Dwadzieścia lat na scenie

Tara Fuki

fot. Z. Bonisch

Dwie kruche kobiety, posiadaczki dwóch aksamitnych głosów i dwóch pięknie brzmiących wiolonczel oraz delikatnej i intymnej muzyki – tak w skrócie można opisać duet Tara Fuki, który kilkakrotnie pojawiał się na polskich scenach. Jest to niezwykłe zjawisko nie tylko na czeskiej scenie muzycznej. Choć duet gra muzykę spoza mainstreamu i śpiewa po polsku dzięki polskim korzeniom artystek, to odniósł wiele sukcesów i stał się ikoną sceny alternatywnej. Ponadto Tara Fuki to jeden z najbardziej utytułowanych za granicą czeskich zespołów w nowym tysiącleciu.

Tara Fuki pojawiły się na czeskiej scenie muzycznej jesienią 2000 roku. Duet tworzą śpiewające głównie po polsku wiolonczelistki – Andrea Konstankiewicz i Dorota Barová, regularnie umieszczające na swoich płytach teksty Krzysztofa Kamila Baczyńskiego. „Z wierszy Baczyńskiego korzystamy od samego początku. Mają wspaniałą poetykę i siłę. Bardzo inspirujące jest pisanie muzyki na podstawie pięknej poezji, prowadzi Cię sama” – wyjaśnia Dorota. Zespół od początku swojego istnienia święcił koncertowe triumfy na całym świecie – w Europie (m.in. w Polsce), Ameryce Środkowej czy Egipcie. Od 2005 do 2007 roku Tara Fuki grały we Francji dziecięcy spektakl „Kapka”. Za swoją muzykę otrzymały nagrodę Czeskiej Akademii Muzycznej w kategoriach Alternative Music – World Music i Discovery of the Year w 2001 roku oraz w kategorii World Music w 2007 roku. W tym samym roku wystąpiły jako pierwszy czeski zespół na prestiżowych międzynarodowych targach muzycznych WOMEX w Sewilli. Duet otrzymał Nagrodę Ekspertów na 2. Festiwalu Czech Music Crossroads Show 2015. W ciągu dwudziestu lat swojego występowania Tara Fuki wydały pięć albumów („Piosenki do snu”, „Kapka”, „Auris”, „Sens” i „Winna”) w wytwórni Indies Scope, a w 2015 roku ukazała się składanka „The Best of Tara Fuki”. Szósty album „Motyle” ukaże się jesienią 2020 roku.
Tara Fuki przygotowują się teraz do świętowania dwudziestolecia swojego funkcjonowania na scenie muzycznej. W tym czasie pokazały, że ich piosenki są nie tylko delikatne i intymne. Są także pełne mocy. Muzyka tego duetu jest całkowicie oryginalna, delikatna i niezwykle wyrazista. Wzbogacona o różne style muzyczne wyraża oryginalne piękno kobiecego wnętrza. Piosenki tych artystek tworzą delikatną sieć tonów, która może zmienić się w niebezpieczną pułapkę. I możemy być pewni, że będzie to nadchodzący album „Motyle”, który zespół wyda na początku listopada. Warto wspomnieć, że samo nagranie było poważnie zagrożone z powodu obecnej sytuacji epidemicznej. Andrea już na stałe mieszka we Francji i, jak przyznaje, miejsce zamieszkania stanowi teraz poważną komplikację przy planowaniu: „Nikt nie wie, jakie będą środki zapobiegawcze. Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że w rzeczywistości jesteśmy międzynarodowym zespołem zależnym od otwartych granic i linii lotniczych. Płyta pierwotnie miała być nagrana w marcu, ale moja trzymiesięczna kwarantanna we Francji spowodowała, że album powstał w lipcu. Cały czas przesuwali mi loty. Będziemy szczęśliwe, jeśli uda nam się świętować wspólne dwadzieścia lat tak, jak zaplanowałyśmy”.
Pierwszy wydany singiel jest śpiewany w języku czeskim i został zatytułowany „Kdyby”, ale zgodnie z zapewnieniami artystek kapela na płycie w dużej mierze pozostaje przy swoim „ojczystym” języku – polskim.

Hanka Podhorska

Skrót artykułu: 

Dwie kruche kobiety, posiadaczki dwóch aksamitnych głosów i dwóch pięknie brzmiących wiolonczel oraz delikatnej i intymnej muzyki – tak w skrócie można opisać duet Tara Fuki, który kilkakrotnie pojawiał się na polskich scenach. Jest to niezwykłe zjawisko nie tylko na czeskiej scenie muzycznej. Choć duet gra muzykę spoza mainstreamu i śpiewa po polsku dzięki polskim korzeniom artystek, to odniósł wiele sukcesów i stał się ikoną sceny alternatywnej. Ponadto Tara Fuki to jeden z najbardziej utytułowanych za granicą czeskich zespołów w nowym tysiącleciu.

fot. Z. Bonisch

Dział: 

Dodaj komentarz!