Czym zajmują się tradycyjni rzemieślnicy?

Krzysztof Zawacki, Aleksandra Zawacka, Ewa Skowysz-Mucha, Roman Guzek, Włodzimierz Ciszek, Paweł Piechowski

Czym się zajmuję? To długa historia. Tworzę rzeźby w drewnie – najczęściej w lipie, ale zdarzają się też prace z brzozy, sosny, a nawet z wierzby. Używam naturalnego drewna, bez polichromii. W moich pracach staram się wydobyć to, co natura ma najpiękniejszego. Rzeźbieniem zajmuję się od około 40 lat. Wcześniej interesowałem się innymi formami sztuki – trochę rysowałem, trochę malowałem. Ale wszystko zaczęło się od prezentu: żona kupiła mi trzy dłutka. Trzeba przyznać, że to ona mnie do tego zmotywowała. To właśnie ona „wymogła” na mnie, żebym spróbował rzeźbić. I tak się zaczęło.

Krzysztof Zawacki - Mieszkaniec Wichrowic, rzeźbiarz ludowy z kujawskiego oddziału Stowarzyszenia Twórców Ludowych. Od lat 80. XX wieku tworzy prace o tematyce sakralnej, świeckiej i historycznej w naturalnym drewnie. Uczestnik wielu konkursów i targów, m.in. w Kazimierzu Dolnym i Lublinie, nagrodzony przez Wojewodę Kujawsko-Pomorskiego w 2021 roku.

 

Zajmuję się papieroplastyką i zdobnictwem wnętrz. Próbuję też pisać – może nie tak pięknie jak poeci, którzy byli przede mną, tacy jak mój ukochany ksiądz Jan Twardowski czy Władysław Broniewski – ale próbuję.  Kocham kwiaty. Dla mnie najpiękniejsze są te, na których siadają pszczoły– maki, chabry, kaczeńce, malwy. Staram się odtwarzać naturę. Nie korzystam z książek ani z internetu – moimi narzędziami są oko, palec i wyobraźnia. Natura to najlepszy nauczyciel, bo sama podpowiada formy i kolory. Kwiatami zajmuję się od szkoły podstawowej. Nieładnie się przyznać, ale wycinałam wtedy już kwiatuszki z okładek – kiedyś zeszyty i książki owinęło się tapetą albo papierem. Potem, razem z mężem, byliśmy rolnikami. Wracając z pola, patrzyłam na przydrożne kwiaty – tu chaberek, tam mak. To mnie zainspirowało. Tworzę je od lat 80. czy 90.XX wieku. Dziś staram się zachęcać także innych do udziału w konkursach i przeglądach.Mam satysfakcję, że jesteśmy wyróżnieni przez Boga – że dostaliśmy talent. I przez ludzi – skoro ktoś coś od nas kupi, a potem mówi: „To mam od tej pani”,to daje ogromną radość. Lubię to robić.Uwielbiam też książki – prawdziwe, papierowe, z szeleszczącymi kartkami,nieprzeznaczone do słuchania. Jak to się mówi: jestem człowiekiem starej daty.

Aleksandra Zawacka - Mieszkanka Wichrowic, członkini Stowarzyszenia Twórców Ludowych od 2007 roku, od 25 lat zajmuje się plastyką zdobniczą. Jej twórczość, inspirowana wiejskim otoczeniem i przyrodą, oparta jest na tradycyjnym wzornictwie kujawskim. Prace Aleksandry Zawackiej wyróżniają się dbałością o detale i wyrazistą kolorystyką.

 

Pisankarstwem zajmuję się od dzieciństwa – dziś mam już 77 lat, więc towarzyszy mi ono przez całe życie. Nauczyłam się tej sztuki od mojej mamy. Zaczynałam od rozdmuchiwania węgielków – kiedyś nie było elektrycznych podgrzewaczy, dlatego wosk do pisania pisanek rozgrzewało się w porcelanowych kubeczkach ustawionych na rozżarzonym węglu drzewnym.Moim zadaniem było pilnowanie,by węgielki były stale gorące. Mama nie pozwalała mi od razu pisać na jajkach, bo były drogie – a dziecko raczej coś zepsuje, niż zrobi. Kiedy jednak któreś jajko się stłukło, próbowałam na skorupkach – i tak się nauczyłam. Nasza lokalna metoda nazywa się techniką batiku szpilkowego – polega na nanoszeniu rozgrzanego wosku na skorupkę jajka przy pomocy zwykłej krawieckiej szpileczki z metalową główką. Jedno zanurzenie szpilki to jedno pociągnięcie, bo wosk szybko się kończy. Charakterystycznym elementem wzornictwa jest tzw. rozciągnięta łezka – w zależności od ich układu powstają wzory przypominające gwiazdki, palemki, pajęczynki, kłosy czy kwiatuszki. Inspirujemy się naturą – mieszkamy w otulinie Biebrzańskiego Parku Narodowego, skąd nasze babcie, prababcie i mamy czerpały motywy. My tę tradycję kontynuujemy. Choć przez lata pisałam pisanki dla siebie i znajomych, to od 1980 roku,po powrocie do Lipska, zaczęłam zajmować się tym profesjonalnie. Dołączyłam do Koła Twórców Ludowych i zaczęłam działać bardziej aktywnie – także komercyjnie. Zostałem Wiceprezesem oddziału suwalskiego. W 2007 roku, dzięki wsparciu Fundacji Wspomagania Wsi, założyłam Muzeum Lipskiej Pisanki – odpowiedź na liczne głosy turystów i dziennikarzy,którzy dziwili się, że w mediach pisze się o lipskich pisankach, a na miejscu trudno je zobaczyć. Muzeum okazało się strzałem w dziesiątkę – odwiedzający zostawili wiele ciepłych słów w kronikach. Dzięki współpracy z Urzędem Marszałkowskim w Białymstoku mogłam zakupić pisanki twórców z różnych regionów Polski – dziś mam niewielką, choć reprezentatywną kolekcję pisanek z całego kraju, uzupełniana sukcesywnie w miarę dostępnych środków z projektów. Nam wszystkim zależy, by ta tradycja nie zaginęła. Dlatego przez dwa lata prowadziłam warsztaty w ramach programu „Mistrz Tradycji” na zlecenie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Ewa Skowysz-Mucha -Utalentowana pisankarka wykonująca pisanki metodą batikową. Mieszka w Lipsku w województwie podlaskim.

 

Mieszkam na wsi w Brzozowie pod Węgorzewem,choć pochodzę z Warszawy. Na Mazurach żyję już od 30 lat– zostawiłem stolicę, żeby zająć się wyplataniem koszy, bo to moja pasja i sposób na życie.Uwielbiam naturę, a w naszym regionie rośnie aż około 20 gatunków wikliny – wszystkie z rodziny wierzbowatych. Wierzbę trzeba ścinać co roku, bo późniejsze odrosty nie nadają się do pracy. Materiału jest więc dużo, a wykonanie jednego średniego, prostego koszyka zajmuje mi około czterech godzin pracy.

Roman Guzek - Mieszkaniec Węgorzewa. Plecionkarstwem zajmuje się od 1995 roku, tworząc kosze z naturalnej wikliny, różnych gatunków wierzby i derenia. Jest członkiem Stowarzyszenia Twórców Ludowych, a jego prace cechuje solidność i wierność tradycyjnym formom.

 

Zajmuję się rękodziełem ludowym, a dokładnie tworzeniem zabawek ludowych z drewna – takich, jakie kiedyś robiło się na wsiach. Tego rodzaju zabawek jest naprawdę dużo. Wykonuję kilka typów koników: na biegunach,na kółkach, w różnych rozmiarach– od małych po duże. Tworzę też bryczki z końmi, wózki drabiniaste, kołyski, taczki. Wszystko robię własnoręcznie, chociaż czasami pomaga mi żona. Zabawkarstwem zajmuję się jużod około 40 lat, a może i dłużej. To rodzinna tradycja – mój ojciec był rzeźbiarzem i zabawkarzem, więc można powiedzieć, że wyrosłem w tym świecie. Od niego przejąłem zarówno umiejętności, jak i zamiłowanie do tworzenia drewnianych zabawek. Poza tym, że je tworzę,sam również rzeźbię inne rzeczy –to wszystko się ze sobą łączy i uzu-pełnia. Praca w drewnie sprawia mi wielką radość, a satysfakcja z tego,że kontynuuję coś, co zaczęło się w mojej rodzinie wiele lat temu, jest dla mnie ogromna.

Włodzimierz Ciszek - Mieszkaniec Ostojowa w województwie świętokrzyskim, kontynuator rodzinnej tradycji zabawkarstwa ludowego, którą przejął od ojca, znanego rzeźbiarza, Stanisława Ciszka. Tworzy klasyczne drewniane zabawki, za które wielokrotnie nagradzano go na targach i konkursach, a jego prace znajdują się w muzeach w Kielcach i całej Polsce.

 

W naszej rodzinie już czwarte pokolenie kontynuuje tradycję garncarstwa – mamy ponad 200 lat nieprzerwanej historii. Od maleńkości pomagało się przy pracy:czasem była to zabawa,czasem nauka, a z czasem przerodziło się to w zawodowe rzemiosło. Mam pięknie zbudowany warsztat,w którym przyjmuję grupy, prowadzę warsztaty i wycieczki. Uczę toczenia na kole, wypału, szkliwienia i impregnacji. U nas, w Czarnej Wsi Kościelnej, robimy charakterystyczną siwą ceramikę – to ponad 200 lat lokalnej tradycji. Wykonuję tradycyjne naczynia wypalane według dawnych metod.

Paweł Piechowski -  Mieszkaniec Czarnej Wsi Kościelnej na Podlasiu, garncarz. Prowadzi własną pracownię na Szlaku Rękodzieła Ludowego, specjalizując się w ceramice siwej, biskwitowej i brązowej. Laureat wielu wyróżnień, w tym stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, garncarstwo uczynił swoją pasją i sposobem na życie.

 

Redakcja na stronie Julia Wolny, studentka e-edytorstwa i technik redakcyjnych.

 

 

Skrót artykułu: 

Czym zajmują się tradycyjni rzemieślnicy? W sondzie udział wzięli: Krzysztof Zawacki, Aleksandra Zawacka, Ewa Skowysz-Mucha, Roman Guzek, Włodzimierz Ciszek, Paweł Piechowski.

Dział: 

Dodaj komentarz!