.

Niedaleko wsi znajduje się górujący nad rzeką Chodelką założony w 1991 r. rezerwat przyrody Skarpa Dobrska. Jej wysokość rośnie z wschodu na zachód. W najwyższym miejscu osiąga 85 metrów, nachylenie stoków wynosi ponad 40%, znajdują się tu również pionowe 10-metrowe stoki, co czyni to miejsce niezwykle malowniczym, ale zarazem groźnym. Rezerwat przecinają wąwozy do 40 metrów głębokości (jedne z najgłębszych w kraju). Piękno tego obszaru możemy poznać dzięki ścieżce przyrodniczej o długości 6,5 kilometra. Jest to jeden z najpiękniejszych punktów widokowych w Polsce. Znajdowało się tu też wczesnośredniowieczne grodzisko, jedno z czterech znanych znajdujących się w dolinie Chodelki. Pozostałe to Kłodnica, Żmijowiska i Chodlik.

Wędrując dalej, odwiedzimy Wilków, o którym głośno było w czasie powodzi, gdy został zalany przez wody Wisły. Na przykościelnej dzwonnicy zaznaczono poziom wody powodziowej. Sam Wilków to dawna wieś szlachecka położona w Małopolskim Przełomie Wisły. Pierwsza wzmianka dotycząca parafii pochodzi z 1326 r. Właściciel Wilkowa, Wojciech Głuski, w 1626 r. ufundował nowy murowany kościół pw. św. Floriana i św. Urszuli, który był wielokrotnie przebudowywany. Obok dzwonnicy w 1918 r. zbudowano plebanię

Zachował się też zabytkowy budynek remizy strażackiej z 1915 r. Jej kopia zbudowana została w Muzeum Wsi Lubelskiej. Jadąc w stronę Zagłoby, warto odwiedzić leżące w pobliżu Kłodnicy wczesnośredniowieczne grodzisko. Jest to jeden z czterech słowiańskich grodów w Kotlinie Chodelskiej. Badania pozwoliły ustalić wiek grodziska na IX–X w. Niedaleko znajduje się kolejne grodzisko – Żmijowiska – funkcjonujące w wiekach IX–XI.

Od Zagłoby do Piotrawina

Wracamy na trasę. Zagłoba do końca XIX w. nazywała się Dratowem. Jej obecna nazwa pochodzi od cukrowni z 1923 r. Dzisiaj na jej terenie funkcjonują zakłady przetwórstwa owocowo-warzywnego. Jest tutaj zabytkowy kościół pw. Matki Bożej Królowej Polski o ciekawej bryle, który budowano w latach 1925–1938. Jadąc dalej, mijamy szlachecką wieś Wrzelów notowaną już w 1409 r. Kolejna miejscowość, Kępa Solecka, do województwa lubelskiego została przyłączona dopiero 1 stycznia 2005 r. Wcześniej znajdowała się w województwie mazowieckim. Tuż obok przy wiślanym moście leży notowana w XV w. królewska wieś Kamień. Po istniejącym tu eklektycznym dworze do dzisiaj pozostała tylko wieża.

Przed nami znana wieś Piotrawin wzmiankowana już w 1250 r. W 1310 r. król Łokietek jako ofiarę dla św. Stanisława przekazał wieś kapitule krakowskiej, której własnością była do 1865 r. Piotrawin związany był z kultem św. Stanisława, biskupa. To znany średniowieczny ośrodek pielgrzymkowy. W 1079 r. św. Stanisław dokonał tu cudu wskrzeszenia w dwa lata po śmierci rycerza Piotra Strzemieńczyka. Miał on zaświadczyć o legalności zakupu wsi przez biskupa Stanisława, którą kwestionowali dziedzice. Mimo przychylności króla Bolesława Śmiałego spadkobiercy musieli uznać transakcję za prawidłową. Na pamiątkę tych wydarzeń biskup krakowski Zbigniew Oleśnicki w latach 1440–1441 wybudował gotycki kościół pw. św. Tomasza Apostoła i św. Stanisława Biskupa Męczennika jako sanktuarium św. Stanisława. Wśród wielu ciekawych zabytków w kościele znajduje się też kapa, w której, według tradycji, biskup Stanisław wskrzesił Piotra. Nad grobem wskrzeszonego w latach 1440–1441, również z fundacji Oleśnickiego, wzniesiono gotycką kaplicę. Oprócz zabytkowych dzwonnicy i plebanii jest tu również dawny pałacyk biskupów krakowskich, obecnie hotel (Pałac Piotrawin).

Zaraz za Piotrawinem, między szosą a Wisłą, rozciąga się nieczynny już kamieniołom Kaliszany-Kolonia. Z długością ok. 1 kilometra i wysokością ponad 40 metrów, był jednym z największych kamieniołomów nad Wisłą. Wydobywano tu wapień i opokę kredową. Oprócz odkrytych skał ery mezozoicznej można znaleźć tam także odciski i skamieliny makrofauny (m.in. głowonogów, małży czy jeżowców). Miejsce to jest też jednym z najpiękniejszym punktów widokowych Małopolskiego Przełomu Wisły, z którego rozciąga się widok aż do Gór Świętokrzyskich.

Od Józefowa do Rybitw

Mijając sady i chmielniki, wjeżdżamy do Józefowa nad Wisłą. Już na początku wita nas zespół pałacowo-parkowy hrabiów Roztworowskich z XIX w. W 1687 r. na gruntach wsi Kolczyn kasztelan krakowski Andrzej Potocki na prawie magdeburskim lokuje miasto Józefów, nazwane tak od imienia jednego z synów. Wiek XVIII to czas największego rozwoju miasta leżącego przy wiślanej przeprawie i trakcie wrocławskim. Miasto miało trzy murowane bramy: Lubelską, Zamojską i Chruślańską. Z przywilejów zapewniających równouprawnienie osiedlającym się tutaj przedstawicielom różnych narodowości chętnie korzystali Żydzi, którzy już pod koniec XVIII w. stanowili większość mieszkańców. Na skutek represji po powstaniu styczniowym w 1870 r. Józefów stracił prawa miejskie. Obie wojny światowe zniszczyły prawie całe miasteczko. Po II wojnie światowej z miasta zniknęła ludność żydowska. Wieś powoli dźwigała się po zniszczeniach wojennych. Najpierw została siedzibą gromady, a od 1973 r. gminy. Na prośbę mieszkańców 1 stycznia 2004 r. nastąpiła zmiana nazwy na Józefów nad Wisłą, a 1 stycznia 2018 r. miejscowość odzyskała prawa miejskie. W ,,radosnych” latach PRL-u władze wiosną organizowały tu Święto Kwitnących Sadów. Do naszych czasów zachował się zabytkowy układ miejski. Ponadto z zabytków jest barokowy kościół pw. Bożego Ciała z 1730 r., dwupiętrowy klasztor bernardynów wybudowany w tym samym roku, dzwonnica z 1787 r., a po żydowskich mieszkańcach pozostał dom modlitwy z końca XIX  w., obecnie we władaniu Ochotniczej Straży Pożarnej, i cmentarz żydowski (kirkut) z końca XVII w.

Warto na chwilę zajrzeć do pobliskiej XVI-wiecznej wsi szlacheckiej Rybitwy. Wznosi się tutaj późnorenesansowy kościół pw. Wszystkich Świętych z 1613 r. Mury kościoła wyposażone zostały w otwory strzelnicze, co świadczy o tym, że świątynia była obiektem obronnym, podobnie jak ta w Gołębiu.

Od Basonii do Annopola

Kolejna leżąca na naszej trasie wieś – Basonia – słynęła dawniej z tradycji szkutniczych. Budowano tu krypy do przewozu bydła przez Wisłę. Fundacja Ja Wisła w 2008 r., przywracając dawne tradycje, wybudowała taką krypę. W pobliżu wsi odkopano bursztynowy skarb z V w. składający się z ok. 200 kilogramów surowca i 30 kilogramów paciorków. Pozostawiamy drogocenności w Basonii i ruszamy dalej. W Świeciechowie Dużym, przy wybudowanym w latach 70. XX w. kościele pw. Świętego Jana Chrzciciela, znajduje się jedna z najliczniejszych parafii polskokatolickich w Polsce, licząca ok. tysiąca wiernych. W leżącym po sąsiedzku Świeciechowie Poduchownym możemy zobaczyć wybudowany w 1764 r. i odbudowany po wojennych zniszczeniach murowany kościół pw. św. Małgorzaty.

Annopol to ostatnie miasteczko na naszym szlaku. Założone na gruntach wsi Rachów, znanej już w XV w., było własnością różnych rodów szlacheckich. Powstał tu port rzeczny, który przyczynił się do rozwoju miejscowości. W 1761 r. Antoni Jabłonowski, ówczesny właściciel, nadał miastu na cześć swojej żony nową nazwę – Annopol. Na stałe nazwa miasta przyjęła się w 1827 r. Annopol utracił prawa miejskie po rozbiorach, 13 stycznia 1870 r. W 1914 r. przeprawiały się tędy oddziały Legionów Polskich, które 23 sierpnia stoczyły bitwę z Rosjanami. Na pamiątkę tego wydarzenia na rynku ustawiono pomnik marszałka Piłsudskiego

Od XVII w. miejscowość zasiedlali Żydzi. Stopniowo ich społeczność powiększała się, by w 1921 r. stanowić prawie 79% mieszkańców miasta. Głównym zajęciem Żydów był handel, zwłaszcza zbożem i bydłem. Po wybuchu II wojny światowej przybyło tutaj wielu Żydów z innych stron Polski. Od wiosny 1940 r. istniało tu getto, które 15 października zaczęto likwidować. Były dwie synagogi i dwa kirkuty. Do naszych czasów z tych obiektów przetrwał tylko nowy kirkut z 20 macewami – jedyna pamiątka po tej społeczności

We wrześniu 1939 r. w miejscowości toczyła walki Warszawska Brygada Pancerno-Motorowa pod zwierzchnictwem pułkownika Roweckiego, późniejszego dowódcy Armii Krajowej. 30 lipca 1944 r. w rejonie Annopola Wisłę forsowały wojska Armii Czerwonej, zdobyły ważny przyczółek po drugiej stronie rzeki, zwany przyczółkiem baranowsko-sandomierskim. W pobliskiej Opoczce Małej znajduje się cmentarz radzieckich żołnierzy.

1 stycznia 1996 r. Annopol ponownie został miastem. Z zabytków możemy zobaczyć kilka starych kamieniczek z początku XX w., gorzelnię z 1909 r., spichlerz z przełomu XIX i XX w., ośmiorak z drugiej połowy XIX w., murowany kościół pw. św. Joachima i św. Anny i stary drewniany kościół pw. św. po Powiślu i Małopolskim Przełomie Wisły. Sam przełom zaczyna się w okolicach Zawichostu, a kończy w okolicach Puław. Jest to wydłużona dolina mająca ok. 70 kilometrów długości, 1,5–3 kilometrów szerokości, ze stromymi stokami osiągającymi 60–70 metrów wysokości. W jego skład wchodzą dwa Obszary Natura 2000: „Małopolski Przełom Wisły” i „Przełom Wisły w Małopolsce”.

Inne miejsca

Można udać się jeszcze dalej wzdłuż Wisły, do granicy województwa. Po drodze warto wówczas odwiedzić jeszcze miejscowości: Opokę Dużą z pomnikiem rodziny uhonorowanej tytułem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata; Janiszów z historią obozu pracy dla Żydów i akcji partyzantów; Kosin z wczesnośredniowiecznym grodziskiem. Można także skorzystać z położonej w pobliżu przeprawy promowej do Zawichostu. Warto odwiedzić również Borów, ostatnią miejscowość położoną przed granicą województwa, z zabytkowym drewnianym kościołem, silnym ośrodkiem Narodowych Sił Zbrojnych i miejscem najprawdopodobniej najbardziej brutalnej pacyfikacji w Polsce

Starałem się przedstawić te mniej znane lub całkiem nieznane miejscowości, które są warte odwiedzenia. Na całej trasie czekają piękne widoki zwłaszcza na dolinę królowej naszych rzek, zachęcające do fotografowania i podziwiania.

Jerzy Frąk

 

Skrót artykułu: 

Powiśle Lubelszczyzny to według Wikipedii: "region etnograficzny na wschodnim brzegu Wisły, należący do Lubelszczyzny. Znajduje się w środkowo-zachodniej części województwa Lubelskiego". Dzięki swemu położeniu obszar ten pozostawał pod wpływem Mazowsza, z któego mieszkańcy p-rzejmowali niektóew elementy gwary i kultury. Janusz Kamocki, polski etnograf, miejscowych mieszkańców kwalifikował jako osobną podgrupę lublinian. W Wilkowie w 1996 r. powstało Regionalne Towarzystwo Powiślan, które zajmuje się między innymi wydawaniem poświęconego regionowi pisma "Powiśle Lubelskie".

 

Na zdjęciu: Stężyca, kościół pw. św. Marcina, fot. J. Frąk

Autor: 
Dział: 

Dodaj komentarz!